poniedziałek, 26 listopada 2012

Obiecanki -spełnianki (częściowe)

Zaległości zrobiły się całe sterty a nie było mnie raptem dwa dni .Obiecałam ,że odpowiem na pytanie od wyróżniających mnie blogów. Na początek pytania od Megihttp://megimoher.blogspot.com/2012/11/drobiazg-dla-maszki-i-jesienne-roze.html
Co wolisz ,na co wolałabyś wydać:
1. Las ,puszcza, torfowisko -LAS
2.Koty czy inne zwierzoty- MAM KOTY ALE TO NIE OZNACZA ,ŻE INNYCH ZWIERZĄT NIE LUBIE
4.Przeszłość. teraźniejszość czy przyszłość- WYDAWAĆ WOLĘ ZDECYDOWANIE W CZASIE TERAŹNIEJSZYM,PRZESZŁOŚĆ MILE WSPOMINAM A O PRZYSZŁOŚĆI MARZĘ ,ŻE BĘDZIE PIĘKNIE.
3.Książka ,net czy film -DODAM JESZCZE MUZYKĘ I TO CHYBA PRZEDE WSZYSTKIM
5.Lifting ryja czy podróż- PODRÓŻE DZIAŁAJĄ LIFTINGUJĄCO
6.Nowe butki czy stara porcelana- BUTKI, NAD PORCELANĄ WYSTARCZY MI SIĘ POZACHWYCAĆ
7.Zbieramy czy wyrzucamy- ODDAJEMY W DOBRE RĘCE.
i na koniec ;kontroluj czy koryguj-mam nadzieję,że się nie pomylę KORYGUJ

"Trudne pytania " od Gwenaellehttp://www.blogger.com/profile/15625551480770054817
1.Co byś zrobiła, gdybyś wygrała 20mln.w totka -ZAPŁACIŁABYM 20% PODATKU A RESZTĘ ZAINWESTOWAŁA .MAM COŚ NA OKU:-)
2.Czemu piszesz bloga- JA BARDZIEJ POKAZUJĘ NIŻ PISZĘ ALE CHYBA DLATEGO ,ŻE PEWNEGO RAZU CZYTAJĄC CZYJEGOŚ, DOSTAŁAM OLŚNIENIA DLACZEGO NIE MIAŁABYM TEGO ROBIĆ I JA
3.Jak widzisz zielone poduszki mchu w lesie , co myslisz - MOGŁABYM BYĆ GRZYBKIEM
4.Ulubiona kawa czarna a może z pianką- WSZYSTKO ZALEŻY OD OKOLICZNOŚCI.
5.Porywają Ciebie marsjanie i proszą być wymieniła 5 rzeczy charakteryzujących rodzaj ludzki- ZAWSZE O TYM MARZYŁAM. ZWRÓCIŁABYM ICH UWAGĘ NA WSZYSTKO TO CO ROBIMY PIĘKNEGO: MUZYKA , MALARSTWO ,RZEŹBA , ARCHITEKTURA ,NA PIĘKNO W NAS SAMYCH .RESZTĘ BYM ZASŁANIAŁA SKRZĘTNIE BO WSTYD.
6. Osoba ,z którą marzyłabyś się spotkać i porozmawiać - Z NIEŻYJĄCYCH TO MOJE BABCIE A Z ŻYJĄCYCH  TO RACZEJ Z TYMI , Z KTÓRYMI CHCĘ,  SPOTYKAM  SIĘ I ROZMAWIAM.
7.kraj do jakiego chciałabyś pojechać - CHINY
8.Masz do wyboru trzy obrazy ,mroczny jesienny pejzaż z pocz. XX w.,pastele przedstawiające bukiet róż czy kolorowe abstrakcje , które wybierzesz -NAJPRĘDZEJ ABSTRAKCJĘ ALE MUSI MNIE CZYMŚ UWIEŚĆ
9.Potrawy słodkie czy słone preferujesz -MOŻE BYĆ DO TEGO JESZCZE PIEPRZ
10.Kolor, który ciebie prześladuje , którego nie lubisz ,źle Ci się kojarzy to BORDOWY .A TO DLATEGO ,ŻE MOJA MAMA DOPADŁA KIEDYŚ BORDOWĄ FARBKĘ I FARBOWANIU NIE BYŁO KOŃCA. MIAŁA NIEZŁA ZABAWĘ ALE EFEKT OPŁAKANY.
11.Na hasło "tajemniczy ogród" co sobie myślisz -RUDZIK

I jeszcze pytania od Ani.http://aleja57blog.blogspot.com/
1.Wakacje w górach czy nad morzem-LUBIĘ TAM GDZIE GÓRY KĄPIĄ SIĘ W MORZU A TAK NAPRAWDĘ TO WSZĘDZIE . NAJWAŻNIEJSZE Z KIM.
2.Z rana kawa czy herbata- KAWA ZROBIONA PRZEZ M ,PITA Z ZAMKNIETYMI OCZAMI, DOPIERO DRUGĄ PIJĘ CZYTAJĄC BLOGA.
3.Dobra książka czy kino- I JEDNO I DRUGIE LUBIE TYLKO , JAK JA DAWNO NIE BYLAM W KINIE ....
4.Kolor, który najbardziej lubisz-napisz dlaczego -NIEBIESKI , BO MI TO LUBIENIE ODWZAJEMNIA
5.Zdecydowanie kot czy może pies? -NA TĘ CHWILE MAM KOTY ALE SIĘ NIE WZBRANIAM. MIAŁAM PSA PRZEZ 18 LAT I BYŁ NAJSŁODSZYM STWORZENIEM NA ŚWIECIE .
6.Które święta wolisz Boże Narodzenie czy Wielkanoc? -CHYBA DORASTAM DO TEGO BY SPĘDZAĆ JE POZA DOMEM ALE LUBIĘ OBA.
7.Ulubione danie wigilijne- MAKÓWKI





Uffffffffffffff. Zrobiłam to. Jestem wielka. Ciekawe czy to ktoś czyta.(A pro pos czytania ,to dziwnie jakoś się stało ,że przed porządkami wszystkie książki  mieściły się w regałach, a po porządkach ,miejsca brak. Na razie zalegują fotele ). No to ja zrobię teraz psikusa. Jeśli chcecie wziąć udział w moim candy to wybierzcie sobie przynajmniej trzy pytania z dowolnego zestawu i odpowiedzcie na nie. Innych warunków nie stawiam ,no poza wpisem pod postem oczywiście. Miałam zrobić candy z okazji pięciu piątek ,bo zauważyłam ,że na liczniku niebawem wyświetli się 55555 . Ale chyba za szybko by to poszło. Więc daję 2 tygodnie czasu czyli do 10.12.2012.Nie umieszczajcie banerków na swoich bocznych paskach ,bo potem zapominacie zdjąć i wiszą i wiszą i chętni się wciąż zgłaszają. Przykro mi ,ale to już będzie ostatnia emaliowana rozdawajka( chyba ,że coś się wykluje )a potem to już Was będę uszczęśliwiać swoim rękodziełem czyli niekończącymi się szalikami albo asymetrycznymi haftami ,albo coś zmaluję .Katarzyna sugerowała ,żebym wystawiła swój sekretarzyk. No niestety Kasiu, muszę Cię zmartwić . Znalazł on ,póki co swoje miejsce ,chociaż przyznam ,że wszystko jeszcze jest tak jakby tymczasowo.Długo oswajam się z nowymi miejscami dlastarych rzeczy.

