piątek, 11 kwietnia 2014

kapliczka

Ciężko jest mi się ostatnio zmobilizować do pisania postów bo dzień zwykle zaczynam o 6 rano a z ogrodu wracam dopiero przed samą dwudziestą i przeważnie mam dość wszystkiego. Kąpielka i spanko. Przejrzę jeszcze co tam u Was i abo zostawię komentarz albo odłożę to na później .W ciągu dnia natomiast zdarza mi się usiąść z Wami przy herbacie albo z kawą. Dzisiaj mogłam trochę odpocząć o ile odpoczynkiem można nazwać sprzątanie domu. No ale zawsze to trochę inne mięśnie pracują niż te przy pracach ogrodowych. Tak się przynajmniej łudzę ,że jutro wstanę bez bólu w kręgosłupie.Najciekawsze jest to ,że wiosna tego roku do tej pory naprawdę nas rozpieszczała pogodowo , a ja jakaś taka nieodrobiona jestem. Mam nadzieję,że nie jestem jedyna w tym klubie. Dzisiaj zmobilizowała mnie do zrobienia posta pewna przesyłka ,która nie była dla mnie tajemnicza ale niespodziewana ,bo miała przyjść jutro a nawet przypuszczałam ,że może to nastąpić w przyszłym tygodniu .Poczta Polska potrafi jednak mile zaskoczyć więc zwracam honor ,że nie dowierzałam .A paczka przyszła od Hani tej od zielnika. A w paczce..... kapliczka bo od pierwszego spojrzenia wiedziałam ,że musi być u mnie. Miewacie tak? Skąd ten pomysł? Otóż miałam kiedyś sąsiada. Zbyszek miał na imię. Oprócz tego ,że był najbliższym moim sąsiadem bo mieszkał za płotem , to jeszcze był najbliższym bo najmilszym. Zawsze ucinaliśmy sobie długie pogaduszki na wszelkie tematy. On ,można by rzec -człowiek renesansu. Wszechstronnie zainteresowany i wszechstronnie uzdolniony. Tak sobie myślę,że pewnie teraz pisałby bloga. Może fotograficzno, historycznego pisanego wierszem przeplatanym dowcipami. Niestety cztery lata temu odszedł na zawsze . Sporo po sobie zostawił. Sama mam kilka wystruganych przez Niego aniołków na choinkę oraz dwa koniki z lipowego drewna. No i wiosną pięć lat temu planowaliśmy ,że wystruga mi kapliczkę na moją starą jabłonkę. Nie zdążył. W maju zdiagnozowano u Niego raka żołądka a na święto zmarłych zapalałam mu znicz na grobie. O kapliczce zapomniałam tzn. przypominałam sobie ale od razu przypominało mi się wszystko ,więc wypracowałam umiejętność  niemyślenia.Łatwo nie było bo jabłonkę widzę ze wszystkich moich okien południowych a jest ich trochę.No i kilka dni temu Hania http://zielnikhani.blogspot.com/2014/04/pracowity-by-to-tydzien.html#comment-form pokazała na swoim blogu zrobioną przez jej męża kapliczkę, która , gdy tak dodałyśmy wiek poszczególnych jej elementów ,okazała się stara jak świat . Gdy wróciłam koło południa ze sklepu , paczka już czekała na mnie na stole. Szybciutko rozpakowałam , trochę ją pomiziałam bo lubię dotykać takie rzeczy i pognałam mimo deszczu zawiesić ją na miejscu , które tak długo czekało. No i moim zdaniem wygląda to tak, jakby kapliczka wyrosła z tej jabłoni. Pewnie teraz często będzie ona motywem na moich zdjęciach z ogrodu .Hani i jej mężowi bardzo dziękuję ,że zechcieli się jej pozbyć. Ja na pewno tego nie zrobię.




 A co więcej nowego ? Chyba tak jak u wszystkich , którzy mają kawałek domu i ziemi wokół. Porządki , których końca nie widać. Okna się myją , grządki się robią , roślinki się sieją . Nawet nie wiem kiedy to wszystko się dzieje. Mirabelka kończy kwitnienie , wczoraj rozkwitła czereśnia , grusze już też strzelają pąkami. Fiołki mają już za sobą szczyt kwitnienia (znowu nie zrobiłam fiołkowego cukru ) . Zaczynają rozkwitać pierwsze tulipany. Dopiero co cieszyłam się zielenią miesięcznic a teraz już całe w fioletach. Magnolie ino patrzeć jak przestaną czarować a ich miejsce zajmą bzy a potem róże.  Nie można by zwolnić odrobinę  Matko Naturo? Żeby się tym wszystkim zdążyć pozachwycać , nacieszyć oczy i nozdrza . Ogłuchła.























