piątek, 28 lutego 2014

Czas się witać



Ja dzisiaj tak na szybko . Skoro się żegnałam w poprzednim poście , to dzisiaj będę witać. Mnie dzisiaj rano przywitały gwizdy szpaków siedzących na jesionie. Wiecie, serce rośnie bo to oznacza już tylko jedno . Nie ma odwrotu. W związku z tym ,że pogoda piękna , pracy jest mnóstwo całe , dzisiaj tylko krótki meldunek ,że żyję . Wiem , maupa ze mnie ,bo nie napisałam odpowiedzi na komentarze pod poprzednim postem ale nie zrobiłam tego od razu z powodu braku czasu i przemęczenia a potem to uznałam ,że pewnie  i tak nikt  tego nie czyta. Ale , jeśli pięć osób napisze mi tutaj ,że wraca do moich postów ,żeby przeczytać odpowiedzi , to odpiszę :-). No dobrze, niech będą trzy osoby.
Melduję zatem ,że ziemia już rozmarznięta i gotowa na dawanie nowego życia. Wczoraj posprzątałam dwa zostawione na zimę zagony z kapustnymi i z botwinami. Przekopałam , dałam kompost. Teraz tylko czekam na marcowe dni siewu :-). Z innych prac , to cały czas trwa przycinanie . Na jutro mam zamówioną wyspecjalizowaną w cięciu drzew ekipę. Zależy mi na profesjonalnym przycięciu starych jabłoni i grusz . Jesion też będzie poddany kosmetyce . Mam nadzieję,że nie wystraszymy szpaków tym bardziej ,że firma nazywa się  "Szpak" .Nie ruszam jeszcze przykrycia z liści . Wydaje mi się że na to jeszcze za wcześnie. Nie ma co budzić biedronek , chociaż dziś przez otwarte okno wpadła mi do domu pierwsza ,prawdziwa , obrzydliwie brzęcząca mucha. Ohydna była ale jakoś tak mnie mimo to ucieszyła dlatego darowałam jej życie . No i jeszcze jedno- wreszcie znalazłam prawdziwie smakujące pomidory. Wprawdzie przyjechały aż z Senegalu i pewnie stąd ten ich nieudawany letni aromat i smak. W końcu mogę się poddać diecie bo sałatkę wiosenną mogę jeść na śniadanie , obiad i kolację nawet w tłusty czwartek.


































 A niebawem moje blogowe drugie urodziny i wychodzę z wieku niemowlęctwa . W związku z tym szykuję niespodziankę , która pewnie was nie zaskoczy ale być może zaskoczy Was jej kolor ,bo sama jestem pod wrażeniem swoich ostatnich gustów . Ale o tym niebawem.


I jeszcze najmilszy akcent dzisiejszego dnia. Dotarły dziś do mnie moje upragnione lale. Autorkę pewnie znacie .Ania z bloga http://sekretnyogrod.blogspot.com/  daje życie takim cudom. Ta w niebieskiej sukience to Maszeńka i to był pomysł Ani a ta w różowej to Anuszka i to ja wymyśliłam. Możecie sobie myśleć co chcecie - nie mam małej córeczki, nie mam wnuczki ale mam lale i to są moje lale i uwielbiam je.


p.s. Aniu, one jeszcze nie siedzą tak jak powinny . Odpoczywały  tylko po podróży a teraz już są u mnie w sypialni :-). Kiedyś zrobię im prawdziwą sesję .


85 komentarzy:

  1. Maszko dzięki za mobilizację. Jak czytam o twoim ogrodzie, to czuję że i na mnie czas.
    Piękne wiosenne znaki w ogrodzie masz i piękne lalki też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co . Czuję się jakbym Cię goniła do roboty ale chyba rzeczywiście pora zaczynać ,żeby potem nie mieć urwania głowy. Pamiętam ubiegłoroczny początek sezonu , kiedy to wszystko nagle zaczęło się upominać o zainteresowanie. a teraz możemy bez pośpiechu z przerwami na herbatkę na tarasie.

