Piękny, ja też nie bardzo umiem, dlatego tyle mi zajęło, zanim miałam nagłówek :), pewnie ma wszelkie możliwe atuty, ja jednak lubię pełnowymiarowe kadry, np. te z prawej u góry aż się proszą o dodatkową samodzielną egzystencję ;)
Wiesz Jo, też lubię pełny wymiar ale cieszę się,że się nauczyłam i pewnie mnie to wciągnie. Zrobiłam sobie już nawet z zimowych zdjęć ,bo takie miałam pod ręka.A ten powstał z zupełnie przypadkowych.Te górne może się kiedyś doproszą powiększenia :-)
Nie musiało długo czekać. Wiem ,że lubisz refleksy a na nim prawie same takie. Podziwiam ,że dostrzegłaś je przy takim zmniejszeniu. Niestety w powiększeniu widać bałagan na stole ale taki już urok mojego domu:-), dlatego lepiej powiadamiać ,że się przybywa to zdążę zgarnąć to gdzieś indziej.
Maszko, bardzo fajnie wyszedł Ci ten debiut! :-))) A gdybyś zechciała sobie skrócić sobie czas robienia kolazy, to bardzo polecam googlową Picasę, program do porządkowania i drobnej obróbki zdjęć, prosty w obsłudze, jak kij od szczotki :-)) Pozdrowienia!
O bardzo chętnie zechcę sobie skrócić sobie.:-) Nie przejmuj się. Ważne ,że zrozumiałam co mam robić. też czasem tak piszę i mi głupio ale takie życie. :-). dzięki za rady
Maszko-moje kolaże wszystkie made in Picasa.Ja je lubię bo uczą wyboru wśród mnóstwa własnych zdjęc,z których każde wydaje nam sie jedyne i niepowtarzalne.Kolaże robią pewien klimat,według mnie.Nikt Cię krytykowac nie będzie ,w końcu to twój blog i ..."TY tu urządzisz"...Debiut udany a Picasę polecam bo to jest program,który Ci z dysku zbierze wszelkie obrazy i dobrze się w nim porządkuje.Ma wady ale...Pozdrawiam ciepło-poniedziałkowo.
Izo. Twoje są super. Pozazdrościłam. Dobra krytyka nie jest zła a jeszcze lepsze są podpowiedzi,jak Twoje.Picassa nie odkryłam. Nie wiem czy posiadam ale się dowiem. Póki co pobawię się jeszcze trochę w paintcie dla wprawy. Buziaki. Miłego dnia
Super kolaż :) Też je lubię, ale w paitncie nie umiem - korzystam z picasy - jak Koleżanki :) Musiałaś się bardzo napracować, bo tu chyba wszystko ręcznie musiałas ponakładac i przycinac? Udany debiut!! :)
Maryś , łatwo powiedzieć cieniutkie rameczki. Nie mam pojęcia jak się za to zabrać.Kiedyś ,jak będziesz miała bardzo dużo wolnego czasu to mi zrobisz krok po kroczku jak z tym drugim kontem :-)
Lubię kolaże chociaż sama rzadko z nich korzystam,i te Twoje zdjęcia zaokienne !! Robiłam wczoraj Twój syrop malinowy i nie wiem co mnie wzięło żeby go na palniku przetrzymać wrrr teraz mam galaretkę malinową:/
Bo Twoich zdjęć szkoda na kolaż ale ja czasem umieszczam ich tu za dużo, bo się zwyczajnie zdecydować nie potrafię. To dobry sposób na mnie chyba.Uch, żal tego syropu. U mnie tylko chwilę pyrka ale i tak jest gęsty mocno. Może galaretka też się przyda np. do kruchych babeczek.
