czwartek, 13 grudnia 2012

Byłam śnieżynką

Nie da się spać kochani .Nie da się  przy takim słoneczku i gdy kosmiczny pył błyszczy w atmosferze. Tak, dziś był ten magiczny zapylony dzień. W taki dzień to się człowiek nie boi zajrzeć nawet w najciemniejsze zakamarki swojego domu. Zrobiłam to dziś ,chociaż już od dawna miałam to w planie. Nie jestem chomikarą. Raczej wyzbywam się rzeczy. Czasem coś przechowuje z sentymentu ale naprawdę tego niewiele. Po mamie zostawiłam sobie jedną spódnicę, którą nosiła będąc w moim wieku ( to ona chomikowała) i o zgrozo odkryłam ,że ojoj ciężko w nią się wcisnąć a raczej powiedziałabym ,że nie ma najmniejszych szans. Drugą szmatką jest bluzka, która mama uwielbiała i bardzo często w niej chodziła. Nie przepadałam za nią.......do momentu aż sama nie ubrałam .Nie nosze jej ponieważ nie chcę przywoływać tacie wspomnień związanych z mamą. Chyba unika ich , tak jak i ja. Ale kiedyś pewnie ją ubiorę. Dziś jednak nie o tym miało być. Dziś humor mam mocno wesoły za sprawą pewnego pudełka .A w pudełku coś w co też się nie mieszczę ale trudno się zmieścić w sukienkę , którą nosiło się ponad czterdzieści lat temu.
Otóż moja mama odkupiła ją od swojej koleżanki z pracy z moich wyliczeń wynika ,że lat temu 42.Sukienka miała być strojem komunijnym jej córki(córki koleżanki) ale okazała się za mała. Nie wiem jakim sposobem ale została sprowadzona z samej Anglii . Nie mam pojęcia ile mama za nią zapłaciła ale podejrzewam ,że święta tego roku mieliśmy wyjątkowo skromne.  Tak się złożyło ,że w przedszkolu jak co roku była organizowana zabawa choinkowa i miałam być jedną ze śnieżynek. Biała sukienka była więc niezbędna. Odnalazłam tamten czas na zdjęciu.Pierwsza z prawej to sześcioletnia Maszka.Z pierwszą z lewej przyjaźnimy się do dziś. W środku pani Krysia , która była najcudowniejszą ciocią. Po wyjściu z przedszkola nigdy więcej jej nie spotkałam. Szkoda.
Moda mini królowała jak widać. Widać też ,że dekolt sukienki i brzegi bolerka były obszyte puszkiem i pamiętam ,że kto się tylko mnie dotknął od razu był zapuszkowany.Sukienka po wielu latach chomikowania przez moją mamę powędrowała do mojej młodszej ode mnie o 12 lat siostrzenicy .Potem siostra dała jakiejś swojej koleżance i słuch o niej zaginął. Kilka lat temu o dziwo się odnalazła i wróciła do mnie. Moja córa już nie zdążyła w niej pochodzić. Zresztą , kto by teraz chodził w takich koszmarnych sztucznościach.? Może znowu wróci moda i jakaś wnusia się załapie .I tym sposobem stałam się chomikarą.
Idąc za ciosem pokaże jeszcze Maszkę trzyletnią ( te kropki na zdjęciu to ślady po igle od maszyny. Ze też mama pozwalała mi się tak bawić). Ja to ta z lewej z dzwoneczkiem. Byłam bardzo dumna z tego ,że to mnie Mikołaj dał podzwonić i pamiętam to do dziś.

I Maszka czteroletnia .Tę mini sukienkę pamiętam też dokładnie. Była blado różowa. Miała biały kołnierzyk i mankiety i strasznie ciężko przechodziła przez głowę , dlatego jej nie cierpiałam . No ale na balu trzeba było mieć lansik.Zauważcie paczki w ekotorbach oraz strój Mikołaja. Niby zdjęcia czarno białe ale od razu widać ,że nie są to czerwone sukienki.
Niestety nie mam Maszki pięcioletniej. Może zaniemogła na bal?

100 komentarzy:

  1. Cały czas usmiechałam się, czytając ten post. Moje zdjęcia bardzo podobne, tylko wszędzie rajstpki bardziej opuszczone, jakby gumek w pasie nie miały. Pozdrawiam i dziekuję za wspomnienia. A chomikary większej ode mnie nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te rajstopki to był koszmar. Były na gumkach ale te gumki ciągle się rozwlekały bo rajstopki były białe, bawełniane i trzeba je było wygotować .I gryzły.Potem weszły nylonki ale to już w szkole byłam.