      Usuń
  2. Czego to nie ma na Twoich zdjeciach a wszystko wiosenne. Nawet konie na wiosne sie stroja w korale. Wlasnie zeszlam z pola tzn. wrocilam z wyrywania chwastow w ogrodzie a roza wbila mi kolec w zyle lepiej niz pani laborantka. i wlasnie chlustnal deszcz na wysuszona de imentu ziemie.A ja sobie ogladam Twoj piekny swiat! Lalki absolutnie cudne!
    A jakie salatki..hmm. tez jutro zrobie, bo ugotpwalam stara jak swiat cieciorke i okazala sie bardzo smaczna, a myslalam, ze nalezy ja wyrzucic, ale skoro tutaj by dotrzec do sklepu trzeba przedrzec sie przez barykady to sprobowalam zuzyc cieciorke, bedzie na salatke z awokado z naszego drzewa, pomidorow z Senegalu nie mam, zadnych pomidorow nie mam ale mam cebule .. i kolendre..
    ale chlusta po szybach, jutro bedzie cudowny poranek!!! sciskam Cie serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzy mi się możliwość grzebania w ziemi ale jeszcze ze dwa tygodnie poczekam . Konie Grażynko u mnie zawsze takie wystrojone. Podobają mi się korale ale raczej rzadko je noszę. Za to konie nie mają nic przeciwko temu. Śledzę wieści z Wenezueli ale prawdę powiedziawszy niewiele tego. Nasze media są z oczywistych względów skupione bardziej na tym co się dzieje u sąsiadów. To jakiś koszmar. Wydaje mi się,że powinnaś wracać ,bo to wszystko dobrze nie wygląda . No i żebyś chociaż miała co jeść. Ja dziś gotowałam zupę z ziarenek . Była tam i cieciorka. Mam zamiar zasadzić ja u siebie w tym roku ale muszę doczytać co i jak. Przed chwilą wróciłam z wieczornego obchodu swoich włości. Zaczyna lekko popadywać. Pachnie wiosną. Mam nadzieję ,że ranek będzie piękny jak u Ciebie.

      Usuń
  3. Ale zrobiłaś piękną sesję zdjęciową. Lale piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywają takie dni , kiedy aparat sam się pcha do rąk.Szkoda nie wykorzystywać tego wyjątkowego światła.

      Usuń
  4. pieknie , coz mozna wiecej powiedziec , klimatyczne mieszkanie , ogrod , konie , korale , wszystko , baaardzo mi sie podoba i lalki tez .Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi i teraz myślę czy Iwona to Iwonka czy Iwona i czy to ta Iwona czy inna :-)

      Usuń
  5. Piekne zdjęcia , takie kolorowe jakby wiosna była w pełni :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy słońce świeci to nawet szarości bywają kolorowe :-).

      Usuń
  6. Ja wracam. W ogóle lubię tu przebywać:)
    Lecę na Gardenię - będziesz...????
    ps. Pomidorki z Senegalu tez kupuję, prócz smaku to taki lokalny mini patriotyzm - mam Sąsiada Senegalczyka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie będę niestety. Megi ma Was wszystkie wycałować ode mnie. Pewnie już jesteście po spotkanku. Zazdroszczę. Myślę ,że kiedyś jeszcze będzie okazja. Może u Kasi na dniach otwartych :-). Tak nawiasem mówiąc to w Senegalu te pomidory chyba są za darmo . Nie wiem jak to możliwe ,że opłaca się je transportować stamtąd . Egzotyczny sąsiad. Pozdrów :-)

      Usuń
  7. Ile wiosny na Twoich zdjęciach. Ja ostatnio jestem tak zapracowana, że wiosny jeszcze nie zauważam, ale w weekend wyruszam na poszukiwania:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to . Trzeba się porozglądać trochę i zobaczysz. W Łobzowie już mają bratki.:-)Buziaki

      Usuń
  8. Lalki są cudne. Dziękuję, że podzieliłaś się z nami Twoją wiosną. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. Są jak dzieciaki. Całą przyjemność dzielenia się po mojej stronie. Pozdrawiam również

      Usuń
  9. Wiosna w pelni nic ujac nic dodac!!!!
    Chyba bede pisac o taka lalke!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Judytko pisz . Nie będziesz żałowała. Ściskam mocno.

      Usuń
  10. Śliczna wiosna i jakie widoki :))
    Lale, wciągają i na pewno będą miały koleżanki.
    Pozdrowienia z mglistego pomorza - balerinka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz ,że też pomyślałam o tym aby sprawić im kiedyś jeszcze siostrzyczkę a może Ania zacznie szyć chłopców ?