Potrzeba -matką wynalazku. Każdy to wie, więc pewnie nikt się nie zdziwi ,że u mnie rolę szklarni przejęła (mam nadzieję tymczasowo ) szafka medyczna kupiona za 35 zł i postawiona przy południowej ścianie domu na tarasie.Całkiem dobrze się w niej mają moje roślinki choć przyznam ,że na noc pożyczyłam im swojego ulubionego kocyka. Czegóż się nie robi ,żeby maleństwom było dobrze? Myślałam nawet o wstawieniu im grzejnika ale niczego o tak małej mocy nie znalazłam .Może Wy macie jakieś pomysły czym taką oszukaną szklarnię dogrzać w zimne noce , które nastały?


























Mam nadzieję ,że przed świętami uda mi się jeszcze wpaść z relacją z pola walki a jeśli nie , to zostawiam mały wielkanocny akcencik jajkowy. Alleluja !!!

79 komentarzy:

  1. Wesolych Swiat....jakkolwiek tutaj nie ma nastrojow swiatecznych....bratki i koty mi sie podobaja...wszystko zreszta mnie zachwyca.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem moja droga. Kiedy to się skończy . I oby dobrze się skończyło. Zauważyłaś,że ostatnio pierwsza u mnie jesteś. Póżno dosyć zabieram się za pisanie postów i dziewczyny zazwyczaj już smacznie śpią, A u Ciebie pewnie czas na popołudniową herbatkę. A ja chyba mam u Ciebie zaległości. mam nadzieję,że w święta będzie trochę więcej czasu . Ściskam mocno.

      Usuń
  2. Przepiękne zdjęcia, aż chce się żyć, widząc, że jest tak pięknie. Zazdroszczę Ci ogrodu i tej całej w nim roboty. Wspaniałych Świąt życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak generalnie to nie narzekam ale są roboty, które chętnie oddałabym w inne ręce a sama powylegiwała się na leżaczku . Nie da się niestety. Wspaniałych i Tobie.

      Usuń
  3. Ależ tam u ciebie przepięknie-i w domu i na zewnątrz i takie widoki z okna.A zapach musi być niesamowity :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje. Pachnie .Nawet sama ziemia wilgotna ale i kwitnące drzewa, fiołki , trawa. Z okna widzę stare drzewa w parku, które z każdym dniem zakładają coraz bardziej zieloną sukienkę. Oj cieszy mnie ten widok.Pozdrawiam

      Usuń
  4. zaczarowany ogród :-) pięknie u Ciebie, aż pozazdrościć:-) miłego dnia:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja niby czarownica ? No może troszkę. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Ale uczta od rana!!!! Od razu człowiekowi lepiej po takim spacerze w Twoim pięknym ogrodzie :) Uwielbiam te wszystkie tajemnicze zaczarowane zakątki :)
    Maszko, mam pytanie, co to za kwiatki rosną pod brzozą? Takie różowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo, bardzo mi miło ,że wirtualny spacer po moim ogrodzie sprawia Ci przyjemność. Te kwiatki to wysiewająca się sama miesięcznica zwana pospolicie srebrnikami judasza . Bardzo ją lubię i pozwalam jej się swobodnie rozsiewać to tu to tam.

      Usuń
  6. Zapomniałam dodać, że kapliczka cudna, pasuje idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezwykła jest ta kapliczka:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ u Ciebie pięknie...
    U nas przyroda dopiero się zrywa do zieleni i do kwiatów.
    Jakby później...
    Kapliczka pięknie pasuje, jakby zawsze tam była :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na południu wszystko trochę szybciej . Trzeba by podróżować dużo to wtedy terminy kwitnienia się wydłużą. Jadę niedługo na południe . Tam już będę kwitły lilaki a jak wrócę to za niedługo będą u nas. I to mnie cieszy bardzo ,że nacieszę się nimi podwójnie :-). A kapliczka zawsze była w myślach

      Usuń
  9. Ogrod wymaga ciężkiej pracy ale odwdzięcza ci sie pięknem. Mój trochę zaniedbałam, czasu brak. Oby sie nie obraził:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogród się nie obraża. To naprawdę dobry przyjaciel. Ja też mam niektóre miejsca nietknięte . Dziki ogród też ma swój urok :-)

