poniedziałek, 29 kwietnia 2013

kapusta mamma mia

Pomimo dzisiejszego ochłodzenia i deszczu na mirabellę mogłam liczyć. Zakwitła całym swoim kwietniestwem wabiąc i nęcąc moje oczy, więc w takich okolicznościach przyrody   postanowiłam przesiedzieć ten dzień w kuchni, bo stąd widać to cudo najlepiej . Żadna to jednak nowość ,albowiem  w zasadzie w kuchni codziennie spędzam sporo czasu . Tak , gotuję, chociaż na blogu dawno o tym nie informowałam. Dziś postanowiłam podzielić się przepisem na kapustę alla mamma. .
 Ważne ,żeby była świeżutka i zieleniutka. Wiem ,że o tej porze roku nie wszyscy mają zaufanie do tego jaka naprawdę jest zawartość kapusty w kapuście i przyznam ,że niekiedy też o tym myślę ale do diaska ....jeśli jest smaczna . to raz na jakiś czas można zgrzeszyć. Nie namawiam absolutnie do codziennej diety kapuścianej. Zabieram się zatem do roboty. Najpierw kapustę szatkuję niezbyt drobno i obowiązkowo podjadam . Po prostu uwielbiam te słodziutkie ,chrupiące listki. Potem wrzucam na wrzątek i blanszuję chwilę. Odcedzam. Przekładam do gara , dodaję trochę masła lub jeśli ktoś woli  oliwę ,kroję cebulkę najlepiej ze szczypiorem , dużo koperku obowiązkowo z chrupiącymi łodyżkami, dwa pokrojone w słupki jabłka (najlepiej kwaśne), pomidory  dwa (już są nasze pyszne) , sól , pieprz najlepiej utłuczony niezbyt miałko i ocet balsamiczny w kremie. Przykrywam garnek pokrywą i na niewielkim ogniu duszę całość ok. 15 minut. Naprawdę potrawa błyskawiczna a jaka pycha.

A gdy już się nagotowałam to zasiadłam i pogapiłam się w okno. Po prostu
tak czasem trzeba.


86 komentarzy:

  1. Czarujesz nie tylko zdjeciami ale takze kapusta. Ja lubie kapuste w jakiejkolwiek postaci wiec zabiore sie do Twojego przepisu..tutaj kapuste rosnie caly rok i zawsze mozna dostac swiezutka...mowie o Andach, gdzie klimat na to pozwala. Pozdrawiam serdecznie i mam wrazenie ,ze jestes nocnym markiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zawsze lubiłam kapustę .Dopiero jako dorosła osoba przekonałam się do jej smaku. te Andy są niesamowite. Mój siostrzeniec właśnie je teraz zdobywa.Młodość jest piękna :-).Jestem nocną Maszką ,to prawda. A Ty rannym ptaszkiem zdaje się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja klade sie do lozka o 21ej i wstaje o 5tej rano...taka bylam cale zycie...bardzo lubie ranki! wtedy swiat jest najpiekniejszy..dobrej nocy zycze!

      Usuń
    2. Ranki są rzeczywiście piękne zwłaszcza pogodne. Latem mało sypiam,no chyba że ochmurno to wtedy słońce mnie nie budzi tak wcześnie.

      Usuń
  3. a ja lubię zesmażoną, młodziutką z czosnkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo , ten post to prowokacja do zdradzania przepisów na kapustę. Może podasz ten swój ?

      Usuń
    2. nie mój, mojego ojca chrzestnego ;), zobaczysz jak pokażę jego torty i ciacha :) - na Komunię mojej córy poprosiłam :), pochodzi z Bałkanów i to od niego te cudne pachnące rumaszyce zawijane z orzeszkiem u mnie na blogu były i wiele takich cudów kulinarnych zna, a kapustka prosta, karbowana czyli młoda włoszka, posiekana nie koniecznie drobno, którą wrzucasz na duszony na oliwie czosnek i doprawiasz jedynie odrobiną soli ;)

      Usuń
    3. O tak , włoska kapusia to jest delikates .

