sobota, 30 marca 2013

Radosnych !!!

Miało nie być już o pogodzie ale zaryzykuje i pożyczę Wam wszystkim mimo wszystko pogodnych , kolorowych , spokojnych, radosnych świąt. Jak widać nie wszystko mi na te święta się udało tak jakbym chciała (jeden biszkopt padł mi chyba pierwszy raz w życiu, piernik popękał )ale  nie to jest przecież najważniejsze. Dziękuję wszystkim za miłe życzenia i obiecuję ,że pozaglądam i do Was , gdy tylko czas na to pozwoli. W tym roku nie poszalałam z dekoracjami. Nawet wianka wielkanocnego brak. Wspomogła mnie trochę  Aga  dekupażowymi różanymi jajami. Wielkie dzięki  Aguś. Miejcie po prostu fajny czas i spędzajcie go tak jak lubicie najbardziej. ALLELUJA!!!!





wtorek, 26 marca 2013

optymistycznie


Nie wiem kochane jak tam u Was , ale u mnie spokojnie można już biegać po tarasie na bosaka. To nie są ślady Yeti zapewniam , lecz moje prywatne .


Pięknie na biało kwitnie też mirabelka tylko jakoś nic nie chce tego kwiecia zapylać.


Lilak też na biało choć zwykle kwitł na fioletowo. Widocznie się wyrodził.

Na kwitnącej (a jakże ) na biało sośnie wykluły się  żółte ( o dziwo ,że nie białe ) kurczaczki.
Gęsi normalnie białe sfrunęły na stół.
No ja wiem ,że te bazie mogą dziwić .No bo świat dziwny jest . Jednak zakwitły.

wynik losowania

1. Kasia Bellingham
2. zpotrzebywnętrza
3.La Vie est belle ija też
4.GAJA
5.Avrea
6. Artambrozja
7.Agnieszka(włoskie słońce)
8. malgotosca
9. Doranma
10.Megi Moher
11. mamaolgi
12.vivi22
13. Anonimowy Mariola
14. Ondrasza
15. agatab
16. Aga2201
17. Iwona- ona ma siłę
18.dogorynogami
19.Aleksandra Żurek
20. Elusia
21. Jasna 8
22.Zapach piwonii
23. jagodaj
24. Ataboh
25. Tupaja
26.Anonimowy tula
27. Paulina L
28. magda
29. pracownia garderoba
30. Jo
31. Ania
32. Anonimowy Blanka
33. Anonimowy kornik5
34. grazyna
35. Galeria Zosi
36. Iza_Jasminum
37. Ivrona
38.jagnieszka
39.scraperka
40..Miłka
41. Wiola N
42. Anonimowy Iwona
43.Patti
44.Elle
45. HANNAH
46.Nela
47. iga
48.Kasik
49. Sunsette
50. bustani
51.Aluchabubucha
52. Talibra
53. Mamamisia
54. Anonimowy pingwiny
55. mamiszcze
56. Bramasole
57. zoelnik hani
58. vintage atelier
59. Katarzyna
60. VisiToscana
61. Motylek
62. sosnowygaik
63. Dom Rozalii
64. Agnieszka(to co mam)
65. entomka
66.Terenia
67. kawusiowa 5
68. kwiat79
69. anka91
70. Ewelina J-K
71.zosienka
72. raeszka
73.Gosia
74.mrumru

Skorzystałam z Randoma  ale niestety nie potrafię wkleić wyniku bo mi jakiś błąd wyskakuje. w każdym razie wygrał numer 24 i musicie mi wierzyć na słowo, ze jeszcze nie wiem kto to jest. Listę osób, które wzięły udział w losowaniu mam powyżej ale numerek 24 jest  dla mnie niewidoczny. Zaraz publikuję posta i wtedy też sama się dowiem. Jestem bardzo ciekawa ale wytrzymuję. :-) . Dziękuję wszystkim za życzenia i gratulacje i zachwyty i za udział w zabawie. Polecam się na przyszłość.

poniedziałek, 25 marca 2013

Zimo idź sobie tam

Zupełnie już nie wiem jak do tej zimy podejść. A może pokazać  jej drogowskaz ,żeby sobie poszła tam , gdzie krajobrazowi z nią do twarzy i gdzie ludzie żyją dzięki temu ,ze ona jest. Niech sobie będzie na trzech tysiącach metrów nad poziomem morza nawet i w lipcu. Co mi tam. Jak będą upały to na pewno zatęsknimy i być może nawet wyruszymy na poszukiwanie ochłody ale póki co niech sobie idzie . No już!!!! A sio!!!!!Arrivederci bella.






