 Ale do rzeczy. Candy -to tym razem kawał blachy. No a co można z taką blachą począć? Ano można sobie babcine nalewki i cedzaki powiesić (tych nie mam w zestawie ,bo zbyt obita emalia), albo ziółka przewiesić albo sznurki cebulki. Na pewno coś wymyślicie.





 No i tyle. Teraz to możecie mysleć nad odpowiedziami a ja sobie poczytam co tam ostatnio u Was się działo. U mnie tradycyjnie już -weekendowa migrena

Doranmo zasiądź :-)

102 komentarze:

  1. Odpowiadam: kawka czarna, gorzka, taka co od razu stawia na nogi i oczywiscie z rana. Kolor- kolorowy w zależnosci od nastroju, pory roku. Święta- każde, kiedy są z nami dzieci, dziadkowie, wnuczęta i kto jeszcze ma ochotę. Staję w kolejce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nauczyłam się poć espresso we Włoszech.Jeden łyk kawy i szklanka wody do przepicia i znowu żyje.Ale to nie jest dla mnie smakowanie kawy. To reanimacja w nagłych wypadkach. Do południa lubię czarna a po południu z mleczkiem.Kolorowy kolor -bardzo twarzowy.u mnie w świeta już nigdy nie będzie wszystkich dlatego jakoś mi tak.....

      Usuń
  2. Makówki??? A cóż to za danie, Maszko... Mama moja lubiła kluski z makiem, ale to chyba nie to samo, co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maryś, może dlatego mi to tak smakuje ,że nie muszę sama tego robić. Uzywa się chałko, moczy w mleku , robi się mak jak do ciasta ale chyba bez jajek tylko bakalie i miód i się przekłada i schładza. Można jeść łygami

      Usuń
    2. To Ja chcę przepis:)))))

      Usuń
    3. A to cos jak kutia... Tylko bez pszenicy! mmm
      zapomniałam wczoraj:

      6. Osoba ,z którą marzyłabyś się spotkać i porozmawiać - Leonardo da Vinci (od zawsze) jeszcze nie wiem, czy miałabym odwagę zadać mu jakieś pytanie, ale zawsze pierwszy przychodzi mi na myśl

      11.Na hasło "tajemniczy ogród" co sobie myślisz - Masztu, Maszka tam

      7.Ulubione danie wigilijne - kotlety z grzybów suszonych i karp mojej Mamy (nie umiem wybrać) :)

      Usuń
    4. Szczerze powiedziawszy kutii nie jadłam chociaż tata ciągle o niej mówi ,że jako dziecko pamięta. Babcia zbyt wcześnie zmarła ,żeby przekazać tę tradycję.Na Leonarda to ja bym tylko patrzyła chociaż nie wiem czy by mnie nie pogonił. Może większe szanse miałabym będąc chłopcem.Mój Ogród ciągle jest tajenmnicą i lepiej niech tak zostanie. Nie wszystko się nadaje na pokaz :-).Kotletów z grzybów nie znam. Może jakiś przepisik?

      Usuń
    5. Igo, zrobię może w poście osobnym ale po konsultacji z siostrą. Ona się w tym wyspecjalizowała.

      Usuń
    6. ja tez sie piszę na ten przepis - BARDZO
      grzyby suszone moczysz, potem nasiąknięte z wody "wyzymasz"
      mielisz przez maszynkę, jak mięso mielone z cebulką (lub tę jak wolisz mozna dodać zblanszowaną w kawałkach) + jajko, odrobinka mąki i w bułce tartej obtaczane buch na rozgrzany tłuszczyk patelni - robi się chrupiąca skórka, wygladają dziwnie, może nawet nie do końca apetycznie, ale jak ktoś lubi (lub kocha jak ja!) smak suszonych grzybów to jest to potrawa wybitna :)))))
      Taki też mój smak wspomnień z domowej wigilii i dzieciństwa...

      Usuń
    7. Może nie bedę na wigilię wprowadzała nowej tradycji ale na pewno zrobię te kotleciki bo mi pasują. Dzięki. Obawiam się ,że siostra robi te makówki na oko ale spróbuje ją pomęczyć.

      Usuń
  3. ok, będzie jak zechcesz ;))) ta emalia jest cudna i już!! więc spełniam już co prędzej warunki :))
    a migrenę mężową weekendową też zaliczyłam tradycyjne ;))
    a teraz pytania :
    1/mech w lesie - wącham, dotykam, od zawsze mnie fascynuje i zachwyca, jako dziecko wyobrażałam sobie że jest dywanem i zbierałam go wyściełając jakieś domki na podwórku u babci
    2/kawa - jestem kawoszem 100 procentowym, wszelaką kawę lubię ale najbardziej gęste espresso z odrobina trzydziestki i melasą
    3/święta lubię oba Wielkanoc za przygotowania, obrzędy i Wielkanocna radość a BN za radosny klimat
    kolędy i nie kończące się spotkania rodzinne ;))
    buziak wielki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Fajnie Ula ,że chociaż Tobie się podoba :-) (oprócz mnie ).Ja tym razem zaliczałam na oddziale.Odlot.Też pamietam czasy ,że jak tylko widziałam gdzieś poduchę z mchu to musiałam ją mieć ale już mi przeszło. teraz tylko podziwiam , czasem pogłaskam dłonią.Taka kawa to jest to!!!. Odwieczny spór o wyższości Bożego Narodzenia nad Wielkanocą nigdy nie zostanie rozstrzygnięty.

      Usuń
  4. I ja odpowiadam:)))

    Ad.1
    TYLKO MORZE I TO CIEPŁE!!!!

