| Ta azjatka jest ostatnią kwitnącą przed pachnącymi koleżankami. |
niedziela, 27 lipca 2014
Miss lipca.
Często wyrażam swój żal z powodu niedoskonałości techniki i niemożliwości umieszczania przy poście pliku zapachowego.Znowu zapach po prostu musicie sobie wyobrazić bo poetą nie jestem. Jedno co potrafię powiedzieć , to to ,że jest zniewalający i być może ,że nawet hipnotyzujący. Działa tak ,że gdy ktoś powącha to już mu się wszystko podoba. Sprawdziłam ostatnio na kilku gościach. Mnie też lipiec podoba się wyjątkowo odkąd mam lilie w ogrodzie czyli w zasadzie od bardzo dawna.Pierwsze ,jakie mnie urzekły to były trąbkowe hodowane przez pana mieszkającego na mojej ulicy. Zupełnie nie miałam pojęcia co to za zjawiskowy kwiat na dodatek tak pięknie woniejący. Zapytałam i dostałam odpowiedź a jesienią jedną drogocenną cebulkę.Miałam ją przez lata a potem zniknęła bezpotomnie. Niestety lilie tak mają,że nie są długowieczne.Decydując się na nie trzeba się z tym faktem liczyć i być zawsze w gotowości nasadzania nowych cebul. Zresztą od przybytku głowa nie boli chociaż ponoć w zamkniętym pomieszczeniu nie powinno się ich przetrzymywać w fazie kwitnienia oczywiście bo jednak głowa może zaboleć nawet od jednej. Cały czas mam na myśli lilie orientalne i trąbkowe . Azjaty ,które kwitną wcześniej nie pachną i chociaż są również piękne to jednak stanowią jedynie przedsmak tej uciechy, jaką dają nam te kwitnące w lipcu .Co lubią? Otóż są bardzo towarzyskie. Bardzo popularne jest stwierdzenie ,że lilie lubią mieć stopy w chłodzie a głowę w słońcu. Najlepiej dobrać im odpowiednie towarzystwo tak aby dołem były zacienione. Dodatkowo towarzystwo innych roślin może służyć jako podparcie długich łodyg , które pięknie się wyginają. Ja zazwyczaj stosuję paliki ale bardzo krótkie , tak żeby roślina nie wyłamała się u nasady ale jednak aby palik nie był widoczny i żeby mogła się swobodnie wyginać lub opierać o koleżanki. W tym roku pokusiłam się o eksperyment i dosadziłam cebulki na różance. Ponieważ straciłam bezpowrotnie kilka krzewów róż a nie chciałam w to miejsce nasadzać nowych bo ponoć róże nie lubią rosnąć po różach, to postanowiłam w te miejsca powsadzać cebule. Dodatkowo wysiałam na rabacie znane już wszystkim moim czytelnikom maki oraz pozwoliłam wysiać się kosmosom mocno je jednak wiosną przerzedzając . Do tego dosadziłam rozsadę aminków i cztery piramidki groszku pachnącego. Niestety nie wszystkie lilie się udały i tu podzielę się pewnym spostrzeżeniem. Czasem kupujemy cebulki późna wiosną a nawet można powiedzieć ,że wczesnym latem i mam wrażenie ,że są one potraktowane jakimś preparatem hamującym wzrost. Kilka razy już mi się coś takiego zdarzyło ,że sadzone wiosną dopiero w przyszłym roku były naprawdę okazałe. Jesienne sadzenie jest znowuż o tyle ryzykowne ,że po pierwsze , jeśli jesień jest długa i ciepła to mogą one najnormalniej rozpocząć wegetację i wypuścić pędy. Niestety zakwitnąć już nie zdążą i obmarzają takie zielone co osłabia cebule i mogą latem nie kwitnąć.A po drugie jakiś zgłodniały zwierzaczek może nam je zimą wyjeść i tyle naszej uciechy co jego pełny brzuszek. Tak więc sama nie wiem , kiedy powinno się te lilie sadzić. Ja na wszelki wypadek sadzę i wiosną i jesienią i zawsze coś tam zakwitnie. Wspaniała ich cecha to to ,że poszczególne odmiany mają różne terminy zakwitania więc w sumie sadząc różne ,możemy się nimi cieszyć długo. Mnie to nawet ich pąki cieszą takie coraz większe i większe i chodzę i sprawdzam czy czasem nie już. A potem naglę pękł nie wiadomo kiedy. Dla mnie to zdecydowane faworytki w wyborach miss lipca.