piątek, 13 czerwca 2014

debiut

video

Dziś jadę do Kasi Bellingham. Gdy wrócę wszystko będzie inaczej. Czuję ,że to punkt przełomowy w moim ogrodniczym życiu. Nadarza się więc okazja ,aby pokazać swój warzywnik a właściwie to co miało nim być ale pożałowałam kilku krzaczków maczka polnego ,które same się wysiały ubiegłego roku. Po powrocie muszę niestety wszystkie usunąć ,żeby moje warzywa dostały światła. Może jeszcze uda mi się zebrać jakieś inne plony oprócz makówek. Nie wiem czy film dobrze się zgrał. To mój debiut.Uznałam ,że może lepiej zamieścić jeden filmik niż setki zdjęć. A jak wrócę  to już będę inną Maszką :-)

24 komentarze:

  1. Niestety film się źle zgrał . Może ktoś podpowie jak się to robi. Naprawię po powrocie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia, Maszko, odpoczywaj, karm się pięknem, ciepłem, ogrodem, kwitnij i wracaj zdrowo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Maszko kochanie po pierwsze- ja sie nie zgadzam abys był INNA. Ja mam dość kołowrotków życiowych.
    po wtóre wróc do zdjęć prosze. kazdy z nas musi sie pogodzić z fatem że w Czyms jest fantastyczny,- ty dajesz ukojenie i lece do Ciebie po garśc słów i piękne chwile utrwalone w zdjęciach. pozostan wiec soba, pstrykaj i miłej podróży ;-).

    OdpowiedzUsuń
  4. Maszko nawet Twoje maki są "wypasione" jak zresztą cały ogród :) Moje przy Twoich to chuderlaki ;)
    Ściskam i do zobaczenia na miejscu... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ cudne makowe pole! Koniecznie zrób zdjęcia. Może jednak nie musisz wszystkich powyrywać. I całkiem się nie zmieniaj, zostań dawną Maszką tylko trochę bogatszą w ogrodniczą wiedzę i doświadczenie. Miłej podróży i niecierpliwie czekam na relację:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakochałam się w Twoich makach w ubiegłym roku:) Przecudne są i ... możne jednak jakieś zdjęcia? Z jedno lub dwa:):)?
    U mnie film się otwiera bez problemu:) Fajnych chwil na warsztatach i pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja tam wolę setki zdjęć ;p Pięknie ci wyrosły te maki :) Aż żal usuwać.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zaadoptuję Twoje maki, bo wczoraj po wejściu do warzywnika po prostu się popłakałam :( Zbieram się psychicznie, żeby napisać posta o tym jutro... Wizyty u Kasi straaaaaaaasznie zazdroszczę. To jak wycieczka do warzywnikowego raju :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też wolę Twoje zdjęcia Maszko, można na nie długo patrzeć i się delektować:)
    Na pewno będzie to ciekawe i twórcze spotkanie, w dodatku Kasia jest taką niesamowicie ciepłą i serdeczną osobą, że zaprzyjaźnicie się na ament! Bardzo się cieszę na Wasze spotkanie, pozdrów Kasię. Buziaczki:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Owocnego wyjazdu :-)
    Mimo wszystko wolę zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. MAki masz piękne ...szkoda ich :(
    bzuiole

    OdpowiedzUsuń
  12. To dopiero będziesz Ogrodniczką przez duże "O"! :)) Chociaż dla mnie już jetseś przez duże "O". :))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  13. Maszko, chyba musiałabym napisać to wszystko co Hania... Nie chcemy innej Maszki, tylko naszej, takiej jak zawsze. Jak ja Ci zazdroszczę tego wyjazdu do Kasi na Kaszuby. Baw się cudownie, bo to na pewno będzie fajna i pouczająca wyprawa. Już się nie mogę doczekać Twoich fotek z warsztatów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ cudowny warzywnik! O ileż piękniejszy od mojej spękanej ziemi z kilkoma nędznymi krzaczkami...
    I tak pozostaniesz TĄ Maszką, choć na pewno na innym stopniu świadomości ;-) Wizyta u Kasi na pewno będzie cudowna, bardzo zazdroszczę... właśnie napawałam się zdjęciami JEJ warzywnika... ;-))

    OdpowiedzUsuń
  15. Po co Ci warzywa, te maki są takie cudne :)
    Pozdrawiam serdecznie, udanego wyjazdu, baw się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Udanej zabawy,ale nie zmieniaj się nam. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Taaa... Kasia Cię zaczaruje. Ma moc.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ależ cudowne!!! Wcale Ci się nie dziwię, że je zostawiłaś - ot, dylematy ogrodnika: warzywa czy kwiaty? ;) Zazdroszczę spotkania z Kasią i Andrew, to będzie na pewno cudowny czas. Czekam na Twoją relację mając nadzieję, że sama kiedyś też się do nich wybiorę. Pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. No dobrze. Reżyser filmowy ze mnie nie będzie żaden. Wracam do zdjęć. Wróciłam też z Kaszubów. Piękny kraj. Czy się zmieniłam? Oj tak. Chce mi się działać. Będzie się działo. Kasia i Andrew to niezwykle sympatyczni ludzie i wszyscy , których tam spotkałam ale o tym potem :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Prawdziwe makowe pole:)
    Nie rezygnuj ze zdjęć Maszko!żaden film ich nie zastąpi:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. maki w ogrodzie , pomiędzy warzywami są niezbędne, ja swoim też pozwalam się wysiewać....odkryłam niedawno nawet ich kolorowe mieszańce. Czekam na ten następny raz....to może być bardzo ciekawe...

    OdpowiedzUsuń
  22. Makowe pole niesamowite. Szkoda go, ale warzywa też ważne.

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda ... szkoda. Maczki ładny żywopłocik stworzyły no i coraz mniej go na polach i w zbożu.
    Pamiętaj Maszko być właściwą Maszką jedyną w rodzaju, bez względu co Ci do głowy nakładą :)

    OdpowiedzUsuń
  24. byłam...ślad zostawiam... co bys wiedziała kto drepcze po "Twoich' ścieżkach :)

    OdpowiedzUsuń