Pamiętacie mój pierwszy banerek? Wierzę ,że są wśród Was takie co pamiętają. Można się śmiać ale doprawdy nie wiem jakim cudem udało mi się go zrobić i zamieścić tam ,gdzie trzeba.Wisiał tak sobie dość długo , bo po pierwsze byłam z niego dumna (sama zrobiłam), po drugie bałam się czegokolwiek tknąć ,żeby sobie nie popsuć , nie skasować czegoś niepotrzebnie i żeby nie narobić jakiegoś bigosu. Po trzecie , myślałam ,że tak ma być.
Miałam też zrobiony alternatywny banerek i trochę myślałam ,który umieścić. Ostatecznie ten z różami nigdy nie był opublikowany.
Przyszło lato i mój banerek jakiś taki smutnawy mi się wydawał , na tle tych wszystkich kolorów jakie miałam w postach. Nie pasował. Więc zaryzykowałam i udało się nie skasować bloga .
A potem , to już była pestka. Szybko przyszła kolejna zmiana.
A potem był przełom -kolaże. Pierwszy kolaż trochę zanadto wypasiony ale jakże mnie duma rozpierała :-)
Później to już się posypały.
Kolejny
I Następny
I ostatni, który wypadałoby już zmienić ale na razie nie mam pomysłu co dalej.
Wzorem kolorowej prasy z ładnymi okładkami ogłaszam konkurs na mój najładniejszy banerek. Zwycięzca będzie wyłoniony drogą losową spośród komentujących a nagroda to jakieś odlotowe (oczywiście moim zdaniem) perfumy ,które nabędę na Kanarach bo na pewno przywiozę zapasy .Możecie nawet sugerować jakie lubicie :-).Losowanie 1 lutego :-)









Maszko ja to bym się chętnie na kurs zapisała do Ciebie, bo ja nie umim tak ładnie i nie wiem jak się robi, żeby ten banerek miał takie, a nie inne wymiary... buuu :(
OdpowiedzUsuńA głosuję na przedostatni banerek :)
Z tymi wymiarami to faktycznie był problem . Przycinałam i przycinałam i w sumie bardzo maleńkie to co zostało ale jako baner takie chyba lepsze.Przedostatni też lubię:-)
Usuńwszystkie maja coś w sobie ale mnie najbardziej się podoba pierwszy i 7 (trzeci od dołu ) ;)
OdpowiedzUsuńa już Ci zazdroszczę pozytywnie tych Kanarów ;p i tego wyboru perfum ;)
zapraszam do mnie na Candy
pozdrawiam
Ag
Do pierwszego zawsze się czuje jakiś sentyment jak do pierwszej miłości :-). No i nic nie piszecie jakie perfumy lubicie.
Usuńmi sie podobaja Kenzo L eau par jeszcze ich sobie nie kupiłam ...
Usuńmam i uwielbiam Dolce & Gabbana Light Blue i Calvin Klein Euphoria ;p
Jak trafiłam pierwszy raz na Twojeo bloga to urzekł mnie właśnie najpierw banerek. A był to pierwszy z nich bo jestem tu z Tobą od pierwszego posta:) I zakochana w nim jestem niezmiennie:) Choć reszta też cudna, to do pierwszego mam jakąś słabość:)
OdpowiedzUsuńA perfumy moje ukochane dostałam na gwiazdkę:)
Wiem Aga, pamiętam jak pytałaś o to co na banerku i pamiętam ,że jesteś od początku i nie wiem jak to się mogło stać ,że nie wiem jakie są Twoje najulubieńsze perfumy ? czasem jednak warto coś zmienić i banerek i perfumy tez.
UsuńMoje naulubieńsze to Kenzo Le Monde..Dostałam je 13 lat temu od swojej pierwszej miłości:) Przez te naście lat nie używałam już nic innego bo ciągle pamiętałam zapach tamtych i nic innego mi się nie podobało. Nie wiem czemu ich sobie po prostu nie kupiłam, chyba odeszły z tamtą nastoletnią miłością..Ale chodziły za mną tak bardzo, że dojrzałam do tego by znów nimi pachnieć:) I są boskie:)
UsuńAga , Le Monde est Beau - tych zużyłam w życiu najwięcej i najdłużej byłam im wierna i to musiało być wtedy ,gdy byłam taka jak Ty. Po trzydziestce mi przeszło ale do tej pory mam ich odrobine na dnie flakonu aby przypominac sobie dawne czasy. Dla mnie pachną grejpfrutem ,chociaż nigdzie o tym nie piszą. Ale numer
UsuńHehe niesamowite:) Dla mnie też pachną grejpfrutem, choć nikt tak nie uważa. Trudno je teraz dostać, ale się uparłam i M strasznie głowę suszyłam, że innego prezentu nie chcę. Udało się zamówić i zdążyć przed świętami. Mi do trzydziestki został jeszcze rok i mam nadzieję, że mi nie przejdzie:)
UsuńTo prawda.W sklepach nie widzę.Potwornie żaluje ,że nie zbierałam flakoników dla tych rózyczek chociażby. i nie twierdzę ,że mi się juz nie podobają tylko ,ze chciałam poznac coś innego.
Usuńteż je kocham, teraz nosi Weganka:-) oczywiście, że grejpfrut, przede wszystkim grejpfrut!
Usuńmoje ukochane ever: Angel.
teraz używam: Chloe Rose na zmianę z Cafe Cafe.
na urodziny kupię sobie: Amethyst Lalique (znaczy jutro sobie kupię!!!)
od ciebie bym chciała: Niki De Saint Phalle. Poproszę cię o nie, jak pojedziesz do Toskanii, bo na prezent to są za drogie:-) ale jeżeli nie znasz, to musisz poznać!
banerek z różami najbardziej, bo mi się najbardziej z tobą kojarzy:-) ten niepublikowany.
a potem ten z oregano, a potem z cyniami.
Wyprodukowałam byłam sobie banerki też, ale co próbuję zmienić w "stałych" fotkach, to mi blogger powiada, że nie mam miejsca czy coś. A płaciłam.
Dziękuję za maila, zbieram się;-)
A ptaszka na kubeczku to szczygieł chiba?
Oj nie znam ale doczytałam i przekonała mnie bylica i mech .Muszą być niezwykłe. Tylko dlaczego dopiero w Toscani mam je kupować? Jutro już jesteś taka stara ? To prezent się spóźni w takim razie:-).Chyba muszę Ci jeszcze jednego maila napisać z instrukcją od Maryś w kwestii limitu na blogerze.No szczygiełek oczywiście. Ale wiesz ,że ja mam skrzywienie na punkcie ziębów ziębeł ,ziąb
UsuńMaszko, wszystkie ładne
OdpowiedzUsuńmoje dwa najlepsze:
zięba i sweterki, kot i filiżanka :)
:*
Wiem Goya ,że Ty byś to pięknie potraktowała ołówkiem .Może to będzie kolejny mój etap w banerkowaniu- swoje "malarstwo" :-)
UsuńPrzedostatni (już się kiedyś zachwycałam jego kolorystyką) i kremowe cynie - nie umiem się zdecydować, który ładniejszy. Więc może tak: cynie na lato a swetry,lód & Co. na zimę.
OdpowiedzUsuńTylko dopiero teraz się dowiedziałam, że ten ptaszek to zięba - dobre:):):)
Agata B.
Agato , doskonale Cię rozumie:-) .A ten ptaszek na barierce to kopciuszek a ziębka na kubeczku z herbata:-)
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że na kubeczku jest szczygiełek:)))
UsuńHaniu, masz rację nawet pisze ale jakby wykreślić to gold , to byłby to kubek z ziębką
UsuńCzwarty od dołu najbardziej mi się podoba :-)
OdpowiedzUsuńTaki do zjedzenia. Też się nad nim zastanawiam
UsuńMnie zachwycił ten z winogronami i arbuzami :) Piękne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńJa za to nie wiem jak zrobić żeby baner był na całą szerokość strony...
