poniedziałek, 28 stycznia 2013

Gdzie kosy zimują


Zastanawiałam się chwilę , czy robić tego posta w takiej postaci. Trwało to zaledwie chwile i decyzja padła : ROBIĆ. Wiem ,że to może być dla wielu z Was przykre ,że za oknem mamy to co mamy a ja tu wyskakuje z wiosennymi widoczkami i to nie jakimiś archiwalnymi lecz przedwczorajszymi .Ten kos był sfotografowany dokładnie przedwczoraj i nie byłoby może nic nadzwyczajnego w tym ,że to kos ,bo i "moje" kosy postanowiły nie odlatywać na zimę do ciepłych krajów, ale ten kos śpiewał. Co rano od godziny piątej lokalnego  czyli naszej szóstej zaczynały się trele ,które jak nic przenosiły żywcem w rejony naszego wczesnego czerwca , kiedy to kosie głosy dają się słyszeć w moim ogrodzie. Już jakiś czas temu odkryłam ,że to najpiękniejsze ptasie głosy . Nigdy dotąd nie słyszałam ich w takiej ilości jednocześnie , mało tego chyba nawet nie słyszałam nigdy dwóch jednocześnie , bo chyba dość skutecznie chronią swoich rewirów.Inaczej było na Gran Canarii . Zasiadały na najwyższych palmach i zaczynały od kulturalnej rozmowy , która z czasem przeradzała się w przekrzykiwania i kłótnie. To wszystko w temperaturach ok. 22 na plusie.


Do Gran Canarii niewątpliwie będę chciała wrócić jeszcze w tym blogu bo ma ona kilka bardzo zróżnicowanych oblicz. Mówią ,że to kontynent w miniaturze i jest tym wiele prawdy. Wyspa ,choć obszarowo niewielka ma wiele mikroklimatów i można tu spotkać wszystkie pory roku jednocześnie. Na południowym wybrzeżu przeżyłam nawet 28 stopni na plaży. Jadąc w głąb wyspy można dostać swoistego rozdwojenia jaźni , bo mamy i temperaturę ok.7 stopni na plusie i kwitnące gwiazdy betlejemskie (czyli zima). Można spotkać pożółkłe liście na winorośli i sady cytrusowe pełne dojrzałych owoców czyli jesień ,no i oczywiście pachnące wiosną łąki i kwitnące migdałowce.

Mnie taki obrazek kojarzy się z naszą Wielkanocą.




Niezidentyfikowany ptaszek bardzo małych rozmiarów (ok 4 cm) , niezwykle ruchliwy i głośny  



Ta kwitnąca na cytrynowo roślinka przypominająca szczawik ( pewnie to jakiś szczawik)  tworzy niezwykle piękne i duże kobierce i rośnie gdzie popadnie (nawet na dachach)




wiosenna łąka.





Poletka obsadzone ziemniakami. W innych miejscach widziałam już takie kwitnące , a w jeszcze innych zbiory ziemniaków. Ponoć z takiego pola zbiera się ziemniaki trzy razy w roku a i tak ich cena jest wyższa niż cena pomarańczy. Wszystko to przez duże zużycie wody do uprawy. Te czarne węże to nawadnianie . I tak trzeba robić z każdą roślinką.

Wiosenny las z agawą jako wielkim chwastem.

Typowy obrazek- wiosna to czy jesień ? Drzewa kasztanowe bezlistne i kwitnące dziko krokosmie. może jednak jesień ? Ale znowu te świeże pola w tle oraz zielone poszycie lasu mówią ,że to chyba jednak  wiosna. i bądź tu człowieku mądry.




Drzewo to nazywa się  DOMBEYA  i nie jest zbyt często widziane na wyspie. Ja spotkałam go  w ogrodzie botanicznym oraz na skwerze w górskim miasteczku o nazwie Terror. Nie znałam jego nazwy ale jeden z Hiszpanów powiedział ,że oni mówią na nie "donbello "czyli "piękna pani"(a tak naprawdę "piekny prezent ")Niestety jak na piękną panią przystało jest bardzo kapryśna i toleruje temperaturę minimalną od 5 do 10 stopni.W mojej encyklopedii jest napisane ,że kwitnie zimą lub latem. Teraz to ja już nawet rozumie o co chodzi  bo już wiem co to za pora roku. Po prostu zimalublato.