      Usuń
  2. Maszko , historia jak z bajki
    Świetny motyw na książeczkę dla dziewczynki z ilustracjami sukieneczki i jej właścicielki :)
    Bardzo mi się podoba.
    Ale mam wyobraźnię...głupoty piszę :D
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rób książeczkę.Chętnie zobaczę siebie przerobioną Twoją kredką

      Usuń
  3. nOSZ imprezowa koieta z Ciebie Maszko. Może na 5 poszłas na spacer do piaskownicy-sam na sam z księciem? :-)
    Idealna z Ciebie snieżynka-lepszej i łaniejszej nie widziałam
    ps-ja była zawsze KRÓLEWNą
    sukienka uszyt przez babcie-krwisto czerwona - ale do kostek, mini mówiłam stanowcze nie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga w głębokiej komunie królewien nie było co najwyżej śnieżynki. Aż dziw ,że Mikołaj się uchował w tej biskupiej szacie. Królewny nastały póżniej. Moja córa zawsze była królewną.

      Usuń
    2. Ale ja Królewną własnie byłam w głębokiej komunie, komuna jak cholera. Wiesz jak ja kułam w oczy tą czerwienią na tle tych wszystkich sniezynek?
      kurcze-mam zdjecia na dowód-musze tylko gdzies zeskanować

      Usuń
    3. Dowód mi pokaż osobisty lepiej bo mi coś ta komuna do Twojego dzieciństwa nie pasuje:-) . Ale że królewną jesteś to wierzę oczywiście

      Usuń
    4. Jak Ci nie pasuje, przeciez ja w 13 ostatnie 3dziesci obchodze.
      Ja stara i pomarszczona d... jestem hihihihi
      tylko dobrze sie trzymam.
      złego licho nie bierze

      Usuń
    5. Ależ staroć. Ze trzy lata i mogłabym Twoją mamusią być. Co ja gadam? ta koleżanka co stoi obok mnie na zdjęciu ma 32 letnią córkę.Głęboka komuna to były lata siedemdziesiąte. Twoje dzieciństwo to tylko jej efekt w postaci pustych półek ale obyczajowo to już rozluźnienie panowało i królewny się wysypały jak grzyby po deszczu.

      Usuń
    6. no widzisz do czego doprowadziły Cię te mini i rajtki spadajace-mogłabys zostac nieletnia matką!
      I to w wieku 5 lat!!!
      Juz wiadomo dlaczego z tego wieku zdjęc brak- ty niegrzeczna sniezynko, ty!

      ps
      Jeszcze z 6 lat tych 70 liznełam- fuj

      Usuń
    7. To ja chyba już liczyć nie umie. Nic mi nie pasuje. Wiadomo ,że kobiety sobie lubią odejmować ale dodawać. Po co? Hanka uspokój się. Grzeczna byłam i mam na to świadków i żadnych królewiczów.Królewicz pojawił się wiele lat później na ruskim rowerze

      Usuń
    8. e tam e tam, ja już swoje wiem hihihh
      buziole babo ty

      Usuń
  4. Tak, te krótkie sukienki i opadające rajstopki, nie można tego zapomnieć!!!
    Sukienka z krempliny, cudowny materiał, który się nie gniecie, do tego sweterek z anilany, miodzio!!!
    Fartuszek do szkoły z dederonu i komplet gotowy.
    Rocznik 65 pozdrawia:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja pamiętam swój pierwszy fartuszek szyty nie ze sztucznego i szydełkowym kołnierzykiem. dziewczyny mi wytykały ,że jakaś przedwojenna jestem i namówiłam mamę na błekitny dederon :-).Pamietam jak iskrzył.To jest świetny rocznik Haniu.Najlepsze koleżanki z tego mam.:-)

      Usuń
    2. :):):):):) roczniki 76 też chodziły w strzelających fartuchach i w rajstopach nylonowych w prązki co non stop opadały do kroku....dzizas jak ja nienawidziłam tych rajstop!!! :):):):) do dziś, gdy mam założyc na nogi rajstopy - to mnie wzdryga:)
      Czytam komentarze i sie smieje jak głupi do sera -ale mi sie super nastrój w chorobie poprawiła. Buziaki jeszcze raz!:)

      Usuń
  5. Sukieneczka warta zachomikowania
    Kto wie,się może wnuczka ją założy,
    A zdjęcia mam podobne :-)
    Teraz czekam na fotki z przedszkola synami wrzuce do porownania jego i moje sprzed prawie 30 lat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci dopiero mają ubaw jak widzą takich śmiesznych małych rodziców. Nie bedę nalegała aby ktoś tę sukienkę jeszcze kiedyś nosił. Może zrobię jej gablotkę :-)