    Ad.7
    Bali, Malediwy i an własne oczy zobaczyć te trzcinowe chatki na palach w szmaragdowej wodzie:)))

    Ad.6
    Nowe butki - a jakże:)))))

    Wyzbierałam ze wszystkich pytań :)))

    Pozdrawiam Patti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię ciepłe morze ale nie ugotowane. No tak ciepłe morze i trzcinowe chatkitylko tam to chyba na bosaka można :-)

      Usuń
  5. Nie konkuruje na emalie, odpowiedzi detalnie przeczytalam, bardzo to ciekawa literatura jak i osoba ktora odpowiada. A te osobe mocno pozdrawiam
    Usciski
    Basia z S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Basiu ,że przeczytałaś. Ty lepiej też byś zaczęła pisać. Czytałaś prośby pod tamtym postem?Też ścisckam mocno.

      Usuń
  6. A ja pooglądałam Twoje zdjęcia...
    Takie z zacięciem artystycznym, takie inne spojrzenie,
    a u mnie tylko takie proste jak druty ...
    Ech nie mam talentów ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia proste jak druty , to dopiero artyzm dziewczyno. Nie wiesz co mówisz. A jak chcesz to uchylę Ci rąbka tajemnicy- trzeba robić niewyraźne :-)

      Usuń
  7. Emalia bardzo by mi pasowala w Andach..moze mi sie uda wygrac, choc wyraznie nie mam szczescia w candy, wiec przestalam sie zapisywac..ale ta emalia! hm..do And by pojechala.
    odpowiadam...kolor , ktory lubie..od pewnego czasu NIEBIESKI, chyba dziala na mnie uspakajajaco!
    kolor ktory mi sie zle kojarzy..CZERWONY! dostaje na jego widok wysypki, ale tylko ten mnie zrozumie, kto oglada kanaly TV rzadowej w Wenezueli.
    Gory czy morze? zdecydowanie GORY! duzo bardziej urozmaicone maja krajobrazy, codziennie sa inne, wspinac sie na nie lubie i zachwycam sie coraz szerszymi widokami...
    TWOJE ZDJECIA SA PIEKNE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak ja bym chciała Grażynko ,żebyś zabrała tą emalię w Andy. Może i ja kiedyś podążyłabym jej drogą (tylko z tą kondycją koniecznie coś muszę zrobić). Dlatego ,jak widzisz nie chciałam robić wokół zabawy wielkiego zamieszania ,żeby miał szansę wygrać ,ktoś, kto lubi tu zaglądać naprawdę :-).Cieszę się ,że Ci się moje zdjęcia podobają ale ciągle szukam sposobu na pokazanie tego co widzę. Mogę sobie wyobrazić ,jak wygląda kanał rządzącej telewizji.Masz szczęście ,że możesz się od tego oderwać i po prostu iść w góry.Ściskam kciuki

      Usuń
    2. zawsze mozesz przyjechac do And, do wenezuelskich , kiedy tam bede z przyjemnoscia Cie przyjme na wysokosci 2000mnpm..wiec nie tyle wazna jest kondycja ale przyzwyczajenie sie do mniejszej ilosci tlenu...ale to jest do pokonania.
      Jezeli chodzi o te czerwien, to udaje ,ze jej niema, ale dopada mnie co chwile...a tam w gorach mozna gdzies w dziczy zyc w miare spokojnie. Pozdrawiam cieplo!

      Usuń
    3. Ja nawet lepiej znoszę górskie ciśnienie. Dziękuję Grazynko. Kto wie, gdzie nas losy rzucą.Jeden z pierwszych filmów na jakim byliśmy razem z moim mężem (wtedy jeszcze nie mężem) to był "Miłość,szmaragd i krokodyl".Akcja toczy się w Kolumbii i mąż obiecał ,że mnie kiedyś tam zabierze. Póki co chyba niezbyt to bezpieczne ale jak już się tam wybierzemy to do Ciebie tylko rzut beretem . Wpadniemy na kawkę :-)

      Usuń
    4. Ameryka Lacinska do bezpiecznych nie nalezy, ale pod moim dachem nic Wam sie nie stanie a do Kolumbii mam juz blisko..wiec zastanowcie sie...

      Usuń
    5. Szczerze mówiąc często o tym mówimy ale chyba nigdy nie było jeszcze poważnej przymiarki.Na razie nie mogę się ruszać zbyt daleko i na zbyt długo.Może kiedyś pomyślimy. Dzięki bardzo w każdym razie za zachętę .

      Usuń
  8. Ja bym z tej emali zrobiła tablicę do pisania kredą- taką niezapominajkę. Więc grzecznie odpowiem na wybrane pytania i niecierpliwie poczekam na rozwiązanie. Czy sekretarzyk miał wyrok?-szkoda by go było, wygląda bardzo elegancko.
    A oto odpowiedzi:
    Gdybym wygrała w totka 20 mln chciałabym,aby nic się w moim życiu nie zmieniło.
    Bloga piszę ponieważ- można powiedzieć,że do tego dojrzałam. A tak na poważnie namawiała mnie koleżanka z Finladii. Wcześniej nie czułam tego,aż przyszedł ten dzień- i stało się.
    Jak widzę zielone poduszki mchu to myślę jaką zrobię z nich dekorację. Z lasu mchu nie zabieram tylko ze starych murków gdzieś przy drodze.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swietny pomysł. Może też być tablica na magnesy.Trzymają się. Po całym moim bałaganie i postanowieniu i zmianach wiele przedmiotów ma ciężko się odnaleźć. Sekretarzyk został podzielony na dwie części i jakoś dałam radę :-).Chyba to nie jest możliwe aby tak zupełnie nic się nie zmieniło.Ważne, żebyś Ty się nie zmieniła za bardzo pod wpływem kasy, bo różnie ludzie reagują.Widziałam kiedyś piękny wianek z poduszeczek różnych mchów i ciągle mi chodzi po głowie ,żeby taki zrobić. Trudna rzecz.

      Usuń
  9. Pytania dostałaś niesamowite:))))Już na drugie piętro pozwoliłaś nam zajrzeć:)więc czekam na trzecie:)czy to pałac???:)Pamiętam kiedyś był post post a w nim w oddali zamazany zarys domu.Muszę odszukać bo zdawało mi się ze domek był racze niski:)))a tu trzy piętra!!!
    Emalia,emalia,oczywiście piszę się na nią tą ostatnią i na kolejne bo pięknymi rzeczami się otaczasz
    Mój zastaw pytań i odpowiedzi:)
    Kolor, który ciebie prześladuje, którego nie lubisz ,źle Ci się kojarzy to
    Zielony może nie kojarzy mi się źle ale na pewno mnie prześladuję:)))no i przez to zaczynam go lubić:)
    Lifting ryja czy podróż:)
    Podróż,zmarszczki dodają kobiecie uroku:)
    kraj do jakiego chciałabyś pojechać
    Na to pytanie odpowiadałam na swoim blogu.Moja odpowiedz była związana raczej z żartem.Zawsze jak ktoś pyta gdzie jedziemy gdzie byliśmy na wakacjach mówimy że na bali,na krecie:)
    a tak poważnie to Indie,Japonia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem Igo jak Ty to liczysz ale jeśli liczysz piwnicę to są trzy piętra. Z niektórych stron domek rzeczywiście wygląda jak chatka puchatka ale to taka zmyła.Jak może kolor przesladować? i do tego zielony ale ok. Z tymi zmarszczkami to różnie. Te mimiczne dodają ale wory pod oczami nie bardzo.Widze ,że obie nas ciągnie na wschód ,chociaż ostatnio sniłam ,że obudziłam się z widokiem na Manhattan.