Bociany wprawdzie ogrodowe ale chyba nie w głowie im teraz podróż na północ.Ale jeszcze trochę a zatęsknią tak jak i my za nimi .
Wiosno , wiosno , już pora. Zabieraj swoje kwiecie i przybywaj.

82 komentarze:

  1. Ale się rozmarzyłam i jak do tej pory zima mi jakoś bardzo nie przeszkadzała to po Twoich zdjęciach jakaś tęsknota mnie ogarnęła za wiosną,kwiatami,słońcem i błękitnym niebem:)
    Dziękuję za miłą wycieczkę i pozdrawiam niestety zimowo,bo u nas właśnie sypie od godziny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze trochę wytrzymamy.Od marca mamy wiosnę na mur.Sypie i u nas bo okno dachowe mam białe.

      Usuń
  2. Po tych zdjęciach to nawet i czuję ciepły wiatr:) Ależ mi się tęskno zrobiło za słonkiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiatr rzeczywiście ciepły i przesycony zapachami wiosny. Mnie też już tęskno chociaż będąc tam musiałam dość drastycznie się przed słonkiem chronić.

      Usuń
  3. Gdzie by się człowiek nie ruszył - pięknie jest :))) Szukałam 4-listnej koniczynki, ech, nie znalazłam, trudno... Ale za to bociany takie jakby bielsze, czyściejsze, niż u nas? Wypoczęłaś? Dobrze, że już jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje.Kanaryjczycy tak sa oczarowani z kolei sniegiem ,ze gdy spadnie im w górach 2 mm , tworzą się potworne korki ,bo cała wyspa rzuca wszystko i wyrusza w góry na oglądanie i zabawę w śnieżki błotno śniegowe z przewagą błota. Też pomyślałam o szukaniu czterolistnej ale nie było ( o zgrozo ) na to czasu (podróżowaliśmy z grupą Niemców).Zerwałam natomiast garść trawy i wąchałam , wąchałam......Tam wszystko jest czyściutkie- plaże, powietrze , samochody ,ulice no i boćki.Jestem wypoczęta bardzo ale zimno mi jakoś.

      Usuń
  4. Pokazuj, pokazuj :) Od razu się cieplej zrobiło. Mam nadzieję, że się wygrzałaś, wypoczęłaś i z nowymi siłami będziesz razem z nami czekać na wiosnę :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj czuję bardzo tę amplitudę . Gdy pilot przekazał informację ,że w warszawie mamy minus 14 , cały samolot ryknął śmiechem. W sobotę było +28 więc ta amplituda jest ogromna i bardzo odczuwalna.Kupiłam jakieś tropikalne nasiona i mam ochotę zasiewać już :-).Buziki

      Usuń
  5. Po takich wakacjach az milo ujrzec i odczuc zime /smiech/
    A wiosna przyjdzie i bedzie piekna!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc , nie bardzo wierzę ,że to się działo naprawdę patrząc przez okno. Zima jest piękna tylko dlaczego taka zimna? Buziaki wielkie.

      Usuń
  6. Piękne widoki ! Wzywajmy wiosnę, może przyjdzie wcześniej ? Już mi tak tęskno za słonkiem !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się ,że jak się na coś bardzo czeka to czas się dłuży. Ale przed nami jeszcze tylko najkrótszy miesiąc a potem już ciepełko powróci.

      Usuń
  7. Mam dwa kosy w ogrodzie. Niestety, nie śpiewają, czyli wiosna jeszcze nie, tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gaja i Ty mnie o to zapytowywujesz? Na szczęście nie śpiewające kosy są pierwszym zwiastunem wiosny. One trochę z tymi śpiewami zwlekają. U mnie najczęściej o wiośnie pierwsze śpiewają szpaki.