      Usuń
  6. A czemu ta mała Maszka na wszystkich zdjęciach taka poważna?? Teraz już dokładnie wiem, ile jest między nami lat różnicy, niewiele :) Ale za to jestem straszliwą chomikarą. Widzę, że u Ciebie w przedszkolu też panie przedszkolanki (dzisiejsze nauczycielki obraziłyby się za to określenie) robiły kartonowe opaski na głowę na różne okazje :) I pamiętam, że najlepsze, zachodnie rzeczy kupowało się właśnie od koleżanek z pracy - w ten sposób moja Mama też nabywała ciuszki, a bo to ktoś przysłał w paczce, a ktoś inny wrócił z wycieczki itd. Wspaniałe wspomnienia, bo z dziecinnych beztroskich lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać że te białe fiołki są takie cudne- uwielbiam je same i uwielbiam gdy są wstawiane do "przydużych" donic. Śliczne :) W ubiegłym roku u mnie też był biały, a teraz się zastanawiam, mam ochotę na czerwień, ale gdy patrzę na to Twoje zdjęcie, to sama nie wiem :)

      Usuń
    2. Na tym zdjęciu gdzie mam trzy lata jestem poważna bo sytuacja była poważna. Trzymać dzwonek od Mikołaja to nie było byle co. Na tym gdzie mam cztery to byłam po prostu zła bo sukienka za krótka a na tym gdzie mam sześc to byłam szczerbatka. Mam zdjęcie gdzie wszystkie się śmiejemy i każdej brakuje jakiejś jedynki:-). Koleżanki chyba by mnie zabiły za publikację :-). a ja nie mam żadnych danych od Ciebie i nic sobie nie mogę policzyć .

      Usuń
    3. Bo ja lubię być trochę tajemnicza ;))) ale do czasu :)

      Usuń
    4. Poczekam. Myślałam ,że nie jestem chomikarą ale jak się tak z boku przyjrzeć to co innego widzę

      Usuń
  7. Ale miałaś fajowe kokardy :))) sukienka piękna, wygląda jakby była zaprojektowana przez samą Coco Chanel. A mikołaj na ostatnim zdjęciu !- Leon Zawodowiec ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wieczór :) To u Maszki na blogu też się spotykamy, jak miło :) Zauważyłyście jaki ten Mikołaj miał biały zarost dookoła szyji? :)

      Usuń
    2. Kokardy musiały być. Miałam ich całą szafę i bez kokardy nie wychodziłam z domu:-).O tego Mikołaja posądzam mojego tatę ale tyle lat minęło a on ciągle nie chce się przyznać.Pewnie Leon

      Usuń
  8. Z powodu tych opadających i gryzących rajstopek do dziś nie cierpię nosić rajstop! Wolę spodnie:-))) Fajnie się ogląda takie fotki sprzed lat. I tylko momentami jakiś taki żal za serce chwyta...
    Pozdrawiam serdecznie!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może i ja z tego powodu nie lubię.Nigdy nie założę pod spodnie a do sukienki jak muszę czyli poniżej 15 stopni.

      Usuń
  9. Taka sukienka to skarb przecież.Osobiście nawet skrawka sukienki swojej nie mam a pamiętam jedną różowo-białą.W zdjęciach także luka chyba aparat mnie nie lubił:)))na szczęście chyba mu przeszło:)Z drugiej strony to Ja jestem ta robiącą zdjęcia a nie tą co jej robią:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Igo , teraz to ja też mam mało swoich zdjęć bo głównie ja je robię ale w przedszkolu się za to jeszcze nie brałam. Też teraz patrz ęna tę sukienkę jak na skarb .

      Usuń
    2. Potrzeba nam zlotu czarownic.Będziemy pstrykać jedna drugą:)))

      Usuń
    3. Bardzo chętnie Cie pstryknę :-)

      Usuń
  10. Maszko, ale ta sukienunia ma całkiem modny krój :D, a materiał na zdjęciu wygląda fajosko - taki mięciutki się zdaje :)
    Też mam takie mikołajowe i przedszkolne zdjęcia - aż nabrałam chęć, by je wygrzebać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krój owszem jest fajny i przyznam ,że super wykończenia. Suwaczek się trzyma do dziś. Materiał to ponoć jakaś sztuczna kora. Ma taką fakturę jak kora ale miękkie to to raczej nie jest.