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Maszko, bajeczne zdjęcia, masz prawdziwy talent! U mnie lilii też nieśmiało przybywa od jakiegoś czasu. Kwitną z różnym skutkiem, ale gdy już zakwitną, to... ich zapach zdumiewa :) Niestety lilie i floksy, to ostatnie pachnące piękności w sezonie, co oznacza, że połowa lata już za nami :( Cieszmy się więc każdą chwilą spędzoną wśród tych kwiatów, czy to w naturze, czy wśród zdjęć. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńbardzoo serdecznie pozdrawiam! zapach dolaczylam ( tak wirtualnie||} Poprzedni post wzruszajacy
OdpowiedzUsuńBasia z Serbii
Przepiękne masz kwiaty w ogrodzie :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne, lilie są takie eleganckie :-)
OdpowiedzUsuńNie wiedziałam, że istnieją odmiany, które nie pachną. I to jest w zasadzie dobra wiadomość, bo o ile zapach jest piękny, to jednak na małych przestrzeniach trudno dłużej w ich towarzystwie przebywać. Do tej pory zakładałam, że lilie to na pewno nie dla mnie, ale kto wie, może kiedyś... Twoja kolekcja Maszko jest zachwycająca i faktycznie trudno sobie wyobrazić jaki magiczny zapach musi unosić się teraz w Twoim ogrodzie.
OdpowiedzUsuńNo i widzę, że maki wszędobylskie u Ciebie dalej.
OdpowiedzUsuńŚliczności, jak zwykle u Ciebie uczta.
Dobrej nocki życzę
Lilie są jak trąbki w złocistym lesie, gdy król wyjeżdża na polowanie, a królowa w białej sukni osłania dłonią oczy, patrząc w słońce. Kocham je niezmiennie, do pary z różami:)
OdpowiedzUsuńKtos postawil mi w pokoju zolta lilie i pierwszy raz w zyciu zobaczylam i uslyszalam szelest otwierania platkow, to bylo cos pieknego choc trwalo bardzo, bardzo krotko...
OdpowiedzUsuńSerdecznosci
J.
chciałabym wejść do Twojego ogrodu... :)
OdpowiedzUsuńTe małe azjatyckie lilie są urocze. No, ale jakie mają być w Twoim ogrodzie?! :))
OdpowiedzUsuńBuziaki
Twój ogród jest po prostu zaczarowany - kolorami, zapachami, kształtem płatków ! Kwiaty śliczne, zachwycają niezależnie od gatunku :) Pozdrawiam ciepło - M.
OdpowiedzUsuńWOW!!!!! Ilez ich jest u Ciebie !!!!!!
OdpowiedzUsuńKocham ten zapach!!!! Choc wielu powie ,ze ...smierdzi....Chyba zostalo mi to jeszcze z PL gdy mialam kwiaciarnie...gipsöwka i lilie...moglabym godzinymi delektowac sie ich zapachem...
Ja kupilam w tym roku tez nowe cebule...Jeszcze sa w paczkach...malutkich...ale czekam....
Wyobrazam sobie zapach w Twoim ogrodzie tuz przed burza,gdy zapach jest naprawde intensywny....mmm marzenie))
Pozdrawiam))
Uwielbiam Twój ogród! fajne u Ciebie jest to że sadzisz kwiaty przy ścieżkach i za każdym razem przechodząć można zanurzyć nos w tych upajających zapachach:) lilie, floksy i róże..kocham ich zapachy:) wszystkie te kwiecia wpisuję na listę chciejstw do nowego ogrodu:)
OdpowiedzUsuńach te twoje oko. cudny ogród. juz od jakiegos czasu "chodzą" za mna lilie, chyba sie skusze wiosną. buziolam
OdpowiedzUsuńnie wiem czemu ale nie lubię lilii podczas gdy inni się zachwycają nimi... a jestem miłośniczką kwiatów nawet dzikich ciekawe kiedy mi to w końcu minie...
OdpowiedzUsuń