Najlepsze życzenia na Nowy Rok ślę :))
Oj zjadłoby się teraz takiego super dojrzałego arbuzka.Zdjęcie trzeba maksymalnie obciąć dołem ,wtedy się poszerzy.Całusy
UsuńZ wielką przyjemnością oglądam wszystko co się zmienia w twoich banerkach. Kolaże są super szczególnie się zachwycam nimi bo sama nie umiem takich robić. Jednak głosuję na przepiękną prostotę - banerek drugi w kolejności z pomarańczowymi mowylami w tle .
OdpowiedzUsuńOczywiście chodzi o motyle ( jakiś błąd się wkradł )
UsuńMoże banerek faktycznie nie wyszukany ale tęsknię już za tymi fruwajkami bardzo.
UsuńMój faworyt to banerek z kotem w kolażu:-))))Bo kot dodaje mu uroku:-)))
OdpowiedzUsuńDla mnie tworzenie kolaży zdjęciowych to nadal czarna magia:-)))
Pozdrawiam serdecznie!
A.
Kot rzeczywiście jest z charakterem to i baner zyskał przez to. Teraz to ja się mogę mądrzyć ale nie tak dawno też nie wiedziałam co i jak. przełamałam się ,znalazłam czas i mogę powiedzieć ,że załapałam i się cieszę bardzo.Pozdrawiam również
UsuńWitam:)
OdpowiedzUsuńGoszczę na Twoim blogu od niedawna ,podziwiam zdjęcia są rewelacyjne!!
Banerek 1 i 7 doskonały:)
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i miłego wypoczynku!
Dziękuję bardzo.Aż dziw ,że pierwszy wyszedł mi doskonale :-)
UsuńMaszeńko, ten pierwszy rzeczywiście pamiętam najbardziej i wciąż urzeka mnie latarniami, i zielonym bluszczem. Lubiłam też bardzo ten zimowy z kotem i herbacianym kubkiem i ten z winogronem i arbuzami również - taki soczyście letni. Piękne obrazy... :)
OdpowiedzUsuńbluszcz był na przedwiośniu i dawał nadzieje, owoce w pełni lata i ciepła herbatka , gdy nagle zaskoczył nas śnieg w październiku. Całusy
UsuńNo może tym razem mi się uda bo jakoś Twoja emalia mnie nie lubiła nigdy:)))
OdpowiedzUsuń6,7,8:)))))To sadyzm kazać mi wybrać jeden z tych trzech bo w każdym jest coś niezwykłego,ale jeśli muszę to..........7
Coś mi się wydaje ,że 7 wygra :-).Szczęśliwa siódemka? A perfumy jakie koleżanka lubi ?
UsuńOj z tym to już ciężka sprawa bo te co lubiłam i używałam teraz zwyczajnie na mnie "brzydko pachną"więc może J'adore lub DKNY zielone jabłko
UsuńMnie jedne ,których kiedyś uzywałam , teraz uczulaja. Po prostu się duszę.
UsuńMI MI MI
OdpowiedzUsuńDKNY ZIELONE JABŁKO
MI-BO JA UWIELBIAM WSZYTSKIE tWOJE BANERKI A NAJBARDZIEJ SENTYMENTEM DARZE PIERWSZY.
jAK ZAUWAZYSZ JA WÓJ BANER NIE ZMIENIAM OD 3 LAT- OD SAMEGO POCZATKU
TEZ SIĘ BOJE ZE JAK ZMIENIE TO WSZYSTKO ZGINIE
A gdzie jedziesz na kanary-dam ci namiari na mojego znajomego-ma tam restauracje
No wreszcie ktoś się odważył powiedzieć czym lubi pachnieć. DKNY to ja chyba wszystkie no ale wiadomo że wszystkimi na raz to nie bardzo chociaż ja już nauczyłam się mieszać zapachy z różnym skutkiem oczywiście.Twój motyl już przyrósł do twojego bloga. Chyba już się nie da nic z robić. Na Gran Canarii bedę się byczyć.
UsuńSUPER, TEZ BYŁAM NA GRAND CANARII- CHCESZ , TO CI COS POLECE I TĄ KNAJPE ROBERTĘ Z NAJLEPSZA PIZZĄ JAKA JADŁAM ;-)
UsuńCO DO DKNY-TO NIC INNEGO NIE WACHAŁAM, JESTEM STALA TOTALNIE W KOSMETYKACH I WIERNA HHHHI
KREM NIOVEA SOFT NA CAŁE CIELSKO OD GŁOWY DO NÓG
PODKŁAD VICHY
KREDKA WODOODPORNA
TUSZ NIEWODOODPORNY
I WŁASNIE PERFUMY DKNY ZIELONE
TO CAŁA MOJA KOSMETYCZKA ;-)
tania jestem hihihhi
Jasne ,że polecaj.Młoda jesteś . Tez kiedyś byłam wierniejsza. Teraz lubię zmiany.Tyle tego jest.Nic wiecej nie potrzebujesz kochana . w twoim wieku nie wiedziałam co to podkład .
Usuńuspie dzidizola dzis w nocy to wygrzebie z pamieci co i jak, bo teraz - sajgon
Usuńjuhuu znalazłam Robcia
Usuńtu-
http://robertorestaurante.com/kontakt.html
masz wszytskie namiary na niego
robi najlepszą pizze jaką jadłam i wogóle bardzzo dobrze gotuje
pozdrów go koniecznie od nas
my mieszkalismy na przeciw w hotelu
ale potem
potem trafiłam do najpiekniejszej hacjendy na wyspie w lesie bananowym
szukam dalej dam ci namiar
juhuuu mam hacjende
Usuńbo to było tak, ze nasze wakacje podzieliłam na 2 hotele- pierwsze dni nalezaly do męza i były w tamtym hotelu na plazy z opcja ful wypas, natomiast druga czesc wakacji należala do mnie i ja własnie odnalazłam ta hacjende
powiem Ci tak-może zarezerwuj jedna noc tam- koszty rzez internet nie takie straszne a naparwede warto, jesli nie-to mozecie tam pojechac i mysle zwiedzic i cos zjeść w knajpce, ale bardziej polecam abyscie sie zatrzymali na jedna noc-jak zobaczysz jakuzi w starej czesci domu, albo basen-to zwariujesz!!!!
tu masz strone oglądaj i sie zachwycaj
http://www.haciendabuensuceso.com/
napisz co o tym myslisz ;-)
dzięki wielkie.
UsuńJa stawiam na ten podpisany 'kolejny' czyli ten z kotkiem:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam w nowym roku!
I to mówi Myszka :-)
UsuńWszystkie Twoje zdjecia sa magiczne. Banerki oczywiscie tez.
OdpowiedzUsuńZawsze podziwiam kolejny zestaw.
Trudny jest wybor tego jednego ale jesli juz trzeba ;-) to ja wybieram ten pierwszy
Pozdrawiam
A
Aleksandro mam do niego sentyment i długo szukałam ,żeby go odnaleźć w moim zdjeciowym bajzelku. w sumie dlatego powstał ten post ,bo sobie robiłam porządki.Pozdrawiam serdecznie
UsuńWszystkie banerki mi się podobają, najbardziej jednak pierwszy i ostatni:)))
OdpowiedzUsuńMoje ulubione perfumy i jedyne jakich używam odkąd je poznałam to chanel 19, dostałam je właśnie pod choinkę, więc nie wezmę udziału w konkursie, niech ktoś inny się ucieszy:)))
A jakie Ty lubisz Maszko?
Całusy Hania
Chanel to klasyka ale w konkursie bierzesz udział . Najwyżej dostaniesz inne. Może pokochasz.Ja to lubię bardzo dużo różnych i chyba zrobię posta w temacie i wtedy dziewczyny bardziej się otworzą i zdradzą co lubią.A tak w ogóle to pieknie tam u Ciebie jak nie wiem co.
UsuńChanel nr 5 jest popularne, 19 jest dla mnie:))) U Ciebie też pięknie, zawsze się zachwycam:)))
UsuńTeż wolę 19 ale najbardziej Mademoiselle tylko już nie używam bo wszystkie moje koleżanki już nimi pachną. Do łózka jedynie :-)
UsuńWszystkie banerki świetne ale dla mnie z kotkiem wygrywa. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńwidzę ,że kotek się podoba to i kolejny z kotkiem bedzie :-)
UsuńWszystkie piękne ale ten z różami proszę :) tula
OdpowiedzUsuńDopiero teraz przeczytałam odpowiedzi, nie jestem w mniejszości, jestem sama jedna .
