Dzisiaj deszcz i na dodatek zimno .I niech mi nikt nie próbuje wmawiać ,że klimat się nam ociepla. Tydzień temu mogłam w to uwierzyć ale ,gdy w apogeum lata termometr w ciągu dnia stoi na 12 , to jakoś mam wrażenie ,że właśnie nastało przedwiośnie. Gdyby nie to ,że róże wchodzą mi przez okna do domu , to pewnie utknęłabym myślami gdzieś w okolicach marca. To jeszcze nie jest post o różach. Ciągle się do niego przymierzam ale obiecałam sobie ,że napiszę w nim o pewnej osobie bardzo ściśle z moimi różami związanej ale niestety ciągle nie udaje mi się z nią skontaktować a bez jej wiedzy nie śmiem.Tak więc różany post odkładam na lepsze czasy a dziś trochę słońca i trochę deszczu czyli pogodowo w normie.I pierwszy bukiet z moich róż. Ten z przedostatniego postu oczywiście był ze sztucznych. Bardzo przepraszam jeśli dałyście się nabrać a wiem ,że tak było w niektórych przypadkach. Właściwie pierwszy dostała wczoraj koleżanka i będąc potem u niej tak go pozazdrościłam ,że postanowiłam zrobić i sobie.Wszystkie odmiany róż ścięte do bukietu są intensywnie pachnąc (każda inaczej) .Dla wzmocnienia efektu zapachowego dodałam gałązki szałwii, melisy i mięty. Resztę możecie sobie wyobrazić.
I JA 1-SZA w komentarzach!
OdpowiedzUsuńu mnie tez zimno a bylo juz tez goraco.. to samo prawie..
ale kwiatki sie super trzymaja. a chabrow to tu nie ma cos i to mi bardzo brakuje, moze dostane nasienie od Ciebie maszo i zasadze w doniczce, moze sie uda...
usciski
Basia z S.
Udało Ci się Basiu a to dlatego ,że nie spisz po nocach tak jak ja. Zbiorę nasionek i zachwaścisz trochę serbskie pola.Nie mów mi ,że na Bałkanach nie ma pogody bo się załamię. We wtorek wyruszam
UsuńAch aż mnie skręca z zazdrości:))) już wiem do kogo powędrował pierwszy bukiet:)
OdpowiedzUsuńA u mnie róz mało i w dodatku niepachnące, szałwie i kocimiętki przekwitły i muszę ściąć, melisę i miętę coś zżera w zastraszającym tempie... Chyba się jutro wybiorę na jakiś bazarek po peonie na pocieszenie:)
Bazarek to dobre wyjście.Koniecznie zrób sobie pachnący bukiet , to wszelka zazdrość minie :-).
UsuńPrzepiękny bukiet Maszko! No i ten Twój zaczarowany ogród-nawet w strugach deszczu zapiera dech!!
OdpowiedzUsuńPotrzebował już bardzo tego deszczu. Można powiedzieć ,że deszcz uratował mu życie. Dlatego nie narzekam chociaż wiem ,ze inni mają przez te deszcze masę przykrośći.
UsuńMaszko nie widzę w bukiecie róży ode mnie, może jeszcze nie zakwitła w tym roku? Mam taką nadzieję, że się przyjęła:))) Twoje kwiatki rosną mimo okropnych warunków pogodowych. U mnie zawsze są problemy z aklimatyzowaniem się, często roślinki dwuletnie to u mnie trzyletnie:( Najpierw susza, teraz straszne ulewy, znowu płynęła rzeka, ale udało nam się uratować ogród przed zalaniem. Niestety deszcz okropnie zniszczył kwiaty, moje ukochane ostróżki ledwo zakwitły a już są połamane, inne leżą na ziemi utaplane w błocie . Dzisiaj chociaż zaświeciło słońce, jest jakaś nadzieja:) Mimo deszczu Twój ogród wygląda bajecznie, cieszę się, że Ciebie nie jest tak ekstremalnie. Słońca i ciepełka życzę. Buziaczki:)))
OdpowiedzUsuńHaniu, coś tam rośnie ale maleństwo na razie . Próbuję czarować . Może końcem lata zakwitnie. Bardzo mi przykro ,że Twój ogród doświadczył tych strasznych rzeczy. Mam nadzieję ,że niedługo się pozbiera i będzie cieszyć Twoje oczy. Rośliny mają jenak niezwykłą wole bycia pięknymi.
UsuńZaczarowany ogród, masz jak dla mnie najpiękniejszy blogowy ogród!pełen tajemniczości i niesamowitego uroku:-) Pokaż koniecznie tę biblioteczkę, którą widać w tle!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
Olu, dobrze ,że nie muszę pokazywać wszystkich kątów:-)bo pewnie zmieniłabyś zdanie .W biblioteczce oczywiście bałagan a poza tym pęka w szwach i mam zamiar dokonać pewnych zmian. Może kiedyś post o książkach doczeka się publikacji .