      Usuń
  4. O rany,
    a ja jeszcze śniadania nie jadałam a Wy takie smaczne rozmowy prowadzicie :-)))
    Idę na śniadanko :-)
    Miłego dnia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja śniadanko dopiero w południe. Rano zyję o kawie i o rozmyślaniu coby tu dziś upichcić .

      Usuń
  5. ja oczekuję od kilku dni takiego widoku z okna kuchennego....uwielbiam mirabelki za te kwiecie...ale u mnie bardzo zimne nocki i jeszcze przyjdzie mi poczekac...a kapustke chętnie bym zjadła:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się doczekasz i to ma swoje dobre strony ,że można mieć wiosnę przedłużoną co nieco.Mam ochotę wybrać się na północ i przeżyć to jeszcze raz.

      Usuń
  6. O jak ja lubię się w okno pogapić :)
    Kapustka - mniam :)
    A jakie masz śliczne rondelki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz też się zagapiłam na czereśnię. Muszę koniecznie zrobić jej sesję ,żeby wracać do tych widoków później.Rondelki jak pastelowa tęcza.

      Usuń
  7. Ja stara kapuściara uwielbiam wszystko co jest z kapustą. Robię podobnie ale bez jabłek. Muszę spróbować ten przepis. W tle cudne rondle i chyba rokoko z Ćmielowa dzbanek do herbaty. Dobrze, że masz trochę czasu i częściej piszesz. Zdjęcia cudne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, wczoraj robiłam gołąbki. Wychodzi na to ,że też kapuściara ze mnie. Dziś dla odmiany kalafior :-).Dzbanek to nie Ćmielów lecz zakupiona w TK maxie chińszczyzna ale lubię go. Długo utrzymuje ciepło herbatki.Całuski ślę

      Usuń
  8. fajnie tak pogapić sie przez okno , zwłaszcza jak takie widoki ,a chociaz nie mam za okne ogrodu , bo w bloku mieszkam ale jak jest dobra widoczność to Beskidy widzę :))) itez się gapię ,albo na panoramę chociaż coraz więcej zabudowy już widac ...
    a z przepisu skorzystam chetnie , bo ja kapustnolubna jestem tylko nie wiem czy dostanę ocet balsamiczny w kremie ?? a może być zwykły balsamiczny ???
    i jakie cudne masz garneczki z dzibkiem :))) cóż to za firma ??
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ładna zabudowa to też cieszy oko ale niestety ludzkość ma nieograniczoną niczym wyobraźnię i powstają różne "cuda". faktycznie o niebo lepszy widok na nieskalane zabudową szczyty Beskidu .Może być i zwykły ocet balsamiczny . Ja odkąd odkryłam krem to używam tylko kremowego.Chodzi o kwaśno słodki jego posmak.Garneczki to Riess i Emalia Olkusz.

      Usuń
    2. dzieki za namiary , kiedys pokaże jaki mam widok z okna :)
      poszukam kremowego :)

      Usuń
  9. Nie wiem co masz w tym ogrodzie :D że uwielbiam tak patrzeć na twoje zdjęcia za każdym razem kiedy go pokazujesz a może to jest ta tajemniczość zdjęć na których widać zawsze tylko określony fragment? Pozdrawiam serdecznie - kapustkę uwielbiam i chyba skorzystam z przepisu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno tajemnica odpowiedniego kadrowania i ustawienia przesłony :-).Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  10. A wiesz że tez mam mirabelkę -samosiejkę.U nas jeszcze nie kwitnie -dzisiaj słoneczko może pękną paki -bo tez wyczekuję .Póki co największe drzewko na całej działce.Panowie elektrycy chcieli mi wyciachać całkowicie ale przekonałam ich by ścięli tylko te górne by nie dotykały przewodów.Miłego tygodnia-aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Energetycy to wandale. Wycieli mi połowę lasu tzn. nie mojego ale takiego na którego miałam podgląd ze swojej działki. Nie lubię ich. Czeka mnie wielka walka o moje sosny. Pieknie pachnie mirabelkowy kwiat

      Usuń
  11. Rozumiem bardzo dobrze to Twoje patrzenie przez okno!Takie widoki,taki ogrod...czy ktos by sie nie skusil?
    A jedzonko-musi bajecznie smakowac!
    Pieknego dnia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj kusi , kusi a robota wzywa. Serdecznosci