      Usuń
  8. Fajnie, można z Tobą pozwiedzać... i podziwiać wiosnę - za którą już tęskno... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwiedziłam ją na krótką chwilę i ma się tam dobrze. Mówi ,że przybędzie. Cierpliwości tylko:-)

      Usuń
  9. Serca i litości nie masz Maszko ;) jak ja tęsknię za ciepłem, słońcem, upałem....
    Cudowne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, możesz trochę skubnąć sobie słonka z moich zdjęć, chociaż dziś też ładnie świeci między moimi sosnami.

      Usuń
  10. Ależ klimaty cudne, tęskno mi do nich, biały puch znudził mnie niemiłosiernie już...
    a kosy kochana!! mam ich moc codziennie, zajadają moje dzikie wino co owoce pozostawiło na gałązkach i okazuje się, że dla nich właśnie, muszę pilnować , że by moich kotów nie było na zewnątrz, ale kosy są bardzo uważne,zaraz uciekają jak wyczują nieznaczne ruchy.
    ściskam !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosy na szczęście dość czujne są ale rzeczywiście też niejednkrotnie drżę na widok stąpających po ziemi(znajdują jakieś obleciałe resztki owoców). Kosy są zdecydowanie owocożerne. u mnie teraz też jest ich wiecej ale wiosną rozlatują się po okolicy i spiewa mi tylko jeden.

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Cieplutko przynajmniej w oczy,bo ręce mam cały czas zimne.

      Usuń
    2. Kwitnący migdałowiec przypomniał mi jak kiedyś piękna była ulica na której mieszkam.Każdy przed domem miał posadzona wiśnie.Dzisiaj dominują tuje i inne krzaki:/szkoda

      Usuń
  12. No Maszko! To ja raczę wszystkich śniegiem po 4 litery, a Ty z wiosnąlublatemlubjesienią wyjeżdżasz???
    Widoczki przecudne, bociany mnie nastroiły wielce pozytywnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatęsknimy też za śniegiem i chłodem ,gdy lato nas uraczy temperaturami powyżej 30. Myślę ,że nie mamy co narzekać na klimat. Mamy wszystkiego po trochu.

      Usuń
  13. jUHUUU WRÓCIŁAS. I jak? byłaś? jadłas najlepsza pize, widziałaś hacjendę, czy innym razem?
    Masz racje- na dole slonce i opalanko, a jak dotarlismy na sam szczyt- sniegu mi jeszcze brakowałao. Nigdy nie przezyłam takiej hustawki temperatur jak na GC
    U mnie mróz w sercu, w domu i w ogóle dziś był badzo bardzo zły dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Roberta byliśmy nawet 2 razy i okazało się,że w ubiegłym roku miałam do niego na rzut beretem(Gloria Palace) i nie trafiłam.Pizza rzeczywiście bardzo smaczna ,cienka i chrupiąca. Pozdrowiłam oczywiście .Powiedział: a to ta taka bardzo ładna dziewczyna. Tak ,że pamieta:-). Di hacjendy nie dotarliśmy tym razem bo trochę za mało czasu było ale namiar trzymam i może jeszcze kiedyś.Hanko, na pewno będzie i wiosna w sercu.Trzeba po prostu przetrwać.Całusy

      Usuń
    2. nAPRAWDĘ? Pamięta mnie i... tak ładnie o mnie powiedział?
      ale mi miło- to nie prózność, to żal i wogóle dół.
      Trzeba przetrwać, ale..... czasam może nie warto kazdym kosztem.

      Usuń
  14. Super, przetrwałaś najgorsze mrozy w ciepełku.Jak ja nie lubię zimy,cudownie się poczułam oglądając Twoje zdjęcia ale z drugiej strony zatęskniłam jeszcze bardziej za wiosną.Pozdrawiam i aklimatyzuj się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sobie pomyślałam ,że chyba to co najgorsze tej zimy już za nami. Dziś wybieram się na poszukiwanie wiosny do sklepu ogrodniczego. Powinna już tam się czaić.