Cześć Maszko... Wczoraj wróciłam z gór..i po wejściu do domu co widzę? ....Napiszę meila - sprawa mnie zaintrygowała.. A to łączenie zajęć to dobry wybieg, niestety zajmuje dużo czasu :( Zapraszam po odbiór wyróżniania :)Będę wieczorem to od razu się "wypiszę" tam gdzie mnie nie było :);), a teraz czas goni - całusy - Ania
Ania,pisałam Ci w mailu o kodzie obrazkowym ,że mi nie pozwala wpisać komentarza u Ciebie . A przesyłka w związku z komentarzem w moim poście o knedlach.Mam nadzieję ,że już jasne.Buziaki
No ale ja nie mogę znaleźć tego postu...tyle u Ciebie nowych rzeczy ze za każdym razem widze zupełnie coś nowego..eh...No i udało mi się chyba znieść weryfikacje obrazkową- wreszcie ... buziole :)
wolę niekolaże. Za mały format na takie fajne foty. A do wszelkiej obróbki polecam guglowską aplikację picmonkey, prosta jak dla małpy;-p i dużo lepsza niż Picasa, z której korzystałam. Jak będę miała więcej czasu, to się przymierzę do bardziej skomplikowanego pixlr. A ponieważ do nich trzeba neta, a ja czasem sobie coś porabiam tam, gdzie go nie ma, to trzeba będzie się zaprzyjaźnić z Photoscape... zimą chyba... To może czasem będą kolaże, a czasem niekolaże?
Parę dni temu, też wytworzyłam kolaż w paintcie , ale widzę,że to już przeżytek.Tyle dobrych rad tu widzę, może spróbuję, a może nie:) Mam nadzieję, że migrena poszła sobie i tak szybko nie wróci.Zyczę zdrowia:))
A powiedziała Córa czemu to obciach? Jak dla mnie jest super. Sama się do tego przymierzam od dłuższego czasu i nie miałam odwagi, więc dałaś mi dobry przykład do naśladowania. Ale to zdjęcie wnętrza pokoju jest takie zaczarowane, że... dzięki, że go nie wrzuciłaś do kolażu :) czyżbym widziała tam wyplatane rafią krzesełko?
Powiedziała ,że to staroć . No ale są tacy co lubią starocie. Cieszę się,że mogę komuś świecić przykładem . a zdjęcie pokoju jest w kolażu w prawym górnym rogu.Jo sugerowała ,żeby dać w całości więc dałam.Jest fotel rafiowy. Ale masz oko. Mistrzostwo świata.Ciekawe czy widzisz kurz tui tam?
No widzisz, oko nie takie dobre, bo w kolażu go nie zauważyłam, a szkoda by było, bo jest naprawdę cudowne. Pyłków nie zauważam, bo nie mogłabym wchodzić do siebie do domu ;) Ale już się poprawiam, już zaczynam sprzątać, więc nie jest tak źle. Meble wyplatane rafią bardzo lubię, sama mam szafeczkę i krzesła przy stole zdobione w ten sposób. Fotel w tym stylu marzył mi się, ale już chyba zrobiło by się za ciasno. Na zdjęciu naczynia, kwiaty, zasłony w róże, dziurkacz (chyba) na stole też widzę, ale najpiękniejsze jest to, że wszystko jest jakby za mgłą, rozmazane, niewyraźne... Ty to potrafisz :)))
ja będę sprzątać zimą tak jak i wiele innych rzeczy:-). Z rafii mam tylko ten jeden fotelik ,tak ,że trudno mówić żebym była jakąś wielka miłośniczką ale kupiłam go w pełni świadoma ,że chcę go mieć.Słaba ta mgiełka . Dziurkacza tam nie powinno być jak i tych stosów papierów ale taka jestem trochę zamakulatorowana.
Taaa... papiery, papierki, gazety, gazetki... przybywa tego w zastraszającym tempie, a wyrzucić jakoś szkoda - skąd ja to znam? U mnie zima też jest na sprzątanie, ale ostatnio musiałam się trochę wziąć, bo jacyś ludzie co jakiś czas przychodzą ;) Poza tym było kilka brzydszych sobót z rzędu, a przy pochmurnej pogodzie dobrze mi się sprząta, bez wyrzutów sumienia, że coś tracę, poza tym lubię sprzątać :)A potem się okaże, że zima na wszystkie plany też będzie za krótka i tak w kółko :) Melduję, że banerek już jest :)
Kolaż świetnie się udał. Ja po Twoim poście i przeczytanych komentarzach zaraz spróbowałam w Picassie i rzeczywiście coś wyszło tylko że ja nie bardzo mam czas na takie zabawy .Może kiedyś bardziej się przyłoże. A właściwie to i tak nikt nie zagląda do mnie to i tak nie ma to znaczenia jakie zdjęcia umieszczam w moim blogu.