UsuńPerfum, które bardzo lubię, już chyba nie produkują. To Indiańskie lato Priscilli Presley :) tula
Tula,jesteś samotna ale pociesz się ,że banerek może nie ma wzięcia ale za to każda by chciała mieć takie róże :-).Zwrócę uwagę na te perfumy. Czasami na strefach mają jakieś stare zapasy.
UsuńJeśli dla mnie , Maszko, nie warto. Mam jeszcze trochę, dziś wyjątkowo mnie drażnią. Może z powodu choroby, od czasu patulenia róż ledwo zipię ,kaszę i chrypię.
UsuńZnów zawędrowałam do Twojego ogrodu, podziwiam. A bluszcz hedera helix mam z Hradczan, wiele lat temu przywiozła go moja ciocia.
Maszko, czy jeśli skomentuję jakiś starszy post, Ty otrzymasz powiadomienie ?
Tula to już nie wiem czy lubisz czy nie lubisz ale i tak sprawdzę bo mi zapadły w pamięć a nie znam. Jakbys wygrała to bedziesz musiała zdac się na mój gust w takim razie.Powiadomienia przychodzą na maila więc zawsze czytam nawet jak napiszesz pod pierwszym postem :-).Tylko nie wiem czy oczekujesz też odpowiedzi. Zwykle już nie odpowiadam pod archiwalnymi ale jesli będą to pytania to odpowiem :-)
UsuńDziękuję za wyjaśnienia w sprawie komentarzy.
UsuńTo Ci jeszcze sprostuję - to eau de parfum Indian Summer.
I lubię, lubię :)
Kochana Maszko, mój ulubiony to ten z arbuzami... Pewnie z sentymentu do momentu :) Pozostałym nic nie brakuje, wręcz przeciwnie, każdy następny i poprzednie to prawdziwe dzieła sztuki. Dobór kolorów, przedmiotów nie jest absolutnie przypadkowy. A jeśli mówimy o perfumach to moja lista ulubionych jest dłuuuga, nr. 1 od dłuższego czasu to Flower by Kenzo. Buziaki, czekam na nowe banery!!!
OdpowiedzUsuńasiu, ten czas był naprawdę cudny i całe to słońce i ciepło w tych owocach zamknięte. Ty z tymi zapachami to chyba podobnie jak jai najgorsze ,że lubię mieć na zapasie nawet takie , których nie używam od lat.Masakra.
UsuńOj, tak. Pefrumy to moja wielka słabość. Podobnie jak w przypaku toreb, wychodzę z założenia, że od przybytku głowa nie boli.
UsuńMnie najbardziej podoba sie baner nr 8 jest w nim wiele ciepła ktore nadaja ulozone w kosteczke ubrania, jest cos niezwykłego w tym zimowym akcencie na tym banerze, ten ptaszek, moze rożowy kwiat... niemniej kolory urzekaja i są naprawde pieknie skomponowane.
OdpowiedzUsuń:D dla mnie 8 zdecydowanie!!!!
Pozdrawiam.... moje ulubione perfumy zawieraja nutke :) zielonej herbaty :D
jest taki niedopowiedziany .Niby zimny a ciepły. Lubię go. Podejrzewam ,że tych lubiących te perfumy jest tu sporo a przynajmniej jedną taka znam na pewno.
UsuńGłosuję na banerek z kopciuszkiem, chwalę wszystkie:) Perfumy uwielbiam, polecam m.in.DKNY Women...
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem czy wygra kotek czy ptaszek ? Ależ interesujaca potyczka. DKNY to jest to.
UsuńTen przedostatni ma "coś" w sobie. Zdecydowanie stawiam na niego, choć liczę, że ten, który będzie następnym po tym ostatnim, będzie z nich wszystkich najładniejszy, bo wiosenny :) Ależ zamotane to ostatnie zdania :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNo nie. Jeszcze nie wiosna, jeszcze się trochę pomęczymy.Pozdrawiam :-)
Usuńja już nie mogę się doczekać wiosny, zapachu wilgotnej ziemi ogrzewanej słońcem :) a mój ulubiony zapach to Nina Ricci Premier Jour :)
UsuńZapachu wilgotnej ziemi w butelce nie da się zamknąc bo jak się ziemię zamknie to zbutwieje. A szkoda bo to piękny świeży zapach.Niny jeszcze nikt nie wymieniał.
UsuńA ja trafiłam z nowym rokiem do Ciebie, nie wiem nawet jak! i się ciesze bo uwielbiam takie twórcze osoby, banerków nie widziałam wcześniejszych (och szkoda) Ale Banerek ciężko wybrać:d Ten z kociaczkiem jest cudny:)
OdpowiedzUsuńJak to nie wiesz jak ? Pewnie przez jakiegoś bloga:-).Jaka ja tam twórcza? Nic w zasadzie nie robię takiego no chyba ,ze banerki :-)
UsuńBanerki są świetne, najbardziej podoba mi się ten z kotkiem - tajemniczy jest, jak to kot, no i przyciąga wzrok. No i filiżanka w ptaszki, kwiat, bluszcz , aura tajemnicy (no i kot!) to tak trochę jak z Alicji w krainie czarów. A ja od paru lat przypięłam się do Cool Water Davidoff. Bo ja takie morskie stworzenie jestem:) Pozdrawiam. Blanka.
OdpowiedzUsuńKotem górą póki co a ja go nawet nie mogę pomiziać bo ma już inny domek. Świerzą bryzą mi zapachniało.
UsuńMaszko, robisz tak ciekawe zdjęcia, że jak dla mnie, to możesz baner zmieniać raz na miesiąc! :D
OdpowiedzUsuńPierwszy jest jak z magazynu wnętrzarskiego, stylowy i bardzo ładny :)Chyba jednak wolę takie mniej wypasione, bo czuję mniejszy dystans pomiędzy mną a odwiedzaną osobą. Chyba, że jest to blog fotograficzny osoby o artystycznej DUSZY, a myślę, że do takich się zaliczasz :), nawet jeśli blog ma też inną treść ;)Mam wówczas wielką przyjemność delektowania się utrwalonym pięknem :)))
Nie wiem, na który się zdecydować, bo na trzecim masz piękne cynie, ale na czwartym coś żywego- motyle :)Więc chyba czwarty ! Siódmy jest bardziej złożony,ale jak dla mnie w sam raz. Skromny, ciut melancholijny, ze światłem, elegancki i z ... kotem. Bluszcz porastający stopnie wprowadza naturalność i poczucie upływającego czasu (na korzyść w tym przypadku ;)). Chyba takie chciałabym mieć ulubione perfumy, no ... bez dodatku kota ;) Nie mam niestety cierpliwości, żeby ich poszukać ;))) Zwykle używam mgiełek z soli o zapachu np. pomarańczy. Nie ma tu szerokiego wyboru. Jedyne perfumy jakie mam, to te od ślubu i czasami ich używam, na specjalne okazje od ponad dwunastu lat :). I dobrze mi z myślą, że mam tylko te ;))) Na pewno, bez zastanowienia kupiłabym taki flakon jaki masz teraz w banerku! Ale musiałabym go napełnić wspomnieniami, bo inaczej bym się denerwowała,że stoi taki bezużyteczny ;)))
Pewnie do wyjazdu, jeszcze masz trochę czasu, ale życzę Ci, aby się wszystko pod wyjazd poukładało i abyś z niego skorzystała! :) Ja czekam na zdjęcia :D
Agnieszko , piękny i długi komentarz.Jestem pod wrażeniem. Baner ostatnio własnie chyba dokładnie co miesiąc zmieniam .Nie wiem czy wiesz jak pieknie pachnie świeżo ścinany bluszcz> w moim poście o bluszczu chyba pisałam o tym ,że chciałabym miec perfumy z jego nutą ale jeszcze takich nie znalazłam. jedne z pierwszych moich perfum tez miały cytrusowy zapach a tych od slubu niestety nazwy nie zapamiętalam ale zrobię posta i może ktoś mi podpowie bo dokładnie pamietam jak wygladał flakonik.Ten flakon z banerku to jeden z ładniejszych chociaż takie całkiem proste też mi się podobają. Perfumy jednak kupiłam nie dla flakonu a dla zapachu z tym ,że ostatnio mi zbrzydł bo zapachniała mi nimi taka mało przyjemna kobieta :-). Ja w każdym zapachu jaki nabywam doszukuję się jakiegoś skojarzenia i to niekoniecznie roślinnego. Lubię gdy perfumy coś mi przypominają , czasem jakies lato , czasem jakąś osobę.Do wyjazdu jeszcze pewnie kilka postów bedzie :-).Pozdrawiam serdecznie i dziekuję za miłe słowa
UsuńOj, też nie lubię takich niespodzianek, gdy 'moimi' perfumami pachnie od innej kobitki. Tym bardziej, gdy jest nie lubiana :P Ale to są wspomnienia z czasów panieńskich, czyli dość niespokojnych emocjonalnie ;)))i kiedy zaczęły się pojawiać w sklepach różnego rodzaju zagraniczne kąski. Mój mąż, na szczęście, lubi MNIE najbardziej ;)Jak to u facetów, ma bardziej wyostrzony zmysł węchu. Niewiele mu trzeba do szczęścia ;),a mi z tym po drodze :))) Muszę jednak przyznać, że doceniam piękne perfumy. Mam to "skrzywienie", że jak mi się coś karze wybierać, to zupełnie nieświadomie wybieram to, co się okazuje najdroższe,z górnej półki ... :P Ciężko być rozsądną kobietą w czasach w jakich żyjemy! ;)
UsuńBluszcz rzeczywiście ciekawie pachnie! Masz tyle ciekawych komentarzy, że może dowiem się coś więcej i wreszcie zapuszczę do perfumerii!!! :)))
Głosuję na baner, którego nigdy nie było, czyli ten z różami. Kocham róże, podobają mi się zawsze i wszędzie:). I znowu powiększę moje różane zasoby na wiosnę.