      Usuń
  15. Aż mi się lepiej zrobiło jak zobaczyłam wiosnę.
    Pozdrawiam Zosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się cieszę ,że lepiej ,bo różne bywają reakcje. Dobrze ,że mnie jeszcze żadna nie udusiła :-).Pozdrawiam

      Usuń
  16. tiaaaaaaa chyba tego mi dziś było trzeba na skołatane nerrrwy .... cudo....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na skołatane nerwy tylko wiosna może zaradzić i śpiew ptaków i zapach trawy.Spokoju Ci życze.

      Usuń
  17. Niezidentyfikowany ptaszek podobny do naszego strzyżyka, ale głowy sobie uciąć nie dam. Pięknie tam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki za podpowiedź. Musze to sprawdzić w jakiejś ptasiej literaturze. U nas takich ptasiów nie spotkałam dotąd.

      Usuń
  18. Zastanawiałam się kiedy wrócisz ;) i mam nadzieję, że szok termiczny był umiarkowany ;)
    Ujęło mnie zdjęcie z dzwonnicą ;)
    A zima mi jeszcze nie przeszkadza, zresztą po sobocie chyba będę patrzeć na nią inaczej, bo odtąd ma twarz mojej córki, przynajmniej tu http://bluehorse-photography.blogspot.com/2013/01/zapowiedz.html ;)
    I cały czas miałam pytać, dlaczego nie bierzesz w konkursie na blog roku, dla mnie Twój blog jest tym naj ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szok termiczny był spory ,bo 40 stopni róznicy to sporo. Wczoraj wygrzewałam sie pod kołderką i nie wychodziłam na zewnątrz ale dzis chyba musze się ruszyć. Dzwonnica ma całą sesje. Obejrzałam zdjęcie córy i jest cudowne po prostu. Ciekawy blog i wpiszę się chętnie jako anonim znowu niestety :-). A dlaczego Ty nie bierzesz udziału Jo? :-).Jeśli dla Ciebie mój blog jest naj , to to mi w zupełności wystarczy do szczęścia. Całusy

      Usuń
  19. Pięknie, takie widoki to balsam na zmarźnięte uszka.Mroźna, śnieżna zima może być, ale nie błotna ciapa, jaką dzisiaj mamy na Pomorzu. Bardzo rozjaśniłaś mój szary poranek, dzięki:) Pozdrawiam. Blanka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ,że choć na chwile pomogłam Ci się wyrwać z zimowej ciapy. na południu słonko. Chyba udało mi się przemycic trochę wiosny w kieszeni.

      Usuń
    2. Nie trochę, ale mnóstwo! Zieleń otula moje serce:)Blanka.

      Usuń
  20. Ja ostatnio też śpiewy ptaków coraz częściej słyszę na dworze - idzie wiosna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wystarczy ,ze trochę zaświeci słońce a faktycznie ptaszki zaczynają ćwiergolić . Idzie małymi kroczkami.

      Usuń
  21. U mnie też kosy zimują :) podjadają owoce winobluszczu pięcioklapowego :) Skoro u mnie też są kosy, to znaczy, że u mnie wiosna, tylko taka ukryta? :DDDDDDD

    wycieczka piękna :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś te kosy ostatnio leniwe się zrobiły i nie chce im się podróżować ale pewnie tylko tam , gdzie wiedzą ,że nie braknie im pożywienia. niech ta wiosna wreszcie wyjdzie z ukrycia i się pochwali swoją krasą wszem i wobec.

