poniedziałek, 11 maja 2015

Krzesło w roli głównej

Wiem ,Ameryki nie odkryję stwierdzeniem ,że maj jest najpiekniejszy ale jak co roku nie potrafię się powstrzymać aby tego publicznie nie wypowiedzieć. A prywatnie to sobie powtarzam to co chwilę . Co chwilę bowiem odkrywam coś nowego, zachwycającego. Dziś przeczytałam na blogu http://agatekmix.blogspot.com/ bardzo mądre wynurzenia na temat tego jak to jest z tym naszym czasem i obiecałam sobie ,że już nigdy nie bedę się tłumaczyła tym ,że nie mam czasu bo tak naprawdę mam go na wiele rzeczy , które sprawiają mi przyjemność. Pewnie ,gdybym tyle go nie poświęcała na gapieniu  się na piękno tego świata , to miałabym go o wiele więcej na pisanie na blogu . Tylko o czym niby miałabym pisać ? Druga sprawa jaka mi chodzi po głowie to to ,że powinnam zmienić nazwę bloga na " tu maszka" . No bo ostatnio nigdzie indziej nie bywam poza moim ogrodem. Muszę przyznać ,że nawet na zakupy nie chce mi się ruszać i wyręczam się jak mogę i kim tylko mogę. Do ogrodniczego jedynie wpadam bo tam nie czuję się  nieswojo z niedoszorowanymi paznokciami i ogorzałą od słońca buzią. Zdjęć robię tyle ,że codziennie mogłabym robic posta tylko .....nie, nie powiem ,że czasu brak tylko po prostu jestem bardzo, bardzo zmęczona . Teraz zresztą też już padam na twarz ,bo mimo że niedziela , to ja okopałam sobie ziemniaczki i zrobiłam sznurki do pnacych groszków , wyzbierałam ze dwa kilo ślimaków i nawiozłam kurzeńcem sadzonki pomidorów. W maju nie odpoczywamy chociaż warto przysiąść i pozachwycać się trochę bo to wszystko takie ulotne.







































Dlatego też krzesło w ogrodzie to nie fanaberia chociaż niektórym wystarczy gałąź.

33 komentarze:

  1. Wyrazam moj bezgraniczny zachwyt, czy to czujesz, czy czujesz jaka jestem zachwycona? no wlasnie bezgranicznie. Tez bym nie wychodzila z takiego ogrodu, ta laczka z maluskimi bratkami, cudowne niespotykane tulipany, tysiace roznych detali..e tam...co ja bede pisac..zachwyt bezgraniczny i juz!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie maj to również najpiękniejszy miesiąc w roku (zresztą pisałam o tym tutaj:http://takpoprostudom.blogspot.com/2015/05/w-ogrodziezacza-sie-najpiekniejszy.html)
    W twoim ogrodzie jest tak pięknie, że nie chce się z niego wychodzić. Ma niesamowity klimat, jest bardzo naturalny i taki...magiczny !!!Nie dziwię się że ostatnio z niego nie wychodzisz...
    Pozdrawiam serdecznie i oczywiście zapraszam do siebie:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny ogród, cudne zdjęcia , krzesło wygląda intrygująco. Kto na nim zasiada?