      Usuń
  12. Maszko piękna ta Twoja mirabelka :)) Chyba muszę pomyśleć o sprowadzeniu takiej do własnego ogródka .. Oj podkradłabym Ci ja tych roślinek .. U mnie narazie malutko :((( Ściskam mocno i kapuściano :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam taki drzewokrzew ale przyznam ,że trzeba długo czekać na takie rozmiary. Moja nie wiem ile ma lat ale , od czasu gdy tu mieszkamy w zasadzie już nie rośnie. nawet została co nieco zmniejszona. Pewnie ma ze sto lat.Podkradaj.Nie zamykam furtki a kradzione ponoc rośnie najlepiej jak mój bluszcz. :-)

      Usuń
  13. Ja też tak mam z młodą kapustą. Robię z podwójnej porcji, bo wiadomo część ja zjem, część jest dla przechodzących przez kuchnię o dziwo parokrotnie! Fajnie, że masz tak biało za oknem i nie jest to śnieg!!! U mnie niedługo eksplozja na drzewach, nie mogę się doczekać:)))
    Uściski:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznasz ,że to chyba najbardziej malowniczy okres w przyrodzie . Właśnie gdy kwitną sady. Maluj Haniu.Całusy

      Usuń
  14. Mam nabozenstwo /smiech/ do kapusty! Kazdego ranka pijam sok z kiszonej kapusty... i jem kapuste pod kazda postacia... Nie gardze swiezym lisciem kapuscianym...
    Widoki masz piekne!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również wierzę w jej uzdrawiającą moc. Lat temu... dawno miałam zapalenie stawu kolanowego i mama mi polecała okłady z liści kapusty. Gdzie bym tam posłuchała. Nie wierzyłam w taki rzeczy i nie chciałam robić sobie obciachu ale jak się pomeczyłam miesiąc to już mi było wszystko jedno i dałam sobie zrobić okład. Opuchnięcie znikneło po trzech dniach. Gdy teraz w święta ta sama przypadłość mnie spotkała , od razu sięgnęłam po kapustę. Pomogło szybciutko. Tak ,że wierzę . Chciałabym bardzo ,żeby Cię uzdrowiła.

      Usuń
  15. Cudowny widok. Na szczęście u mnie niedługo tez tak będzie:) Kapucha mniam, robię taką i chyba polecę do sklepu bo rodzinka lubi. Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zniknęła w chwilę a miałam nadzieję zostawić sobie na jutro :-).Miłych dni

      Usuń
  16. Kapusty z jabłkiem to nigdy nie robiłam..muszę wypróbować...ciekawe jak smakuje..
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakuje słodko kwaśno.. Spróbuj. Pozdrawiam

      Usuń
  17. Maszko,masz najpiękniejszy ogród i dom ze wszystkich bloggerek.Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łoj jej. Dziękuję ale chyba mało blogów znasz.Mnie się podoba dużo różnych a mój muszę lubić bo nie mam na razie innego wyjścia :-)

      Usuń
    2. Maszko,siedze w blogach .......i troche,ponad 4 lata dokladnie,bardzo duzo ogladam,czytam i wierz mi,wiem ,co pisze :)))))Iwona

      Usuń
  18. Maszko kapustka mniam zrobiłaś mi na nią smaczek. A Twój ogród uwielbiam dla mnie jest jak zaczarowany ogród. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak ja chciałabym być wróżką i mieć różdżkę i robić pac i już pograbione , pac i już skopane , pac i trawnik wykoszony..... Chetnie bym poczarowała :-)

      Usuń
  19. Widok z okna masz rewelacyjny a kapusta wygląda apetycznie, może też się na nią skuszę :)
    Pozdrawiam i życzę Ci słonecznego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się bo przepis prosty i szybki. Miłego tygodnia i Tobie

      Usuń
  20. Piękny klimat...i nawet kapustę bym zjadła, choć nie za bardzo mogę..:/

    Ściskam i udanego tygodnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaintrygowało mnie ,że nie możesz ale nie będę dopytywać. Ale to naprawdę ciekawe dlaczego nie możesz. Dlaczego nie można kapusty ?Sciskam też

      Usuń
  21. Fajnie pogapić się w okno na takie widoki! Ja nie mogę się doczekać młodej kapustki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najpyszniejsza bedzie ta , która wyrośnie w ogródku. Też już bym chciała ale jeszcze nie posadzona :-)

      Usuń
  22. Witam M..