      Usuń
    2. Liczyć nie muszę z tego zdjęcia wynika że jest to piętro bo drzewa w połowie widać,no i są też schody na górę więc wychodzi że kolejne piętro:)chyba że to antresola:)
      Zielony to kolor mojej mamy,uwielbia otaczać się zielonym i rzeczy które mogły by byc białe,niebieskie jakiekolwiek u niej są zielone:)
      Lubię podróżować każdy wyjazd cieszy nawet ten mały

      Usuń
    3. Rzeczywiście można mieć takie wrażenie ale to kolejny dowód jak fotografią można mamić oczy. Kiedyś Ci to pokażę ,jak znajdę odpowiednie fotki albo może jak je zrobię w dzień. To jest na mur poziom zero a drzew nie widać od podstaw bo to one rosną ciut niżej na skarpie.Schody są na poddasze :-).Ciekawe skąd się wzięło to upodobanie mamy do zieleni. Musi mieć interesującą kolekcję.

      Usuń
    4. i tak z piętrowego domku zrobiłam ci pałac:)

      Usuń
  10. Ja nie mam szczęścia ale pozachwycać się zawsze można. A co do odpowiedzi to 1 las bo tam odpoczywam 2 uwielbiam dobrą kawę 3 lubię wszelkie odcienie szarości. Zdjęcia cudne. A ten przystojniak na zdjęciu to............ Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się nie zabawisz to na pewno nie wygrasz. Mnie się raz udało chociaż też wydawało mi się ,że do losowań nie mam farta. No i odpowiedziałaś na pytania czyli się liczysz :-).Przystojniak , to facety w którego nosie się zakochałam .

      Usuń
  11. To jeszcze raz ja. Właśnie zauważyłam,że zbliżam się również do piątkowego wyniku, ale o jedną 5 mniej. Wprawdzie to jakieś pięćdziesiąt tysięci piątek mniej,ale- nie jest źle. Chyba również coś z tej okazji wymyślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie tak obiecywałam na okrągłe sumki robić zabawy ale nigdy nie mogłam uchwycić tego momentu. Ostatnia była na 30 000 i już jest znowu prawie dwa razy tyle. To nieprawdopodobne.

      Usuń
  12. Maszko-emalia jest tak ładna ,ze nie mogę sie nie ustawic w kolejce.nie przypuszczałam,ze takie rzezy jeszcze się produkuje.A spełniając Twoje konkursowe wymogi spieszę odpowiedziec na pytania.
    O rozmowie z kim marzę- z Kenem Wilberem ,bo jest niesamowicie mądrym facetem a jego teorie studiuję ostatnio z duzym zainteresowaniem.To marzenie z tych bardzo nierealnych.A to wręcz niemożliwe to pogawędka z Mozartem i pytanie skąd mu sie w głowie tyle przecudnej muzyki nabrało. A to realne zupełnie to nieustająca rozmowa zz moją córką, z konieczności przez telefon.
    wakacje w górach czy nad morzem-zdecydowanie w płaskim terenie ,poza sezonem.w mało znanej miejscowości -najchętniej Supraśl w połowie maja.
    Co bym zrobiła gdybym wygrała 20 ml w totolotka-pojechałabym do Włoch,włóczyła się po muzeach,piła kawę niesspiesznie w kawiarniach malutkich miasteczek.robiła zdjęcia...aż by mi się skończyły pieniądze i wróciłabym do domu.
    A pytanie do Ciebie,Maszko-czy ta panienka w niebieskiej sukience na sekretarzyku to li i jedynie figurka czy pełni jakąś funkcję? bardzo jest piękna...pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie myślałam Izo ,że Ci się spodoba. Widocznie jeszcze mało wiem ale ciągle się czegoś dowiaduje. Do Wilbera jeszcze nie dotarłam ale zainteresowałas mnie więc ,kto wie jak się to skończy. Pewnie dyskutować to nie miałabym za bardzo z nim o czym. Rozdziabiłabym buźke i słuchała zapewne. Lubię słuchać. Chyba nawet wolę słuchać.Was czytać niż sama pisać. Ciekawe czy Mozart umiałby odpowiedzieć Ci na twoje pytanie. Pewnie by coś zagrał.Jak nasze wybrzeże to tylko poza sezonem.A 20 mln. dać włochom od tak na kawę to nie wiem ale może właśnie tak trzeba.Panienka nazywana przeze mnie kretynką a to dlatego ,że wyszperałam ją w pracowni pewnego Kreteńczyka . To paper marche i właściwie pełni funkcję ozdobną ale i niechcący przypomina mi o tym ,że powinnam się prostować. Pozdrawiam

      Usuń
  13. Marysiu, przebrnęłam przez pytania (ale dopiero za drugim razem i po wypitej kawie ;) i powalił mnie "lifting ryja" - cały czas się zastanawiam jak do tego ryja ma się stwierdzenie "zamknij dziób" - chyba kolejnej kawy potrzebuję ;), i nie posądzałam Cię o Chiny i abstrakcję ;)
    Za to dziękuję za kolejne Twoja kąty i jak tak dalej pójdzie, połowa się wprosi do Ciebie na kawę, a druga połowa postanowi zamieszkać ;)
    a z candy poczekam, aż do wygrania będzie coś Twojego, może być i krzywy szalik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo jak się zrobi lifting ryja to może się okazać ,że nam dziób z tego wyjdzie. Pewnie jeszcze o wiele rzeczy mnie nie posądzałaś ale powolutku , dojdziemy i do innych tajemnic :-).Na kawę trzeba poczekać trochę bo ekspres w remoncie.Muszę zacząć myśleć o czymś dla Ciebie.Trudna sprawa ,bo bardzo tajemnicza jesteś.