    OdpowiedzUsuń
  4. Podpisuje się dwiema rękoma i dwiema nogami. I gdybym miała jeszcze po choć jednej parze też bym się nimi podpisała:)))) Po weekendzie w ogrodzie padam po prostu na twarz jestem tak zmęczona. Już w piżamie przez okno i choć przez chwilkę popatrzę (bo za momencik nic już nie będzie widać) na to co udało nam się na tym naszym skrawku ziemi zrobić uśmiech nie schodzi z twarzy. Szczerze to nie za bardzo tęsknię za miastem, zakupami, marketami, ...... no może trochę za pomalowanymi paznokciami, ...... ale tylko trochę - mogę przecież nadrobić zimą.
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, ogród w maju to niesamowicie fascynująca rzecz. Ostatnio złapałam się na tym, że codziennie rano, niezależnie od pogody zamiast usiąść przy stole i spokojnie zjeść śniadanie wolę złapać kanapkę w jedną rękę a kubek w drugą i jeść stojąc na środku kuchni skąd mam doskonały widok na cały ogródek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdjęcia jak zwykle przepiękne, widać leśny ogród? :)
    Maszko mam pytanie , widzę że masz u siebie dużo niezapominajek - to jedna z nielicznych kwiatów, które u mnie dają sopokojnie radę i czują sie chyba świetnie bo coraz ich więcej. Mam z nimi tylko kłopot jak przekwitną - czy Ty je ścinasz? Bo wyglądają mało dekoracyjnie... Rosną sporą grupą pod drzewem i nie za bardzo mam je czym zasłonić.
    PS. Cudne te drobniutkie bratki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bajka ten Twój ogród, wiem coś na temat bycia w ogrodzie - żal ,że nadchodzi noc , a opalenizna w tym czasie niestety co nie których " dziwi" widzę to po twarzach innych [ wiem co mają na myśli - tej to dobrze , może wyjechać] a to tylko Polska nasza opalenizna i to jeszcze robocza ha ha pozdrawiam ciepło bratnia dusza Dusia

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudny, naturalny ogród. Relaks w nim jest prawdziwą rozkoszą , aż nie chce się wychodzić....pięknie<3

    OdpowiedzUsuń
  9. piękny Twój ogród i te rozrzucone ,ze tak napiszę krzesełka :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Siadam na twoim krzesełku i nie dam sie spędzić:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Maszko zorganizuj wycieczki po Twoich włościach ! Błagam ! Masz tam tak pięknie, klimatycznie, romantycznie, no po prostu tak dokładnie chciałabym mieszkać. Cudo ! Z tęsknota wypatruję też Twoich stylowych wnętrz, zdjęcie z otwartymi tarasowymi drzwiami boskie !
    Pięknie wygląda miesiącznica. Próbowałam zdobyć gdzieś sadzonki, albo nasionka ale ciężki temat, chyba zgłoszę się do Ciebie na jesień po parę ziarenek :)
    A te ziemniaczki to kiedy okopujesz w jakim stadium ? Pierwszy raz w tym roku posadziłam i mają już liście, teraz tylko nie wiem, kiedy je obsypać ziemią? Tulipanami, a szczególnie tym wiśniowym zachwycałam się już na fb, ale przepiękne są tez te białe z różowymi obrzeżeniami!
    Bób już u Ciebie kwitnie ?
    Ściskam bardzo serdecznie i czekam na kolejne foto-relacje. Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę wpaść Ci ziemniaczki okopać ;) I mój bób też już kwitnie w najlepsze - ten co podpędzony w domu był wcześniej, wg zaleceń Kasi B. ;)
      A z tym czasem Maszko to dokładnie tak jest, że go nie ma się. Jest go po prostu za mało na wszystko, co chciałoby się zrobić ;) Od kiedy posiadam ogród jest to stan permanentny... Ale co tam - jest maj, wciągam nosem bez i konwalie i gapię się na Twoją bratkową łączkę :)

      Usuń
  12. Maszko pięknie w Twoim ogrodzie, jak zawsze!:):)
    … ja też chowam moje "spracowane" ręce, do podpisów w dokumentach wysyłam męża:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam! Ogród dopracowany przez naturę.
    Tylko mam malutką uwagę. Za duże te litery w postach, mieni mi się oczach i ciężko się czyta :(
    Może być to tylko moje odczucie. Nie chciałam Cię urazić...

