środa, 14 listopada 2012
Dzień w skrócie
Z dedykacją dla Hannah ,żeby się nie martwiła. Wszystko jest dobrze, tylko trochę dzień krótki i wszystko w biegu. Flaga jeszcze powiewa ale to chyba nie grzech. Dodaje światu trochę kolorów ,bo powoli zaczyna ich w naturze brakować. Kapusty w skrzynkach mają się nieźle i chociaż już mam pomysł co by tam zmienić , to póki co niech będzie jak jest. Czasu brak. Podłoga w kuchni lśni co widać po odbijających się w niej doniczkach z ziołami.Ale niech to nikogo nie zmyli- remonty trwają. Odnalazłam w tym całym bałaganie moje skarby tzn, maleńkie buteleczki z fabryki zapachów. Jak będę miała więcej czasu to je przedstawię bliżej. Są w nich zamknięte zapachy jeszcze sprzed wojny. Inne są puste ale mam na nie pomysł. Może do świąt mi się uda zrealizować. Sarki już nie kicha ale ciągle ma zakaz wychodzenia .Próbuje mnie uwieść swoim słodkim spojrzeniem . Nic z tego kotek. Katarek koci to nie byle katarek. To poważna choroba. Dzbanki ciągle się całują i też mi się zachciewa jak tak na nie patrzę. Najmilszy akcent dzisiejszego dnia - przesyłka z Italii. Małgosiu u mnie w kuchni dzięki Tobie przenoszę się w czasie w rok 2013 i zwiedzam Wasz kościółek .Dlaczego nie poszliśmy na tę mszę wtedy ? Zadaję sobie to pytanie od sierpnia. Tak ,że wszystko gra Hanuś. Słoneczne całuski dzisiejszego dnia dla wszystkich.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Już się martwiłam,że zawieruszyłaś gdzieś podczas Twojego remontu.Dobrze,że się odezwałaś.To prawda,że podczas gruntownego porządkowania zawsze się coś zapomnianego znajdzie,pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNo bo tak jest-zawieruszam się.Czasami mam trudności wygrzebać się na świat.Jednej rzeczy szukałam tydzień ale się udało :-)
Usuńpiękny kolaż i ciekawa jestem tej przesyłki,,,:)))
OdpowiedzUsuńdobrej nocki
Przesyłka jest na zdjęciu. To kalendarz na 2013 rok z rysunkami Małgosi .Na rysunkach kościółek w San Pantaleo .Wzdychałam do tego kalendarza na jej blogu i mam :-).
UsuńnO TO MOGE SPOKOJNIE IŚĆ SPAĆ-BUZIOLKI TY MOJA MOJA. PS-CO TO ZA KATAR KOCI-KURCZACZKI COS PRZEOCZYŁAM
OdpowiedzUsuńPS2-PO POWROCROCIE OKAZAŁO SIE, ŻE MAM W DOMU NIE KOTA ALE SPASIONA KROWĘ-BUHAHHA
PS3-JESTEM CHORA I NA DRAGACH-DLATEGO MAJACZE.
BUZIOLE
lepiej żebyś nie musiała wiedzieć co to koci katar. Ponoć można kota na to zaszczepić ale nie na każdego szczepionka działa. Mój kataru nie ma jeszcze ale mnie przestraszył bo kichnął kilka razy więc dmucham na zimne. Lepiej mieć kota co udaje krowę niż nie mieć .Bidulo,coś to za choróbsko przywlekła z Polski? Jak tam ziemia w Belgii- nie zmarzła? Może masz ochotę powojować jeszcze w ogrodzie, to mi na maila napisz.
UsuńPiękny kolaż i tak optymistycznie mi się zrobiło po Twoim poście:) Ogólnie wszystko do przodu i oby tak dalej. Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńDziś pan Janek kładzie czwartą warstwę farby w salonie (dwa podkłady + dwa normalna), bo przecież było czekoladowo a będzie biało.Od jutra wielkie sprzątanie czyli do przodu i wreszcie zacznie być coś widać
UsuńDla nas wszystkich to chyba ciężki okres:)mi też czasu brakuję troszkę:))
OdpowiedzUsuńJest pieknie tylko ,żeby nie robiło się tak szybko ciemno. Jak słońce zachodzi to mi się sprawność zmniejsza o połowę.