OdpowiedzUsuńCo do zapachów, to ostatnio spasowaliśmy sie z Beauty C. Kleina.
Na którą wyspę fruniesz Maszko? Byłam na czterech, ale najbardziej lubię Lanzarote, tam jest najwięcej do oglądania, mimo że mało zielono, za to obok jest Gomera albo śliczna malutka Los Lobos. Wyjeżdżaliśmy zawsze w listopadzie ale ostatni raz byłam trzy lata temu. No i teraz Ci zazdroszczę:).
A, jakby co, to ja jestem ta od nasionek Kasiowych.
Gabrielo , dam Ci namiar na fajną szkółkę , chyba ,że znasz panią Zosię? Ja lecę na Gran Canarię i nie wiem czy dobrze robię bo drugi raz na tą samą. W sumie to chodzi o to żeby sobie tę zimę trochę skrócić a zwiedzania na wyspie nie ma zbyt dużo.jak mogłabym nie wiedzieć , która Gabriela .Wiadomo.dziś nie wybrałam się do Łobzowa ,bo pogoda się załamała i mi sienos a nie chciało wyściubić .Pozdrawiam
UsuńMaszko głosuje na pierwszy banerek ,jest taki w moich klimatach.Pozdrawiam nie obraź się ale nie wezmę udziału w losowaniu.Pozdrawiam serdecznie, też przymierzam się do zmiany szaty mojego bloga.
OdpowiedzUsuńZapach piwoni jest piekny i wszystkie perfumy ma pod sobą. nie jestem obrażalska. Miło ,że napisałaś. Ciekawa jestem zmiany u Ciebie.
Usuńja obstawiam motylki czyli banerek nr 4,
OdpowiedzUsuńjeszcze nigdy nic nie wygrałam wiec może ten konkurs bedzie przełomowy?
wszystkie banerki poprostu piękne:)
No kto wie.Ja też nie wygrywałam aż nastąpił przełom. Dziekuje.Powodzenia:-)
Usuńzglaszam sie!! i glosuje za ostatnim banerkiem.
OdpowiedzUsuńA dlaczego: -klimatyczny na zime
-jest wpatrzony ptak i to wlasnie w broszke (broszka z historia)
- sa perfumy o ktore startujemy w konkursie
-sa osdoby swiateczne ,a jeszcze jest troche swiatecznie w domu
- a i jak kazda kobieta lubie perfumy .sportowo-meskie
Masza! zycze wspanialego odpoczynku i pozzzzz
Basia z S.
p.s. chyba moge konkurowac jak umie napisac komentarz, ha,ha
Basiu, bardzo ładne uzasadnienie wyboru. I jaki długi komentarz :-). Chyba w nagrodę dam Ci dwa losy ha ha. raz mi się zdażyło kupic meskie z przekonaniem ,że to damskie :-)
Usuńdziekuje bardzo!! moze sie uda
Usuńale konkurencja!!
Basiu,aż sama się dziwię ,że się tak na blogu ożywiło.Banerki muszą się chyba naprawdę podobać a perfumy to wiadoma rzecz.
UsuńTen ze swetrami!!! Rewelacyjny!
OdpowiedzUsuńSwetry też lubię
UsuńO nowy banerek jest! Ładny - niby jeszcze chłodny, zimowy ale już z kwiatami.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Agata B.
Jest słodki przez tą kandyzowaną mrozem różę i rafaello
UsuńJ'Adore - Christian Dior i Lolitta Lempicka to perfumy na bazie hedery ,spróbój
OdpowiedzUsuńAle numer. J'adore oczywiście mam i pewnie dlatego je lubię choć naprawdę nie wyczułam tej hedery . Lolitę mam którąś z męskich ale bluszczu tam na pewno nie ma. Jest słodka jak karmelek. Idę się wniuchać w J'adora.
UsuńWniuchałam się i być może ,że coś w tym jest ale bardzo trudno to wyczuć. Zresztą ten naturalny zapach bluszczu też jest niezwykle ulotny.
UsuńTrudno wybrać. Wszystkie są z charakterem. Pierwszy jest cudny taki w moich klimatach, ale i przedostatni bardzo mi się podoba. A perfumy nie jestem przywiązana do żadnych. Jest tydzień, że pachnę leciutko kwiatowo a bywa, że stosuję z ambrą piżmem. Wszystko zależy od nastroju jak u każdej kobiety. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńKrysiu ,dzięki za głos.A z perfumami jest bardzo róznie czytając co dziewczyny piszą. Jedne są wierne jedynym , inne zmieniają .Tym co zmieniają też może się zmienić.Ja jestem za poznawaniem nowych.
UsuńMnie najbardziej podoba się ten z filiżanką i kotem :)Na początku mojego blogowania też zamierzałam zmieniać swój baner zgodnie z porami roku ale przyzwyczaiłam się do tego co mam, może w tym roku coś zmienię, a może nie :)
OdpowiedzUsuńA od jakiegoś czasu jestem wierna serii J'adore, uwielbiam ten zapach.
Pozdrawiam serdecznie.
Będzie się trudno przyzwyczaić ,ze Ty to Ty jak zmienisz ale damy radę. dostałam J'adora od koleżanki w takim fajnym torebkowym 33 ml dozowniczku.Ta wieża nijak się w torebce nie mieści :-)
UsuńDla mnie najlepszy z białymi cyniami. Może dlatego, że nie przepadam za kolażami, wolę prostotę. Pozwole sobie też po "starej znajomości" na mała krytyke. Najmniej mi lezy banerek z arbuzami. Własnie te arbuzy, a może stolik na którym leżą trochę mi w tej kompozycji nie pasują (a szczególnie "dziura" po lewej stronie). Co do perfum to "White Line", ale już chyba ich nie produkują; w ostateczności mogą być nasiona białych cynii.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Bezbanerkowa Ewa
Ty to masz oko. Rzeczywiście jest szpara. A feee. Dobrze ,że go już nie mam na banerku.Twoich perfum nie znam ale zapiszę. Nasionka cynii rozdawałam w klubie przyjaznego nasiona ale mogę się podzielić bo dla siebie też coś zostawiłam :-).