      Usuń
  10. Kapliczka niezwykła, a na Twojej jabłonce jest jej jak w domu.
    Ach ta wiosna pełna prac wszelakich. Masz rację, że za szybko przebiera te swoje strojne kwietne szaty. Trzeba się pilnować aby głowę znad ziemi podnieść wyżej i te cuda wokół popodziwiać.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie . Nie przegapić . Trzeba pamiętać o prostowaniu się bo nie wszystko co piekne tuż przy ziemi sięznajduje. Ja ostatnio widzę świat z perspektywy dżdżownicy :-)Pozdrawiam

      Usuń
  11. MAszko kapliczka jest wspaniała zauroczyla mnie od pierwszego wejrzenia i Ci się wcale nie dziwię ,że tam ją chciałaś mieć :)
    piekny ogród i koszyk na jajca :)
    buziaki
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona była mi przeznaczona. Gdybym nie była pierwsza wtedy u Hani to kto wie jakby się to skończyło. Koszyczek jak koszyczek ale w nim jajka zielononóżek bez pieczątki :-)

      Usuń
  12. Kapliczka jest wspaniała :) zdjęcia napawają radością, piękny jest czas, w którym wszystko budzi się do życia:) Ogród wymaga pracy, ale ile daje radości!
    a patent z szafką medyczną - genialny. Niestety nie przychodzi mi do głowy sposób dogrzania tej pomysłowej szklarenki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Narobię się,że nawet niekiedy ręce tak bolą,że nie mogę stukać w klawiaturę ale jestem zadowolona. Jest jakaś prawda w tym chińskim przysłowiu : Chcesz być szczęśliwy przez dzień - upij się , przez rok - ożeń się, przez całe życie - zostań ogrodnikiem.

      Usuń
  13. Kapliczka wpasowała się idealnie ^_~
    A ile masz arów i te widoki .
    Och
    Buziaki i gorące uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie sobie na niąpatrzę bo z kanapy , na której siedzę właśnie też ją widzę. Całą działka to prawie 2 ha ale nie wszystko jest ogrodem . :-)

      Usuń
  14. Kapliczka jest naprawdę śliczna, ma dobre miejsce. Pomysł z szafą medyczną jest genialny! A zdjęcia oczywiście przepiękne!!! Pozdrawiam wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsce jest dla niej wymarzone tylko myślę czy nie powinnam jej zabezpieczyć jakimś dodatkowym daszkiem. Szafkę będę udoskonalać ale niech najpierw te maleństwa z niej pójdą w ziemię. Dziękuję i pozdrawiam też.

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Chciałabym ,że by to byłą bajka o królewnie i siedmiu krasnoludkach a póki co to jest o kopciuszku i to okrojona o te balowe wątki .

      Usuń
  16. Kapliczka urocza!!!! Też zapałałam do niej miłościa...ale juz zajęta:) Ogród cudowny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Hania obiecała następne. Pewnie i jakaś dla Ciebie jest przeznaczona. Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  17. Taka kapliczka to skarb nieoceniony .... piękna !!! Chyba muszę mojego męża poprosić aby mi takie cudo wystrugał ...
    Ten czas wiosenny teraz chyba najpiękniejszy, kwiaty ... zapachy - ten fiołkowy ukochany, szkoda tylko że one tak króciutko kwitną ... Wspaniałego wiosennego weekendu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mąż potrafi strugać , to pewnie ,że go proś. Takie drobiazgi dają klimacik. Mogłabym tak się położyć na tych fiołkach i przeniknąć ich zapachem a tu nie ma nawet czasu ,żeby nazbierać kwiatków do cukru. Mogłyby kwitnąć cały rok.Wspaniałych dni i Tobie

      Usuń

  18. Do szklarenki polecam przewód do ogrzewania terrarium o najmniejszej mocy
    http://allegro.pl/terra-zoo-przewod-grzewczy-silikonowy-15w-kabel-i4114351424.html
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę. Nie wpadłabym na to. Dzięki wielkie. Mam tylko problem jak tego kabla tam umieścić ,żeby szafka byłą zamknięta . Trzeba by może jakąś dziurkę na średnicę kabla wywiercić.