      Usuń
    2. kobieta musi być choć trochę tajemnicza ;), a mnie się wydaje, że mnie wbrew pozorom bardzo dużo, nawet za dużo u mnie ;), możesz pytać o co chcesz pod rocznicowym postem - takie założenie ;), a o tej kawie to ja nie w swoim imieniu, ale wszystkich tu zaglądających, bo bardzo, chyba nawet za bardzo, mi się u Ciebie podoba ;)

      Usuń
    3. Czegoś musiałam nie doczytać przez tę głowę nie do końca sprawna. Już tam biegnę i pytam.Na razie mi się jedno pytanie nasunęło takie wprost ale pewnie 100 innych wymyśle jeszcze.Cieszę się,że to co pokazuję Ci się podoba.Reszta niech pozostanie tajemnicą.

      Usuń
  14. Maszko to i ja się ustawiam w kolejce po tę emalię:) Pozostała emalia od Ciebie u mnie ciągle w użyciu, bardzo ją lubię:)Twoja kuchnia tak jaśnieje po tych remontach, wygląda świetnie:) A u mnie sa takie ciemności zimową porą, okropnie jest..
    Co do pytań, gdybym wygrała 20 mln kupiłabym dom, może ten zarośnięty w Ra..., ciągle mi chodzi po głowie, tylko ta bliskość kościoła troszkę przeraża:) Hasło "tajemniczy ogród" kojarzy mi się z: Maszką, starą jabłonią, może taki będzie mój wymarzony ogród:) Ulubiona potrawa wigilijna to czerwony barszcz, uwielbiam, no i karp w różnej postaci:)
    A tych migren to bardzo Ci współczuję, doczytałam że wylądowałaś na oddziale, tak? Ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Aga zimą jest o wiele jasniej ,bo drzewa robiące cień, są już gołe a słoneczko zaglada prosto w szyby.Na ten dom ,który masz na myśli aż tyle nie trzeba. Za tyle to ja sprzedam Ci mój :-).Koniecznie szukaj działki ze starą jabłonią. Czasami stoją takie samotne. Barszczyk też lubię bardzo.Gorzej z karpiem chyba ,że po żydowsku.Wylądowałam bo mi musieli zrobić ziuk z żyłę. Już żyje. Całusy

      Usuń
  15. Wiesz, ja też chciałabym pojechać do Chin. To jak wygram te 20 mln to zaproszę Ciebie na wspólny wyjazd z osobami towarzyszącymi ofkors. Od wygranej w totka płaci się 10% podatku, wiem bo mój mąż miał kiedyś piątkę;))) Te buty to też bym obstawiła, bo przecież do takiej kolekcji torebek, musisz mieć odpowiednie buty, no nie!!!
    No i jestem chętna na to wieszadełko, idealnie by mi pasowało do kuchni;)))
    Trzeba coś zrobić z tymi Twoimi migrenami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hania ,chyba trzeba zacząć grać. Nie ma innego wyjścia.Gdyby moja osoba towarzysząca chciała jechać , to pewnie już bym tam pojechała . Może kiedyś się poświęci.Chciałabym pociągiem przez Rosję z postojami.Trzeba głowę wymienic.

      Usuń
  16. Maszko !!! Jak na takie cudo można powiedzieć kawał blachy???? Czy koniecznie muszę odpowiedzieć na wszystkie pytania, czy można dostać blachę po znajomości? Buziaki! A kobitka w niebieskiej sukni jest przecudnej urody :) pa pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia a jak inaczej powidzieć?Nie wiem czy jest jakaś nazwa na takie coś. ja nie znam. Jak mnie odwiedzisz to sobie zdejmiesz ze ściany. Przymknę oko. Kobieta spod rąk mężczyzny wyszła więc on tam już wiedział co i jak.

      Usuń
  17. ja mam tak zawsze po remoncie , przed sie miesciło po juz gorzej , a książki uwielbiam czytać ;)
    4.Kolor, który najbardziej lubisz-napisz dlaczego
    szmaragowo -morski :) mój ulubiony kojarzy mi sie z lazurowym morzem i odpoczynkiem i bardzo lubie sie w tym kolorze poprostu w nim mi do twarzy hhiihihihi (skromność to moje drugie imię ;p)
    7.Ulubione danie wigilijne karp :))) czekam na niego cały rok!
    3.Jak widzisz zielone poduszki mchu w lesie , co myslisz ,że sa mięciutkie i od razu chce mi sie leżeć ;p

    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5.Lifting ryja czy podróż podróże ponad wszystko uwielbiam smak przygody :*

      Usuń
    2. Muszę kupić nowy regał z tego wszystkiego. Kolor o którym piszesz jest świetny dla szatynek i brunetek. Aż mi żal.Co Wy z tym karpiem? Jakoś nie potrafię się przekonac do tej rybci.Ten mech mam pod powiekami ,bo znam niedaleko takie miejsce, tylko ciągle czasu brak.

      Usuń
  18. OOO matko ale piękna blacha!! :-)) A te łyżki jakie cudne.. szkoda, że nie w komplecie ;-)) Ja się zapisuję już już natychmiast :-)
    Pytania: kraj do którego chciałabym pojechać to Japonia :-) Marzę, żeby zobaczyć Gion, miasto Gejszy. Kolor, który mnie prześladuje to róż! róż ubranek moich dzieci.. ja chciałabym je na beżowo i szaro a one róż i błękit ;-) no ale nie kojarzą mi się źle.. mam tylko przesyt :-)
    Na hasło "tajemniczy ogród" co ja sobie myślę? myślę, że kiedyś stworzę taki moim dzieciom :-) Pozdrawiam i dziękuję za fajną zabawę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to się można zdziwić ,że taka blacha może być przedmiotem tylu achów. łyzki w kiepskim stanie ale może uda mi się jeszcze coś zorganizować .Widzę ,że sporo dziewczyn marzy o Japonii.Niezwykłe to miejsce zapewne. Ciekawe czy można tam wejść, że tak powiem z biegu czy trzeba być na to wszystko odpowiednio przygotowanym.Jak ja chciałam swoją córę na beżowo ubierać a ona tylko czarny i szary. Teraz na szczęście jej trochę przeszło i nawet mój liliowy sweterek sobie pożycza :-)i nosi kołnierzyki i buty na obcasach ale nadal się nie maluje nic a nic.Dzieci się zmieniają.Życzę powodzenia w zakładaniu ogrodu. Bluszcza mogę podesłać :-)

      Usuń
  19. Nie no! rewelacja ta "blacha" jak ją nazywasz :) naprawdę masz gust kobieto i wszystko mi się u Ciebie podoba - od sekretarzyka, po lampy :) i co który kąt nam pokażesz to z zachwytu wyjść nie mogę :)

    Staję w szranki :) Moje odpowiedzi:

    1.Wakacje w górach czy nad morzem? - Kocham góry :)
    2.Z rana kawa czy herbata - koniecznie kawa? - z dużą ilością mleka
    3.Dobra książka czy kino? - właściwie to jedno i drugie
    4.Kolor, który najbardziej lubisz-napisz dlaczego - Uwielbiam szary - bo wszystkie inne do niego świetnie pasują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elle jest jeszcze blacha od Ciebie , którą pozwoliłam sobie przemalować i ....trochę zmienić napis bo mi się po włosku lepiej podoba :-). Ale nie moge jeszcze pokazać bo jest w fazie poprawek .Pamiętasz? .Z tą szarością masz dużo racji. Bardzo mi się ostatnio podobają szaro brązowe zestawienia.Szarego mam zdecydowanie najwięcej przynajmniej w szafie.