UsuńJa nie miałam się czym dzielić; taka jestem wredna. Nic nie zebrałam, bo po prawdzie to i nie miałam co, prawie żadne jednoroczne u mnie się nie udają. Może cynie wyrosną jak wyhoduję flance (właśnie zauważyłam u siebie uwstecznienie co do ortografii: rzadne, wychoduję - po prostu przy tych edytorach człowiek głupieje!). Przejdę w takim razie na priv.
UsuńZagłosuję, nie dla wizji flakonu perfum, ale obiecałam,że w następnym wezmę udział, a od Nowego Roku staram się poprawić, więc obstawiam banerek winogronowy i swetrowy, choć oczywiście dzisiejszy z drewienkiem do kominka i cukierasami dla łakomczucha działa na moją podświadomość ;)
OdpowiedzUsuńco do perfum na zimę oczarowała mnie mała czarna Guerlaina, nie przepadam za słodkimi zapachami, więc to pewnie ten czas piernikowo-świąteczny zadziałał i uwiodła mnie nuta bobu tonka i lukrecji otulając niczym wata cukrowa :), poczułam też słabość do CK Beauty, choć CK kupuję głównie dla M.:)
Baw się dobrze na Kanarach, może jednak Jaskinia Gáldar lub Klasztor Valerón Cię skusi ;)
Wiem Jo ,że chcesz mi zrobić przyjemność. Dziękuję Ci bardzo.Pewnie odetchnęłaś ,że to nie emalia :-).Ten dzisiejszy zrobiłam pod własne dzisiejsze doznania. Słodkiego mi się chce . Lubię Guerlaina choć bronię się przed słodkościami rękami i nogami również w zapachach. Zawsze kończy się tak samo. Koniecznie muszę odświeżyć M ,bo on od wieków to samo na przemian.Coś na pewno zobaczę ale w góry za daleko nie pojadę bo pamiętam przygodę z ubiegłego roku .dzień nie jest zbyt długi i koniecznie trzeba wrócić z gór jak widno. Potem naprawdę bywa niebezpiecznie. Już nie chcę.
Usuńno co Ty, ja miałam ochotę na emalię, ale soczyście czerwoną :)
Usuńa na perfumy byłabym łasa, ale takiej kosztownej wygranej bym nie mogła przyjąć, chyba że miniaturkę ;), do zabawy przyłączyłabym się równie chętnie, gdyby do wygrania była pocztówka z podróży, nawet tej do pobliskiej wioski, a nie na Cran Canarię ;)
Jo a może być nocnik , bo tylko to mi w czerwieni zostało :-).Zeby Cie uspokoic powiem ,że cała wyspa jest strefą i ceny perfum są na dzień dobry o wiele niższe a na dodatek możesz negocjować cenę tak ,ze spokojnie za jedną trzecią naszej można kupić.Widokówkę wyślę na adres muzeum jakby co.
UsuńNigdy nie zapominam pierwszych wrażeń - to one powodują, że się zatrzymałam w nich jest magia wspomnienia pierwszego razu, pierwszych odwiedzin, wnikliwego zapamiętania. Lubię TU BYĆ, lubię każde zdjęcie, kazdy baner, wszystko to pokazuje kawałek Ciebie mi bliski, ale pierwszy jest tym, który mnie OMAMIŁ
OdpowiedzUsuńOmamił mnie też pierwszy mój zapach, pierwszy na który wyszperałam pieniądze i odważyłam się znaczną wówczas sumę odciąć od wydatków na chleb, jajka i mąkę i postanowiłam, że nawet jakby naleśniki miały mi towarzyszyć następny miesiąc to będę pachnieć (hahaha) o... Tak!
All about eve (szkoda, że nie marie) hihihi JOOP
I mimo, że zapach ten wielokrotnie zdradzam, z ciekawskości wrodzonej - to do niego zawsze wracam, tak jak wracać zawsze będę TU - siła MAGII
Maszko, ja tylko chciałam napisać, żeś Ty mi bliska jest ♥
A na Canarii wypocznij za mnie, bo ja mimo iż troszkę odespałam - to znów wpadłam w ir pracy nieustannej, jakby jutra miało nie być, jak szalona!
Maryś bardzo łaskawe oko masz a może nie o oczy tu chodzi? Pamietam ja dokładnie ile to kiedyś kosztowało.Miałam to samo.Ale o dziwo nie znam wszystkiego o ewie ale znam pewiem Twój sekret i wiem ,że są stworzone właśnie dla Ciebie :-).Ty Maryś nie dawaj się temu wirowi tak wciągać.Przecież wiesz co jest najważniejsze.
UsuńTak, ja też o tym pomyślałam wówczas, bo ich zapach, nie tylko te sekrety okazały się zawierać całą nutę spleciona w ulubiona kompozycję, bo w głowie ma zielone jabłko, w sercu cynamon (!), jaśmin, frezję i różę, a baza to: wetiwer, wanilia, pudrowe nuty, piżmo, drzewo cedrowe - zestaw MÓJ (szczególnie wanilia z cynamonem, wetiwerem i to zielone jabłko - też jako flakon butelki)
UsuńJa się mu nie daję, ale w głowie taka kolejka pomysłów kipi, że wszystkie się na raz pchają, a ja nie umiem wybrać, które najpierw z tej kolejki, więc je wszystkie na raz sączę po trosze - no to wypocznij i za mnie i ja to poczuję - ja wiem :)))))))
p.s. nie wiem czemu, ale miłość zawsze na to pierwsze miejsce wychodzi, ale taka szeroko rozpięta, na ludzi, na świat, na dobro, na pomaganie, na wspieranie, na bliskich i dalekich też - zawsze na pierwszym miejscu staje ;)
Aaaa - przepraszam, teraz zauważyłam, że ostatni, ale go nie zamieściłaś w poście - bo wisi kradnie moje serce też, za sprawą słabości, która się pod szklaną kopułą kryje hihihi
Usuń(perfum z wiórków kokosowych nie wymyślili jeszcze chyba!)
Maryś już je poczułam. Chyba będą moje. To ja już mogę się domyślać co Ciebie tak zajmuje. Pewnie znowu pomagasz.To piękne aż mi głupio, że ja tak nie. Chyba juz wszystko wymyślili . Pewnie kokos też już zamkneli w pięknym flakoniczku.
Usuń"I następny", czyli ten z jagodami i ze swetrami. :) Bo nie za wielki, wyraźny, ale stonowany i nie przeładowany.
OdpowiedzUsuńW ogóle to muszę przyznać, że ładnie u Ciebie i lubię do Ciebie zaglądać. :)
Właściwie się zgadzam ale ja muszę lubić wszystkie ,bo wszystkie moje dzieci.Miło mi . I ja zaglądam , choć mało gadam ,bo ileż można?
UsuńMaszko, pierwszy i ostatni: Pierwszy, bo jakoś najbardziej pasuje mi do Twojego bloga, a ostatni...poniekąd z tego samego powodu. Zwróciły też moją uwagę "bombki - pamperki" - ich lustrzane odbicia ładnie zamykają całą kompozycję. Jak dla mnie zdjęcia mogłyby być oddzielone od siebie (jak w banerku z kotem), ale to tylko jak dla mnie:)
OdpowiedzUsuńPerfumy...wszystkie kręcące się wokół Angela:) Zapachy ciężkie i tajemnicze, jakby ukryte pod indyjską hustą. Zazdroszczę wakacji:) Zwłaszcza takich słonecznych - opalaj się też za nas:) I fotki koniecznie poprosimy: plaży, słońca, muszelek i drinka z palemką:))
Tak ,odzielane są ładniejsze ale reka mi drzy przy wklejaniu i nierówno wychodzą wiec wole zakładać .Na przyszłość się lepiej postaram. Jak ja lubie te orientalne ,ciężkie czasem wręcz wulgarne. Ale nie zawsze :-)Ciekawe czy bedzie słonecznie bo ciepło to będzie na pewno. szczerze mówiąc nie opalam się. W ubiegłym roku nieświadoma potęgi zachmurzonego słońca ,poparzyłam się.Filtry, filtry i to wysokie. Fotki musowo bedą.