A ja przyznam ,że jeszcze do Picassa nie dotarłam ale bawiłam się w nocy znowu w paintcie i zrobiłam takie kolaże ,że ho ho ale nie wiem czy opublikuję :-).Rzeczywiście jest trochę zabawy przy tym i czas trzeba mieć.Mówisz ,że nikt nie zagląda? Kiedyś zaczną.Mnie już zachęciłaś ,żeby wpaść .
Kolaż wyszedł super..Tylko, że Twoje zdjęcia za ładne i za ciekawe na kolaż, niedosyt człowiek ma:) A drugie zdjęcie cudne, fajnie tak zajrzeć przez Twoje okno:))
Aga, już przepadłam. Będę kolażować.Wciąga potwornie.Dziś w nocy zrobiłam dwa kolaże z moimi osobistymi moordkami.Pokazać nie pokazać? That is the question.
bardzo ładny:) ja też lubię tą formę łączenia zdjęć:) poza paintem jest wiele innych fajnych programów w kórych można obrabiać ciekawie zdjęcia:) pozdrawiam ciepło:*
Kochana Maszko, wróciłam, a tu widzę, że Cię wciągnęły kolaże. Nie, żebym uważała, że mam wybitne kolaże, ale bardzo cenię sobie możliwość ich tworzenia i wstawiania na blog.Bardzo rozumiem potrzebę ich używania, po prostu wrzucenie większej liczby zdjęć to koszmar oczekiwania, a kolaże to myk, myk. Poza tym sam w sobie kolaż też jest pewną kompozycją. Gdy jeszcze do tego dodasz kolor raki, to się robi obraz. Polecam Ci tylko, w ramach oszczędności czasu, przesiądź się od razu na Picasę. Masz w niej wiele możliwości tworzenia kolaży: dopasujesz proporcje boków, ustawisz jedno zdjęcie w centrum kompozycji, "rozsypiesz". Zrobisz, co tylko Ci przyjdzie do głowy. I to w kilka minut a nie przez całą noc.
Ty Małgosiu robisz świetne. Te ostatnie Sieneńskie chyba mnie zmobilizowały ,żeby zrobić coś w temacie. Wszyscy doradzają Picassa i pewnie faktycznie trzeba będzie się przerzucić ale póki co nacieszę się jeszcze chwilkę tym co właśnie odkryłam sama bo mi to frajdę sprawia. Czasem dobrze jest mieć zajęcie na noc bo ja sowa taka jestem trochę.
Piękny, ja też nie bardzo umiem, dlatego tyle mi zajęło, zanim miałam nagłówek :), pewnie ma wszelkie możliwe atuty, ja jednak lubię pełnowymiarowe kadry, np. te z prawej u góry aż się proszą o dodatkową samodzielną egzystencję ;)
OdpowiedzUsuńWiesz Jo, też lubię pełny wymiar ale cieszę się,że się nauczyłam i pewnie mnie to wciągnie. Zrobiłam sobie już nawet z zimowych zdjęć ,bo takie miałam pod ręka.A ten powstał z zupełnie przypadkowych.Te górne może się kiedyś doproszą powiększenia :-)
UsuńNie musiało długo czekać. Wiem ,że lubisz refleksy a na nim prawie same takie. Podziwiam ,że dostrzegłaś je przy takim zmniejszeniu. Niestety w powiększeniu widać bałagan na stole ale taki już urok mojego domu:-), dlatego lepiej powiadamiać ,że się przybywa to zdążę zgarnąć to gdzieś indziej.
UsuńMaszko, bardzo fajnie wyszedł Ci ten debiut! :-))) A gdybyś zechciała sobie skrócić sobie czas robienia kolazy, to bardzo polecam googlową Picasę, program do porządkowania i drobnej obróbki zdjęć, prosty w obsłudze, jak kij od szczotki :-)) Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńps o matko, jak ja napisałam ten komentarz?? ale tak to jest, jak się chce na szybko, bo robota czeka :-)
UsuńO bardzo chętnie zechcę sobie skrócić sobie.:-) Nie przejmuj się. Ważne ,że zrozumiałam co mam robić. też czasem tak piszę i mi głupio ale takie życie. :-). dzięki za rady
OdpowiedzUsuńMaszko-moje kolaże wszystkie made in Picasa.Ja je lubię bo uczą wyboru wśród mnóstwa własnych zdjęc,z których każde wydaje nam sie jedyne i niepowtarzalne.Kolaże robią pewien klimat,według mnie.Nikt Cię krytykowac nie będzie ,w końcu to twój blog i ..."TY tu urządzisz"...Debiut udany a Picasę polecam bo to jest program,który Ci z dysku zbierze wszelkie obrazy i dobrze się w nim porządkuje.Ma wady ale...Pozdrawiam ciepło-poniedziałkowo.