      Usuń
  19. Ja pomyslalam lampkach choinkowych ale to chyba niezbyt dobry pomysl .
    Sliczny , zaczarowany ogrod .Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz ,że to też może zdać egzamin. Jakby nie było to one się nagrzewają.Zaraz to sprawdzę

      Usuń
  20. Kapliczka przeurocza ! ogród przepiękny kolorowy jednak zawsze w takim stylu,guscie że mogła bym długo tu u Ciebie zostać.Czesto zastanawiam się czytając Twojego bloga że gust, że styl ,że smak ok ale zeby to wszystko było takie piękne wypieszczone trzeba czasu i sił naprawde podziwiam i prosze o jeszcze ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O gustach się nie dyskutuje ponoć ale widzę,że mamy podobne :-). Jeśli chodzi o styl , to w moim ogrodzie jest totalny ich konglomerat. No ale to też pewnie jakiś styl. Za dużo rzeczy mi się podoba a mój ogród był tworzony na bazie, która już była a której nie chciałam totalnie niszczyć. Nie było nigdy jakiegoś całościowego planu działań dlatego jest jak jest. Może kiedyś to jeszcze zmienię . Na pewno dałabym sobie przerobić ogród przez Kasię Bellingham i jej męża. W ciemno. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam

      Usuń
  21. Taką kapliczkę to i ja bym przygarnęła. Idealnie się u Ciebie wpasowała:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pisz do Hani. Na pewno się ucieszy.

      Usuń
  22. Piękne, nastrojowe, uchwycone w mgnieniu niezwykłej- zwykłej chwili. Cukier fiołkowy- u nas kwitną, zrobię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jeszcze też kwitnie ale te końcówka . Przez te kilka deszczowych dni nie nadawały się kwiaty do tego. Może dziś ?

      Usuń
  23. właśnie oglądam "Tajemniczy ogród" w reżyserii Holland i Twój prawie taki sam ;), jak zwykle podziwiam....
    i cóż, poproszę taką szafeczkę w tej samej cenie :)
    również Wesołego Alleluja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Joasiu. Uwielbiam ten film . Taaaakie porównanie . Dziękuję Ci bardzo choć wiem jaką wyraz "prawie " potrafi mieć moc. Z tajemniczego ogrodu to chyba tylko bluszcze mam podobne. Zawsze podziwiałam w nim tego wielkiego cedra i cisowy żywopłot a za nim łąkę i otwarcie na niezwykłe krajobrazy. No chyba ,że z innym filmem pomyliłam. Jak znajdę chwilę, to koniecznie muszę to zobaczyć raz jeszcze. A szafeczka Ci na co jeśli można spytać? będziesz produkowała rozsadę na miejskie skwerki ? Znając Ciebie ,jest to możliwe :-).Buziaki

      Usuń
  24. Całe dni w ogrodzie... szczęściaro! nie narzekaj ;) Ja jutro zamierzam wstać o 5-ej (jak w tygodniu do pracy) i pognać na skrzydłach na działkę, by wrócić wieczorem brudna, zmachana i szczęśliwa :) Myślę, że Natura w tym roku jest dla nas wyjątkowo łaskawa, bo pozwala dłużej niż zwykle cieszyć się kwitnieniem poszczególnych roślin, ale i tak wciąż czuję niedosyt... Dziękuję za Twoje zdjęcia ogrodowe - klimat jak ze starej angielskiej powieści w najlepszym stylu. Dobranoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie tak znowu ,że całe w ogrodzie ,bo do południa mam ciężko się wyrwać chyba ,że wcześnie rano . Ale dziś było bardzo zimno a ja wczoraj znowu do wieczora działałam i trochę przemarzłam.Zaczął mnie łapać katar ale szczęśliwie gorąca kąpiel pomogła. Gdybym nie musiała gotować, sprzątać w domu, prać, chodzić na zakupy, to pewnie całe dnie spędzałabym w ogrodzie i tak byłoby mało. Krasnoludków mi trzeba albo przynajmniej kogoś do pomocy , kto to lubi i się zna.Niestety widzę wielkie braki na rynku pracy. czy angielskie powieści wydają ze zdjęciami ?:-). Bardzo miła jesteś Dorotko . Buziaki i tylko się nie przepracuj.

      Usuń
  25. Podczas oglądania tych zdjęć przychodzą mi na myśl słowa piosenki Daab "W moim ogrodzie gdzie czas leniwy...",ale z tego co piszesz to Twój czas bynajmniej leniwie nie płynie, pięknie jest w Twoim ogrodzie, te zdjęcia to wspaniały relaks na piątkowy wieczór.Wspaniałych Świąt Ci życzę! Iwonka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz Iwonko, że sobie nieraz śpiewam . Ale wczoraj mi chodziła po głowie inna piosenka - "......Nie o to chodzi by złapać króliczka ale by gonić go llalallalalal....... " . No i tak sobie myślę, że z ogrodem jest podobnie. Nie o to chodzi by zrobić go do końca tylko żeby cały czas coś robić. Wspaniałych i dla Ciebie jakkolwiek je świętujecie. Buziaki

      Usuń
  26. Maszko te Twoje tfu tfu cudne bratki......powiedz jeszcze, że to z nasionek a nie gotowce ze sklepu to przepadne..............

