piątek, 13 czerwca 2014

debiut


Dziś jadę do Kasi Bellingham. Gdy wrócę wszystko będzie inaczej. Czuję ,że to punkt przełomowy w moim ogrodniczym życiu. Nadarza się więc okazja ,aby pokazać swój warzywnik a właściwie to co miało nim być ale pożałowałam kilku krzaczków maczka polnego ,które same się wysiały ubiegłego roku. Po powrocie muszę niestety wszystkie usunąć ,żeby moje warzywa dostały światła. Może jeszcze uda mi się zebrać jakieś inne plony oprócz makówek. Nie wiem czy film dobrze się zgrał. To mój debiut.Uznałam ,że może lepiej zamieścić jeden filmik niż setki zdjęć. A jak wrócę  to już będę inną Maszką :-)

czwartek, 5 czerwca 2014

Bez gadania

Wyobraźcie sobie ,że tego tekstu nie ma.Bo właściwie go nie ma. Czuję jednak ,że powinnam wytłumaczyć dlaczego go nie ma. Otóż , to wszystko przez Kalinę . Nie , nie tą co z liściem szerokiem co nad potokiem, ani nie tą co ponoć jest lekarstwem na serce (chociaż kto ją wie) .Kalina pisze . PISZE przez duże pe i resztę liter też. Pisze o jarzynach i miłości i nie tylko.Mam wrażenie ,że weszła w moją głowę i pisze to co czuję choć słowami ani nawet myślą niepomyślaną wyrazić tego nie potrafię. I tak powoli czytając aż głowa pęka (miałam znowu dwudniówkę migrenową) od ilości słów i od tego jak można je splatać ze sobą w cudne bukiety dochodzę do wniosku ,że  co bym nie napisała to i tak wyjdzie sprawozdanie sportowe co najwyżej.  Daruj sobie więc -rzekła Maszka i była to mądra decyzja na ten czas.Może to tylko chwilowy stan i pogodzę się za jakiś  czas z faktem ,że nie wszystkim dane jest być poetą. Dziś więc milcząco  pokażę Wam mój maj co się już wymaił no ale jakże go nie pokazać, skoro piękny tak był ,że tylko Kalina potrafiłaby to opisać i robi zresztą . Sprawdźcie sami .Z tym ,że nie odpowiadam za dalsze losy Waszego blogowania :-) .http://jarzyny.blogspot.com/

Olaboga(Olamama) ile roboty





 Ciocia ,łąka to fajna zabawa -rzekła Ula.

Węże w pogotowiu .Kotom nie przeszkadza ale ja się kiedyś zabiję zwłaszcza gdy po nocy z latareczką poluję na ślimaki
Będzie kilka obiadków zieniaczanych
Nie mogłam się zdecydować , który kolor . Stara bajka . No to mamy wszystkie (prawie)











Notuję co , gdzie i kiedy ,żeby nie zapomnieć tylko nie wiem po co .
Doczekałam się łubinów.



Mam kilkaset zdjęć samych orlików



Tuptuś Fukacz nie wiem dlaczego jest bardzo aktywny również w ciągu dnia. Młode?











Miałam urodziny ale zapomniałam które.



Mamy kocię płci dziewczęcej