OdpowiedzUsuńIzo. Twoje są super. Pozazdrościłam. Dobra krytyka nie jest zła a jeszcze lepsze są podpowiedzi,jak Twoje.Picassa nie odkryłam. Nie wiem czy posiadam ale się dowiem. Póki co pobawię się jeszcze trochę w paintcie dla wprawy. Buziaki. Miłego dnia
UsuńSuper kolaż :) Też je lubię, ale w paitncie nie umiem - korzystam z picasy - jak Koleżanki :)
OdpowiedzUsuńMusiałaś się bardzo napracować, bo tu chyba wszystko ręcznie musiałas ponakładac i przycinac?
Udany debiut!! :)
Izuś ,tak ręcznie pracowałam aż mnie zabolały rączki ale naprawdę się cieszę,że przez to przeszłam.
UsuńJest super - ale by sie przydały białe rameczki cieniuteńkie pomiędzy?
OdpowiedzUsuńMaryś , łatwo powiedzieć cieniutkie rameczki. Nie mam pojęcia jak się za to zabrać.Kiedyś ,jak będziesz miała bardzo dużo wolnego czasu to mi zrobisz krok po kroczku jak z tym drugim kontem :-)
UsuńJa też polecam program Picasa, w nim kadruję zdjęcia i zrobiłam już pierwszy kolaż. Prosty w obsłudze nawet dla mnie hi hi:)))
OdpowiedzUsuńJa to naprawdę jakaś przedpotopowa jestem jak widzę. Córa miała rację. Hania , fajna fotka w tym kapeluszu. Mam podobną :-).
UsuńNo w końcu KTOŚ ZAUWAŻYŁ!!! Moje nowe foto a'la boska Greta:-)
UsuńLubię kolaże chociaż sama rzadko z nich korzystam,i te Twoje zdjęcia zaokienne !!
OdpowiedzUsuńRobiłam wczoraj Twój syrop malinowy i nie wiem co mnie wzięło żeby go na palniku przetrzymać wrrr
teraz mam galaretkę malinową:/
Bo Twoich zdjęć szkoda na kolaż ale ja czasem umieszczam ich tu za dużo, bo się zwyczajnie zdecydować nie potrafię. To dobry sposób na mnie chyba.Uch, żal tego syropu. U mnie tylko chwilę pyrka ale i tak jest gęsty mocno. Może galaretka też się przyda np. do kruchych babeczek.
UsuńMusi się przydać.W herbatce się rozpuści a do lodów będę podgrzewać troszkę.W przyszłym roku zrobię jak się należy:)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńGabi, parę nocy popracuję i będę mistrz.Lubię te powtórkowe. Oj będę powtarzać.Drugie super bo nic nie widać :-)
UsuńChoć to debiut, to całkiem całkiem... :)
UsuńTeż czasami robię kolaże, choć raczej takie "powtórkowe"...
Drugie zdjęcie rewelacyjne !!!
Maszko, sorry za małe zamieszanie, ale strzeliłam takiego byka, że musiałam to usunąć :)))
Żle ze mną bo nie zauważyłam :-)
UsuńJa też nie zauważyłam bo nie podkreśliło.
UsuńDopiero po wyświetleniu zobaczyłam tego "byka" :)))
Cześć Maszko...
OdpowiedzUsuńWczoraj wróciłam z gór..i po wejściu do domu co widzę? ....Napiszę meila - sprawa mnie zaintrygowała..
A to łączenie zajęć to dobry wybieg, niestety zajmuje dużo czasu :( Zapraszam po odbiór wyróżniania :)Będę wieczorem to od razu się "wypiszę" tam gdzie mnie nie było :);), a teraz czas goni - całusy - Ania
Ania,pisałam Ci w mailu o kodzie obrazkowym ,że mi nie pozwala wpisać komentarza u Ciebie . A przesyłka w związku z komentarzem w moim poście o knedlach.Mam nadzieję ,że już jasne.Buziaki
UsuńNo ale ja nie mogę znaleźć tego postu...tyle u Ciebie nowych rzeczy ze za każdym razem widze zupełnie coś nowego..eh...No i udało mi się chyba znieść weryfikacje obrazkową- wreszcie ...