      Usuń
  11. Ale piękne wspomnienia Maszko! A jednak jesteśmy sentymentalni... i to jest bardzo fajna cecha. Ja osobiście bardzo lubię, jak Ktoś opowiada swoje przeszłe lata, momenty i przywołuje chwile, szczegóły, chociażby właśnie sukienkę. Ta sukienka to skarb, Maszko! Całkiem ładny był dzieciak z Ciebie!!! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie tak czasem powspominać . Najfajniej jak się spotkamy we cztery z tego przedszkolnego grona. Stała ekipa.Nigdy nie pokazywałam im tej sukienki.Chyba to zrobię. Ciekawe czy pamietają mój wszechobecny puszek

      Usuń
  12. Ale fajne zdjęcia, ja nie mam z takich imprez bo nie chodziłam do przedszkola. Za to mam jedno w krakowskim stroju :) nie wiem dlaczego nad morzem nas w takie Mama ubierała, może kiedyś pokażę. Długo ten strój u nas był, potem gdzieś przepadł i bardzo tego żałuję, piękny był i z koralami.
    Z własnych pamiątkowych staroci mam bluzkę, którą uszyłam sobie z sukni ślubnej, już się w nią nie mieszczę ale jest :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To strata wielka nie mieć zdjęć z Mikołajem ale z drugiej strony to miałaś fajnie ,ze miałaś opiekę w domu. też miałam serdak i też się gdzieś zapodział.Ubolewam bardzo. Nie mam swojej sukienki ślubnej ale mam sukienkę siostry. Uratowałam ją przed przerobieniem na bluzkę :-) . Szkoda było bo piękna jest.Pozdrawiam również

      Usuń
  13. Mikołaj od razu przykuł moją uwagę, bo mam uczulenie na tego Cocacolowego. A ja do rajstopek dorzucam jeszcze widoczne pod spodem galoty, takie z w połowie uda się kończące :) Gdzieś mam takie zdjęcie. Ależ cudnie wspomnieniami musnęłaś! Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu , chciałam zapomnieć o tych majtasach. No nie da się ....

      Usuń
    2. U Ciebie widać? Nie przyjrzałam się. Bo u mnie to gruba krecha w połowie uda po oczkach daje :)

      Usuń
    3. U mnie chyba nie widać. albo faktycznie tak chciałam zapomniec ,ze takie miałam że zapomniałam albo nie miałam. Ale pamiętam u koleżanek. (gdzie ja im zaglądałam o zgrozo).

      Usuń
  14. Też pamiętam takie rajstopki z oponkami w okolicach kostek i krokiem w okolich kolan. Przekleństwo dzieciństwa (boc ja ciut więcej pamietam niż ty Maszko, bliżej początu lat 60-tych). A Św. Mikołaj to ma jeszcze luk prawdziwego biskupa (choć ten w kratkę jest zadziwiający; jk on musiał cierpieć z tym czymś dziwnym na twarzy).
    Ja też nie mam zdjęć z Mikołajem przedszkolnym. W szkole były owszem imprezy choinkowe, św. Mikołaj, przedstawienia z tej okazji. Tylko fotografa brakło, ale pozostały wspomienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To witam w klubie. Te wszystkie młodsze pokolenia to pewnie nie wiedzą o czym my rozprawiamy. Jakie rajtki , jakie majtki?I Jeszcze o haleczkach nie wspominałyśmy. Mikołaj musiał się dobrze maskować jeśli to mój tata.Chyba było mu gorąco.

      Usuń
  15. Ale cudne te Twoje zdjęcia:) A wiesz, że my tydzień temu u mamy na urodzinach też miałysmy takie wspominki z sukienką w roli głównej..Mama pokazała nam swoją sukienkę konunijną, tez taką mini, śliczną, koronkową z kołnieżykiem:) Mama była bardzo drobniutka i ja w jej sukienkę weszłam w wieku 4 lat, na bal w przedszkolu:) Nie mam nic przeciwko takiemu chomikowaniu:)A te kokardy nienawidziłam ich, a mama z uwielbieniem nam je wiązała..a teraz sobie myślę, że swojej córce też będę wiązać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga czyżby mąż przeczytał już wszystkie książki?:-). Ja swoją tez trochę maltretowałam kokardami ale potem nastała era frotek .A komunijnej nie mam .Też mam w związku z nią ciekawe wspomnienia ale eksponatu brak to pewnie nie napiszę.

      Usuń
    2. Hehe jak zapamiętałaś z tymi książkami:) no właśnie nie skończył bo zapasy w Krakowie poczynił:) Ale kiedyś skończy...

