środa, 9 października 2013

trzy cztery....


 Dziś przy okazji tarasowej kawusi ,odbyło się losowanie szczęśliwego numerka. Sierotką była koleżanka Iwona a prawidłowość losowanie nadzorowała Ironia i Sarkazm. Nie było kumoterstwa ,chociaż ktoś mógłby odnieść takie wrażenie. Cudownie rozmnożone rondelki (przybył błękitny do kolekcji)  zagoszczą w kuchni Hanihttp://zielnikhani.blogspot.com/ , znanej z zielnika a ostatnio z kogutów. Uwierzcie ,że chciałabym obdarować wszystkie chętne.Bardzo dziękuję za udział w zabawie i zapraszam na kolejne. O zasmażce na razie nie będę pisała ,bo dostałam ostatnio kulinarnego kopniaka i muszę się po nim pozbierać. Powiem tylko ,że oliwa ,oliwa , oliwa.