    Dzięki za miłe słówka. Stokrotne dzięki za taniec, wszystko co żyje ufam, że zatańczyło z Tobą. „Nie bardzo dostrzegam tu związek ze mną ale skoro tak piszesz ... to tym bardziej mnie cieszy.” Tak M... jesteś Aniołem, a Anioły to mają do siebie, że są bardzo skromne i do tego te z białymi skrzydłami nie widzą związków. Jest Ktoś kto przychodzi do nas przez drugiego człowieka, i najczęściej tego nie dostrzegamy.
    Uśmiechnęłam się przy słowie spowszechniało, … kocham maj …. wszystko co najlepsze miało kulminację w maju... i był taki maj kiedy mój ukochany przynosił mi tyle kwiatów, że brakowało wazonów, szklanek, itd... maj pozostał w mym sercu na zawsze. Dziś ja mu znoszę i stroję dom w kwiaty. Kiedy patrzę na Twój ogród to wiem, że nie można zrobić tak pięknego zakątka tylko dla siebie. Widać, że robisz to dla Niego …. nie ograniczaj się w wyznaniach, nawet o tym nie myśl :)
    Koniecznie, ale to koniecznie uzupełnij ten zakątek z różami nie czekaj do jesieni, nie warto. Masz do tego rękę, dasz radę.
    Tak... a teraz czas na przepyszną kapustę czyli zdrowe jedzonko – chłopaki zapytają się, a gdzie mięso? -, a ja Ci znów powiem... M... jesteś aniołem. Skąd M...-Anielico wiedziałaś, że zrzucam zbędne kilogramy. Przepis świetny mało składników, wszystkie aromatyczne. Już się pichci.

    Pozdrawiam Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irenko, kiepski ze mnie anioł i to nie jest skromność lecz obiektywizm . Ale bedę się podciągać , bo takie wyznania powodują ,że człowiek stara sie być leszy."Spowszechnicało" - też się śmieję ale dopiero jak Ty to napisałaś . Wczesniej nie zauwazyłam.mam zdolnosci ogromne do przekręcania słów zwłaszcza w obcych językach . Niekiedy wychodzą z tego ciekawe anegdotki( np. włoskie pane zamienione w piekarni na pene -sprawdx sobie sama bo mnie wstyd :-)).Najbardziej pamiętnym bukietem jaki od niego dostałam to konwalie podane do jajecznicy na sniadanie. To też był maj. nasz pierwszy :-).Musze się ograniczać ,bo samej mi to już brzydnie tak co godzinę mówić " a mówiłam Ci już dziś ,że Cię kocham ?".Sama powiedz. Z tymi różami to musze przemyśleć ale może i masz racje. Jutro sprawdzę co jest jeszcze dostepne w ogrodniczym.Kazdy po zimie zrzuca nawet jak nie musi ,no bo przecież musi. Ja z jednej strony kombinuję ,żeby było dietetycznie a z drugiej pieke ciasto i pożeram szybko ,żeby nie kusiło dłużej. Anioły nie są takie głupie chyba.

      Usuń
  23. Czasami trzeba pogapić się przez okno...i bardzo, to lubię:)
    Dzięki za przepis, na pewno wypróbuję.
    Dobrego tygodnia Maszko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze robi. taka joga dla oczu. Miłego weekendu i Tobie

      Usuń
  24. Kapustowate są bardzo zdrowe, azjaci, którzy dużo jej jedzą nie chorują na nowotwory. Związek świadomej diety ze zdrowiem czlowieka niepodwarzalny. Pozdrawiam, piękna ta miraBELLA- u mnie jeszcze klimaty, jak na przednówku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję ,że mnie to jedzenie uchroni. Klimaty przednówkowe ,bo faktycznie do jedzenia to jeszcze mało co rośnie. w warzywniku mam szczaw :-)

