środa, 13 czerwca 2012

Biało czerwono

Pomimo majowych mrozów, późniejszego braku słońca i ciągłych opadów- nie zawiodły. Jak przystało na połowę czerwca sezon truskawkowy w pełni.  A od dzisiaj po wsze czasy truskawki będą mi przypominały nasz mecz z Rosjanami . U mnie w domu jest taki dziwny układ ,że pomimo iż mieszkają w nim trzej faceci , to naprawdę tylko ja jestem prawdziwym kibicem , który obejrzał mecz od pierwszego gwizdka do ostatniego łącznie z reklamami w przerwie . To kibicowanie mam po tacie , który  pomimo wieku (83)potrafi sypać nazwiskami wszystkich piłkarzy i to nie tylko tych z naszej reprezentacji. Pytałam go komu dziś kibicuje i wymigująco odpowiedział ,że lepszym. Myślę ,że naszym . Byli lepsi moim zdaniem. A dlaczego te truskawki i mecz? Ano dlatego ,że zanim się mecz rozpoczął postanowiłam zrobić zbiory na mojej trzydziestokrzaczkowej plantacji . Zebrałam aż dwa ....no...no...nocniki i pożarłam podczas transmisji. Zawsze ,gdy się denerwuję podjadam. Myślicie ,że przeżyję taką ilość? Pewnie jutro będzie miętowa dietka .Tak wiec mnie truskawki z meczem . A wam z czym kojarzą się nocniki? mam nadzieję ,że od dziś z pięknymi, dojrzałymi , soczystymi i słodziutkimi truskawkami Maszki .

64 komentarze:

  1. Ślicznie się truskawki w tych twoich ...no...no...nocnikach prezentują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Truskawki dziękują za komplement :-)

      Usuń
  2. Do tej pory nocniczek kojarzył mi się bardzo prozaicznie, ale od dzisiaj będzie mi się kojarzył z Twoimi truskawkami. Piękne nocniczki,piękne truskawki, piękne zdjęcia...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to mi chodziło. Ma się kojarzyć ładnie . Dzięki , pozdrawiam

      Usuń
  3. Zapach tych truskawek wydaje sie czuc na łączach."Nocniczki bajeczne",pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Nocniki pachnące truskawkami. Szkoda ,że nie da się przechować w nich tego zapachu

      Usuń
  4. Kropkowane nocniczki - superr!!! :-))))
    A mecz był piękny, kibicowaliśmy i darlismy się straszliwie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te nocniki to takie wielkie truskawki. Też się darłam jak jakiś latynoski komentator, aż mąż przyleciał i syn jeden. Drugi był zaczytany :-)

      Usuń
  5. Maszko masz piękne nocniki:)
    Mecz oglądałam też wcinając truskawki:)
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to miałyśmy więź truskawkową

      Usuń
  6. Przepiękne nocniki,a i truskawki cudowne.Pewnie były bardzo słodkie.Ja niestety truskawek na ogrodzie nie mam:( więc zostanę tu jeszcze chwile i popatrzę na twoje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iga , chętnie bym się podzieliła , tym bardziej ,że już następne dojrzały

      Usuń
  7. Ty truskawki, a ja obżeram się czereśniami.... mogę je jeść kilogramami i nigdy mi nie obrzydną.
    Nocniczki super !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabi , też mogę ale akurat nie miałam

      Usuń
  8. nic ci nie będzie, mówi Ci to pierwszy łasuch w okolicy (podobno taniej mnie ubierać niż żywić;), a tak owocnej plantacji - pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze powiedziałaś Jo. Nic mi nie jest. Tylko apetyt mi się wzmógł . Mnie to ani karmić ani ubierać a już nie daj boże sponsorować moje hobby. Współczuję mojemu mężu:-)

      Usuń
  9. Boskie te no... no... nocniki :))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ciekawe . Ciekawe czy bogowie też korzystali?

