Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miszmasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miszmasz. Pokaż wszystkie posty
środa, 14 listopada 2012
Dzień w skrócie
Z dedykacją dla Hannah ,żeby się nie martwiła. Wszystko jest dobrze, tylko trochę dzień krótki i wszystko w biegu. Flaga jeszcze powiewa ale to chyba nie grzech. Dodaje światu trochę kolorów ,bo powoli zaczyna ich w naturze brakować. Kapusty w skrzynkach mają się nieźle i chociaż już mam pomysł co by tam zmienić , to póki co niech będzie jak jest. Czasu brak. Podłoga w kuchni lśni co widać po odbijających się w niej doniczkach z ziołami.Ale niech to nikogo nie zmyli- remonty trwają. Odnalazłam w tym całym bałaganie moje skarby tzn, maleńkie buteleczki z fabryki zapachów. Jak będę miała więcej czasu to je przedstawię bliżej. Są w nich zamknięte zapachy jeszcze sprzed wojny. Inne są puste ale mam na nie pomysł. Może do świąt mi się uda zrealizować. Sarki już nie kicha ale ciągle ma zakaz wychodzenia .Próbuje mnie uwieść swoim słodkim spojrzeniem . Nic z tego kotek. Katarek koci to nie byle katarek. To poważna choroba. Dzbanki ciągle się całują i też mi się zachciewa jak tak na nie patrzę. Najmilszy akcent dzisiejszego dnia - przesyłka z Italii. Małgosiu u mnie w kuchni dzięki Tobie przenoszę się w czasie w rok 2013 i zwiedzam Wasz kościółek .Dlaczego nie poszliśmy na tę mszę wtedy ? Zadaję sobie to pytanie od sierpnia. Tak ,że wszystko gra Hanuś. Słoneczne całuski dzisiejszego dnia dla wszystkich.
piątek, 26 października 2012
Też tak macie?
To nie jest fotomontaż ani ubiegłoroczne zdjęcie. Pisząc komentarz u Igi ,zauważyłam,że mi szyba biała się robi.Kto krakał? A opony macie pozmieniane na zimowe . A karmniczki dla ptaszków gotowe ?Rany. Ja ciągle mam sandały w użyciu. Jutro wiem co będzie tematem nr.1. SZAFA
środa, 19 września 2012
jesienne przyspieszenie
Też tak macie,że przychodzi połowa września i dostajecie przyspieszenia? Ja nagle uświadamiam sobie ,że nie zdążę i dzień staje się o wiele za krótki,tym bardziej ,że naprawdę jest już bardzo krótki.Wczoraj wybrałam się po śliwki na powidła i teraz jestem trochę nimi pochłonięta. W międzyczasie uświadomiłam sobie,że przecież już ostatnie dni na zbieranie zieleniny a u mnie jeszcze nie ma mrożonych zapasów.Buraczki aż się proszą o wekowanie a jabłka gniją ze złości,że się nimi nie zajmuję jak należy.Ozdobne też proszą o odrobinę pielęgnacji a dom mówi " posprzątaj mnie gruntownie". Odpocznę chyba dopiero po Bożym Narodzeniu,chyba że wcześniej najdzie mnie myśl :A po co tak gnasz głupia? Kto by chciał uchodzić za niemądrą? Wezmę wtedy książkę, zasiądę w fotelu,przytulę do boku kota i dam się pochłonąć zupełnie innym rzeczom.Tylko czy mnie ta myśl najdzie?
poniedziałek, 10 września 2012
niedziela, 22 lipca 2012
Kocham
wtorek, 17 lipca 2012
Niebiesko mi
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