      Usuń
  16. A ja z kolei jestem chomikarą .
    Wszędzie cuuuśś poupychane .Dobrze ze bede miec teraz strych i sporo tam upcham.
    Kokardy pamietam do dzisiaj jak mama prasowała letnim zelazkiem -by nie przytopić.
    A wszystkie te materiały to same sztuczności -prawda?-no chyba ze sukienki'chińskie'-to było coś..Pozdrowionkaciepłe-aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się,że chomikarą to ja może nie chcę byc ale skąd się wzięła moja mocno zagracona piwnica? Na chińskie sukieneczki sie nie załapałam ale moja siostrzenica już tak.No i chińszczyzna źle zaczęła się kojarzyć o wiele , wiele później. Ja pamiętam chińskie długopisy , które były rarytasem i gumki pachnące i chińskie podkoszulki z cieniutkiej bawełny.

      Usuń
  17. Fajnie tak powspominać i jeszcze rekwizyty do tego posiadać. Rajstopek do dnia dzisiejszego nie znoszę i wiem dlaczego. Mam takie zdjęcie z bratem ja jakieś 3 latka on o rok więcej - on pierś wypięta cały w skowronkach, a ja bida nieszczęśliwa obok w opadających rajstopko-pończoszkach. A później przyszła era szorstkiego, sztucznego dederonu w odblaskowych kolorach, kupowanego w niegdysiejszym DDR:))
    Tak czasem myślę, że dzisiejsze dzieci nie będą miały takich wspomnień i nie wiem czy tego żałować czy raczej nie?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jakieś wspomnienia będą miały. I pewnie różne koszmarki też.

      Usuń
  18. Maszko piękne wspomnienia no i ta sukienka... tyle lat a taka bialutka i sliczna... w ogóle nie zniszczona czasem jaki ma za sobą... coś wspaniałego.. a stare fotografie uwielbiam - są takie klimatyczne:))))
    buziaki dla Ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to dobrze ,że nie zawsze były cyfrówki. teraz zdjęcia nie maja już takiej wartości. Sukienka faktycznie dobrze się przechowała.Buziaki

      Usuń
  19. Mając nadzieję na emaliowaną blachę, napisałam, że koloru nie znoszę chabrowego, właśnie z racji tych dederonowych fartuszków szkolnych. Ale miałam z nimi do czynienia tylko w podstawówce .
    Natomiast rajstopki nosiłam tzw helanko , lubiłam je, widocznie odporna na gryzienie jestem.
    Tak pięknych pamiątek nie mam, mam tylko wspomnienia. Mam gdzieś w czeluściach książkę " Całe życie Sabiny ", ona wspomina życie, wspominając sukienki
    Maszko, dziękuję za odpowiedź w sprawie pergoli, rozwiałaś wątpliwości. tula
    Fiołki cudne, też je bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dopiszę jeszcze, było jak było, ale dziś mamy podobne wspomnienia, w jakiś przedziwny sposób te wspomnienia nas łączą. Nie zazdroszczę dzisiejszym dzieciom, zwłaszcza tym biedniejszym.
    Dorosłemu trudno opanować zazdrość , co dopiero dzieciom .tula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były też różnice ale to prawda -większość miała podobnie. Biednym nie ma co zazdrościć biedy ale i bogatym nie ma czego zazdrościć. Przecież to stara jak świat prawda ,że bogactwo sporo może kosztować.

      Usuń
  21. Śliczny post - czas przedświąteczny to i dla mnie czas wspomnień. Te najpiękniejsze - są jednak z okresu dzieciństwa - kiedy tak bardzo cieszyło nas tak niewiele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda.Wspomnienia z dzieciństwa mają wielką moc. Ja nawet jeszcze zapachy pamiętam. Ostatnio weszłam do sklepiku po sąsiedzku i poczułam święta. Mówię pani Joli ,że czuję zapachy z dzieciństwa a to tylko susz na kompot na wagę sprzedawany a nie pakowany w folie.

      Usuń
  22. Wciąż Maszko za mną chodzi to moje zdjęcie śnieżynki hihihi - stroju już nie mam, mam za to jedną rzecz z tamtych czasów... porwaną już we fragmentach powłoczkę na poduszkę z niemowlęctwa swego ;)))
    A jak czas będzie łaskaw podzielę się z Tobą moją wersją śnieżynki hihihi
    CHomikara, hihihi - nie jestem sama ulala, nie jestem SAMA :))))))
    Bęc ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dopiero masz skarb. Koniecznie do ramek.Ciekawa jestem Twojej śnieżynki . No może chomikareczka