      Usuń
  10. Nocniki przepiekne :-)
    I w ogole pieknie tu, dzis bialo-czerwono (na 3 zdjeciu nawet dwie truskawki ukladaja sie w polskie barwy)
    W dziecinstwie strasznie lubilam te biale truskawki: juz byly slodkie choc jeszcze nie czerwone. Oczywiscie, tak bylo tylko z truskawkami z domowego ogrodka
    Pozdrawiam
    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też to zauważyłam ,że nawet truskawki na krzaczkach kibicują naszym . Ta odmiana truskawek pokazana na czwartym zdjęciu , to właśnie ta, której białe truskawki w zasadzie są już tak słodkie jak innych odmian czerwone. Nie powiem jak smakują , gdy osiągną szczyt dojrzałości

      Usuń
  11. Nocniki świetne ! A truskawki .... uwielbiam je i również obżeram się nimi dopóki są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. Trzeba wykorzystać tę chwilę do maksimum i najeść sie na zapas.

      Usuń
  12. Nocnikowa dieta cud:)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudowne truskawki ale czy będzie po nich jakiś cud w postaci mniejszej wagi to nie wiem i nie sprawdzębo jestem pogniewana na moją wagę łazienkową. Oszukuje

      Usuń
  13. REWELACYJNE te nocniczki :) Świetnie spisały się jako miseczki na truskawy :) super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to nie wiem kto wpadł na to ,żeby e miseczki nazwać nocnikami. Na paragonie tak było napisane

      Usuń
  14. Maszka kochanie wybacz, ale ja jestem w temacie nocnikowym z innej strony. Nasz nocnik nie tak piekny jak Twoje-plastikowy niebieski i podchodze do niego jak do jeża, którego trzeba okiełznac na potrzeby juniora.
    Twoje truskawy piekne, ale ja bardziej od nich kocham czeresnie, których w tym roku mamy ZERO. ach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hannah , no nie ma czereśni . Tak dobrze się zapowiadało wiosną i wszystko przemarzło. Dziś kupiłam w sklepie wielgaśne taaaakie. Ciekawe czy robale też takie wielgaśne. O innym przeznaczeniu nocników kiedyś zapomnisz. Mówię Ci to ja , mama trójcy ( nie świętej bynajmniej).

      Usuń
  15. Maszko, ale cudne te Twoje nocniki z truskawkami! Skąd ty je wytrzasnęłaś? Fantastyczne są!
    A jeśli chodzi o truskawki to jestem przewlekle od nich uzależniona. Ale tylko od tych naszych, rodzimych,z pola a najlepiej prostu z grządki! No to co, że piasek między zębami... Uwielbiam je i już.
    Wiesz..., a nawet jakby trzeba było po nich miętową herbatę pić hektolitrami... to warto dla tych magicznych chwil wspólnie spędzonych! ;))
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko , nocniki trzaska się w pobliskiej fabryce. Też mnie uwiodły. Truskawki mam szczęśliwie bez piasku ale pamiętam taki wypad z koleżankami w czasach licealnych do okolicznych plantacji w celach zarobkowych . Tam jadło się właśnie wzbogacone kwarcem. Mnie po wczorajszym obżarstwie nic się nie działo ale herbatkę i tak sobie serwuję . Odściskuję

      Usuń
  16. Połączenie truskawek i nocników wyszło Ci genialnie:)) Cudnie:)
    Potrafisz czarować zdjęciami.
    Ja od 2 tygodni żywię się prawie wyłącznie truskawkami i nic mi nie jest, więc i Ty przeżyjesz:)
    ps. ja wczoraj podczas oglądania meczu pisałam maila i pewnie wyszedł dość chaotyczny bo ciężko było mi się skupić..
    pozdrowienia ślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, jak się tak zastanowię , to rzeczywiście chyba jadam ostatnio tylko truskawki na przemian z czereśniami. Żyję jeszcze. Właśnie mnie zdziwiło ,że pisałaś maila w czasie meczu . Podziwiam podzielność uwagi. Odpiszę

      Usuń
  17. Nocnik fantastyczny, świetne kolory, akurat na czasie :) Ja dzisiaj sporo truskawek zjadłam i to w różnej postaci, bardzo je lubię.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patriotyczne nocniki . Ja najlepiej lubię takie prosto z krzaka bez przetwarzania a mój mężczyzna robi koktajle . Też pyszne.Jutro chyba zrobię ciasto. Pozdrawiam

      Usuń
  18. Bardzo sympatyczny zestaw. Ale jakby tak białą śmietanę na czerwone truskawki? To by było jeszcze bardziej patriotycznie:)))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hania masz rację , bardziej też kalorycznie. W każdym razie dziś na deser tak będzie. Pozdrawiam