      Usuń
    2. Jasne, że pamiętam i cieszę się, że zrobisz z niej jakiś oryginał :) Czekam na efekty :)
      Ja też w szafie mam całą masę szarości :) Jak i na ścianach ;)

      Usuń
  20. Aaaa więc jednak znalazło się miejsce dla mebelka?I bardzo ładnie.Ja też bym go albo między oknami albo w kąciku pod schodami postawiła.Kretynka natychmiastowo przyciągnęła moją uwagę ze względu na kolor i kształty.Piszesz, że zakochałaś sie w nosie? Przyznam, że się pierwszy raz z tym spotykam:)))Oczy, dłonie,włosy, ramiona, dolna część pleców, to byłby banał!Maszko, przebiłaś wszystko:)
    Skoro tak sobie opowiadamy(niekoniecznie konkursowo) o ulubieniach to ja się przyznam do: kawy z odrobiną mleczka, kotów i jeszcze raz kotów, kino, książki i przede wszystkim dobry koncert skrzypcowy,patrzeć na góry i wędrować po nich,Boże Narodzenie i wszystko co ze sobą niesie (oprócz karpia:))), ogrody w maju i w pozostałych miesiącach także, małe rączki i stópki dzieci...i 20 milionów innych rzeczy!
    Nie wiem co to ból głowy, ale nie ma lekko, bo poznałam inne bóle.Natomiast Tobie bardzo współczuję.Tak często się te migreny powtarzają.Życzę żebyś z nich wreszcie "wyrosła".
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakochałam się w całości ale nos był tym co najpierw mnie urzekł.Nie chodzi wcale o to ,że taki duży ,ani jakiś specjalnie dziwny. Raczej klasyk z lekko skrzywioną przegrodą.Moja koleżanka laryngolog od razu wiedziała co jest na rzeczy.Uwielbiam koncerty a najbardziej ,no może nie najbardziej ale bardzo lubię ,gdy orkiestra zaczyna się stroić. Ostatnio byłam na Pieśniach żałosnych Góreckiego i w przerwie kontrabasiści się rozgrzewali. Nie wyszłam z sali ,bo to była dla mnie uczta po prostu. Cóż.Później też mi się podobało ,żeby była jasność.A wybierasz się 15stego na Wundera? Bo ja owszem,bo ja tak.Jesteś pierwsza co nie przepada za karpiem . dzięki ,bo czułam się osamotniona troszkę:-)Dziękuję za życzenia,Wyrosnę tylko to się wiąże z tym ,że już nie będę mogła mieć dzieci :-).

      Usuń
    2. Ja ostatnio byłam na koncercie we Floraince.Grała młodziutka skrzypaczka.Ale talent!!!Na Wundera,niestety nie pójdę choć bardzo chciałam (wiem, że będzie VIII Schuberta i Koncert e moll Chopina i pewnie bisy), ale mam w sobotę właśnie obowiązkową Aleksandrę (imieniny 12 grudnia).Także uwielbiam strojenie orkiestry!!! lubie to od dziecka.Kojarzy mi się z czymś oczekiwanym, odświętnym i że zaraz będzie pięknie:)

      Katarzyna

      Usuń
  21. CHmmmm lofam Cię cała i z makówkami i z zamkniętymi oczami pijaca kawę. Nie bede stac w kolejce po -naprawde -przepiena blache-bo ona by się u mnie jedynie zmarnowała.
    Wiec życzę naj zwycięscy i....
    uciekam
    kupiłam dzis nowy słownik dla dzieci lat 6, a mój osobisty od 3 godzin pruje sciany w salonie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie bój.Bedziesz mi nosić te kawki do łóżeczka jak mi sięspodoba i zechcę zostać na dłużej :-).jak można zmarnować kawałek blachy/ Daj instrukcję zdolniacho.Fiszki sobie kup. ja sobie kupiłam i tyle :-)

      Usuń
  22. Dzielna z Ciebie kobietka Maszko, odpowiedzieć na tyle pytań mimo choróbska i remontu:)))
    Blacha wspaniała, ale nie stanę do "pytajki" bo i tak nie miałabym jej gdzie powiesić, szkoda:((, a Twoja kuchnia po metamorfozie piękna:))
    Pozdrawiam sedecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci dobra kobieto. A jeśli o blachę chodzi to jestem w stanie uwierzyć ,że nie każdy ma na takie coś miejsce no i nie do każdej kuchni pasuje. Przyznam ,że u mnie czekała pół roku na miejsce :-).Może następnym razem ? Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  23. A przy tym sekretarzyku cudne krzesełko, widać na zdjęciu tylko kawałeczek, ale wiem, że jest zgrabniutkie i bardzo kobiece :) Blachy nie mam gdzie umieścić, więc tym razem nie startuję, ale życzę ,aby trafiła w najlepsze ręce i uradowała czyjąś buziuchnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga , wiem ,że lubisz to krzesło więc wyszukałam zdjęcie , gdzie jest go więcej i wkleiłam na koniec tego posta z zaproszeniem do przysiądnięcia. Gniazdka zmienione zostały dziś na białe. Też mnie raziły ale wcześniej były całkiem inne ściany.Mam nadzieję,że ta , która wygra prawdziwie się ucieszy :-)

      Usuń
    2. Czy wiesz, jak mi miło i wygodnie w tym krzesełku? Podczytuję książkę zostawioną na biureczku, a herbata taka aromatyczna... nie wiem, czy się mnie pozbędziesz do rana :) Dziękuję za to zaproszenie :) I za zdjęcie. Tylko, że teraz... no wiesz... dałaś palec...a na tym nowym zdjęciu intryguje mnie kawałek kanapy przy oknie, chętnie obejrzałabym pokój w szerszej odsłonie :) No nie gniewaj się, ale ja bardzo lubię takie przytulne domki, lubię je poznawać :) Mam nadzieję, że ten weekend minie Ci bez migreny i też będziesz mogła nacieszyć się ciepłem kominka i pięknem, które stworzyłaś wokół siebie. Pozdrawiam bardzo, bardzo :)

      Usuń
    3. Dokładnie z tym palcem to widzę,że działa:-). Będzie więcej może przy okazji choinki? Tez bardzo ,bardzo.