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie w ogrodzie zamiast krzeseł ławeczki w różnych miejscach. Mają mi przypominać o odpoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też teraz w wolne chwile jeżeli pogoda pozwoli to ciągle w ogrodzie siedzę no nie! nie siedzę tylko pracuję.Nawet nie mam czasu żeby to popodziwiać co zrobiłem. A teraz jest naprawdę ładnie i jak się teraz tym nie zachwycę to kiedy ? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham maj i od lat zazdroszczę tym urodzonym w maju ;) Każdy moment roku ma wiele piękna do zaoferowania, ale maj jakby więcej niż inne miesiące. A jak patrzę na te zdjęcia, to mi się układają w historię o tym jak niektóre przedmioty nabierają nowego życia w twoim ogrodzie.
    Podpisuję się pod tymi uwagami na temat nadużywania braku czasu. Kiedyś sobie postanowiłam wyrzucić to stwierdzenie ze swojego słownika i od tej pory jakby łatwiej jest mi się zorganizować. Czasu mamy wszyscy tyle samo, to kwestia wyboru kto i jak go wykorzystuje.

    OdpowiedzUsuń
  17. Maszko, piekne zdjecia, Twoj ogrod to moja nieustajaca inspiracja. Pozdrawiam. Alicja

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham maj i kocham Twój ogród..ale Ty chyba o tym wiesz:) brakuje mi grzebania w ziemi w tym roku przeraźliwie..tak samo jak mojego lasu, jego czeremchowego zapachu..ach bo się roztkliwię. Chyba się wproszę do Ciebie na jednodniową terapię i zasiądę na jednym z tych krzesełek, w ziemi tez pogrzebię jak pozwolisz:) Wiem, że żeby było ładnie teraz przez chwilę musi być brzydko, ale ciężko się czeka. Co do czasu to się zgadzam, choć i ja się łapie na takich wymówkach, choć nie znoszę. Buziaki i do zobaczenia niedługo:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Buziaki dla zapracowanej:))) Efekty widać na zdjęciach, jest cudnie:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem rzeczywiście zajęta czym innym skoro udało Ci się przemknąć niezauważenie ze swoim nowym postem, kiedy to wszystkie moje czujniki skierowane są w Twoją stronę i wypatrują Twojego nowego wpisu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ale mnie zaskoczyłaś : Ale właśnie tak jest. Fajne nasz te krzesła, ja ogólnie mam jakąś słabość do nich, ale do tych własnie takich starych, innych, nie tych co to teraz seryjnie robią i sa w prawie każdej jadali. Moja fasolka jeszcze czeka na podpory...W tę niedzielę mam Komunię z gośćmi w domu ale i tak wszystko siedzi w foliaku i czeka aż minie zimna zośka, więc i tak wcześniej bym nie wysadziła. :)))) Buziaki :D

      Usuń
  21. ech,cudnie,piękne zdjęcia :)pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hejka :))) Miłej niedzieli zycze :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Krzesełeczka, pienieczki, ławeczki to ogrodowy mus.Muszą być, bo gdyby nagle przysiąść się zechciało? A że czasu na przysiadanie brak, to zupełnie inna sprawa. No ale gdyby nagle- załóżmy - był, to mamy, siadamy i królowymi ogrodu przez minutę jesteśmy. Mnie taka minutka starcza. A Tobie?

    OdpowiedzUsuń
  24. No to wpadłaś z tą codziennością... :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam już odleżyny na pośladkach od tego siedzenia na tych krzesełkach i wypatrywania nowego postu... :))))) Buziaki :D

      Usuń
  25. Jak zawsze pozostaję w zachwycie po wizycie u Ciebie. :)
    Ja też lubię, gdy stoi jakieś (samotne) krzesło w ogrodzie.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bajeczny ogród, aż nie chce się z niego wychodzić...
    U mnie też ogrodowo - zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  27. hejka :) Przesyłam pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Great article, Thanks for your great information, the content is quiet interesting. I will be waiting for your next post.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ładnie wkomponowany kotek zdjecia cudowne pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj Maszko, Maszko, dlaczego tak skąpisz innym widoku Twojego ogrodu a szczególnie nowego warzywnika? Może chociaż parę zdjęć w pełnym rozkwicie?
    Pozdrawiam
    Agata B.

    OdpowiedzUsuń