      Usuń
  19. Ale Ci zazdroszcze tych truskawek ! Tutejsze nie da sie porownac z polskimi i sa tylko chwile..Ale zakladam wlasnie swoj wlasny ogrodek, truskawki beda tam mialy swoje miejsce :) Twoj blog jest jednym z moich ulubionych blogow ogrodowych, zachwycasz mnie zdjeciami,te z motylami to BAJKA :))))) Twoj ogrod zachwyca!!!! Duzo wlozylas w niego pracy, ale za to jakie efekty !!!!!!!!!
    Lece do mojego kochanego, ktory wlasnie kosi trawe ;)
    Pieknego lata zycze !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż ciekawa jestem bardzo , gdzie to na świecie nie ma polskich truskawek. Koniecznie zakładaj to poletko . Nawet mogę polskich sadzonek użyczyć :-). Cieszę się ,że mój blog Ci się podoba. mam wielki zamiar się rozkręcić :-). Leć , pobiegać po skoszonej trawie . Na bosaka to sama rozkosz. Miłego lata i Tobie gdziekolwiek jesteś w świecie.

      Usuń
  20. Oj były emocje, były :) Nie mogłam oderwać oczu od piłki i nadal miło ten wieczór wspominam, czekając już na sobotnie przeżycia. Zauroczyło mnie wyjątkowo zdjęcie pięknej, dorodnej, czerwoniutkiej truskawki umieszczone pod tekstem - jest super :) A nocniki - na takich ładnych szkoda by było siadać, więc dobrze, że ciekawsze towarzystwo im znalazłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam już o emocjach w Rosją . Wczorajsze ,nieco uśpione,bo byłam po migrenowych usypiaczach. Wiem tyle ,że przegraliśmy. Szkoda ,ale to przecież tylko zabawa. Mam nadzieję ,że nikt na nikim w związku z tym psów wieszać nie będzie i wojna narodowa nie wybuchnie. Ta truskawka jest bardzo wczesną odmianą ale zabij mnie , nie powiem jak się nazywa. Potworna ignorantka ze mnie. Kompletnie nie wiem co mi rośnie. Skupiam się na tym aby rosło a co , to już mniej mnie interesuje.

      Usuń
    2. W pełni rozumiem :) Ja dopiero dzięki blogom zaczęłam zwracać uwagę na nazwy odmian :)

      Usuń
  21. Od razu zajarzyłam, że pojemniki, to nocniki. W dodatku takie, jakich szukam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gaja , mam propozycję .Twój trawniczek za moje nocniki?A tak serio to są do dostania ale widząc w jakich fajnych cenach robisz zakupy, ceny tych nówek mogłyby Cię oburzyć. Mnie też oburzają trochę. Nie przejmuj się.Kiedyś będą stare :-)

      Usuń
  22. apetyczne, zwłaszcza w tych czerwonych naczyniach w kropki i jeszcze z własnego ogródka, mniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsza jest ta gimnastyka przed zjedzeniem. przydałaby się też po, ale o to już ciężej

      Usuń
  23. Cudowne zdjęcia, ja tez zajadam czereśnie na zmiane z truskawkami.
    Naczynka sa piękne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i naczyńka dziękują i.... czereśnie z truskawkami też dziękują. Hurtem dziękujemy Jaga

      Usuń
  24. no nie będę ukrywać, ze nigdy nie zjadłam nocnika truskawek :)))) ale kilka miseczek to i owszem.
    nocniki same w sobie są zjawiskowe !!!
    buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artambrozja, wszystko przed Tobą zatem. Powiem ,że smakują tak samo jak a kryształowych waz (chyba)

      Usuń
  25. Odpowiedzi
    1. aagaa dziękuję , choć mam poczucie jak wiele mi brakuje do takich , które by mnie zadowoliły

      Usuń
  26. Maszka,ja to mam szczęście,że mogę tych truskawek spróbować z tego nocnika :)!Nie wiem jak Ty to robisz ale robisz to cudnie i tak kontrowersyjnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivna , coś mało z tego szczęścia korzystasz. Kontrowersyjne to jest siedzenie po nocach w furze , nie wiadomo z kim i słuchanie starych francuskich przebojów i straszenie dzieci ,że masz kochanka . ha ha