      Usuń
  24. Piekny ten sekretarzyk,krzeselko tez swietnie pasuje!!

    Serdecznosci sle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję , wpasowało się jakoś. Pozdrawiam też.

      Usuń
  25. Mnie też sekretarzyk wpadł w oko i krzesełko również :) I jeszcze koń nad sekretarzykiem i biało niebieski na półeczce :)
    Zdrówka Ci życzę duuuuużo bo czekam na częstsze Twoje posty i zdjęcia :)
    Pozdrawiam serdecznie, miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to chyba po kolei będę zapraszała do przysiądnięcia. Koń to szkic Leonarda.Jeszcze nie oprawiony.A biało niebieski to koń z Delft.Dziękuję za życzenia i wzajemnie.Dzień miałam mocno intensywny .Od 1 w nocy za kierownicą. Niedawno wróciłam.:-)

      Usuń
  26. Ale piękna niebieska dama na tym sekretarzyku ;) Jak chodzi o odpowiedzi to jak dla mnie będziesz się z tym "grzybkiem" kojarzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne klimaty:)
    Pozdrawiam ciepło i życzę zdrówka(szczerze mówiąc i mnie by się ono przydało, bo strasznie zasmarkana jestem:D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zwichnęłam kostkę i już chyba nikt mnie nie przebije :-)

      Usuń
  28. Ja już się zapisałam na candy :D Czyli nie muszę odpowiadać? ;) No doooobra dooobra, odpowiem:

    kraj do jakiego chciałabyś pojechać - Rosja, mam słabość do kraju i języka,
    Potrawy słodkie czy słone preferujesz - ani te ani te ;) PIKANTNE,
    Co byś zrobiła, gdybyś wygrała 20mln.w totka - wzięłabym rozwód. Z pekaowskim przystojnym żubrem. I poszłabym z nim... na żubra ;)

    Blaszka piękna jest :)
    A Ty Maszko nie daj się tej migrenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alucha ,wiem , pamietam . Masz jedynke :-)

      Usuń
  29. Maszko u Ciebie pięknie...ja oczywiście zawsze z innej beczki. Gapię się na ładne rzeczy jak sroka :)
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sroka to nie tylko się gapi. sroka skrzeczy a Ty tak mi pięknie piszesz .A rysowałaś już sroczkę ?

      Usuń
  30. RAno kawa, wole góry, a ostatnio kolor różowy...
    stane po blache w kolejce jeżeli można :))podoba mi sie ...
    pozdrawiam
    marzena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekspresowe odpowiedzi. Zapraszam do kolejeczki :-)

      Usuń
  31. O rany!! Jak ja bym chciała mieć taki piękny kawałek blachy!! Już nawet miejsce dla niego znalazłam;)
    Pozdrawiam ciepło,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego wszystkiego zapomniałam o odpowiedziach na pytania...
      1.Zdecydowanie kot czy może pies? - pies - mam aż trzy :D
      2.Ulubione danie wigilijne - grzybki w każdej postaci i zupa..grochowa z łazankami (u nas zamiast barszczu - taka tradycja ;))
      3.Książka ,net czy film - książka - na pierwszym miejscu..

      Usuń
    2. Lubię , gdy ktoś wie czego chce. Wiem ,że Ty chcesz blachę :-).Grochowa na wigilię ? Gdzie takie zwyczaje? U nas grzybowa i barszczyk z uszkami.Jak mi się już chce

      Usuń
    3. W lubuskiem..-jest tak zróżnicowane kulturowo,że aż dziw bierze,że ludzie się dogadują :D:D
      U mnie w domu robię barszcz, ale u mamy jem zupę:)I dzielimy się opłatkiem z miodem - ciekawe, czy gdzieś jeszcze tak jest?

      Usuń
  32. Twoje zdjęcia są jak zawsze zaczarowane...
    Chętnie przygarnę tę blachę... przy moim piecu w kuchni będzie jej dobrze ( gdybym to ja była tą szczęśliwą, to proszę niech na mnie poczeka, będę osiągalna w sieci po 18.12 )
    Teraz pytania:
    Danie wigilijne - Barszcz czerwony, z przepisu mojej teściowej na naturalnym zakwasie robionym w domu, teraz robi go M, a ja barszcz jak całość... pycha
    Mech - od zawsze zazdrościłam krasnalom, że mogą na nim sypiać
    Z kim chciałabym się spotkać - z nieżyjącymi od dawna rodzicami... mam tyle pytań, które chciałabym zadać...
    Buty czy stara porcelana - porcelana zdecydowanie... baaardzo lubię, a buty? Mogą być jakie są, najbardziej lubię takie dopasowane już do mojej stopy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie poczeka. Taki zakwas to jest świetna sprawa.Też robię.

      Usuń
  33. Blaszka cudna, stoję w kolejce i czekam cierpliwie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Blaszka perfekcyjna i cudna, szkoda ze samotna, ja bym nawet obite emaliowe dodatki przyjęła. Takie przedmioty mają duszę i historię to właśnie w nich lubię. Acha i jeszcze pytania
    1. Pies czy kot - właściwie i to i to a najbardziej marzy mi się ostatnio własna "rodzona" kura
    2. Kawa czy herbatu - tu czuję się jak ten osiołek, któremu dano do wyboru owies czy siano. Dobra niech będziekawa ale z mleczkiem
    3. Kolor który lubię - fioletowy i właściwie nie wiem dlaczego poprostu tak mam od jakiegoś czasu. Ale wydaje mi się że w pytaniach chodziło raczej o kolor którego nie lubię i tu chyba muszę wpisać różowy. Mam do niego awersję po różowym okresie mojej córki, kiedy wszystko musiało być róziowe.
    4. Zbieramy czy wyrzucamy - definitywnie zbieram, a jeśli już, to oddaję tylko w dobre ręce.
    4.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też marzę o kurkach ale reszta rodziny mnie nie wspiera w tych dażeniach. Ponoć brzydko pachną ale jajka za to ładnie. Może się znajdą jakieś chochle

      Usuń
  35. Witam.

    Bardzo lubię tu zaglądać. Jest tu wiele pięknych przedmiotów. Razem dają harmonię -Tajemniczy Domek. Nieustanie, moją uwagę, u Ciebie przykuwają - lampy, a dokładnie ich klosze, bardzo lubię moją lampę kuchenną, ale ilekroć widzę te tu myślę ONE SĄ PIĘKNE.
    Pozwoliłam sobie odpowiedzieć na pytania.

