czwartek, 19 maja 2016

Leśny

Leśny to taki prostokąt 20 metrów na 8 tuż obok domu. Dom tworzy jego wschodnią granicę . Od południa ogranicza go kamienna ścieżka a potem stodoła , od zachodu jest skarpa porośnięta starymi drzewami a od północy łąka przekształcana od jakiegoś czasu w las . Przez środek wytyczona została korowa ścieżka zakreślająca zgrabny łuczek . Dawniej mieliśmy w tym miejscu kojec dla pieska. Po tym jak piesio poszedł do nieba kojec posłużył jako składowisko liści do przerabiania na ziemię . Wokół pozwalałam rosnąć na pół dziko orlikom i naparstnicom. Jesienią 2014 zapragnęłam zmian. Rozebraliśmy kojec , usunęliśmy betonowe płyty i przystąpiłam do oczyszczania terenu. Wiosną ubiegłego roku poczyniłam pierwsze nasadzenia. Oczywiście jak zwykle wykazałam się wielką niecierpliwością i dałam się skusić na już dość spore okazy krzewów. Pamiętamy jakie było ubiegłoroczne lato . Niestety nowo nasadzone rośliny miały ogromnie pod górkę i mimo ciągłego użycia węża , wiele z nich niestety nie przetrwało do tej wiosny. Pewnie do porażki przyczyniła się również miniona zima , która była bezśnieżna i choć nie bardzo mroźna , to jednak poczyniła wiele szkód. Nie mogłam się doczekać wiosny ,bo posadzone jesienią cebulki dawały wielką nadzieję,że wiosna będzie "na bogato". No i doczekałam się. Ponieważ ten fragment ogrodu jest najbliżej domu i mam do niego naprawdę blisko , to mogłam wręcz oczami wyciągać rośliny spod ziemi. Nic nie umknęło mojej uwadze. Na pierwszy rzut poszły oczywiście ciemierniki ,potem zakwitły kaliny i pojawiły się wszelkie drobne cebulkowe . No i nastał wreszcie długo wyczekiwany czas narcyzów. Ponieważ wiosna nie była zbyt ciepła więc ich termin kwitnienia znacznie się wydłużył. Zapachy były nieziemskie. Teraz przyszedł czas na orliki a po nich pewnie zakwitną naparstnice . Lilii złotogłów mam wprawdzie niewiele ale liczę,że będą się mnożyć i z czasem też zagrają jedną z pierwszych ról. Oczywiście mnóstwo jest samosiejek białych i filetowych fiołków oraz niezapominajek. Pozwalam też gdzieniegdzie zakwitnąć miesięcznicy . Ładnie rozwijają się paprocie , funkie i białe serduszka .Jak przystało na leśny z prawdziwego zdarzenia był też pierwszy wysyp smardzów.W połowie lata powinny zakwitnąć bukiety hortensji . Sezon zakończą natomiast zawilce i mnóstwo kolorowych klonowych liści.Ale póki co przed nami całe piękne lato .





























26 komentarzy:

  1. Bajeczny skrawek tajemniczego ogrodu :),Marysiu, aż chce się wypatrzeć leśnych skrzatów

    OdpowiedzUsuń
  2. Bajeczny skrawek tajemniczego ogrodu :),Marysiu, aż chce się wypatrzeć leśnych skrzatów

    OdpowiedzUsuń
  3. Susza potrafi być gorsza od mrozów. Miejmy nadzieję, że w tym roku już się nie powtórzy. Zakątek uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny zakątek udało Ci się stworzyć i zdjęcia takie leśne ...
    Wreszcie zobaczyłam smardze w naturze...
    Jak je przyrządzasz ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudnie! I jak zawsze zjawiskowe zdjęcia:) Fajnie dobrałaś rośliny, będzie cieszyć oczy ten zakątek od wiosny do jesieni:)Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Twój ogród. Jest cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie jest. Ja z pracami nad moim cienistym leśnym (bo jest też obszar przeznaczony na słoneczny leśny) zacznę na dobre jesienią. Wieeele z tych roślin o których piszesz u mnie też się pojawi. Najpierw jednak czeka mnie nierówna walka z bzem ;) A smardzów mogę tylko pozazdrościć! A te małe dzwoneczki z żółtym obrzeżem to co to?

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny ten Twój LEŚNY :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ladny lesny zakatek, carujesz wszedzie, gdzie Twoja reka cos dotknie...patrze i patrze...podrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny jest leśny:) takie cieniste ogrody to moje ulubione bo mają w sobie jakąś tajemnicę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowny zakątek:) Jak bardzo chciałabym tam być i nic nie robić po prostu być, patrzeć i czuć:)
    Uwielbiam takie miejsca:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Te dzwoneczki przecudne, nie widziałam takich:))) Maszko musisz się poprawić i częściej nam pokazywać Twój ogród, Twoim okiem;-) Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak w zaczarowanym ogrodzie...pięknie foto... cudnie:)
    Buziaki Aga z Różanej

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak w zaczarowanym ogrodzie...pięknie foto... cudnie:)
    Buziaki Aga z Różanej

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny i bardzo niezwykły ogród:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Bajkowy ogród budzi się po zimie i znowu jest pięknie jak zwykle i Ciebie :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. PIĘKNIE!Iwona

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie chcę lata... Chciałabym aby ten czas trwał i trwał... z pąkami irysów, z liśćmi liliowców, z kwitnącym bzem...Z tą fajną pogodą nie za ciepłą i nie za zimną, z tym powiewem ciepła, wyczekiwanym i wyglądanym... niech zatrzyma się czas, prócz mnie... niech zdążę się nim nacieszyć.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie skomponowane i jeszcze piękniej sfotografowane - znak rozpoznawczy Maszkowego obejścia. Długo kazałaś na siebie czekać, ale po tej porcji wysmakowanego piękna - wybaczam :) Dobrze, że jesteś, nie znikaj! Pozdrawiam Cię cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny zaczarowany ogród,można by usiąść na tym krześle i tylko patrzeć i tylko marzyć....
    Pozdrawiam słonecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Magicznie... Przepiękne zdjęcia i te lampiony :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Poproszę post o kurach :))))))

    OdpowiedzUsuń
  23. cudne zdjęcia matki natury zapraszam w moje skromne progi http://hogata-filcowe-cudenka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Hejka :) A tak wpadłam :)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Letnie fotki poproszę :)
    Buziaki :)))

    OdpowiedzUsuń