      Usuń
  11. Ach jakbym zjadła taką wiosenną sałatkę!
    Ta trikolorka bardzo przypomina moją Helę. :)
    Lale są przecudnej urody! Te ich śliczne loczki... Ach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loczki są bardzo mięciuśkie . Nie mam pojęcia z czego one są zrobione . No to masz pięknego kota. Moja Miśka jest piękna ale trochę zarozumiała. A sałatkę bardzo prosto zrobić - pomidory, ogórek , rzodkiewka ,papryka, dymka, sól , pieprz i dużo oliwy.

      Usuń
  12. Piękne zdjęcia , takie klimatyczne i wiosenne , a lale faktyczne cudne:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo klimat się wiosenny zrobił. Dziś był cudowny dzień słoneczny i bezwietrzny. Teraz lekki deszczyk.Pozdrawiam wiosennie

      Usuń
  13. Lale przepiękne, a wiosna u Ciebie we wszystkich kątach.
    Ja też wracam, żeby czytać komentarze, i może nie byłoby to dziwne, gdyby nie to, że ja bardzo rzadko je piszę, a czytam głównie komentarze innych i odpowiedzi na nie!! Bo w nich są czasami najciekawsze informacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to prawda z tymi komentarzami. Czasem w tekście do posta tyle nie piszę co w odpowiedzi na komentarze. Lubię to.

      Usuń
  14. Kochana Ty moja........
    Wiedziałam, że jak tu do Ciebie wpadnę to normalnie odpłynę:))) zdjęcia są BOSKIE, co ja mówię zdjęcia zdjęciami, ale to ten klimat który u Ciebie panuje tak człowieka hipnotyzuje. Uwielbiam Twój ogród, Twoją kuchnie i pozostałe zakamarki Twojego bajecznego domu. Zwierzęta mają u Ciebie azyl, sama chyba widzisz, że ściągają do Was nie tylko czworonożne tłumy, ale również i te skrzydlate. Wczoraj do Ciebie zaprowadziłam mojego męża który stwierdził, że to naprawdę magiczne miejsce i muszę Ci się do czegoś przyznać a mianowicie, jak mam chandrę to wpadam sobie do Was, wybieram przytulne miejsce i cały dzień rozkoszuję się tymi widokami. Dzisiaj zasiadłam sobie przy ostatniej fotce z tymi tulipanami, a ta mucha co wpadła przez to otwarte okno to byłam ja i dzięki bogu, że mnie nie trzepłaś.
    Co do Lal to widziałam, że trafią w dobre ręce. Jak się pakowały to pytały do kogo jadą , powiedziałam im, że do dobrej wróżki.
    Kochana jeszcze raz Ci bardzo dziękuję i teraz dopiero sobie przypomniałam, że w torbie mam dwa Whiskasy które zapomniałam zapakować. Taka ze mnie już gapa, ale zostaną i będą czekały na naszego kocurka.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania , trzymaj tego whiskasa bo jak tylko Kitlerek wróci to Ci go przywiozę :-). W domu się ze mnie śmieją ,że dziecinnieję ale mnie z tym dobrze. Bawię się lalami . Nie miałam takich , gdy byłam mała więc muszę to nadrobić. Miałam ruską chodzącą z rudymi włosami i miała na imię Konsuella jak czekoladki. Dobrze ,że córce dałam normalne imię tzn. najpiękniejsze na świecie :-).Z tą muchą to przegięłaś. Uwierzyłabym ,że jesteś motylem albo śliczną ważką. W ogóle jesteś z bajki jak Twoje lalki.Wpadaj do mnie ile tylko chcesz ale nie miewaj chandry. Buziaki

      Usuń
  15. No jak Ty juz pokażesz te swoje zdjęcia to ja bym wnet z moim aparatem schowała sie do kąta! Ależ to wszystko pięknie wygląda!!!!!!!!!! I te pomidorki...wnet bym wylizała ekran:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż muszę Twoje zdjęcia pooglądać. Nie wiem co Ty od nich chcesz ? No ale cieszę się,że Ci się podoba moje spojrzenie na świat. Lizania ekranu nie polecam. Lepiej biegnij do warzywniaka :-)

