Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fruwajki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fruwajki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 1 lipca 2012
piątek, 22 czerwca 2012
W poszukiwaniu kwiatu paproci
| Dziś na deser były poziomki i truskawki prosto z krzaka , bo przecież trzeba było wznowić poszukiwania. |
| Już myślałam ,że może to niebieskie , to jest to , bo liście paproci są , ale moja uwaga skupiła się tymczasem na tym co nad tym fruwało. |
| I pofrunęło na szałwię a ja za tym.A na szałwiach i tych niebieskich i tych różowych oj działo się działo. |
| I w takich oto okolicznościach przyrody minęło mi to świętojańskie popołudnie.Jeszcze na chwile zwabiła mnie swoją wonią skromna maciejka , ale to nie był zapach kwiatu paproci. |
| Liliowiec , też się przyczaił między paprociami ale nie ze mną te numery. znam tego gagatka. |
| Wreszcie dotarłam tam , gdzie prawdopodobieństwo spotkania poszukiwanej czy też poszukiwanego było największe. |
| I o to jest . Znalazłam . Ucieszyłam się bardzo ale na bardzo krótko , bo za bardzo mi to kwiecie przypominało naparstnicę. |
| A może to jednak paproć zakwitła różami w bukiecie od koleżanki? |
| Zupełnie przypadkiem( z odkryciami tak już bywa) odkryłam go we flakoniku perfum Loewe. Naprawdę pachną kwiatem paproci. Kto nie wierzy , niech sam sprawdzi . |
Subskrybuj:
Posty (Atom)