UsuńObecny najbardziej oddaję to co przekazujesz [perfum nie chcę, ale dzwoneczka z tej okolicy nie posiadam] pozdrawiam Dusia
OdpowiedzUsuńObecny nie bierze udziału . Tylko ubiegłoroczne. dzwoneczki zbierasz? Znam taką jedną :-). Porozglądam się chociaż pamiętam z ubiegłego roku ,że nie napotkałam żadnego fajnego rękodzieła bo może poza lnianymi haftowanymi ubrankami dla dzieci za kolosalne pieniądze.
UsuńWszystkie są ciekawe, jak każde z Twoich zdjęć, ale mnie przedostatni, bo nasuwa żartobliwe skojarzenie czy ptaszek rozgląda się za menu, czy też miałby ochotę pogrzać się w sweterkach:))
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci wspaniałego odpoczynku i wielu wrażeń, a gdyby i ten rok był dla mnie łaskawy w wygrane to zdaję się na Twój gust:)
Pozdrawiam serdecznie
Dziękuję Ci Bustani za ciepłe słowa.Tego mi trzeba ,choc przyznam ,że wszystkie jesteście łaskawe.Nie wiadomo co ptaszkowi po główce chodzi.Ptaszki tak mają. wiem co mówię ,bo ja też ptaszyna jestem. Myślę ,że nie tylko Ty będziesz zmuszona polegać na moim guście bo pomimo atrakcyjnych cen to tylu perfum nie kupię ile tu padło nazw a losowanie jest po przylocie :-)
UsuńA ja Cię zdziwię, bo mi najbardziej podobał się i nadal podoba ten pierwszy, i chciałabym, aby wrócił :) Nie przepadam za kolażami, a ta okienna kompozycja jest pełna smaku i tajemnicy - to dla mnie taki Twój znak firmowy :))) Buziaki i życzenia miłego wylegiwania się pod południowym słońcem :)
OdpowiedzUsuńA wcale mnie nie zdziwiłaś .Wręcz zdziwiłabym się gdyby tak nie było. chyba trochę Cie już znam a na dodatek śniłaś mi się wczoraj wiec nawet wiem jak wyglądasz:-).Do tego już nie wrócę ale może zrobię jakiś niekolaż następnym razem. chyba faktycznie tym razem skończy się na wylegiwaniu z ksiażką
UsuńCiekawe jaka jestem z Twojego snu :))) A tak poza tym, to muszę dodać, żeby nie być źle zrozumianą - wszystkie Twoje zdjęcia bardzo lubię i cenię, tylko nie mogę Cię bez przerwy chwalić, co już kiedyś ustaliłyśmy ;)))
UsuńFajna jesteś choć inna niż sobie wyobrażam no bo nic mi nie pozostaje jak tylko sobie wyobrażać a że mam wyobraźnie bujną to jesteś w niej piękną , wysoką brunetką alla Monika Bellucci :-). Jakoś nie odczuwam ,żebyś mi specjalnie skąpiła pochwał . Jest dobrze jak jest:-).Dziekuję
UsuńWysoko poprzeczkę mi postawiłaś ;) Ale jeśli dobrze pójdzie, to będziemy miały szansę sprawdzić nasze o sobie wyobrażenia za miesiąc podczas kursu :)))
UsuńGłosuję na baner z arbuzem i kolibrem. Piekny! :-)
OdpowiedzUsuńPiękne jest to ,że są tak różnorodne gusta(y).
Usuń:)))) a mój niech będzie numer 7 - choć wcale nie łatwo mi było się zdecydować :))) Pozdrowionka cieplutkie w Nowym Roku ..
OdpowiedzUsuńSiódemka w czołówce :-)))). Serdeczności
Usuńa ja na PIERWSZY!!!! ma w sobie coś magicznego, a zarazem wprowadza w zadumę...i ma w sobie wiele romantyzmu :) po prostu mnie urzekł :) jeśli o perfumy chodzi to świeże, owocowe ;)
OdpowiedzUsuńTakie było zamierzenie. Miał być tajemniczy i romantyczny ,bo mi się wydawało ,że taki może być mój blog ale blog rozszedł się na różne kierunki i jest jak te moje kolaże - o wszystkim
UsuńWszystkie piękne. Wszystkie.Nic dziwnego że ktoś ma TAKI ogród jak umie pstrykac takie foty :)
OdpowiedzUsuńAle głosuję na ten arbuzowo bananowy. Choć do pierwszego też mam jakiś taki sentyment :)
Arbuzowo - winogronowy opczywiście, nie wiem skąd mi się tam banany wzięły??? :))) Głodnemu chleb na mysli być może.
OdpowiedzUsuńMyślisz ,że umiejętności ogrodnicze są powiązane z fotograficznymi? Ciekawa teoria. :-)))).Fotografowanie o wiele mniej wymaga energii.Zadziwił mnie ten banan ale teraz już wiem skąd się wziął- poświąteczna dieta?
UsuńNo w sensie że masz oko i talent do pięknych aranżacji. To w ogrodzie też jest widoczne:)
UsuńDieta - przydałaby się i to raczej nie bananowa hihihi.
Jej, ile osób już tutaj ! No to ja też się wypowiem, mnie najbardziej podoba się ten z winogronami i arbuzami a zaraz potem ten z koteczkiem (czyli 6 i 7). Perfumy ? Lubię lekkie zapachy w typie "zielony ogórek z groszkiem" :)))
OdpowiedzUsuńte zapachy faktycznie przyciągnęły ale to taki kobiecy temat więc nie można siędziwic. Lubię nutę ogórkową w meskich szczególnie ale w Versace Versace też czują go delikatnie.
UsuńMaszko, Twój pierwszy baner wzbudza sentyment - wtedy trafiłam na blog, najpierw nieśmiało, potem już odważniej podczytywałam, chłonęłam inspiracje i stosowałam się do porad ogrodniczych, kulinarnych, karmiąc przy tym przepięknymi zdjęciami Twego autorstwa. Na drugim miejscu w rankingu kremowe cynie - SĄ PRZECUDNE i patrząc na nie mam trudną do opanowania ochotę, aby podejść i zerwać :-) Przez ten baner w bieżącym roku i u mnie zagoszczą owe kremowe piękności. Już poszukuję nasion. Miejsce trzecie przyznaję natomiast kojącemu pragnienie banerowi arbuzowo- winogronowemu. Nic tylko położyć się w hamaku (jeśli się takowy posiada)i delektować błogim lenistwem, podczytując przy tym równie przyjemną książkę (to już moje zboczenie zawodowe :-) W temacie zapachów uwięzionych we flakonie nie jestem ostatnio biegła. Kosmetyki ograniczyłam do minimum, choć im bliżej mi do czterdziestki, tym chyba powinnam bardziej inwestować w cielesność. Lubię zapach dzikiej róży,konwalie, werbenę... Tym rankingiem chyba zaklinasz wiosnę, żeby wcześniej zawitała. Moje krokusy już wybijają, a za tydzień mają powrócić mrozy :-( Maszko zaklinaj skutecznie, proszę!
OdpowiedzUsuńLola , miło mi bardzo ,ze jesteś od początku prawie.Szkoda ,że nie napisałaś wcześniej o cyniach jak wymienialiśmy się nasionkami w klubie.Trudno mi powiedzieć czy coś powinnaś na siłęzmieniać koło czterdziestki. Wydaje mi się ,że musisz chcieć zmian.Nic na siłę.Lubisz zapachy kwiatów. Jest w naturze mnóstwo cudnych woni.Uwielbiam zapachy irysów bardzo subtelne albo zapach takiej jednej odmiany jałowca.Dziś byłam w sklepie ogrodniczym po wiosnę ale nic z tego -nadal królują gwiazdy betlejemskie i araukarie.