      Usuń
  22. Fajnie, że już jesteś:))
    Bardzo lubię do Ciebie zaglądać..Z taką łatwością realizuję Ci moje marzenia;))) To dobrze..cieszę się razem z Tobą z każdej Twojej podróży. Dobrego dnia :)) buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje marzenia mi się realizują? Widocznie mamy takie same :-).Lubię ,jak dajesz znać ,że jesteś .Całusy

      Usuń
  23. Takie zaklinanie wiosny to ja rozumiem :-) Trochę raźniej i cieplej mi w sercu dzięki Twoim zdjęciom. Dziękuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lola, Ty też zaklinasz swoimi planami obsadzeń. Obawiam się ,że jak już przyjdzie to bedziemy narzekać na przepracowanie.

      Usuń
    2. Na szczęście nie jestem pedantką, heroską też nie, więc chwaściki pojawiające się tu i ówdzie przeżyję. Ale radocha ze zbierania własnego do wykarmienia gębusi i nakarmienia oczu z niczym nieporównywalna. No i jakby groziło nam przepracowanie, to się będziemy w kółku blogowo-ogrodniczym wzajemnie wspierać :-) Tymczasem podejrzę zaraz po raz kolejny Twój ubiegłoroczny warzywnik. Ja go wprost uwielbiam!

      Usuń
  24. Pieknie tam , uwielbiam takie widoki :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a zdjęcie z dzwonnica cudne , mam parę podobnych z moich wojazy ;)

      Usuń
    2. Jak mi napisałaś o tej dzwonnicy to sobie uświadomiłam ,że mogłabym zrobić posta z dzwonnicami w tytule. Okazuje się ,że mam ich sporą kolekcje.

      Usuń
  25. No i nareszcie wróciłaś!!! Ile się można wygrzewać ??? Teraz musisz zdać releację. Zdjęcia piękne! A kapliczka taka "nasza". Buziaki, Asia/Visitoscana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ,można ,można Joasiu.Ale Ty też pewnie już wiosnę masz.Relacja powinna być ale nie wiem co najpierw.Zaczęłam od wiosny ale GC to głównie tropiki:-).Kapliczki wszystkie jakieś takie nasze .Buziaki wielkie

      Usuń
  26. jeju jak tam pięknie... widzę, że Ty również wspominasz wakacje:))))))))))))
    ach uwielbiam takie letnie klimaty, a jeszcze z takimi widokami to już w ogóle się rozpływam:)
    dziękuję za tego posta - cieplutko mi się zrobiło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha. wspominam ,choc to zaledwie dwa dni temu było. Zastanawiam się czy to w ogóle było czy tylko śniłam kolorowo.Buziaki

      Usuń
  27. Śliczne widoki. Patrząc na Twoje zdjęcia zatęskniłam za wiosną, mimo że zimę lubię:) No ale niech ta zima trochę jeszcze potrwa, narty czekają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W górach to sobie może zima być i do samej wiosny :-)

      Usuń
  28. I na Twoje zawołanie chyba wiosna do mnie przybywa, bo śniegu już prawie nie ma - znika po deszczu, temperatura +6, jak tak dalej pójdzie to i bociany niedługo się pojawią i może będą tak piękne jak na Twoich zdjęciach. Fajnie, że pokazałaś takie zdjęcia, przyjemnie popatrzeć na ciepełko:))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wrażenie ,że przemyciłam trochę ciepełka w bagażach. u mnie w nocy zsuwał się snieg z dachu. Spac się nie dało

      Usuń
  29. zaintrygowała mnię ten malutki ptaszyna, mówisz 4 cm... a świergotek taki :) Uwielbiam okruszki takie CUDNE! :))))
    A na wiosnę czekam, więc post w sam raz na to moje "oczekiwanie" :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nic a nic się nie bał. Robiłam zdjęcie naprawdę z bliska

      Usuń
  30. Matko jakie zdjęcia cudowne!!!! a ten ptaszek niezidentyfikowany przecudny :-)) Piękne tereny.. niesamowite.. mogłaś jeszcze do zdjęć dołączyć siebie opaloną to wszyscy by już za zazdrości padli ;-) :-) Bardzo Ci Maszko dziękuję za wsparcie w konkursie moim :-) Za te banerki :-) Uściski przesyłam z USA gdzie wciąż zima i to nie biała ale szara, mokra i niefajna ;-))