      Usuń
  16. Witaj:)
    Ja wczoraj ofijalnie zaczelam prace w ogrodzie,bo dotychczaylko z doskoku..
    Wywiozlam czs to tubata taczke chwastöw....Wysialo sie mi cos co przypomina piekny zielony dywan ((((
    U mnie jaku Ciebie kwitnie to samoirosnie to samo))
    Milego ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak. Teraz u wszystkich pewnie rośnie to samo no bo cóż innego może rosnąć. Reszta roślin musi poczekać ale będzie niedługo coraz więcej. Ja jestem bardzo zadowolona bo w tym roku mimo ,że nie robiłam okryć żadnych pięknie przezimowały mi róże. Mam nadzieję,że już nic im nie zaszkodzi. Ja jeszcze w ziemi za bardzo nie grzebię . Jedynie przekopałam widłami pod warzywa. Na razie zajmuję się tym co nad ziemią.Ach , te zielone chwastowe wiosenne dywany dają popalić.Miłego i Tobie

      Usuń
  17. Nie da się ukryć, wiosna już blisko:) Ja mam ogrodowe dylematy bo z jednej strony serca do tego miejsca nie mam już wcale i chcę uciec jak najszybciej, a z drugiej szkoda mi tych moich roślinek i może jednak coś przy nich porobię a później po prostu wykopię i zabiorę ze sobą.. bo takiej bezczynnej wiosny bez kopania i grabienia to sobie jednak nie wyobrażam:)
    ps. Zdjęcia jak zwykle cuuudne:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię doskonale Agnieszko. To może ja Ci odstąpię kawałek swojego ? Ciekawe czy miałabyś serce . Buziaki

      Usuń
    2. Serce bym miała, ale czy cierpliwość na dojazdy by się znalazła to wątpię..:)

      Usuń
    3. Aga ,a może byś się osiedliła ?

      Usuń
  18. Piękna u Ciebie wiosna i w ogrodzie ( u mnie wszystko zmarźnięte tylko kilka przebiśniegów wyszło ) , i w sercu, i na talerzu, i na zdjęciach.Miło popatrzeć i nasycić się tymi Twoimi widokami szczególnie przed pracą :-) ( cały weekend mam pracujący ) . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty Alicjo ze Skandynawii piszesz? No a ja ten weekend imprezuję ale od poniedziałku do pracy się biorę a raczej do roboty. Miło mi ,że Ci miło. Pozdrawiam

      Usuń
  19. Ach, wszystko sie budzi do zycia;))
    Uwielbiam Twoje zdjecia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, tak . Ja też się budzę . Nawet wstaję ze słońcem , co wcześniej było nie do wykonania. Bużki ślę.

      Usuń
  20. Witanie pierwszych oznak wiosny to zawsze ogromna radość, a jak towarzysza temu takie dwie panienki to radość podwójna :))
    Do komentarzy zawsze wracam i cieszę się jak jest odpowiedź:)
    Pozdrawiam wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak . Cieszy wszystko. Byle kwiatek, byle listek , śpiew ptaka, mucha , komar . Z komara jeszcze nie miałam okazji się cieszyć tego roku ale cieszę się,że mam pięknie poprzycinane drzewka .Pozdrawiam również.

      Usuń
  21. Do komentarzy zawsze wracam, to rozmowa z właścicielem bloga :) Ale zaserwowałaś tyle wiosny w dzisiejszym poście, że jak dla mnie nie musisz wracać do poprzedniego, szkoda na to czasu :) U mnie się nieco ochłodziło, ale ciągle pachnie wiosną. Lalki mają świetne ubranka i fryzurki :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasu ostatnio tak mało ,że nie wiem czy wybrać czytanie Waszych postów i pisanie komentarzy u Was czy pisanie u siebie. Już wiem ,że dziś nie poczytam jak Wam minął dzień ,bo mnie już powoli spanko bierze. Lubięte rozmowy. szkoda ,że nie można tak bez końca :-). Lalki są takie dopieszczone. Może kiedyś pokażę jakie mają majtusie . Zachwyciłam się. Buziaki

      Usuń
  22. ihihihihihi Kochana , a ja już ponad tydzień na diecie i dumna z siebie jestem niczym paw :)))) Sałatkę też mogłabym jeść wciąż i wciąż :))) a lale ??? Cudowne i już :)))) Pozdrawiam wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi. to dobrze ,że Ci humorek dopisuje ,bo bywa ,że dieta działa na poczucie humoru zabójczo. Mnie pomidorowa też nie czyni szkód żadnych, z tym że efektów nie widzę. Może powinnam zjadać dwa pomidorki dziennie a nie kilo? Buziaki