UsuńAle, ale ja nie zawsze taka przaśna byłam :-). Zanim uciekłam na wieś,wzorcową babką, perfumowaną różnorodnie i obszywaną przez krawcowe byłam (i może nadszedł czas na kolejne zmiany , coś pomiędzy "tamtym" a "tym"). I wtedy pojawiały się dylematy, który zapach jest "mój", który mnie odpowiednio ubiera. Zaliczyłam przynajmniej jedną poważną wtopkę, gdy jako świeżo upieczona studentka zafundowałam sobie Amarige Givenchy. Ociekałam nim niczym dynastyczna Alexis i czułam się przynajmniej 20, 30 lat starzej. Dobrze trafiłam między innymi z Pradą, subtelną, lecz wzmocnioną drzewem sandałowym. Na wieczór służył mi z kolei korzenny Gucci by Gucci (taki flakon przydymiony z brelokiem) - tam w odpowiednim momencie rządziła paczula, ech... :-) Nie wierzę w wierność jednemu zapachowi, bo czas nas zmienia - i w środku i w okryciu. Dekadę temu szalałam za Sun Moon Stars Lagerfelda, a gdy po latach otrzymałam w prezencie, nie potrafiłam już się w tej aurze odnaleźć. Maszko Maszko, ile emocji, wspomnień przez ten Twój konkurs :-) A bladolice cynie może w ferworze wymiany faktycznie przegapiłam.
UsuńWitam Cię Maszko
OdpowiedzUsuńDla mnie M.. z Bluszczowego Zakątka. Banerki są cudneeeeeeeeeeee, głębia tęsknot ich właścicielki. Statystycznie na dziewięć, w czterech są bluszcze..... Twoje niesamowite bluszcze! one jak kociaki chodzą za swą właścicielką. Bluszcz jest na 1,5,7,8. Czuję, że na pozostałych też są jedynie dla Ciebie. Je się czuje wokół Ciebie. Zazdrosne me oczy wybrały te z kociakiem a, przy nim te..... "te schody" -są jak ukochany mój "antykwariat"... Czy Ty po tych schodach chodzisz, dotykasz? Nie pojmę jak z takiego miejsca jest w stanie Cię coś wyrwać.
Trwając w radosnym okresie Bożonarodzeniowym życzę twórczej radości dnia codziennego, zdrówka i niechaj się dobrze dzieje w całym 2013.
Pozdrawiam Irena
Wymyśliłaś mi nowy tytuł bloga.A może faktycznie go zmienić? Słowo daję ,że zupełnie nieświadoma byłam do tej chwili ,że tego bluszczu aż tak dużo.Bluszcz mnie oplatał ale nie zniewolił. jak juz będę stara i nie bedę miała siły pracować w ogrodzie , to na pewno bluszcz da sobie radę i bedzie królował wszędzie.Chodze po tych schodach ,ilekroć tylko chcę się wyrwać z tego miejsca i muszę do samochodu:-).Świat jest taki ciekawy .Muszę bywać tu i tam.Dziekuję za zyczenia i Tobie również najlepszych rzeczy życzę.
UsuńNie, nie zmieniaj.
Usuń"Bluszcz mnie oplatał ale nie zniewolił" - wiem, może nie umiałam tego napisać, Ty nie zarosłaś bluszczem on Cię właśnie oplata w bardzo subtelny sposób. Dlatego taki mój zachwyt, on jest tu, on jest tam, ale zawsze tyle by nie zagłuszyć najpiękniejszego bukietu. Ogród Twój to cudeńko. tyle kwiecia, tyle przestrzeni. M... Ty nie będziesz nigdy stara, ludzie ogrodów nigdy się nie starzeją oni tylko pewnego dnia odchodzą.
A tymczasem jeśli musisz bywać tu i tam to jedź i zaraz wracaj. Wiosna niebawem. Z niecierpliwością już czekam na wpisy z ogrodu.
Pozdrawiam
Winogrona i arbuz :)) reszta piękna, każdy ma to coś swojego w sobie, ale ten jest najbardziej soczysty ;)) i kojarzy się z moim ukochanym latem.
OdpowiedzUsuńbuźka !
Tak Uleńko, to środeczek lata był no i wspomnienia z wakacji nasycone kolory Toskanii.Buziaki
Usuńnie da się tam wyżej odpowiedzieć, zagrzałam kompka:-)
OdpowiedzUsuńtak, już dzisiaj jestem taka stara, urodziłam się na początku roku, łeee
no dziwne by było, gdybyś ziąb nie lubiła:-)))
dlatego w Toskanii, bo tam jest Ogród Tarota z rzeźbami Niki, i sprzedają ten perfum w ramach pamiątki
w Paryżu pewnie też sprzedają, bo tam też są rzeźby Niki
ogród Tarota jest niesamowity
tak jak i te perfumy, pasowałyby do ciebie
(i do mnie)
a limit blogera obchodziłam, jak mogłam, jestem w 3 osobach na blogu, i kupowałam też. Ale banerka i zdjęć w bocznym pasku się nie da i już.
No jasne ,że w ogrodzie Tarota .Zupełnie nie skojarzyłam. O dziwo , jeszcze tam nie dotarłam.Dziwne perfumy , skoro tylko przy jej rzeźbach można kupić:-). Pachnięć miętą przez mech chciałabym. Mnie czasami blokuje dodawanie ale później się odblokowuje. Może trzeba próbować częściej.
UsuńPierwszy baner najpiękniejszy moim zdaniem :-) I zgłaszam się .. pewnie ostatnia ale zawsze :-)
OdpowiedzUsuńA wiesz co mówią o ostatnich? Poza tym , daleko masz i to Cię usprawiedliwia :-).Całusy
UsuńMaszko! Ty Kusicielko! Wszystkie mają klimat piękna, ale ten fragment starego mebelka, winek i bluszcz
OdpowiedzUsuńjest najbardziej poetycki, stawiam na pierwszy, a a perfumy z nutą grejpfruta , podobno odmładzają o 10 lat, takich mi teraz potrzeba :)...
Coś mi podpowiada ,że chyba następny baner nie będzie kolażem.Za każdym użyciem odmładzają o 10?I ile trzeba zużyć flakoników na miesiąc żeby młodość utrzymać?
UsuńNo więc ja wybieram numer 4, chociaż w zasadzie to ciężko jest się zdecydować, bo dwa ostatnie również mi się podobają (kusi mnie ten kotek ;d) Perfumy lubię o zapachu świeżym, bardziej kwiatowym :)
OdpowiedzUsuńCzwarty banerek pachnie oregano. Dzięki kotkowi banerek jest mięciutki:-).
UsuńZdecydowanie nr 1 ponieważ bluszcz kojarzy mi się z Twoim blogiem, taki znak rozpoznawczy dla mnie:) A wszystkie banerki są ładne więc wybieram ten z skojarzeniami :) Perfumy słodkie ale delikatne z nutą wanilii może... :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMiło mi być kojarzoną z bluszczem bo to dobra roślina chociaż trująca :-).Z wanilią to rzeczywiście słodycz sama.
UsuńOjej, jak tu się u Ciebie zmieniło przez czas mojej nieobecności ?
OdpowiedzUsuńFaktycznie, że światowo, jak z pierwszych stron poczytnych gazet ;)
:-). Miłka , zaraz wrócę na ziemię , do motyki i łopaty.
UsuńWszystkie mi się podobają, są bardzo Twoje:))
OdpowiedzUsuńObstawiam pierwszy, przez ten bluszcz trafiłam do Ciebie, Twojego ogrodu...co tam perfumy;))
Buźka:)
Chciałabym zrobić kiedyś taki banerek ,żeby samą siebie zadziwić ale to na przyszłość jakąś odległa. Perfum do ogrodu nie polecam bo wabią osy.
Usuńa ja głosuję za kolażem z filizanką z ptasiorem- uwielbiam filizanki wszelkiej maści :) kotem- bardzo podobnym do mojej Czarnej, bielonym drzewem-skrzynka na kwiaty? i bluszczem :)
OdpowiedzUsuńTo raczej kubeczek ale z bardzo cienkiej eleganckiej porcelany. Świetnie się z niego pije herbatkę.To nie skrzynka lecz blaszana puszka po ciastkach .Moja pierwsza przecierka.