Usuńbuziole :)
Mam niedosyt
OdpowiedzUsuńChyba już przywykłam,że Ci ciągle mało .
Usuńwolę niekolaże. Za mały format na takie fajne foty. A do wszelkiej obróbki polecam guglowską aplikację picmonkey, prosta jak dla małpy;-p i dużo lepsza niż Picasa, z której korzystałam. Jak będę miała więcej czasu, to się przymierzę do bardziej skomplikowanego pixlr. A ponieważ do nich trzeba neta, a ja czasem sobie coś porabiam tam, gdzie go nie ma, to trzeba będzie się zaprzyjaźnić z Photoscape... zimą chyba...
OdpowiedzUsuńTo może czasem będą kolaże, a czasem niekolaże?
Jej. Ty to Megi jednak jesteś młodzież.Ja to może zacznę od tego programu dla małpy. Twoje fotki tylko wielkowymiarowe proszę
UsuńParę dni temu, też wytworzyłam kolaż w paintcie , ale widzę,że to już przeżytek.Tyle dobrych rad tu widzę, może spróbuję, a może nie:)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że migrena poszła sobie i tak szybko nie wróci.Zyczę zdrowia:))
dziewczyny mają wielką wiedzę a najfajniejsze ,że chcą się nią dzielić. Korzystajmy
UsuńTytuł posta dość przewrotny:))) ale kolaż jak najbardziej:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Bustani, tytuł mi się faktycznie trochę przewrócił.
UsuńŚliczny,ja swoje robię też już sama w programie Picasa:)
OdpowiedzUsuńNo właśnie, chyba się zapoznam z panem Pikassem
UsuńA powiedziała Córa czemu to obciach? Jak dla mnie jest super. Sama się do tego przymierzam od dłuższego czasu i nie miałam odwagi, więc dałaś mi dobry przykład do naśladowania. Ale to zdjęcie wnętrza pokoju jest takie zaczarowane, że... dzięki, że go nie wrzuciłaś do kolażu :) czyżbym widziała tam wyplatane rafią krzesełko?
OdpowiedzUsuńPowiedziała ,że to staroć . No ale są tacy co lubią starocie. Cieszę się,że mogę komuś świecić przykładem . a zdjęcie pokoju jest w kolażu w prawym górnym rogu.Jo sugerowała ,żeby dać w całości więc dałam.Jest fotel rafiowy. Ale masz oko. Mistrzostwo świata.Ciekawe czy widzisz kurz tui tam?
UsuńNo widzisz, oko nie takie dobre, bo w kolażu go nie zauważyłam, a szkoda by było, bo jest naprawdę cudowne. Pyłków nie zauważam, bo nie mogłabym wchodzić do siebie do domu ;) Ale już się poprawiam, już zaczynam sprzątać, więc nie jest tak źle. Meble wyplatane rafią bardzo lubię, sama mam szafeczkę i krzesła przy stole zdobione w ten sposób. Fotel w tym stylu marzył mi się, ale już chyba zrobiło by się za ciasno. Na zdjęciu naczynia, kwiaty, zasłony w róże, dziurkacz (chyba) na stole też widzę, ale najpiękniejsze jest to, że wszystko jest jakby za mgłą, rozmazane, niewyraźne... Ty to potrafisz :)))
Usuńja będę sprzątać zimą tak jak i wiele innych rzeczy:-). Z rafii mam tylko ten jeden fotelik ,tak ,że trudno mówić żebym była jakąś wielka miłośniczką ale kupiłam go w pełni świadoma ,że chcę go mieć.Słaba ta mgiełka . Dziurkacza tam nie powinno być jak i tych stosów papierów ale taka jestem trochę zamakulatorowana.
UsuńTaaa... papiery, papierki, gazety, gazetki... przybywa tego w zastraszającym tempie, a wyrzucić jakoś szkoda - skąd ja to znam? U mnie zima też jest na sprzątanie, ale ostatnio musiałam się trochę wziąć, bo jacyś ludzie co jakiś czas przychodzą ;) Poza tym było kilka brzydszych sobót z rzędu, a przy pochmurnej pogodzie dobrze mi się sprząta, bez wyrzutów sumienia, że coś tracę, poza tym lubię sprzątać :)A potem się okaże, że zima na wszystkie plany też będzie za krótka i tak w kółko :)
UsuńMelduję, że banerek już jest :)
Wygląda jak obraz...