    1.Co byś zrobiła, gdybyś wygrała 20mln.w totka – zaśmiałabym się i pomyślała......... komu rozdać.
    2.Czemu piszesz bloga- nie piszę (na razie), czytam blogi innych i podziwiam.
    3.Jak widzisz zielone poduszki mchu w lesie , co myslisz – są cudowne.
    5.Porywają Ciebie marsjanie i proszą być wymieniła 5 rzeczy charakteryzujących rodzaj ludzki-
    -miłość
    -wrażliwość
    -wolna wola
    -przebaczenie
    -tęsknota
    6. Osoba ,z którą marzyłabyś się spotkać i porozmawiać – przypadkowa osoba spotkana na ulicy, która w tym momencie płacze.
    7.kraj do jakiego chciałabyś pojechać – podróż dookoła świata z prędkością nie większą niż 20-50 km/g.
    8.Masz do wyboru trzy obrazy ,mroczny jesienny pejzaż z pocz. XX w.,pastele przedstawiające bukiet róż czy kolorowe abstrakcje , które wybierzesz – pastele – bukiet róż.
    9.Potrawy słodkie czy słone preferujesz – słone, kwaśne, ostre, pikantne
    10.Kolor, który ciebie prześladuje , którego nie lubisz ,źle Ci się kojarzy to – kolory „brudne”
    11.Na hasło "tajemniczy ogród" co sobie myślisz – róże.

    I tym samym zapisać się w kolejce na blaszkę - (dlaczego Maszko się jej pozbywasz?)

    Skąd się wzięło słowo Maszka?

    Pozdrawiam

    Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się usmiecham do Ciebie w razie twojej wygranej. :-)Więc odpowiem i ja na pytania. Blaszki się nie pozbywam tylko się dzielę . Moja już wisi na swoim miejscu . A maszka to jeszcze jedna odmiana mojego międzynarodowego imienia. Koleżanka była Mary a żeby nas nie mylić ja zostałam Maszką.

      Usuń
  36. Tak tego nie wiedziałam "A maszka to jeszcze jedna odmiana mojego międzynarodowego imienia". Ciekawość zagnała mnie do Twych wcześniejszych postów, tam wyczytałam Twe imię. Maszka - jest ciekawie, ale Maria ... tylko Maria mogła stworzyć tak piękny ogród. Czy mogę zapytać ile lat tworzysz ten cudowny ogród? Szczególnie ciekawy był wpis o bluszczu, o marzeniach i rzeczywistości,(ale jeszcze, jeśli pozwalasz, przeczytam więcej).
    Naprawdę ucieszyłam się, że Twoja blaszka pozostanie na miejscu. Nie potrafiłam tego zrozumieć.
    Ty naprawdę się DZIELISZ!

    Dziękuję za wyjaśnienia
    Pozdrawiam Irena


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło ,że zaciekawił Cię mój blog na tyle ,że zaglądasz do archiwum. Tym ogrodem zajmuje się od dwudziestu lat ale jest on o wiele starszy.Stary dom był z początku poprzedniego wieku i myślę ,że wtedy też i ogród miał swoje początki. Mam nadzieję kiedyś o tym więcej napisać .W tej chwili zbieram informacje z różnych źródeł na temat tego miejsca.Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  37. Odkryłam Cię wczoraj. Byłam wszędzie :)
    I przecież muszę napisać - niewymuszenie pięknie u Ciebie. Wszędzie. Domyślam się, że nawet tam, gdzie nas nie zaprosiłaś. Bo " albo się to ma, albo nie " .
    I o lampach muszę, inaczej się uduszę - przepiękne. I o konikach i figurkach i o tym, co na ścianach - urokliwe, nietuzinkowe, wyszukane.
    Blachy pożądam, więc odpowiadam na kilka pytań
    Tajemniczy ogród - porośnięte bluszczem drzewa i uparcie kwitnąca, nie pielęgnowana ręką człowieka róża.
    Kolor, którego nie lubię - podstawówkowy chabrowy
    Obraz - mroczny pejzaź z początku ubiegłego wieku, chociaż wybrałabym najmniej ponury, raczej nostalgiczny.
    Potrawy słone
    Osoba, z którą chciałabym porozmawiać - moja mama
    Kawa z rana, herbata po południu
    Koty, z lenistwa i ponieważ je kocham ale i dobry pies nie jest zły :)

    Bardzo mi się podobają komentarze, jeszcze wszystkich nie przeczytałam ale to kopalnia wiedzy jest, sprawdzonych przepisów i mądrych porad. Pozdrawiam, tula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ mi miło. Ktoś mówił o laniu lukru :-). Chyba się własnie polało ale ja lubię słodkie. Madre komentarze to nie ja , to Wy.

      Usuń
  38. Maszko...tak sobie nadrabiam u ciebie zalegości...a tu taki piekności rozdajesz:))))
    Może i ja spróbuje szczęścia...zakochałam sie w twoich 4kątach:)))
    1-Na hasło "tajemniczy ogród" co sobie myślisz -od razu na1.rzut..ksiązka dziecitwa...marzy mi sie taki ogród...troche jakby dziki....mnóstwo bluszczy,zakątków..spiew ptaków..leniwe kociska leżące na ławeczkach pochowanych w tymże ogrodzie...słyszalny lekki szum wody....ach rozmarzyłam sie:))))
    2-Z rana kawa czy herbata?..kawaaaaaaaaaaa:)) kocham kawę ,jej kolor,zapach...ach:))))))
    3-Koty czy inne zwierzoty--kiedyś nie cierpiała kotów...teraz..czase, mam zarwaną noc ..bo Bury i rysiek tak ładnie się rozwalają...dla mnie i męża już mało mijsca zostaje:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kurka, prawie w ostatniej chwili. :-)

      Usuń
  39. No ja nie lubię lukrować , Maszko. Szczerą prawdę napisałam. Zdziwiłabyś się, na jak wiele rzeczy i spraw mamy jednaki ogląd i pogląd. Ale to nie na pierwszy komentarz . Jasne jak dla mnie jest, że na dany blog wchodzi ten, kto ma podobnie :) A komentarze także i Twoje. Ty jesteś godpodynią , od Ciebie ogromnie dużo zależy. Miłej nocy, ja dziś cierpię na bezsenność . tula

    OdpowiedzUsuń
  40. Wierzę w tę zbieżność poglądów bo sama mam nieraz podobne odczucia czytając blogi innych.Złośliwców na moim blogu faktycznie raczej nie mam i wcale za nimi nie tęsknię. Chyba jak się komuś nie podoba to po prostu milczy i tak jest dobrze. Teraz pewnie śpisz :-)

    OdpowiedzUsuń