      Usuń
  27. Maszko, cudowne zdjęcia, truskawy i fajny wpis :)

    A garnuszki...(niech będzie, że to garnuszki :)) są cudowne. Teraz jest wielki szał na emaliowane przedmioty :) Ostatnio byłam w swoim mieście na rynku i taki dziadzio sprzedawał troszkę "rupieci". Od razu rzuciła mi się w oczy butelka jasnoniebieska ze starym, ceramicznym korkiem na klamkę i taki maleńki, naprawdę maciupki (może jakieś 10 cm) dzbanek emaliowany różowy w wypłowiałe kropki i róże. Oba przedmioty dość zniszczone, nawet bardzo. Pytam go ile by chciał za butelkę a ile za ten dzbanuszek...a on mówi 18 zł butelka (zwykła, szklana butelka z klamrą!) a za dzbanuszek 29 zł..... Już nie chcąc dyskutować, że w sklepach za tyle nowe można kupić i ładniejsze, po prostu zrobiłam POKERFACE, podziękowałam i poszłam dalej.... na głowie ludzie teraz stają jak tylko się zorientują, że coś jest modne. To samo było z lawendą :) Nadal jest. Jak jest lawenda nadrukowana - to cena od razu 100 % w górę... Pozostaje przeczekiwać modę i potem kupować po przecenie :D :D :D

    Pozdrawiam!

    PS - narobiłaś mi smaka na truskawki!!! :) ostatnio byłam u babci i oberwałam kilka poziomek....ostatni raz to je chyba w dzieciństwie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są rzeczy , których w sklepach się nie kupi i podejrzewam ,że takiego dzbanuszka nie znajdziesz nówki. Bardzo ograniczony jest wybór naprawdę ładnych emaliowanych przedmiotów nawet w sklepach przyfabrycznych. Ceny ? jeden nocnik nieużywany 45 zł. Pan , który tym handluje twierdzi ,że nie ma zbyt dużego zainteresowania , dlatego ma tych rzeczy niewiele. Myślę ,że cena jest swoistą antyreklama. Chociaż dla tych , którym naprawdę się coś podoba , cena nie gra roli. Dziękuję i serdecznie pozdrawiam i zapraszam na powrót do dzieciństwa. Poziomki też mam :-)

      Usuń
  28. Nie powiem z czym mi się kojarzą nocniki :P ,ale twoje są bombowe :D
    I tytuł bloga mi się podoba,i zdjęcia i ......cały blog.Wydaje mi się,że już tu byłam,a może nie....Tak czy inaczej dodaję do ulubionych i będę zaglądać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzeno, bardzo się cieszę ,że Ci się tak wszystko podoba. Postaram się nie schodzić z poziomu lecz piąć się ku szczytom :-) Pozdrawiam miło

      Usuń
  29. Ej no co jest. Cos się stało?
    Kawa, ciacho- tylko Ciebie brak.

    OdpowiedzUsuń
  30. Maszka zwariowałas- ja jestem prawie-podkreslam prawie normalna.
    Dlaczego mi nic nie powiedziałaś, wiem że chawno mogę pomóc na odległość ale słowem i myślą dobrą zawsze wesprę. Nie , że chciałabym czytać o takiej tragedii- bo to chore- ale jakbyś napisała to bym przeczytała i pocieszyła.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie umiałam tego napisać . O wielu rzeczach nie potrafię a blog jest po to aby nawet o tym nie myśleć. Też jestem niby normalna:-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Twój tygrysek?
    Strasznie mi przykro, a ja ci na dodatek Qba po oczach kolę. Przepraszam, głupio tak.
    Tulam, może jemu tam teraz myszy usługują.

    OdpowiedzUsuń
  33. Hannah wyobraziłam sobie te myszy z tacą i parsknęłam śmiechem. Głupawkę mam . Potrafisz . Twój kiciek mnie nie koli o nie. Super jest . Wymiętoliłabym , gdybym mogła.

    OdpowiedzUsuń
  34. I byłam pewna, że udało mi się słowo podziwu zostawić przy nocnikach w groszki, ale albo mnie wyrzuciło, albo wpadłam w spam...
    No nic, to raz jeszcze się przywitam, bo spacer blogowy mnie w Twoje progi zaprowadził i sobie podjadam znienacka truskawy :))))

    OdpowiedzUsuń