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie powiem :-). Wsadziłam do jednej donicy te moje dzikuski ale dopiero zaczynają kwitnąć i spektakularnego efektu brak. Ale jak już będę miała szklarnie to na pewno nie kupię gotowych :-)

      Usuń
  27. Kapliczka urocza i wpasowała się świetnie:) Kwitnące drzewa są niesamowite, uwielbiam ten widok i roztaczający się zapach:) Wiosna to zdecydownie najpiękniejsza pora roku, w Twoim ogrodzie również, choć lato i róże równie kuszące:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otwieram okno i pachnie mi do spania czereśnia ale i tak najbardziej czekam na kwiaty na jabłoniach. Kazda pora ma swój urok. Róże w tym roku pięknie przezimowały. Zadnych szkód. Udało mi się dosadzić trochę nowych krzewów. Zadne nowe odmiany , tylko to co miałam. Nie było za dużego wyboru w tym roku. Może uda mi się jeszcze trafić na te pojemnikowane okazy.

      Usuń
  28. Ależ tu u ciebie Maszko dobrze i czarownie. Pan Zbyszek pewnie byłby zachwycony i twoim ogrodem i tym, jaki piękny pomnik mu tutaj postawiłaś. Tacy ludzie zawsze odchodzą za szybko, ale to cudownie, że zostały ci po nim pamiątki, które przypominają tak ważną dla ciebie osobę. Na pewno uśmiecha się gdzieś tam patrząc na twoją kapliczkę.
    Ach, taki kwietny widok z okna do pozazdroszczenia. Szafkowa szklarenka wygląda zawodowo, ale faktycznie z tymi temperaturami, to jest trochę problem. W mojej dziś popołudniu były 32 stopnie, a teraz jest 5. Ja nie wiem, jak te maluchy to przeżyją. Przez chwilę pomyślałam, że na twoich zdjęciach widzę kwitnącą miętę, ale trochę mi tu pory roku nie pasują :) Co to za roślinka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie nieraz myślę,że pan Zbyszek to kos , który tłucze mi się po szybie. Na pewno gdzieś fruwa sobie po moim ogrodzie jeśli nie jako ptak to może motyl. Cieszyło go to co robię. Opowiadał o tej posiadłości o tym, że wpadali z kolegami na szaber jabłek albo o podchodach do wnuczki właścicieli I wiele innych historii. Został mi jeszcze tomik jego wierszy z wierszowaną dedykacją dla sąsiadki co lubi kwiatki :-). Ze szklarniami tak już jest ,że trzeba pilnować no chyba że się ma wszystko zautomatyzowane ale i to niekiedy wysiada. Czy małą szklarnia czy duża , trzeba być czujnym. Ja dzisiaj dodałam drugi kocyk. Z tą miętą prawie zgadłaś ,bo to kocimiętka. Dopiero zaczyna ale niedługo da popis a jak się jąprzytnie , to potem znowu kwitnie. Lubię bardzo chociaż bardzo zachwaszcza samosiejkami :-)

      Usuń
    2. Maszko, nie wiem czy jest sens martwić się o ogrzewanie tych naszych szklarenek. Wczoraj przeniosłam do mojej kilka nowych roślinek ( w tym jedną sadzonkę dalii zamiennej wyhodowanej z nasionka) i dziś wieczorem wszystkie wyglądały świetnie. Wygląda na to, że nic sobie nie robią z nocnych temperatur. Choć fakt - trochę je wcześniej hartowałam wynosząc całą rozsadę popołudniu, co kilka dni. Tak na 2 godzinki. Nawet niechcący zostawiłam ją na deszczu, ale deszczówka chyba tylko na dobre może wyjść.

      Usuń
    3. Obyś Aga miała rację. Kiedyś ponoć było zero w nocy i jakoś wszystko żyje chociaż mam wrażenie ,że przyhamował wzrost. Takie naprawdę ciepłolubne jak papryka trzymam jednak w domu.Deszcz bardzo dobry jest i ciągle go mało. Wczoraj siałam kolejną porcję groszku i po wierzchu fajna wilgotna gleba ale głębiej suchoty .Niech pada nawet każdej nocy ale niech będzie cieplej.