      Usuń
  23. Ten Twój post wzruszył i rozweselił mnie ogromnie.Przywołał wspomnienia o mojej mamie,jak to dziwnie,że mam identyczny stosunek do takich ,trochę bolesnych wspomnień i pamiątek.Cudowny czas zabaw gwiazdkowych, ma chyba każdy w swoich szufladach,uchwycony na zdjęciach.Starałam się moje dzieci zawsze przygotować starannie do tych przyjemnych chwil z Mikołajem w przedszkole czy w szkole,pamiętna dużych starań ze strony mojej mamy.
    A zdjęcia to chyba ma każdy podobne na miarę tamtych czasów.Pozdrawiam i dziękuje za ten post

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama się i wzruszyłam i poprawiłam sobie nastrój. Mama - to dopiero druga wigilia bez niej. Ciężko. Pamiętam , jak wszystkie dzieci siedziały grzecznie wokół choinki i nasłuchiwały czy słychać już dzwoneczki Mikołaja. Nieprawdopodobne skupienie panowało wtedy. Nie wiem do końca jak to teraz jest ale mam wrażenie ,że zupełnie inaczej.

      Usuń
  24. Fajnie jak tak dzielisz sie swoimi wspomnieniami :) od razu też myślę o swoim dzieciństwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu można powspominać. Byle by nie przenieść sie tam na stałe

      Usuń
  25. Cześć ;)
    Maszko - jak zwykle czytając Twojego posta wywołałaś uśmiech na mojej buzi ;)Ja nie uważam żebyś z powodu sukienki stała się chomikarą. Przecież to chyba normalne ze przechowuje się jakieś pamiątki ze swojej przeszłości? Sukieneczka faktycznie fajna ;) A zdjęcia kochane ;) Tak myślę że jesteś nawet trochę do siebie podobna w dorosłym życiu. Wcale tak wiele się nie zmieniłaś - no może trochę urosłaś ;) A w sersu to chyba czasem z Ciebie taka dziewczynka ;);) Życzę Ci dziś słonecznego weekendu i wiele , wiele zapału do pracy ;) Ściskam - Ania ;)

    Ps. zapomniałam napisać - u mnie Candy właśnie się rozpoczęło ;)
    buziaki - słodziaki raz jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, chyba w każdej z nas tkwi takie mała ufna dziewczynka. I chyba dobrze. dziękuję za życzenia i Tobie również. Buziaki

      Usuń
  26. Wspomnień czar :) też mam zdjęcia z tamtych lat z Mikołajem i chyba te raktki ;p pora je odszukać :)
    a pamiątki lubię trzymać :)))
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasem robię porządek w pamiątkach i wywalam. Potem oczywiście żałuję ale nie da się przechowywać swojego dotychczasowego życia w pudełkach , gdy to prawie niebawem 50.Serdeczności

      Usuń
  27. Wspomnienia, dobrze że je mamy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomnienia to część nas. czasem się ucieka od tych nieprzyjemnych ale wszystko co było składa się na to jacy jesteśmy

      Usuń
  28. ale trzeba przyznać, że sukienka jak nowa, śnieżnobiała :))) Moja mama też trzyma co lepsze egzemplarze mojej dziecięcej garderoby :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja swoich dzieciaków wszystko porozdawałam. mało tego nawet ich ulubione zabawki poszły do przedszkola a teraz mi to niejednokrotnie wypominają , że komiksy ,że lego , że filmy i ukochane pluszaki. Straaaszna jestem

      Usuń
  29. Dzięki, Maszko,że u Ciebie białe cyklameny, a nie już świąteczne, bez sensu,dekoracje.Dzięki za wspominki związane (przez sukienkę) ze św,Mikołejem, a nie jakimiś "mikołajkami".Dobrze poddać się atmosferze przygotowań do Świąt, ale niedobrze dać się zwariować.Trzeba właściwie rozumieć istotę tego Wydarzenia.Świat nie obchodzi przeciez "magicznych" narodzin Harry Potera, tylko Jezusa.Przynajmniej na razie jeszcze...
    Wszystkiego ciepłego

    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czy białe cyklameny nie są czasem świąteczną dekoracją? mam nadzieję tylko że z sensem :-).Lubię je w okolicy Bożego Narodzenia.Masz rację. Czasami mam wrażenie ,że świat oczekuje na narodziny tego w czerwonym i nie w żłobku tylko w skarpecie.Lubie świąteczne dekoracje ale wydaje mi się ,że potrafię zachować umiar. Nie wszystko wokół musi być w renifery i bałwanki.Ciepełka i Tobie.

