czwartek, 28 lipca 2016
Spełnione marzenie
Wreszcie chyba mogę się pochwalić , chociaż tak naprawdę prace jeszcze nie dokończone ale mój stolarz potrzebował na wczasy a teraz odpoczywa po wczasach więc muszę cierpliwie poczekać na te wszystkie wykończenia. Wiadomo jak to jest z majstrami . Trwało to wszystko potwornie dłuuuuugo, bo jak tylko temperatury na to pozwoliły zaczęliśmy od prac murarskich. Szklarenka stanęła na miejscu od dawna na nią przeznaczonym czyli na części fundamentu po starym domu . Ma kształt litery "T" przy czym daszek litery jest wymurowany na płycie betonowej bo pod tą częścią domu była i jest piwniczka a trzonek ma grunt pod nogami i w tej części wysadziłam moje biedne pomidorki , które męczyłam do tej pory w doniczkach. Szkielet budowli jest drewniany , natomiast wypełnienie to kompromis na jaki musiałam pójść z różnych względów. Dach jest z poliwęglanu komorowego . Oczywiście chciałam szyby ale mąż stanowczo się sprzeciwił bo stwierdził ,że będą przeciekały. Może miał rację. Próbowałam wynegocjować poliwęglan gładki ale cenowo wyszło to bardzo nieciekawie . Płyty są przyciemnione i chyba to akurat nie jest najgorsze rozwiązanie . Niestety w słoneczne dni materiał pracuje wydając przy tym dziwne dźwięki, jakby chciał pęknąć. Jest obiecane ,że z czasem będzie to mniej uciążliwe czyli najprawdopodobniej się przyzwyczaimy. Jeśli chodzi o ścianki pionowe to wykonane są ze szkła 6mm. Wykorzystałam też takie różne fikuśne drzwiczki od starych kredensów, które od jakiegoś czasu wpadały mi w ręce i one stanowią wentylację. Szklarenka posiada dwoje drzwi , również zdobycznych . Póki co poprzenosiłam do niej trochę swoich gratów. Przywlokłam też starą kanapę i fotel . Lubię w niej przesiadywać ale nie zawsze się da. Mam nadzieję,że wczesna wiosna i jesień to będą te pory kiedy będzie najwięcej eksploatowana. Czy spełnia swoje zadanie? Dam znać :-). Na razie mnie po prostu cieszy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Jest bardzo ładna i wtapia się w otoczenie. Z tą kanapą to raczej jak ogród zimowy:))
OdpowiedzUsuńPiękna. Bardzo ciekawe okna i drzwi. Na pewno wspaniale będzie się w niej odpoczywało w chłodniejsze dni :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękna, jak zawsze podziwiam Twój zmysł smaku, gust, detalami przypomina włoskie kąty :)
OdpowiedzUsuńJaka bajka, Maszku... jak prawdziwa, angielska szklana rezydencja, glasshouse do hodowania orchidei, róż i persymony. Cudwne klimaty, a kanapa, świece, w ogole mistrzostwo świata. Jesteś moim guru gustu i stylu, kochaaam....
OdpowiedzUsuńjak pieknie i jakie piekne drzwi...
OdpowiedzUsuńJa na razie obejrzałam same zdjęcia i jestem pod wielkim wrażeniem. Piękne!!! Piekne i jeszcze raz piękne :)
OdpowiedzUsuńNajpierw zajrzę na kury...
CUDOWNIE! Aż mam ochotę Cię odwiedzić!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło!
Jest co podziwiać :)
OdpowiedzUsuńBardzo sprytnie wykorzystałaś stare fundamenty, okienka i drzwi. Wszystko klimatyczne i w moim guście:))) Połączenie cegły z szarością rewelacyjne!!! Brawa dla tej Pani!!!
OdpowiedzUsuńAle cudnie:) Chciałabym Pani ogród widzieć na własne oczy:)))M S-P
OdpowiedzUsuńNormalnie się zagapiłam na te zdjęcia i zazdroszczę jak cholera! ;) Jest co podziwiać.
OdpowiedzUsuńWspaniale wpasowała się szklarenka...a właściwie okazała szklarnia w Twój klimatyczny ogród. Pozdrawiam :-).