      Usuń
  25. Ja jestem kapuściara i śledziara, więc przepis na kapustkę już skopiowałam:-)a teraz do sedna sprawy Twój dom jest cudowny, mogłabym siedzieć godzinami i gapić się w to okno...robisz piękne zdjęcia, które oddają klimat tego miejsca...to mini drzewko na tarasie jest urocze...nie wspomnę już od naczyniach od Ib Laursena:_) jeśli masz ochotę na więcej od tego producenta to zapraszam do mojego sklepu redecor.pl...jeszce 6 dni promocji!!! Buziaki Gosia z homefocuss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pochwały. Drzewko ,to mój 13 letni mirt . Ib Laursena nie posiadam :-) , chociaż bardzo lubię te klimaty. Może i na coś się skuszę. Dziękuję za zaproszenie

      Usuń
  26. Maszka, to jeszcze raz ja> Rany Julek!!!!!Ja właśnie pozwiedzałam wirtualnie Twoje ogrody i wnętrza...jak można,no jak można tak pięknie mieszkać i mieć taki ogród, pełen pysznych ziół, kolorowych kwiatów, roślin zielonych przez wiele miesięcy w roku...nie ma żadnego nadęcia, nie ma przesady...jest swojsko, klimatycznie takie country living w najlepszym wydaniu:-)
    Zazdroszczę , ale bez zawiści :-) od dziś jestem Twoją wielką fanką i regularną obserwatorką:-))) Gosia z homefocuss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja jeszcze raz bardzo dziekuję :-). A no można jakoś tak sobie mieszkać posród ziół i kwiatków. Polecam tez.

      Usuń
  27. Kapustka brzmi pysznie, obowiązkowo do wypróbowania (szczególnie, że kalorii mało) ! Ja jeszcze lubię taką na słodko - kwaśno, tylko kapusta, trochę wody, olej, ocet, cukier i przyprawy. I kopereczek jeśli ktoś lubi - ja uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz ,czyli lubisz to samo . Ten słodko kwasny smak uzyskasz dzięki octowi balsamicznemu , jabłkom i pomidorom. Koperek obowiązkowo .

      Usuń
  28. Kapusta pewnie pyszna, a w okno też lubię się po gapić a zwłaszcza jak za oknem są piękne drzewa albo ptaki.
    Pozdrawiam Zosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak są drzewa to i przeważnie ptaki ,chyba że koty je wypłoszą.Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  29. Nie przepadam za młodą kapustą, ale ta wygląda tak smakowicie, że chyba się skuszę..:)
    Mirabelka cudna, teraz już rzadko widywana. U nas dopiero się zieleni, duża różnica do tego co widzieliśmy w Krakowie. Ale i tak jest pięknie, uwielbiam tę porę roku:)
    buziaki ślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Twoim wieku też jeszcze nie przepadałam. Troszkę przystopowało,bo się ochłodziło i jest szansa ,że się wyrównają róznice w przyrodzie .jest pieknie. całusy

      Usuń
    2. Jednak mnie skusiłaś i robię właśnie kapuchę:) ależ jestem ciekawa jej smaku, nawet mamusię na obiad zaprosiłam żeby spróbowała:) Zdamy relację później..miłego dnia:)

      Usuń
    3. Tak nam wszystkim smakowała, że 2 razy gotowałam w ciągu tych kilku dni:) polubiłam kolejne warzywo za którym nie przepadałam, czyli ze liczy się sposób przygotowania i wszystko można polubić:) buźka

      Usuń
  30. Z ciekawości zmodyfikuje swój przepis i kolejnym razem dodam jabłka i pomidory...ale przyznam się że bardziej od kapusty, marzę o młodych ziemniaczkach z koperkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziemniaczki jemy cypryjskie na razie ale do tych naszych pierwszych daleko im. Niech tam Czesi mówią co chcą ale nasza żywność naprawdę jest pyszna.

      Usuń
  31. Kocham mirabelki i kapstę bardzo. Ale masz piękne garnuszki w kuchni - całuski, K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu,a taki szpaler zamiast żywopłotu z mirabelki też byłby piekny nieprawdaż . Całusy

      Usuń
  32. Drzeweczko w doniczce i emalia skradły moje serce:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę ,że i u Ciebie emalii sporo. Mirt własnie wywędrował na taras a wcześniej został solidnie opitolony :-)

      Usuń
  33. śliczne zdjęcia! my dzisiaj mieliśmy gołąbki z młodej kapustki:))))
    uściski i udanego długiego weekendu:*

    OdpowiedzUsuń
  34. Co za przepis!!! Kocham kapuste! Ale nie znam tego przepisu! Zrobie te kapuste na 100%. dziekuje! I jeszcze cos..niesamowity zestaw garnkow!! :) usciski z deszczowych wakacji przesylam ;) wlasnie leje u nas jak z cebra ..no ale mam czas poczytac ulubione blogi przynajmniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i nie ma tego złego.... ja nawet nie miałam czasu na komentarze odpisać. Już wiem ,że kapusta smakowała :-).Całusy

      Usuń
  35. Maszko, ktoś wyżej napisała , że masz najpiękniejszy dom i ogród wśród blogerek. Ja nie jestem tak kategoryczna, ale fakt, jest jednym z piękniejszych . Sztuką jest tak mieszkać, by do zdjęć nie tworzyć specjalnych aranżacji, co jest oczywiście nagminne i mało interesujące. Ty masz wyczucie koloru i formy, jednocześnie nie rezygnujesz z funkcjonalności, co jest trzecią podstawową podstawą :)
    Ostatnie zdjęcia ( nie wszystkie) jak dla mnie zbyt rozmyte, zbyt enigmatyczne.
    Kapustę bardzo lubię, taką młodziutką z dużą ilością koperku, kwaskowo-słodką. I to, co czynią ze światłem witrażyki :)pozdrawiam, tula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jej, popasowiałam chyba. Miło mi bardzo ,że Ci się podoba. Prawda jest taka ,że to co mamy i jak mamy to zawsze jest wypadkowa róznych okoliczności. ja tam wiele bym zmieniła ale z drugiej strony myslę sobie - po co? A zdjęcia takie miały być trochę tajemnicze. kapusta jest ostra bo to post o kapuście :-).Buziaki

      Usuń
  36. wróciliśmy wczoraj z wakacji. jechaliśmy prawie 19 godzin! obudziliśmy się, mąż pojechał po kapustę i będziemy robić :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 19 godzin to mogłabyś do Polski i z powrotem ale też można z południa tyle jechać nad nasze morze w sezonie.

      Usuń
  37. uwielbiam Twoje wpisy :) no i oczywiście zawsze jest na czym zawiesić oko, pozdrawiam, u mnie przez okno patrzę na morelę i czereśnię, piękny widok :) a kapustę robiłam prawie tak samo, nie dodawałam octu balsamicznego, hmmm muszę i tak wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Ocet balsamiczny to ja od jakiegoś czasu do wszystkiego.Wypróbuj konieczne.

      Usuń
  38. Zrobię na pewno.Pamiętam mój zachwyt Twoim kociołkiem z warzywami.Zakładam że kapusta również mnie zachwyci:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi się śni taki kociołek. Robiłam ale to jeszcze nie to ,gdy nie ma warzyw z ogródka.

      Usuń
  39. Ja kapuchę pod każdą postacią, ale takiej nie jadłam. Ocet balsamiczny mnie zachęca, tylko, qrczę, te azotyny, azotany...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Azotyny neutralizuje koperek. Tak przynajmniej sobie wmawiam. Całusy

      Usuń
  40. Mniammmmm... ale smaka mi narobiłaś ! Świetny przepis, w takiej wersji kapusty jeszcze nie jadłam ! Ja gotuję z boczkiem, kiełbaską, koprem i pomidorami. No i z masełkiem. Zazdroszę tej mirabelki ... Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  41. Cześć ;)

    Wspaniały przepis ;) Maszko - pewnie to wszytko smakuje wyśmienicie ;) i masz racje czasami taki dzień spędzony w kuchni tylko dla siebie jest potrzebny...buziaczki Ania

    OdpowiedzUsuń
  42. Zaskoczyłaś mnie informacją, że pod koniec kwietnia masz już jakieś swoje pomidory... kurcze!!! Ja pierd..y...k...am :P Szok...
    Jak mnie z domu wygonią za ciągłe ślęczenie na twoim blogu to przeprowadzam się do Ciebie na nauki :))))

    OdpowiedzUsuń