      Usuń
  29. Piękne zdjęcia ogrodu, czuje się w nim wspaniały, naturalny i niepowtarzalny klimat....... kapliczka romantyczna i urocza !!! - pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. " Naturalny " kojarzy mi się z "zarośnięty " ale to prawda , jest zarośnięty :-) a dzięki kapliczce romantyczny .Dziękujębardzo i pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  30. Chodź widać ,że Twój ogród po zimie, jeszcze nie do końca się obudził to i tak wygląda wspaniale...szczerze zazdroszczę takiego miejsca na ziemi...i jeszcze ta kapliczka ...niech sprzyja refleksji i łapaniu pozytywnych myśli.

    Wesołych Świąt Maszko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda , pierzynka jeszcze nie wszędzie zdjęta . Kapliczka sprzyja. Już koty jąodwiedziły i ptaki też się kręcąmyśląc ,że to możę nowy domek .Wszystkiego dobrego Kamilo.

      Usuń
  31. Teraz wiem skąd tyle wejść na mojego blog.a Twoje komplementy tak zadziałały, że mój mąż w niesamowitym wręcz tempie skończył następną:)))
    Nie wiesz jak ja się cieszę, że zamieszkała w Twoim pięknym ogrodzie:)))
    Buziaki, Hania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hania, jakby komplementów zabrakło to mów śmiało a prześlę kolejną porcję. Twój mąż musi być niezwykłym człowiekiem zresztą podobnie jak Ty. Uściski mocne dla Was.

      Usuń
  32. Ależ piękny jest Twój ogród Maszko.. Zjawiskowy.. I kapliczka w nim - wygląda jakby była od zawsze.. Bardzo lubię wracać do Ciebie i zachwycać się tym jak pięknie potrafisz fotografować swój ogród.. Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszęsiębardzo z tego co piszesz. To mnie motywuje i kręgosłup jakby mniej boli. Całusy ślę.

      Usuń
  33. Co za cudeńko ta kapliczka! A co do ogrzewania, to przypomniała mi się historia o tym, jak swoją szklarenkę ogrzewało w czasach dzieciństwa moje dziecko bawiące się w ogrodnika. Rozgrzewała mocno cegły i 2-3 wkładała na noc do szklarenki. Wtedy pukałam się w głowę, ale pasja dziecka, to pasja, nie należy niszczyć. Dziecko skończyło wprawdzie technikum ogrodnicze, niestety nie ma nic wspólnego z zawodem. Historię z cegłami wspominałyśmy niedawno z wielkim rozrzewnieniem.

    OdpowiedzUsuń
  34. A wiesz ,że i ja myślałam o cegłach tylko problem w czym je tam mocno nagrzać i jak potem przenieść. Dobrze córa kombinowała .

    OdpowiedzUsuń
  35. Radosnych Świąt Wielkanocnych
    wypełnionych nadzieją budzącą sens życia tego Ci Kochana z całego serca życzę.
    A Twoje kotki, kwiatki, bratki uwielbiam, przegapiłam wiosnę u Ciebie .......

    OdpowiedzUsuń
  36. Pogodnych , zdrowych , spokojnych Świąt Wielkanocnych życzę !
    Świąteczne uściski przesyłam .

    OdpowiedzUsuń
  37. Maszko, myślałam, że jeszcze zdążę i jakoś tak wyszło, że spóźniam się z życzeniami. Mam nadzieję, że cudownie spędzasz te święta i życzę ci ciągle jeszcze dużo radości, wspaniałych chwil z bliskimi, spokoju ducha i pięknej pogody.

    OdpowiedzUsuń
  38. Zdrowych i pogodnych Świąt Maszko!
    Pozdrawiam świątecznie.

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękna ta kapliczka, też bym się jej nie pozbywała :) Uwielbiam Twoje relacje ogrodnicze, a te gliniane donice są urocze.
    Pozdrawiam serdecznie
    Aneta B.

    OdpowiedzUsuń
  40. Czy ja trafiłam na bajkowego bloga? Wszystko mnie zachwyca. Masa inspiracji i piękne zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie Kaśka

    OdpowiedzUsuń
  41. Maszka, mam pytanie o te bratki w doniczkach - jednoroczne czy byliny? Staram się znajdować jak najwięcej bylin do mojego ogrodu, ale z bratkami jest trudno. Mam jedną odmianę, ale rośnie bardzo wysoko (jak na bratki).

    OdpowiedzUsuń