    OdpowiedzUsuń
  31. oooooo widzę, że Maryś też na ptaszka uwagę zwróciła :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety Iwono, nie opalonam. Chronię się najsilniejszymi filtrami , okularami i kapeluszem. Jedyne co mam opalone to nogi do łydek bo chodziłam w rybaczkach. natomiast inne opalone ciała mogę pokazać. Na plażach GC głównie wylegują się naturyści i geje (też naturystyczni)

      Usuń
  32. Ten post to miód na moje znękane zimą serce:) Dzięki!!! A śpiewanie kosów uwielbiam, czekam już na nie z niecierpliwością. Kiedyś nawet miałam na blogu taki podkład muzyczny, ale powodował zbyt duże mulenie, więc wyłączyłam - i żałuję.
    Pozdrawiam gorąco:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z tego wszystkiego też sobie odnalazłam w sieci śpiewy tych ptaków i słucham sobie z rana coby mnie rozbudziły.Zawsze możesz włączyć . na pewno bedę zaglądać :-)

      Usuń
  33. Chyba zawiało kanaryjskim wiatrem, bo od paru dni cieplej:), śnieg topnieje.Ależ pospacerowałabym tam, a może usiadłabym pod jakąś palemką i czekała na maj.....no dobra może być kwiecień:)
    Pozdrawiam gorąco.
    Dombeya...piękna panienka:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ale nie do końca ,bo tam nie lało a u mnie wszystko pływa już. czekam na choćby ciepły i słoneczny marzec.

      Usuń
  34. Szczęściara.... napatrzyłaś się na piękno "obcej" przyrody, to będzie Ci łatwiej dotrwać do naszej wiosny.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem czy łatwiej. Żal było wracać.Buziaki

      Usuń
  35. Tak myślałam, że Ty w ciepłych krajach koczujesz. No patrząc na te zdjęcia nie dziwię się, że żal było wracać. Powiedz mi kiedy zaczynasz pierwsze prace ogrodnicze, już nie mogę się doczekać, żeby coś posiać choćby do doniczki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, jak tylko śnieg stopieje to biorę się za porządki. Może nie od razu sianie ale inne rzeczy ,żeby potem zdążyć. Dziś mam zamiar posadzić w doniczki cebule hipeastrum .

      Usuń
  36. Maszko od kilku dni Twoje cudne, pozytywne zdjęcia dają mi wytchnienie..Te kwitnące migdałowce są śliczne:) Aż mi tęskno za wiosną jeszcze bardziej.
    Znów straciłam kogoś bliskiego i smutek wielki:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, przykro mi bardzo. W takich chwilach nawet wiosna może być pozbawiona uroku .Trzymaj się

      Usuń
    2. Czekam na tę wiosnę bo mam nadzieję, że odczaruje to wszystko złe... Ten rok miał być w końcu szczęśliwy, ale los z nas sobie kpi..

      Usuń
  37. Rzeczywiscie krajobrazy Gran Canarias sa podobne do wenezuelskich w Andach, ten bialy domek z ceramicznymi dachowkami dokladnie taki jakie mozna ogladac tutaj. Ptaszek rzeczywiscie identyczny z tym ktorego tutaj codziennie ogladam na drzewie mango, malutki i bardzo zwinny i szybki.
    W Wenezueli jest duzo ludzi z wysp kanaryjskich, wiec pewnie nie dziwota, ze jest tyle podobienstw. A zona Simona Boliwara urodzila sie w Caracas, nie wiedzialam ,ze miala jakies powiazanie z ISLAS CANARIAS. Zaraz poszukam w internecie. Piekne sa twoje zdjecia...sciskam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  38. Z miasteczka Teror pochodzil pradziadek zony Boliwara...doszukalam sie w internecie

    OdpowiedzUsuń
  39. Jejku zakochałam się w tej DOMBEYi - co to za piękna roślina - wow!!!

    OdpowiedzUsuń