OdpowiedzUsuńRobi wrażenie!
OdpowiedzUsuńRobi niesamowite wrażenie, jest po prostu piękna i bardzo klimatyczna . Bardzo się cieszę razem z Tobą :) .
OdpowiedzUsuńCałość jest sielska i anielska. Bardzo mi się podoba :). Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńDziękuję za wszystkie miłe komentarze.Dzisiaj był słynny pan stolarz i coś intensywnie mierzył tak ,że jest szansa ,że niebawem będę miała koniec robót a wtedy na pewno będzie jakaś imprezka :-)
OdpowiedzUsuńjak pięknie :) wspaniałe połączenie starego z nowym :) :) :) dla mnie to taka angielska wieś :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie :)
Ani
Jest idealna! Marzy mi się taka, jeśli kiedyś dojdzie do jej realizacji to ta na pewno posłuży jako wzór :)
OdpowiedzUsuńWow robi wrażenie :) super ta szklarenka
OdpowiedzUsuńPowtórzę za wszystkimi jest piękna:))masz bardzo fajne pomysły:)))Pozdrawiam serdecznie:)))
OdpowiedzUsuńniesamowity klimat stworzyłaś w tym miejscu ...
OdpowiedzUsuńsama widzisz po komentarzach, same zdjęcia robią już ogromne wrażenie...
Jak w bajce:-) cudnie
OdpowiedzUsuńMaszko, zachwycałam się już na fb. Teraz znowu wzdycham. Jak już będziesz gości przyjmować na zwiedzanie, to na pewno przybędę :D
OdpowiedzUsuńWiem Maszka, że w domu też masz pięknie, ale ja tam na Twoim miejscu bym się przeprowadziła teraz do tej szklarni:) Jest PRZEUROCZA!
OdpowiedzUsuńŚwietna, jak ja bym chciała mieć takie cudo :)))) Buziaki
OdpowiedzUsuńFenomenalna! Oj, jakbym chciała mieć taką:)
OdpowiedzUsuńPrzepiękna!!! Prawdziwy ogród zimowy. Tajemniczy jak reszta :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękna szklarnia i bardzo klimatycznie w okolicy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie-D.
Bajkowa - tak mi się skojarzyła z miejscem, gdzie można usiąść i dzieciom bajki czytać. Bardzo fajny pomysł, jeśli chodzi o kształt T. Mam nadzieję, że uda mi się ja kiedyś zobaczyć na żywo.
OdpowiedzUsuńKlimatyczne miejsce..
OdpowiedzUsuńWow������
OdpowiedzUsuńRobi naprawde wrazenie!!!!
Zreszta jak wszystko czego dotkniesz!!!
Ale ja dzis w innej sprawie...
Szukam szukam i znalesc nie moge-a przeciez to u Ciebie znalazlam pare lat temu przepis na cudowne cantuccini.....?....
Jesli tak to gdzie to schowalo sie????
Pozdrawiam goraco
hihi, ciekawa jestem która z nas jest częściej w twojej szklarni, Ty w realu czy ja wirtualnie, ale bardzo mi się podoba. Jak zawsze piękne zdjęcia porobiłaś i mimo, że mnie niby nie było tutaj zaglądam nieustająco :) Buziaki :D
OdpowiedzUsuńPiękna ...zawsze marzyłam o takiej, tylko brak miejsca mnie ogranicza, ale...nigdy nie mówię nigdy...
OdpowiedzUsuńPrzyjemności
Aga z Różanej
Widzę, że bywasz w blogowym świecie, tylko tutaj Cię nie ma ... Szkoda, bo tęsknię za Twoim zaczarowanym światem... Uściski ślę :)
OdpowiedzUsuńPomyślałam, co słychać u Maszki? A tu pach! - przeniosłaś mnie do tradycyjnej, pięknej i klimatycznej Anglii, aż dech zapiera :):):) Dobrze ze jesteś i że tworzysz takie urokliwe miejsce. Pozdrawiam i PODZIWIAM !!!
OdpowiedzUsuńWitam! Dołączam do zachwytów nad szklarnią. Kapitalny pomysł na nogi stołu z doniczek. To moja pierwsza wizyta, ale już widzę, że będę odwiedzać to miejsce.
OdpowiedzUsuń