poniedziałek, 28 lipca 2014

za co kocham lipiec

Lipiec to chyba najbarwniejszy i najbardziej pachnący miesiąc ze wszystkich ever. Te najbardziej sielskie zakwitają właśnie w lipcu. Malwy, floksy , lilie, groszki. Pelargonie osiągają szczyty zakwitu a zioła skromniusie do tej pory ustrajają się w kolorki i przeżywają swoje gody ze wszystkim co bzyka :-).Lipiec to już nieco spokojniejszy czas w ogrodzie jeśli chodzi o prace . Nie , nie, to wcale nie znaczy ,że wszystko jest wypieszczone, ale w lipcu już wieloma rzeczami się nie przejmuj tak jak jeszcze czyniłam to w czerwcu nie wspominając o maju..Ogród musi sobie już radzić sam poza jakimiś drobnymi pracami. W lipcu to ja wreszcie mogę zaszczycić  swoją pupą wszystkie te ławeczki, leżaczki, stołeczki. Lipiec to czas na przyjmowanie gości, na siedzenie wieczorami na tarasie, na chłonięcie tego wszystkiego nad czym we wcześniejszych miesiącach tylko się pochylaliśmy. Lipiec to czas  bukietów bo kwiecia tyle w ogrodzie, że nie żal zrywać. W łazience znowu co kilka dni staje świeży różany bukiet a we włoskiej wazie za 5 euro , wszelkie kolorowe dobra . Maków miało już nie być ale nie mogłam sobie odpuścić bo teraz właśnie zakwitają te wysiane w maju i już nikomu i niczemu nie przeszkadzają jak te warzywnikowe. A warzywnik ? Trochę się pozbierał ale ma około miesięczne opóźnienie. Lecz to już temat na inną opowieść. :-)














































22 komentarze:

  1. Maszko ojejciu jak pięknie wsiadam w pocią ? tylko nie wiem czy dojadę i zjawiam się u Ciebie ;P

    cudnie !!
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Maszko!!! jestes mistrzem fotografii i takaz w stwarzaniu klimatow ogrodowodomowych. Cudne zdjecia i cudne domu i ogrodu okolicznosci. Widzisz...ja w Andach w zadnym miesiaciu nie mam odpoczynku od ogrodowych prac! Maki sa przepiekne...wszystko jest cudne...brakuje rzeczywiscie tylko zapachow! Czy to Ty w kapeluszu? pewnie Ty...sciskam Cie serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne zdjęcia, lato w pełni aż tutaj czuję :-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. przepiękne zdjęcia! :)
    żałuję, że nie mam ogródka blisko domu i że nie mogę często przynosić świeżych kwiatów...

    OdpowiedzUsuń
  5. Maki fotografuj jak najczęściej, chyba tylko ty porafisz aparatem dotknąć ich duszy, Maszku:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże cudowne zdjęcia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! pięknie ujmujesz klimat w małym kadrze...

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie w Twoim ogrodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle piękna, że brak mi słów...

    OdpowiedzUsuń
  9. I nawet sukieneczka w ten deseń...Dawno tu jakoś do Ciebie nie zaglądałam, lipiec w Kołobrzegu to akurat dla nas czas wytężonej pracy, dzisiaj wreszcie wdepnęłam i od razu w sam środek takiej uczty, porzeczki, maki, płorząca się lawenda, piękne i pięknie pokazane, pozdrawiam iwonka

    OdpowiedzUsuń
  10. Posiedziałbym w Twoim ogródku przy stoliku nakrytym białym obrusem, przy bukieciku polnych kwiatów w porcelanowej oprawie....
    Też lubię lipiec, to mój miesiąc- lwi....
    U mnie porzeczki były w czerwcu- identyczne, jak twoje- białe. Pycha

    Ściskam mocno Maszko.

    OdpowiedzUsuń
  11. I już odrobiwszy zaległości na Twoim blogu, zaglosowalam oczywiście na Twoje zdjęcie w kolorowym konkursie, i nie że to tak po kumotersku, Twoje oczywiście jest the Best

    OdpowiedzUsuń
  12. Zatkało mnie, więc nic nie napiszę;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też nic w lipcu nie robię, raz - że gorąco, dwa - kiedyś trzeba tylko podziwiać i planować przesadzenia :) Wazonik z pelargoniami śliczny, nie przyszło mi nigdy do głowy wstawiać pelargonie do wazonu, fajnie to wygląda. A maki cudne, Ty w lawendzie też :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Maszko, Twój lipiec jest piękny i świeży. Zupełnie nie zmęczony upałem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Co ja mogę napisać ... co zdjęcie, to dzieło sztuki. Piękne ... ogród perfekt ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowności, nie mogę nasycić oczu, choć niby mam ciut podobnie na żywo u siebie na siedlisku.
    Malujesz Maszko artystycznie. Kadry urocze.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  17. Maczki zjawiskowe, na żywo jeszcze piękniejsze:) choć mnie najbardziej uwiódł zapach floksów w Twoim ogrodzie..miałam sąsiadkę, którą tarktowałam jak trzecią babcię, całe lato bawiłam się w jej ogródku robiąc laleczki z kwiatów, a u niej własnie floksy królowały:) ach sentymenty..:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Maszka. cudowności i piękności jest twój ogród.Piękne zdjęcia,widać wkładasz mnóstwo serca i pracy.Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny ogród, zresztą ciągle się nim zachwycam! Piąte zdjęcie, z makami, to gotowy obraz albo malunek na jedwabiu! Boskie. :) Mam nadzieję, że w któryś lipiec i ja w końcu zaszczycę pupą ławeczę czy hamak. :))
    Pa, Ewa

    OdpowiedzUsuń
  20. Zachwycające zdjęcia!!! aż ,,czuję'' zapach tych wszystkich cudownych kwiatów.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham wiosnę i lato :) Jesień wiele traci z powodu tego, że zaraz po niej nadciąga nielubiana przeze mnie zima... Wiosnę pewnie kocham najbardziej bo jest zaraz po nielubianej przeze mnie zimie... biedne te pory roku i ich miesiące... :)))) Cudowne lato u Ciebie i ogrom pracy wykonanej... podziwiam... szczerze podziwiam i nieustająco chylę czoła :)))

    OdpowiedzUsuń