UsuńTyle osób już wypowiedziało swoje zdanie. Kurcze i jak tu być oryginalnym:((
OdpowiedzUsuńZaglądam tu bo Twój blog pełen jest klimatycznych zdjęć ogrodu - to moja chwila relaksu. Lubię ich spokój, światło i pewną magię uchwyconą w obiektywie. Najciekawsze są te o poranku (bo pełne świeżości) i w świetle popołudniowym (bo kontury nabierają wtedy miękkości). I tu pasowałby banerek nr 4.
Ostatecznie jednak wybrałabym nr 7 (kolaż) z małą zmianą przedostatniej fotki (tej między kotem a bluszczem). A dlaczego właśnie ten? Bo..... Goszczę u Ciebie z kubkiem herbaty, podziwiam ogród i kwiaty w różnych odsłonach, podglądam koty w zaciszu domowym, czytam o ciekawych miejscach i tym co w nich urzeka, a na koniec zaglądam przez okno do domu licząc na ciąg dalszy:))
I dodam jeszcze nieśmiało ale szczerze, że mam uczulenie na perfumy, więc chyba nici z mojego udziału w tej zabawie:(((((( Na co dzień używam jedynie wody toaletowej: połączenia zielonej herbaty z nutą cytrusowo-pieprzową.
Pozdrawiam
cierpiąca na bezsenność Tomaszowa
Ależ wyszło naprawdę bardzo oryginalnie. Podoba mi się ogromnie.Pisząc o perfumach miałam na myśli ich rozcieńczoną formę. Perfumy miałam w zyciu tylko raz i dałam komuś bo sama również nie mogłam używać. Bywają również wody od których mam migrenę albo nawet uczulenie ,dlatego zwykle nie kupują perfum od pierwszego powąchania. Przeważnie ,jesli jakiś zapach mi się spodoba to proszę o próbkę i po kilkakrotnym zastosowaniu przeważnie już wiem czy moge kupić cały flakon.
UsuńRóże. Stawiam na róże! Są najbardziej "ogrodowe".
OdpowiedzUsuńKanary? No to pozdrów kanarki!
Mogłam się tego po Tobie spodziewać. o dziwo na Kanarach kanarków nie spotkałam ale na przykład kondory niby w parku ale nie w klatce ecz fruwające pomiędzy górami i wracające na znak opiekuna. Cudny widok.
UsuńWitaj!!! pierwszy raz jestem i Ciebie i trafiłam na konkursik to super a poza tym życzę wszystkiego dobrego w nowym roku, dużo inspiracji.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ten pierwszy z bluszczem, latarnią i wikliną jest w stylu cottage lubię taki styl.
Pozdrawiam Zosia i zapraszam do mnie jak znajdziesz chwilę.
No proszę , nawet nie byłam świadoma ,że to ten styl. Cieszę sie,ze się podoba. zapraszam ponownie i zajrzę również .
UsuńMi podoba sie ten który jest obecny.Taki sielsko -nostalgiczny.O chanelke nie proszę-uciesze sie gdy wrócisz i dasz znac ze jesteś.ciumam-aga
OdpowiedzUsuńTylko ten będzie do zabawy wystawiony w przyszłym roku jak doczekam :-). Pewnie ,ze dam znac i relację zdam . Cimkam
UsuńWitaj Maszko, od niedawna czytam Twojego bloga, ale stale wracam i podziwiam piękne fotki i Twoją kreatywność i pewnie będę u Ciebie gościła częściej. A co do konkursu to zdecydowanie nr 7 / harmonijny i piękny....no i ta kicia. KLASA!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ela
Witaj Elu. Miło mi. rozgość się, zapraszam.
UsuńDzień dobry Maszko, zaglądam tutaj od jesieni, trafiłam z : www.toskania.matyjaszczyk.com :-)
OdpowiedzUsuńObie Panie jesteście mi bliskie i lubię Was odwiedzić, ogrzać się przy płynącym z Waszych blogów ciepełku.
Co do wyboru banerka to jak dla mnie numer 6 jest numerem jeden! Te winogrona, arbuzy i koliberek (bo to chyba koliber) przypominają o złotej jesieni - mojej ulubionej porze roku.
Pozdrawiam ciepło z zasypanego śniegiem południa Polski! Ola
Cieszę się bardzo ,ze trafiłaś od Małgosi. Tez jest mi bliska.Na tym zdjęciu nie koliberek a taka ćma z trąbką ale rzeczywiście podobnie jak koliberek potrafi się zawiesić w locie.Nie powinnam się dziwić ,że ten kolaż wpadł Ci w oko bo to właśnie z okolic Małgosi zdjęcia. moje południe Polski też mocno zaśnieżone. Jest pieknie.Pozdrawiam
UsuńWidzę, że temat banerków i chęć pogadania o zapachach sprawiły,że bity jest rekord w komentarzach.Muszę się przyłączyć:)Wszystkie banery są piękne, bo robisz, Maszko, piękne zdjęcia, bo obiekty tych zdjęć są również piękne i starannie wybrane.Jednak jeśli koniecznie trzeba wybrać, to najbardziej, po długim zastanowieniu, podoba mi się pierwszy..Pierwszy oddaje charakter tego blogu,sprawia, że dużo się dowiaduję o jego Autorce.O tym ,że lubi otaczać się ładnymi przedmiotami, że potrafi je zestawiać, że wplata ogród w dom, a życie domowe przenosi do ogrodu,że ma dużą wrażliwość na kolor i ŚWIATŁO i że wobec powyższego jestem bardzo zainteresowana, co będzie napisane pod taką ilustracją, bo sama ilustracja jest już mi bardzo bliska.I nie zawiodłam się także czytając...
OdpowiedzUsuńZapachy, pachnidła!Cudownie,że są! czym bez nich byłoby życie kobiety?:)potrafią sprawić,że unosimy się pół metra nad ziemią.Potrafią,podobnie, jak dobra bielizna...no, wiele potrafią:)))
U siebie toleruje tylko tzw świeże, kwiatowe z domieszką zapachu pudru.Pudru, jakiego używały nasze babki.Trudno zdobyć taki zapach.Odkryłam go w Perles de Lalique.
Jeszcze nie zyczę Ci "wesołych Kanarów", bo liczę, że jeszcze napiszesz.Trzymam kciuki za dietę!
Katarzyna
Przecudne kolarze zdjęć. Bardzo lubię takie posty.
OdpowiedzUsuńWitaj Maszko....Dopiero skorzystałam z zaproszenia (przy nasionkowej wymiance )do odwiedzenia Twego bloga...więc poszwendałam się trochę.Pięknie u Ciebie.Piękne banerki.Najbardziej podoba mi się subtelny -pachnący rosą, świeżością, rajski ...cyniowy. Na Kanarach odwiedź Lanzarotte-wg mnie najciekawsza wyspa. Co do zapachu...zmieniam w zależności od...natchnienia ale wszystkie bije oczywiście Anais Anais Cacharel (od chyba 30 już lat -czyli czasu gdy wydałam na nie cały swój studencki majątek w Paryżu...).Pozdrawiam. Julia
OdpowiedzUsuńBaner? hmmm ... wszystkie bardzo mi się podobają ! ale ten z arbuzami i winogronami chyba najbardziej :) Smak lata, ciepło słonecznych promieni, smak życia ! Zapach ? hmmm ... niezmiennie Addict Shine Diora ;) Pozdrawiam - M(aszka).
OdpowiedzUsuńNajładneijszy banerek to ten przedostatni z ptaszkiem i różami, moim zdaniem świetnie oddaje klimat pory roku, w której był wykonany. A co do perfum: uwielbiam Guerlain Allegoria Herba Fresca :)
OdpowiedzUsuńustawiam się i ja w kolejeczce :-)
OdpowiedzUsuńwszystkie banerki są fajne ale mnie najbardziej podoba się kwiatowy z motylami w tle ... jest taki lekki, ciepły i magiczny ...
info o zabawie na kwiatynatury.blogspot.com
pozdrawiam