UsuńU nas też było około 10, ale dziś wszystko wróciło do normy (20 C), więc przekazuję dobry wiatr w Waszym kierunku, niech je tam zagoni etn niesamowity pies o ognistym spojrzeniu, jakiego złapałaś na drugiej, chmurnej fotce ;)
OdpowiedzUsuńJaki cudny ten bukiet! Pachnie z ekranu:) Ogród Twój jest przecudny - taki jak lubię - pełen tajemniczego uroku .. Deszcz ani odrobinę nie zaszkodził:) Pozdrowienia cieplutkie!
OdpowiedzUsuńWczoraj właśnie wybrałam się na poszukiwanie róż pachnących(cukru różanego mi się zachciało)Niestety takowych we Wrocławiu nie ma:/
OdpowiedzUsuńPowiedz że motyle też sztuczne:)
Jak pięknie-i księżne-ach jak pieknie. Chociaż nie powinno sie przecież, bo zauroczę- więc tfu tfu tfu, przez lewe i prawe ;-)
OdpowiedzUsuńcudowny ogród z kwiatami,mam nadzieje ze kiedyś również u mnie zrobi sie tak kolorowo:)
OdpowiedzUsuńBoski ten bukiet i na pewno bosko pachnie , normalnie wsiadam w ... pociąg i gnam do Ciebie ,żeby napawać się zapachem...;p
OdpowiedzUsuńa ostatnio jak byłam w Krakowie chciałam obejrzeć ogrody , które opisywałaś ,ale nie udało mi sie ;(
UsuńOgród urzeka klimatem. Pozdrowienia
OdpowiedzUsuńGdybym miałam taki ogród... Ah! Zazdrość :)))
OdpowiedzUsuńMimo deszczu i zimna u Ciebie przepięknie.....
OdpowiedzUsuńZolte maki...piekne w deszczu i w sloncu, nieprawdaz?
OdpowiedzUsuńSerdecznosci
Judith
U nas w dzień dziś ciepło, ale noc była taka, żesmy pozamarzali, bo kołdrę wyrzuciłam, pledy nam dałam na grzbiety i zwinięci w kulki tak spaliśmy hihihi
OdpowiedzUsuńMaszeńko, w Twoim ogrodzie czas jest leniwy (słowami poety barda Ci tak zanucę) "powolną strugą płynie wytrwale" i mi teraz siedzi w głowie piosenka :)
Całuję!
Piękne zdjęcia, lubię ogrody, więc takie obrazki to sama radość:) Pozdrowienia
OdpowiedzUsuńBukiet przepiekny (jak to z zaczarowanego ogrodu). :) Ale mnie zaciekawiła biblioteczka..., chetnie bym tam za szybki pozaglądała. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Ewa
Ten deszcz to chyba myślami do Ciebie przeniosłam bo pisałaś , że go nie ma. Kocham róże a szczególnie herbaciane, ale jest jeden warunek muszą być pachnące. Cudny ogród i szałwia kwitnie a jak kleszcze?.
OdpowiedzUsuńNo nie! Jeśli jeszcze jeden post będzie na temat Twojego ogrodu i załączone będą takie zdjecia (czytaj: cudne) to wpisuję na listę moich marzeń do spełnienia - jeden dzień w Twoim ogrodzie :-) Ewentualnie wpiszę to w ostatnim życzeniu, jakby co... Oj Maszko moja droga, cud miód po prostu:-)
OdpowiedzUsuńAleż paleta barw i różnorodność kwiatów... pięknie, zapiera dech:)Pozdrawiamy.
OdpowiedzUsuńokiem-ani.blogspot.co.uk
Maszko! Te róże - na zdjęciu pod fotką ze skrzynką - takie jakby były zwinięte cztery w jedną... najpierw herbaciane, a potem łososiowe, aż różowieją na koniec, prawda? Mam takie i uwielbiam! Czy wiesz może, jak się nazywają?
OdpowiedzUsuńTwoj ogród jest bajeczny, ale nie zazdroszczę, bo musiałabym tak bardzo dbać o niego, jak Ty ;-)) a na razie nie mam czasu ani siły;) Popatrzę sobie tylko...
Uściski;)
Maszka zdjęcia są przecudowne! niesamowite takie.. nawet widać puszek na motylu! cudowne przecudowne!
OdpowiedzUsuńMasz zachwycające kwiaty w swoim ogrodzie. Zdjęcia jak do filmu Tajemniczy ogród :-)
OdpowiedzUsuńOstatnimi czasy tylko deszcz, a Twój ogród jak zawsze zachwycający:)
OdpowiedzUsuńto jeszcze raz ja;) dzięki Tobie spojrzałam łaskawiej na mój , lekko zarośnięty ;) ogród.I zachwyciłam się ....gdybym umiała robić piękne zdjęcia być może niektóre zakątki też pewnie wyszły by cudownie.Lilie w towarzystwie lekko omszonej mięty, obok pięknie rozrośniętego krzaku lubczyku , w tle przekwitnięty czosnek ze swoimi zielonymi , teraz kulami ....Dzięki Tobie szerzej otworzyłam oczy ......
OdpowiedzUsuń