      Usuń
  30. O tak, dobrze, że mamy wspomnienia. Ja też pamiętam swoje niektóre sukienki... nie mam ich ale pamiętam.
    Szczególnie pamiętam swoją sukienkę na bal maturalny... była to sukienka mojej mamy... miała wówczas około 30 lat ( sukienka oczywiście ). Moja mama nosiła ją jak była w podobnym wieku ( była trochę starsza ode mnie ale niewiele ) co ja, gdy szłam na bal.
    Powiem Tobie, że zrobiłam w tej sukience furorę na balu - nikt nie miał podobnej.
    Niestety sukienka spłonęła w czasie pożaru mojego domu, jak i wiele innych rzeczy. Ale wspomnienia pozostały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ moja mama była chomikiem to i ja miałam po niej różne rzeczy. Najbardziej kochałam płaszcz czarny.Moja siostrzenica go teraz ma. Nie do zdarcia.Pożar domu - to straszne. Mogę sobie wyobrazić albo pewnie nawet nie mogę. Ogromnie mi przykro. Dobrze ,że wspomnienia nie płoną.

      Usuń
  31. świetny post
    taki prawdziwy
    wspomnienia towarzyszą Swiętom
    i tak powinno być :)

    Twój post jest nalepszym świątecznym postem, bez ustawianych świeczek do zdjęcia, bez masy poduszek świąteczenych..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Ci Joasiu. To nawet nie miał być post świąteczny . tak jakoś wyszło mimochodem :-)

      Usuń
  32. Małe Maszki śliczne są, wszystkie! Jak ja żałuję, że nie zachowałam ślubnej sukni moich córek. Tak, jednej, bo rok po roku śluby i bez sensu było kupno nowej, mimo że następczyni zarzekała się, że w życiu w czymś takim... Piękna była, ach jaka piękna bezunia. Za to bez welonów. Natchnęłaś mnie na temat wpisu. Będzie!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie napisałam, kończę. Gary z fiołkami - mistrzostwo świata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że wpis będzie . Szkoda ,że bez eksponatu w roli głównej. Ale może za to córy będą. Fiołki pozwalam odgapić :_)

      Usuń
  34. Świetne wspomnienia.Ja z dziecięcego czasu to mam tylko moją sukienkę do Pierwszej Komunii Św. i wianek.Pisałam o tym w jednym z pierwszych moich postów. No i niedawno odkryłam gdzieś w zakamarkach strychu moje zabawki. Jeden z misiów to ma około 40 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne pamiątki masz.Czterdziestoletni misiek musi być wymisiany za wszystkie czasy

      Usuń
  35. Piękne wspomnienia, jak dobrze, że je mamy. Wspaniały post.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje. Też się cieszę ,że czasem coś się odświeży w pamieci

      Usuń
  36. Świetny post, miło się czyta takie wspomnienia:) Od razu przypominają mi się moje bale mikołajkowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję. Może warto zrobić sobie taki bal po latach.Kilka koleżanek na pewno udałoby się mi zaprosić. Ależ pomysł :-)

      Usuń
  37. Nadal Śnieżynką możesz być, może nie w tym wdzianku, ale możesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasia nie poznałam Cię.Widziałaś kiedyś rudą śnieżynkę?Teraz to ja mogę być albo wiewiórką albo marchewką albo Anią tzn. Manią z Zielonego(obecnie białego) Wzgórza.

      Usuń
  38. ???? Matu ma, tak mi napisałaś że nie pijełam nic.
    Może mi sie pył na myślenie zucił.
    Mało kto ma wnętrza i pomysły? i nie obfocie, czy brak pomysłów a szmalu w bród i nie kreatywny?
    ps- tak se w lasnie ymyśliłam, że od dzis nazywam Cię Matu Ma- mogę? bO TAk się doliczywałas z tym wiekiem i ze to ja mogłabym byc przyczyną Twoich bóli porodowych, to taki se skót wymysliłam MATU MA.

    OdpowiedzUsuń
  39. ja też z klubu, dodam więc 3 grosze.
    Nienawidziłam tej mody mini, moje kolesiówy miały bananówy szyte przez mamy, a ja... sukieneczka biedroneczka sztruksowa, rajstopki ofkors, ale jakieś ciemne, sądząc po zdjęciu z Mikołajem.
    Pod koniec lat 70 i w 80 sobie odrobiłam hipisowskie tęsknoty, ile ja ciuchów wyprodukowałam! I te jedynie składuję, chyba że ktoś mi zabrał i zużył (Weganka np.)
    Potem dowiedziałam się, że po 30tce nie wypada odsłaniać kolan i tego się trzymałam do 40.
    A następnie zostałam hipsterką;-)))

    OdpowiedzUsuń
  40. Mała Maszka :) Zwykła, skromna(no, ale Angielska!!!), biała sukieneczka a jakiego zamieszania narobiła! Piękna pamiątka. Koniecznie trzymaj dla wnuczek. Pozdrawiam, asia

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie mogłam się powstrzymać, wpadnij po wyróznienie.