OdpowiedzUsuńExtra :-)
no namachałam się przy tym malowaniu:-).Dzięki
UsuńBardzo śliczny debiut:) Ja zrobiłam swój w Power poincie, to akurat mam w komputerze, nie mam pojecia o Picassa, moze by warto...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam e
Dziękuję. Na pewno warto poznać wszystko co jest do poznania. Pozdrawiam
UsuńKolaż świetnie się udał. Ja po Twoim poście i przeczytanych komentarzach zaraz spróbowałam w Picassie i rzeczywiście coś wyszło tylko że ja nie bardzo mam czas na takie zabawy .Może kiedyś bardziej się przyłoże. A właściwie to i tak nikt nie zagląda do mnie to i tak nie ma to znaczenia jakie zdjęcia umieszczam w moim blogu.
OdpowiedzUsuńA ja przyznam ,że jeszcze do Picassa nie dotarłam ale bawiłam się w nocy znowu w paintcie i zrobiłam takie kolaże ,że ho ho ale nie wiem czy opublikuję :-).Rzeczywiście jest trochę zabawy przy tym i czas trzeba mieć.Mówisz ,że nikt nie zagląda? Kiedyś zaczną.Mnie już zachęciłaś ,żeby wpaść .
UsuńMaszko, bardziej niż kolaż, zaintrygowało mnie ostatnie zdjęcie.
OdpowiedzUsuńMa w sobie coś, co przyciąga wzrok.
To zdjęcie zmusza do pewnego wysiłku wzrokowego , bo właściwie nie wiadomo co jest co i gdzie co jest:-)
UsuńKolaż wyszedł super..Tylko, że Twoje zdjęcia za ładne i za ciekawe na kolaż, niedosyt człowiek ma:) A drugie zdjęcie cudne, fajnie tak zajrzeć przez Twoje okno:))
OdpowiedzUsuńAga, już przepadłam. Będę kolażować.Wciąga potwornie.Dziś w nocy zrobiłam dwa kolaże z moimi osobistymi moordkami.Pokazać nie pokazać? That is the question.
Usuńpokazać:)))
UsuńMoże najpierw woreczki:-)
UsuńWitaj
OdpowiedzUsuńPozwolisz że przysiądę sobie na twoim blogu z pozytywną energią:))
Pozdrawiam Ilona
Pozytywnej energii nigdy dość. zapraszam
Usuńbardzo ładny:) ja też lubię tą formę łączenia zdjęć:) poza paintem jest wiele innych fajnych programów w kórych można obrabiać ciekawie zdjęcia:) pozdrawiam ciepło:*
OdpowiedzUsuńMuszę popodglądać u Ciebie. Buziaki
UsuńKochana Maszko, wróciłam, a tu widzę, że Cię wciągnęły kolaże. Nie, żebym uważała, że mam wybitne kolaże, ale bardzo cenię sobie możliwość ich tworzenia i wstawiania na blog.Bardzo rozumiem potrzebę ich używania, po prostu wrzucenie większej liczby zdjęć to koszmar oczekiwania, a kolaże to myk, myk. Poza tym sam w sobie kolaż też jest pewną kompozycją. Gdy jeszcze do tego dodasz kolor raki, to się robi obraz. Polecam Ci tylko, w ramach oszczędności czasu, przesiądź się od razu na Picasę. Masz w niej wiele możliwości tworzenia kolaży: dopasujesz proporcje boków, ustawisz jedno zdjęcie w centrum kompozycji, "rozsypiesz". Zrobisz, co tylko Ci przyjdzie do głowy. I to w kilka minut a nie przez całą noc.
OdpowiedzUsuńTy Małgosiu robisz świetne. Te ostatnie Sieneńskie chyba mnie zmobilizowały ,żeby zrobić coś w temacie. Wszyscy doradzają Picassa i pewnie faktycznie trzeba będzie się przerzucić ale póki co nacieszę się jeszcze chwilkę tym co właśnie odkryłam sama bo mi to frajdę sprawia. Czasem dobrze jest mieć zajęcie na noc bo ja sowa taka jestem trochę.
Usuń