      Usuń
  23. Cudna, delikatna wiosna u Ciebie:) Taką lubię - jak niespiesznie Natura budzi się do życia.. U nas jeszcze szaro i buro - chłodniej zdecydowania niż u Was.. Maszko, często wracam do twoich zdjęć - bo są przepiękne! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się wydaje ,że teraz to już przyspieszy bardzo. Zawsze się tak dzieje , gdy zaczynam prace w ogrodzie. Z dnia na dzień przybywa rzeczy do zrobienia zamiast ubywać. Dziwna zależność. U nas burości też nie brakuje no ale przecież nikt już tego nie chce oglądać no to nie pokazuję:-0Cieszęsie,że wracasz. Pozdrawiam

      Usuń
  24. Jakie piękne u Ciebie kolory i przeciągi ;) Ja zaglądam i wracam, bo w komentarzach jest fajny off ;-)) A poza tym tyle wrażeń...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory są fajne ale to jeszcze nie te najfajniejsze :-). Będą niebawem. Dziś miałam pootwierane prawie wszystkie okna i zero przeciągów ale fajnie rześko. Szkoda ,że nie ma opcji mówienia komentarzy i żeby sięzapisywało to co mówimy. Aż dziw ,że tego jeszcze nikt nie wymyślił. Byłoby szybciej. A może wymyślił?

      Usuń
  25. Maszko, jak pięknie, ja zawsze wracam i mnóstwo nas takich, więc wiele w Tobie kokieterii :)
    P.S. Po 8 latach pożegnałam firmę (ale żeby nie było: z klasą, więc wyjątkowo w czerwonych szpilkach i czarnej, nie małej, ale klasycznie biurowej ;), więc ponadrabiam blogowe i życiowe zaległości ;), ściskam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Joasiu, czułam że coś się dzieje ale wiesz ,że tchórz ze mnie w pewnych sprawach. Bałam się pytać. A może nie ma tego złego , coby ...?Może będzie lepiej. Nie wątpiłam w Twoją klasę . Dobrze , że umiałaś ją pokazać w takiej w sumie pewnie przykrej chwili. Może i ja się zwolnię ,żeby ponadrabiać?

      Usuń
  26. Przepiękne zdjęcia! Nie ma co,wiosna idzie :))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś trochę mniej słońca i od razu mniej wiosennie ale mam nadzieję,że to tylko chwilowy odwrót.Pozdrawiam

      Usuń
  27. Och Twój blog oddycha wiosną a ja razem z nim! Pięknie i przyjemnie, cudne laleczki <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, wielkie wietrzenie .Żeby jeszcze tylko sąsiedzi nie dymili tak w kominach to całkiem przyjemniej by się oddychało.

      Usuń
  28. A ja zamiast pisać to oglądam już któryś raz te Twoje zdjęcia i tą energetyzującą moc światła i koloru. Lalki mają cudne włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, cieszę się,że czujesz moc. Niech będzie z nami na ten sezon :-).Właśnie się zastanawiam czy sobie takiej fryzury nie zrobić. Mam sporo włosów i fajne afro by wyszło.

      Usuń
    2. Świetnie grasz półsłówkami.

      Usuń
  29. To dobrze, że jestes i się meldujesz. ;)) I ogród się pięknie budzi do zycia, i kuchnia. ;))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdego dnia coś nowego w ogrodzie odkrywam. Wczoraj zakwitły pierwsze żółte krokusy i wyjrzały z ziemi czubki cebulowych irysów. Ciekawe co dziś?Całuski

      Usuń
  30. Ja tak sobie dzisiaj cichutko pooglądam i powzdycham. Mogę:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach Haniu, jasne że możesz. Po to to wszystko robię :-))))

      Usuń
  31. CUDOWNA WIOSNA NA BLOGU SERDECZNIE POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudowna i w rzeczywistości. Uwielbiam ten czas. Pozdrawiam również.

      Usuń
  32. Lale- śliczne, a wiosna już za progiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę ,że już weszła i upomina się o porządki a tu ciągle nie ma czasu na wszystko.