    OdpowiedzUsuń
  42. Maszko:) pozazdrościłam Ci cyklamenów i u mnie też już są, ale takie typowe, nie drobne. Ślicznie wyglądają Twoje w tych naczyniach. Cud malina ! :) Od razu przypomniał mi się mój jedyny egzemplarz działkowego cyklamena, który po roku ciszy odżył w nowym miejscu i podziękował kwiatkiem. Mam nadzieję , że przezimuje. Jest pamiątką z wyprawy na wzgórza Valli del Pasubio we Włoszech :)Moje 'profilowe' paprocie w sercu też są stamtąd, ale już podrosły ;)
    Kiecka super! Jednak na myśl o sztucznych tkaninach z tamtych czasów ciarki mnie biorą , brr. Ja nawet polary ledwo toleruję... ;)
    Mikołaj po prostu niemożliwy! A Twoje zdjęcia jak zawsze bardzo ładne! :)))
    Pozdrawiam przed-świątecznie !:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Składam Ci życzenia cudownych,ciepłych i magicznych Świąt Bożego Narodzenia

    OdpowiedzUsuń


  44. ✬ *  ∗  *☆  ∗  * ☆

    ………….. ⋱ ⋮ ⋰
    ………….. ⋯ ✰ ⋯
    ………….. ⋰ ⋮ ⋱
    ……… …….*•♥•*
    …… ……. *♥♫♫♥*’.
    … …….. *♥•♦♫••♥*
    ……… *♥☺♥☺♥☺♥*
    ………*♥•♥#♠*♥#♥•♥* ‘
    ……..*♥♫♥♥♫♥♥♫♥♫* ‘
    …….*♥♥☺♥♫♥♫♥☺♥♥*’
    ……*♥♥♣♫♥♣♥♥♣♥♫ ♣♥♥*’
    ….’*♥♥♣♥♫♥♥♫♥♥♫ ♥♣♥♥*’
    ….*~~**~~**~***~~**~~*
    ….(▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓)
    _____███████████
    ♥:♥: ♥: ♥: ♥: ♥: ♥: ♥: ♥: ♥: ♥:
    Wesołych Świąt!!!

    OdpowiedzUsuń
  45. Białych myśli
    lekkich jak puch,
    niech Anioł
    przywieje z nieba,
    otworzy skrzydłem
    nadziei,
    i niech kolędę zaśpiewa,
    bo dzisiaj jest piękny dzień,
    wszystko się rodzi na nowo,
    więc w blasku tajemnych świąt,
    żyj zdrowo i kolorowo.

    Pozdrawiam serdecznie. Dorota
    http://sielankowedzierganie.blogspot.com/


    OdpowiedzUsuń
  46. Maszko kochana, cudowny post!!!!:)
    zdjęcia tak klimatyczne, że aż mi sie zachciało wracac do dziecinnych lat.
    Bardzo, bardzo ciepło Cię ściskam i noworoczne zyczę samych pomyślności!!!!
    Buziaki ogromne.Asia.

    OdpowiedzUsuń
  47. Zdjęcia przywołujące czasy również mojego dzieciństwa ...To były lata 60-te,czas już dość odległy , czas kokard we włosach , pofałdowanych , bawełnianych rajstop ,granatowych fartuszków szkolnych , gumki myszki ,niebieskiego atramentu w kałamarzach i wspaniałych zabaw podwórkowych . Wspominam te lata z sentymentem , bo to lata dziecinnej beztroski...Serdecznie pozdrawiam.Ella

    OdpowiedzUsuń
  48. Chomikowanie pamiątek szczególnych pamiątek, nie jest zwykłym chomikowaniem :) Ja po bliskich też zachowuję pamiątki... a po matce szczególnie. Są dla mnie ważne, bo straciłam ją gdy miałam 7 lat. Jak gdyby poprzez nie miałam ją. Też mam jej sweter podobno ulubiony przechowywany przez babcię. Potem mi go dała niczym skarb największy... To nie jest chomikowanie :) To jest potrzeba cielesnego kontaktu dla wzmocnienia kontaktu z osobą, z którą ma się tylko kontakt duchowy :))))
    Buziaki :)))

    OdpowiedzUsuń