Pejo Fonti to maleńka miejscowość o statucie "Zdroju" ,położona w Trydencie w dolinie Val di Pejo , która jest przedłużeniem Val di Sole. Jeździmy tam corocznie na narty od dość długiego już czasu.Stoki są dobrze przygotowane i bezpieczne.Ostatnio otwarto wyciąg na 3000 metrów. Jeśli ktoś ma ochotę na bardziej ekstremalne trasy to całkiem niedaleko jest ich mnóstwo. Miejscowość jest urokliwa bo mała i można się tam czuć jak u siebie , zwłaszcza gdy jest się tam często.Latem też jest co robić , bo samych nordikłokingowych szlaków jest bardzo dużo. Powietrze krystalicznie czyste, ludzi mało, termy, woda źródlana , bardzo sympatyczni włoscy górale , którzy świetnie już dają sobie radę z polszczyzną . Pejo Paese to wioska położona wyżej od Fonti i dalej już nie ma nic tylko dziekie góry. Żyje sobie swoim bardzo spokojnym życiem.(zdjecia są z Pejo Paese). Mieszkańcy głównie zatrudnieni w uzdrowisku i na wyciągach.Niekiedy śniegu nie ma zbyt wiele ale przeżyłam tam też największe opady  stulecia. Trzeba było się ewakuować. Myślę,że mieszkańcy nie obrażą się jak pożyczę im jeszcze trochę zimy. W sumie śnieg to ich źródło utrzymania. Żal mi tylko tych koni , owiec i kóz bo one pewnie też chciałyby na zieloną trawkę tak jak ja.

niedziela, 24 marca 2013

Siejemy

Nie wiem czy ktoś się przejmuje takimi rzeczami jak wpływ faz księżyca na rozwój roślin ? Już pisałam o tym w ubiegłym roku ,że dla mnie kalendarz biodynamiczny to fajny organizator pracy ogródkowej i kiedy to możliwe staram się z niego korzystać. Piszę , kiedy możliwe ,no bo od ubiegłego wtorku mam wyznaczone przez księżyc "dni siewu" ale marchewki w śnieg wysiewać nie sposób. Można za to to , co można do skrzynek. A do skrzynek za dużo też nie można , no bo gdzieś to trzeba trzymać a szklarni jak nie było tak nie ma. Na pierwszy ogień poszła bazylia .Zwykle kupowałam sadzonki ale tym razem będę miała biodynamiczne . Nasionka już wykiełkowały i takie pyciuńkie ale cieszą oko jakby to co najmniej zielona łąka była w maju. Od piątku natomiast mamy "dni owocu " czyli najlepszy okres do wysiewu pomidorów i papryczki. Ja zrobiłam to wczoraj w asyście dk Mruczka i bandy.Gdyby ktoś chciał mieć od samego początku biodynamiczne pomidory , to niech zasieje je jeszcze  dziś(  o zgrozo w Niedzielę Palmową) do godziny 17. Potem jest już czas korzenia :-). W tym miesiącu jeszcze tylko w Wielką Niedzielę mamy czas na owoce niby od 5 do 24 z zastrzeżeniem ,że "do południa nie pracujemy w ogrodzie ". W kwietniu "okres siewu " zaczyna się dopiero w połowie miesiąca. Mam nadzieję ,że wtedy już będą warunki na wysiew marchewki i innych.










"Nasienna straż"

środa, 20 marca 2013

Przeskok

 To nie są zdjęcia archiwalne. Dziś jak mnie tu nie było to byłam tam właśnie. Miejsce już kiedyś przeze mnie polecane :  Ogród Łobzów. Lubię tam zaglądać ,bo zawsze w tym  ogromie rzeczy , coś wpadnie mi szczególnie w oko. Hitem tego sezony są wiszące nibyjaja z przezroczystego szkła , do których można nalać wody i włożyć kwiata na krótkiej łodyżce.Ja mam akurat ptaszki z dziurką w różnych rozmiarach.Te szklane kwiaty też uroczo prezentują się jako girlanda. Piękne są szklane gąsiory , które od ubiegłego lata kojarzą mi się z pewnym uroczym ogrodem w okolicach Pistoi.(Małgosiu daj linka !!!). http://toskania.matyjaszczyk.com/2012/10/apertura-straordinaria.html No i czego tam nie ma ? Popatrzcie sobie same a jak będziecie w okolicy to wpadnijcie a jak jesteście daleko to sobie odnajdźcie ich sklep internetowy ale od razu mówię ,że niewiele tam rzeczy umieścili na razie a ponadto chyba jest drożej z tego co widzę. Rabat w sklepie mam ,jak każdy stały bywalec. W sumie to nawet nie wiem ile .





















Zapomniałabym wspomnieć o stoisku ze zdrową żywnością. Są różności :herbaty ,oliwy, różne nasiona, płatki ,mąki, chałwy, czekolady ,dżemy itd.itp. ale jakoś dziś mnie w tamtą stronę nie pociągnęło i ani jednej fotki nie zrobiłam. W końcu nie samym chlebem człowiek żyje..... No to skoczcie ( nie mam pojęcia skąd ta nazwa ulicy)