      Usuń
  33. Witam. Gołąb mnie urzekł spojrzeniem.... i ten żółty ptaszek, to nie sikorka, prawda? Jakie subtelne, piękne światło. Cieszę się, że znalazłam Twój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pierwsze to synogarlica a żółte ptaszki to czyżyki.Są dużo mniejsze od sikorek. Występują stadnie i zachowują się inaczej niż sikorki. Sikorki biorą w dziobek ziarenko ,odfruwają na drzewo i tam go spokojnie zjadają a czyżyki są mniej płochliwe i siedzą w karmniku póki nie mają dość.Też znalazłam Twój :-)

      Usuń
    2. Synogarlica biblijna :) Alez śliczne stworzenie. Czyzyki rzadko jakoś do mnie zaglądają, nie miałam okazji sie przypatrzeć, ale za to miałam dzięciołka^^ Spuchłam z dumy. Uściski, Maszko!

      Usuń
  34. U Ciebie to nawet koty mi się podobają :) Deszczowe buziaki

    OdpowiedzUsuń
  35. Ejże, ejże, przy tylu pracach ogrodowych to chyba żadna dieta niepotrzebna, ruch i świeże powietrze cuda czynią, a Ty, Maszko, jedz normalnie, bo do pracy trzeba sił. Widzę, że próbowałaś papierowej wikliny, ja swoje kosze pomalowałam jakąś farbą w kolorze drewna i służą mi do tej pory jako pojemniki na śmieci. Leszczyny jak w złotym deszczu, ależ pszczoły będą miały pociechę, kiedy lada moment wyfruną z ula, u nas ciemierniki jeszcze pochowane, trochę chmurzasto i chłodno, ale codziennie wychodzę do ogrodu coś tam porobić, dziś strzygłam żywopłot, trochę ręce bolą, więc przerwa. Twoje piernaty odetchną świeżym powietrzem na oknie, lubię takie, jak się potem śpi! pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  36. A u Ciebie znów piękne zdjęcia ! Sałatka akurat dla mnie, bo ograniczam słodycze i wcinam zieleninkę :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Przy takim słoneczku wiosennym sama przekopałabym hektary:)
    Piękne tulipany Maszko no i lale:)zakochałam się:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. Pięknie Marysiu,fakt,że po tylu komentarzach,ciężko dodać coś nowego,zgadzam się z przedmówczyniami całkowicie,bardzo podoba mi się,ze często w Twoich sesjach pojawia się kolor lub kolory przewodnie,tak jak tu czerwony i niebieski,pozdrawiam Iwonka,no własnie to ja,koleżanka zwarsztatów toskańskich,ponieważ Iwon jest więcej to ja dla odróżnienia podpisuje się zawsze Iwonka,co niniejszym czynię,no i cudnie,ze w tym roku ta wiosna tak nas szybko zaszczyciła

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękne zestawienie. Przyroda budzi się do życia, czekam na to od dawna. Na Warmii niestety nie widać jeszcze takich oznak, ale są sałatki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. I jeszcze coś mi przyszło do głowy,jak spojrzałam na półeczkę w mojej sypialni,bo stoi na niej nabyty w zeszłym tygodniu konik drewniany pięknie malowany,ma kółeczka na kopytkach i sznureczek do ciągnięcia go ,i kupiłam go nie dla córci,ani dla nikogo,ale właśnie dla siebie,to tak skojarzyło mi się a propos Twoich cudnych lalek,oj niesie coś ta wiosna...Iwonka

    OdpowiedzUsuń
  41. Z wielką przyjemnością obejrzałam cały blog i wspaniałe, piękne zdjęcia. Prowadzisz magiczny dom z pięknymi wyszukanymi dekoracjami. Oglądając to wszystko, wyczuwa się cudowną atmosferę i domowy czarodziejski klimat - pozdrawiam serdecznie i pozwolę tu sobie częściej wpadać.

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie wiem kim jest ten żółty ale go chcę, a lale piękne!

    OdpowiedzUsuń
  43. No wiosna na całego. Pozdrawiam i zapraszam na Candy!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. ślicznie wiosennie tutaj u Ciebie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Cudowne zdjęcia! Lale są boskie i ja Ciebie rozumiem! Kocham wiosnę a takie piękne wpisy powodują, że człowiek zaczyna się cieszyć! Pozdrawiam cieplutko!
    aga

    OdpowiedzUsuń
  46. Miałam pisać o candy,lub o wiośnie ale gdy zobaczyłam Twoje zdjęcia,wszystko wyleciało mi z głowy....robisz tak piękne zdjęcia,że mogłąbym je glądać godzinami.Czasami wchodzę do Ciebie,tylko po to aby znowu ogladać fotografie.....masz niesamowite oko....dostrzegasz tyle piękna wokół siebie....zazdroszczę....podziwiam i ....pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń