piątek, 5 kwietnia 2013

Może zabłądziła ???



      Rozmyślam sobie różnie o tej naszej wiośnie i przyszła mi do głowy taka idea ,że może wiosna nie wie skąd ma do nas przyjść. Ostatnio zachęcałam zimę ,żeby sobie znalazła przyjaźniejsze dla siebie obszary a dzisiaj mam zamiar zawstydzić wiosnę tym  ,że powinna już odejść z Kanarów ,bo jej już tam pewnie mają po dziurki w nosie. W styczniu to sobie mogło być na wyspie te dwadzieścia parę na plusie ,no ale teraz to już pewnie ludzie oczekują tam  jakiś normalnych letnich warunków.U nas zresztą podobnie. Chcemy zmian i nie jest to hasło polityczne chociaż też by nie zaszkodziło. Najpierw przegonimy wiosnę po plaży . Całkiem przyjemnie spaceruje się brzegiem oceanu z bosymi stopami i twarzą wystawioną do słoneczka. Twarz posmarowana odpowiednim filtrem ale stopy nie . Efekt - blada twarz i czarna stopa. Niektórzy się rozbierali i to ze wszystkiego nawet i mieli piękną równą opaleniznę wszędzie ale mnie nie było dane. Trochę żałuję.









Przeszłam przez wydmy podczas burzy piaskowej. Wiatr porwał mi apaszkę ale odnalazłam jakiś kilometr dalej. Ktoś musiał ją złapać i przycisnął kamieniem.Wszystko wszystkim fruwało. Gdy po tym spacerze zobaczyłam się w lustrze, ujrzałam coś jakby rzeźbę z piasku.Kilogramy piachu spływały pod prysznicem zewsząd.

Dokąd tak idą ? Byle przed siebie ,byle do słonka.

Zahartowana skóra mogła sobie na coś takiego pozwolić a nawet na więcej, ale to Polak :-)
A na promenadzie oczywiście wygrzewające się kociska zawsze chętne na małe miziu miziu. jednemu pożyczyłam swój szal ,bo mu do oczu spasował. Od razu wiedział o co chodzi.




Zapytałam dziewczyny , która mieszka na wyspie na stałe kiedy właściwie bugenwille mają okres spoczynku ,bo byłam dwa razy w różnych terminach i zawsze kwitły. A ona mi na to ,że nigdy nie przestają. Szczerze mówiąc już mi brzydły:-). Gzie nie spojrzeć to się panoszyły jak chwaściska jakieś




Potem można wiosnę przegonić z Palmitos Park. To taki niewielki ogród botaniczno zoologiczny położony pośród skał. Wszystko jest oczywiście sztucznie nawadniane. Na terenie obiektu znajduje się chyba jedno z największych delfinariów w Europie. Kilka razy dziennie odbywają się pokazy tresowanych delfinów i szczerze mówiąc nie podejrzewałam się o to ,że może mi się to podobać ale zwierzaczki wyglądają na szczęśliwe z tym,że one zawsze takie śmiejące miny mają więc trudno wyczuć. Za stosowną opłatą można sobie popływać razem z delfinami i kusiło mnie mocno z tym ,że brak stroju mi unicestwił tę zabawę. Nie fotografowałam zdarzenia ,bo .....zbyt zaaferowana byłam.

Za to motylom już nie odpuściłam tak łatwo choć przyznam ,ze mnie przegoniły nieźle po motylarni.




Palmitos Park to świetne miejsce zwłaszcza dla dzieciaków. Delfiny,papugi , wiele innych egzotycznych ptaków , motylarnia ,piekne akwaria ...i wrażenie ,że to my z klatek wchodzimy do prawdziwego raju . To mi się tam podoba najbardziej.Mniej podobają mi się za to tłumy turystów i drastycznie rosnące z roku na rok ceny.



A to słynna urocza Coco. Potrafi też jeździć na hulajnodze ale z tym podnoszeniem skrzydeł i smarowaniem sobie pach olejkiem to już przegięła zupełnie.



A potem jeszcze trochę można przegonić wiosnę po górach. Tam już bywa z nią różnie.Naprawdę niekiedy trudno się zorientować co to za miesiąc mamy.Czasem słońce , czasem deszcz.Po drodze można zatrzymać się na soczek albo siku w przydrożnym barze, którego właściciel jest miłośnikiem kaktusów i ma taki całkiem spory przybarowy ogródek.









Miasteczko Terror już kiedyś pokazywałam. Słynie z sanktuarium Matki Boskiej Sosnowej. Na rosnącej obok świątyni sośnie ukazała się ponoc postać Matki Boskiej i od tego czasu miejsce jest celem wielu pielgrzymek. Jednak my byliśmy w dobrej porze ,bo miasto było bardzo spokojne.


Niedaleko sanktuarium znajduje się niewielki plac , na którym umieszczono popiersie Szymona Boliwara pierwszego prezydenta niepodległej Wenezueli. Dlaczego tutaj w tym małym miasteczku na końcu świata znajduje się pomnik ku jego czci? Pani przewodnik podawała informacje ,że żona Boliwara pochodziła z Terroru. Teraz już wiem ,że to tylko legenda  , niemniej jednak związki z Wenezuela zapewne jakieś są . Prawdopodobnie takie ,że Terroryści albo Terrorczycy(podkreśliło)  brali udział w walkach o niepodległość Ameryki Południowej .Cos musiało być na rzeczy ,bo ten pan siedzący poniżej na pięknej kamiennej ławce bardzo głośno i bełkotliwie i na dodatek po hiszpańsku próbował mnie uświadamiać kto to był Simon Bolivar. Dotarło do mnie tylko tyle ,że Simon Bolivar to był Simon Bolivar. Gdy zaczęłam głośną ,wyraźną polszczyzną tłumaczyć panu ,że ja wiem kto to był to zamilkł i dziwnie zaczął mi się przyglądać. A gdy zapytałam czy mogę mu zdjąć fotkę to machnął ręką i zamknął oczy. No to zdjęłam



Jest takie miejsce w samym środku Gran Canarii ,skąd roztacza się widok na najwyższy wulkan wysp Pico de Teide na Teneryfie. Szczyt ma 3715m.n.p.m . Ostatnia erupcja miała miejsce w 1909 roku. Ale to ponoć nie ten wulkan zagraża istnieniu wysp.
.
No i koniecznie trzeba wiosnę przepędzić z Jardin Canario w Barranco Guiniguada. Jest to największy ogród botaniczny wysp i w swoich zbiorach posiada wszystkie gatunki flory rosnącej na Kanarach. Tam naprawdę wiosna powinna się już czuć nieswojo o tej porze roku.








Gdyby ktoś miał wątpliwości to wyjaśniam ,że to nie są szklarnie. Jakby długo miała nie iść to powinna od stycznia już do nas dotrzeć. Teraz to jej pozostaje tylko wsiąść w tanie linie lotnicze i fruuuuu. Sześć godzin jej daję 

62 komentarze:

  1. hahaha czarna stopa i blada twarz :):)
    Zdjęcia są przecudowne! pszczółki przy bananach boskie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko ,nabrałaś się ,bo te pszczółki to na kwiatach aloesu się pasą ,ale plantacji bananowych też tam nie brakowało.

      Usuń
    2. Aż się chce tam!
      Maszko kochana, a te kwiaty z pszczółkami to nie trytoma?

      Usuń
  2. Juz teraz rozumiem dlaczego kanaryjczycy tak dobrze sie czuja w Wenezueli, przeciez prawie wszystko co jest na Canarias jest takze w Wenezueli. A juz Ci pisalam, ze zona Szymona Boliwara miala przodkow z Teroru, chyba to byl pradziadek. A tak w ogole to zachwytu jestem pelna! przepiekny reportaz!!!!a jakie zdjecia, jestes wspanialaa reporterka i fotograficznym specem!Lece jeszcze raz do twoich zdjec i pozdrawiam Cie bardzo serdecznie...a buganville w Wenezueli zwia sie trinitarie i tez kwitna caly rok, ale wola sucha pore, taka jaka mamy teraz..i gorac..taki jaki mamy teraz tez!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie , gdy oglądam Twoje zdjęcia też sobie tak myślę ,że podobnie. Tak pisalaś , pamiętam ale dziwne mi się wydaje ,żeby ten pradziadek żony był powodem ,dla którego postawili Boliwarowi pomnik. Chyba po prostu go lubią. Gorąc , powiadasz ? Jakoś nierealnie zabrzmiało ,gdy patrzę przez okno.Całusy

      Usuń
  3. Bardzo zabawna relacja ;)
    Szkoda, że delfina nie ma - na ich widok cżłowiek się śmieje od razu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można było sobie zrobić zdjęcie z delfinem za 20 euro ale była kolejka długa :-)

      Usuń
  4. Świetna relacja i super fotki;-)
    Zamarzyły mi się wakacje...Buziaki ślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Florentyno, jeszcze chwilka i u nas tak bedzie . No może przesadziłam ciut. Te kaktusy to nam raczej nie wyrosną , chyba ,że na dłoni.

      Usuń
  5. Maszko, pierwsze zdjęcia jak z dobrego katalogu podróży :), a reszta - świetna reportażówka ;), no może do Animal Planet coś z fauna i florą by się jeszcze dało ;), ale Coco - istna dama, przyglądałam się dwa razy, czy prawdziwa ;).
    do tych pustych leżaków dodam sobie tych panów, co ich od Ciebie dostałam i mam pełen obraz ;)
    No i taka wersja terroru każdego by skusiła ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo , pokaz z papugami cieszy się wielkim powodzeniem. Gość , który to prowadzi ma z ptakami świetny kontakt. Chyba się lubią na wzajem .Wszyscy wychodzą ubawieni po pachy.Leżaki puste ,bo tam jest moda opalania się na stojąco. Zresztą sama widziałaś . Trochę się bałam publikować zdjęcie z panami :-), bo mógłby się któryś rozpoznać i mnie pozwać .Ciekawa sprawa ,że nie podkreśla wyrazu terroryści a terrorianie juz tak.

      Usuń
  6. Zachwyciłam się rumiankami pod bugenwillą, czarnymi motylami i balkonem z porośniętym dachem (marzę o takiej starej "mniszce", bo mam jeszcze jeden dach do wymiany, ale u nas nie była tak popularna, więc trudno zdobyć).
    A zaintrygowało mnie co to jest ta rdzawo-ceglasta "płachta" rozpostarta na wzgórzu - czy to jest namalowane?
    Tematów pogodowych nie poruszam, bo mi to nie służy (jak sobie przypomnę, ile śniegu musiałam przedwczoraj odrzucić, to....). Dobrze, że posiałam przed świętami, to mam trochę prywatnej wiosny na parapetach. Bazylia też mi tak szybko wzeszła i jest śliczna - ma takie okrąglutkie te pierwsze listki. A tak się jej bałam!
    Pozdrawiam
    Agata B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te stare dachówki też mnie zachwycają zawsze.Daszki balkonów porastają miejscowe chwasty. Jedni z tym walczą , inni nie. Na pewno ma to urok ale jednocześnie niszczy dach.Ta płachta , to po prostu skała pomalowana jakąś powłoką chroniącą. W tych skałach ludzie mają mieszkania.Dobudowują tylko fronty domów a cała reszta to jaskinia. Ta powłoka izoluje być może od wilgoci. Taki dach po prostu. Tez mnie cieszy to co w skrzynkach. Pomidorki pieknie rosną i bazylia też pierwszy raz wsiana i to właśnie z nasion przywiezionych z podróży.Pozdrawiam

      Usuń
  7. Sama już nie wiem co myśleć oglądając te zdjęcia - wygląda na raj, ale nieosiągalny ... żeby chociaż na chwilkę tam się przenieść, ale wtedy czy wrócę do tych śniegów? Takie słońce, plaża, koty - a bugenville to podejrzewałam o takie bezczelne zachowanie ... piękne zdjęcie kaktusów w ciepłym słońcu. Dzięki za wpis, ale chyba się popłaczę i rzucę w szarość dnia. Bużka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwila to mało ,bo organizm musi trochę się przyzwyczaić do takich zmian . Ponoć teraz jest tam najpiękniej.Nie przepadam za kaktusami meczącymi się w donicach ale te rosnące w gruncie i to tak dorodne zachwyciły mnie.Łączę siez Tobą w tym płaczu.Buziaki

      Usuń
  8. Na pewno nasza wiosna zabłądziła ...buuu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szlaja się gdzieś po Włoszech pewnie :-)

      Usuń
    2. Zaraz tam po Włoszech :)

      Usuń
  9. W piękną podróż mnie zabrałaś, dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjeność po mojej stronie

      Usuń
  10. Och Maszko uczta dla oczu , a ta kaktusowa rodzinka swietna :))))
    a z delfinami bym popływała nawet w ubraniu ;p
    Wiosno przybywaj ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym popływała tylko potem musiałabym w tym mokrym chodzić i wsiąść do autobusu.Pewnie gdybym miałą z 10 lat mniej to bym to zrobiła. Dziś jakby ciut cieplej:-)

      Usuń
  11. Ależ optymistyczne te zdjęcia. Ogromna różnorodność kwiecia a motyle cudowne. Ja na jutro mam wiosenne plany i niech no tylko sypnie śniegiem to ja wreszcie powiem tej zimie i wiośnie gdzie powinny być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stara samozwańcza góralka móię , że śniegu już nie będzie. Powolutku stopi się to co jest i można zacząć planować wiosenne ogródkowe prace na przyszły tydzień. HEJ!!!

      Usuń
  12. Mam nadzieję, że po Twoim poście wiosna się zawstydzi i w końcu pojawi się u nas.
    Piękne zdjęcia Maszko, jak zawsze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo, żadna ze mnie góralka ,bo pisząc poprzednią odpowiedź na komentarz nie spojrzałam w okno. Sypie coś i to chyba nie jest gwiezdny pył.Ciepło pozdrawiam

      Usuń
  13. Byłaś w Raju, a te motyle i papuga i kwiaty, no bajka godna obrazu olejnego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko, chętnie powiesiłabym u siebie coś nowego , coś kolorowego. Maluj

      Usuń
  14. Jak pięknie, Cudowne zdjęcia Pozdrawiam serdecznie a ja jeszcze raz poczytam sobie Twojego posta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja pozdrawiam i też sobie oglądam często te kadry .Ciepło się robi chociaż w oczach

      Usuń
  15. Dobrze, niech już przyjdzie ta Wiosna, ale powoli. Bo jak wpadnie z rozpędem to nam w ogrodach poparzy młode liście bylin cebulowych a kwiaty zważy w pąkach nim rozkwitną.

    Powolutku i z umiarem proszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie ,że bardzo powoli wpada , bo przynajmniej już nie ma minusów. Mnie przybyły 3 koteczki od dr,Mruczki więc to na pewno już wiosna.

      Usuń
  16. ZAWIOŚNIŁAM SIĘ :) :) :)
    Maszko jak tak lubię z Tobą podróżować :) Jak ja lubię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może pofruniemy gdzieś , kiedyś na Twoich skrzydłach.

      Usuń
  17. Teraz to murowana wiosna od jutra:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam sie czasami czy jest jurto chociaż ostatnio przypomniała mi się książka , którą namiętnie czytałam jako nastolatka "Zawsze jakieś jutro". Musze ją sobie kupić bo moja mi przepadła.

      Usuń
  18. To Krecik mówił przed chwilą prawdę , wiosna już płynie, zwłaszcza z Twoich zdjęć.....ech!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krecikowi to ja bym za bardzo nie ufała. Zwodzi kobiety i pogodę też.Jutro mam zamiar zapalić ognisko i odprawić czary

      Usuń
  19. Zabłądziła na pewno :) Wcale się jej nie dziwię, pięknie tam jest i kolorowo a u nas biało i szaro. Może przyleci do nas na skrzydłach tych cudownych motyli. W każdym razie ja czekam na nią z utęsknieniem :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam ,że zawsze marudzimy na pogodę. Pamietam jak wyczekiwaliśmy opadów śniegu na Boże Narodzenie. Zaklinania nic nie dały .Bedzie, będzie , Może jutro ( też byłą taka książka , dostałam w nagrodzie w drugiej klasie podstawówki:-))

      Usuń
  20. Maszko, cudna fotorelacja, aż już mam ochotę na urlop. Oj no gdzie ta wiosna, gdzie? Mam nadzieję, że przyleci już w niedługo u mnie choć śniegu nie ma i temperatura na lekkim plusie to i tak jest zimno i be jak na tą porę roku tutaj. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest idealnie ale może to i lepiej ,że topnieje powoli. Wsiąknie fajnie w ziemię i nie będzie powodzi.Buziaki

      Usuń
  21. Wybieram się, wybieram na Teneryfę- ponoć najlepiej w lutym.
    Niesamowite są te owocujące opuncje. Ja mam jedną- dużą w doniczce.
    Oj coś mi się zdaje, że w przyszłym roku pomyślę o wyjeździe.. tylko nie lubię samolotów.....
    Park jest piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Teneryfie nie byłam ale można było sobie zrobić jednodniową promową wycieczkęz Gran Canarii. Ci, któzy byli twierdzą ,że GC ciekawsza ale to wszystko zależy co się lubi.Ja bym chciała teraz na Maderę.

      Usuń
  22. Chętnie się dołożę do biletu dla Pani Wiosny ;) Oby tylko już była u nas! Muszę jednak stwierdzić, że chociaż śnieg dziś padał, to generalnie ubywa systematycznie szarej pokrywy z rabat. Jakby się zima wycofywała 8-> ! Ja jednak słońca potrzebuję, bo mi fasola i in. rośliny dach przebiją!
    Ładnie o bugenwillach napisałaś Maszko ;) No no, że tak powiem, ciekawe na jak długo Ci się znudziły? ;))) Z drugiej strony, to rzeczywiście człowiek szybko się przyzwyczaja i nawet takie rajskie warunki mogą znużyć. I tym sposobem dochodzę po raz kolejny do wniosku, że najważniejsze, to to, co mamy w głowie, a nie warunki zewnętrzne, ot i co.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i zdrowiej, zdrowiej!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tu słonka brak i rzeczywiście siewki się wyciągają za bardzo. Gdyby u nas było ciągłe lato i kwitły non stop te same rośliny , pewnie też by było nudno. Ważne,że słysze szpaki siedzące na jesionie i że dzień już taki długi. Zwykle o tej porze roku wracałam z ogrodu o zmierzchu.

      Usuń
  23. Ehhh.... Ahhh... Ohhh.... ale pięknie i te kolory achhh.... ochhh...ehhh. Już by mi się chciało czegoś kolorowego zamiennie za biel i mam obawy że sezon będzie któtki i tymi kolorami się nie nacieszę..Cudne zdjęcia a papuga prześmieszna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam obawy co do długości sezonu ale Ty i tak sobie go możesz przedłużyć w oranżerii. Ja nadal tylko o niej myślę. :-)

      Usuń
  24. Weszłam zerknąć do Maszki. Bo mi ciężko. Bo ulubione kozaczki zostały bez podeszwy, a drugie i ostatnie jakie mam już czwarty raz dziś suszą się na kaloryferze, bo jakbym w ciapach wyszła w tę topniejącą breję a na dodatek moja sister z uśmiechem bazyliszka poleciała se do Portugalii pooddychać wiosną. Chciałam ukoić depresję widokiem Maszki kotów, które spoglądają prze okno na ZIMĘ. I co widzę????? Maszka w zmowie. Widoczków z wakacji jej się zachciało pokazywać, kwiatki kolorowe i golasy nad wodą, że to niby wiosnę zanęci. Wrrrrrrrrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, mam nadzieję ,że Cię ta moja bezczelność nie zrazi do zera i będziesz mnie nadal odwiedzać . Obiecuję ,że do ciepłych krajów szybko nie wrócę w postach .

      Usuń
  25. Maszko, a wrzucaj co chcesz, mnie i nie tylko mnie już tak dołuje depresja, że mi wszystko jedno. jest niedziela, godzina 13,16, a ja nadal w piżamie po chałupie łażę, tak mi się NIC nie chce robić. Jak ta wiosna nie przyjdzie to jakaś tragedia narodowa będzie, spadek wydajności Polaków. Jak w takiej Norwegii dają radę?

    pozdrawiam serdecznie, oby do jutra Maszko, oby do jutra.

    OdpowiedzUsuń
  26. Podziałało! Do mnie już przyszła :) A do Ciebie? Dziękuję za kolejną piękną podróż. Ajaj, te rośliny cudne! Nabrałam ochoty na ponowne posadzenie trytomy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudne kwiaty i motyle! Aż chciałoby się tam pobyć chociaż przez chwilę!
    U mnie słoneczko już coraz mocniej grzeje, idzie ku lepszemu:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wyborny reportaż. Soczysty i kolorowy. A już sukulenty przyprawiły mnie po prostu o szybsze bicie serca. Jednak Poznańska Palmiarnia wysiada przy takich plenerowych ekspozycjach. Ech, cudnie Maszko, cudnie !

    OdpowiedzUsuń
  29. Niesamowite zdjęcie: pszczoły potrafią dobrać się do nektaru w trytomie! Pozdrawiam Pszczelarnia.

    OdpowiedzUsuń
  30. No prawie jak u mnie!!!
    Prawie robi dużą różnicę:((((

    OdpowiedzUsuń
  31. Maszko, piękne zdjęcia! Już chcę żeby były wakacje! Tyle kolorów, tyle przedziwnych form i roślin.... Może w przyszłym roku :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie wiem od czego zaczac chwalenie i zachwyty ! Co za wspaniala relacja!
    Czyli to nie sa banany tylko kwiatki aloesu ?!!! Daszek , pan i te wezowe kaktusycyba sa najciekawsze ! Gratuluje OKA !
    Pa-Ag
    P.S.Wiosna jest u mnie !

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne zdjęcia, fantastyczne obserwacje:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Nice blog right here! Additionally your site quite a bit up fast!
    What web host are you using? Can I get your associate hyperlink to your host?
    I want my website loaded up as fast as yours lol

    Here is my website; рейс 105 москва иркутск

    OdpowiedzUsuń