UsuńJeszcze tylko parę miesięcy:)
UsuńA właśnie o Tobie myślałam.. Dobrze, że dobrze:) Zdradzisz pomysł na doniczki zimą bo ja nic nie mogę wymyśleć. A kotka kuruj bo ja kiedyś swojego nie doleczyłam, długo później brał antybiotyki, aż dostał od nich grzybicy skóry. Leczenie trwało pół roku i wydałam na nie co najmniej 800 zł. Kot się wymęczył i my przy nim też..
OdpowiedzUsuńA moje dzbanki wręcz odwrotnie, dupkami się do siebie odwróciły:)
buziaki Ci ślę Kochana:)
Aga,miło że myślisz o starej ciotce;-).Jak zrobię skrzynki to pokazę (może w przyszłym tygodniu,bo okna przynajmniej powinnam umyć przed).Do donic nakładłam póki co stosy przyciętego bluszczu.Miałam kiedyś kota z chronicznym katarem to wiem ile to męki i dla kota i dla nas. Chyba najlepiej zaszczepić jak małe jeszcze.
Usuńa odetchnelam i ja !! juz mialam pisac i zapytac co sie dzieje ?
OdpowiedzUsuńserdecznie pozzz
Basia z S.
Basiu, chyba wiszę Ci maila :-).Niech ja tylko się odrobię to zawalę Cię poczta :-)
UsuńCiekawa jestem tych odnalezionych buteleczek z zapachami i oczywiście italiańskiej przesyłki:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Będzie w swoim czasie.Serdeczności
Usuńw takich chwilach to się tak ramionka same do siebie kulą i tulic chcą, być kropelką w oknie od pary spływającą, albo końcówką wąsa kota, a chwilami tak wtopić się w ramki między kadrami... pokaż zapach też tych skarbów!
OdpowiedzUsuńMaryś,Ty jesteś skarbem nad skarby i jesteś , jesteś obecna .Gdy tylko patrzę na moje motyle ( a patrzę wiele razy , dziś policzę może ile razy dziennie) to sobie myślę .
UsuńAle fajnie tu u Ciebie... to ja już zostanę!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
A to zapraszam serdecznie.Pozdrawiam
UsuńTen kolaz fajny, klimatyczny, podoba mi sie, mimo, ze mnie kolaze trohe denerwuja, bo niewiele mozna dostrzec a ja lubie" analizowac" zdjecia. No to bedzie u was pieknie na swieta!
OdpowiedzUsuńGrażynko, kolaż bo szybciej po prostu a ja teraz mało czasowa. Przygotowałam już Lisbonę tylko muszę to wszystko powgrywać i obiecuję ,że nie będzie to kolaż :-)
Usuńkalendarz cudniasty :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ag
Jest niezwykły. Każdy miesiąc będzie cieszył.
UsuńMaszko, mam nadzieję, że w ferworze rozpakowywania nie przeoczyłaś tego, co poniekąd osłaniał kalendarz?
OdpowiedzUsuńMałgosia, na bank musiałam przeoczyć.
Usuńbuuu, nasionek nie było?
UsuńNo i nie mogło być :( Nie zapakowałam. Pójdą inną pocztą :)
UsuńNo to już wszystko wiadomo a ja myślałam ,że celnicy się połasili:-)
UsuńTo czekamy na efekty remontu :)
OdpowiedzUsuńSama czekam i mnie niecierpliwość zjada.
UsuńPatrzysz i widzisz i jakos się jasniej robi od tego dookoła.takie "przyjrzyste " są zdjęcia z tego postu i widac,że lubisz swój dom...I ta zawieszka z konikiem na biegunach taka urocza...POZDRAWIAM MOCNO,MOCNO
OdpowiedzUsuńIzo było niezwykle jasno wczoraj i dziś ,bo słońce pięknie przyświecało a moja kuchnia bardzo nasłoneczniona teraz bo już jesion nie ma liści.Szyby nie są czyste ale na szczęście na zdjęciach tego za bardzo nie widać.Lubię go bo nie mam innego.Dziękuję Ci za posta z dedykacja :-)
Usuńmilo tak,sielsko..lubie zagladac do Ciebie!
OdpowiedzUsuńPieknego dnia dla Ciebie :-)
Ogromnie mi miło. Miłego jutra i po i po .....
UsuńCieszę się, że tu zajrzałam :) Milusio i sympatycznie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dziekuję . Też się do Ciebie wybieram a wszystko za sprawą Izy bo coś napisała o Twoich malowidłach.Pozdrawiam
UsuńOj przypomniałaś mi, że pora za kalendarzem na przyszły rok się rozejrzeć. Obiecywałam sobie, że zrobię taki swój własny, ale chyba nie znajdę już na to czasu, a może? Za szybko minuty mijają, myślałam, że tylko mnie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Masz pomysły jak Małgosia -po prostu zrobić kalendarz.Powiem ,że nie wiem jak to jest zrobić sobie kalendarz ale dostać od kogoś jego autorski to bardzo miłe. Więcej czasu Ci życzę
UsuńZdjęcia cudne. Jestem bardzo ciekawa tych buteleczek, brzmi ciekawie i intrygująco. A ja niestety też ostatni cierpię na brak czasu, chyba też dlatego, że dzień taki krótki, szybko robi się ciemno. A właśnie i za kalendarzem trzeba się rozejrzeć. Twój kalendarz napewno jest przepiękny.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam gorąco.
Kalendarz jest bardzo klimatyczny bo to rysunki ołówkiem detali i nie tylko kościółkowych.Wieczory długie więc teoretycznie powinno się mieć więcej czasu na wszelkiego rodzaju robótki ale ja chyba działam na baterie słoneczne.
UsuńWiesz, jak będziesz robiła zdjęcia kuchni i salonu po remoncie to proszę zrób je "osóbno", bo jak są na kupie, to mój mózg tego nie łapie, PROOOOSZĘ:)))
OdpowiedzUsuńHania, bo do kolażu trzeba przysiąść i wziąć go pod lupę ale oczywiście postaram się spełnić Twoje trzy życzenia. jeszcze dwa Ci ostały.:-)
UsuńRemont trwa, jak to remont, ale coś czuję, że po tej wielkiej pracy, to Ty jednak nam trochę swojego domku od środka wreszcie pokażesz :) Ściskam, życzę dużo sił i zapału do realizacji pięknych planów. Bardzo mnie intryguje Twój pomysł na zimowe skrzyneczki za oknem...
OdpowiedzUsuńKochana , chyba nie mam wyjścia vu koło tego remontu narobiłam. Najbardziej mnie cieszy ,że wcześniej za dużo nie pokazywałam to nie będziecie zdziwione ,że tak mało zrobione w tak długim czasie :-).Chciałabym też już coś za oknem zmienić. Żeby się tylko pogoda nie załamała.
UsuńKolaże świetne. Zarówno ten zdjęciowy, jak i pisany. Pozdrawiam Cieplutko!
OdpowiedzUsuńMiło mi.Pozdrawiam również.
Usuńmoże też mnie remąąąt kuchni czeka... zapraszam do mnie po wyróżnienie!
OdpowiedzUsuńTrzeba mieć zdrowie. Ja dość długo nie mogłam się odważyć. Wyróżnienie ? Dziękuję , już lecę :-)
UsuńLubię czytać Twoje literki :))) remont to poważna sprawa ale ile radości :))) zazdroszczę .. Pozdrawiam cieplutko a koci życzę zdrówka !!
OdpowiedzUsuń