wtorek, 4 grudnia 2012

Przedświątecznie nieprzedświątecznie

Zaglądam na Wasze blogi i co widzę ? Wszędzie prawie ŚWIĘTA, ŚWIĘTA albo raczej prawie wszędzie ŚWIĘTA, ŚWIĘTA.Nieomal, jak w galeriach handlowych ,do których niby nie zaglądam ale wczoraj zajrzałam i jak szybko weszłam tak i szybko wyszłam bo okazało się ,że jednak moja noga na tyle boli ,że nie dam rady łazić na obcasie a oczywiście założyłam kozaczki na najwyższym ,no bo przecież galeria zobowiązuje. No oczywiście żartuję sobie ale nie tak do końca ,bo jakaś złość przeze mnie przemawia jednak ,ponieważ nie potrafię się zmusić do tego świątecznego szaleństwa. Pewnie mnie to najdzie na tydzień przed ,no i oczywiście na pewne rzeczy znów będzie za późno i znowu zostanie mi obietnica ,że w następnym roku to się zabiorę za to wszystko odpowiednio wcześniej. Oczywiście cały dzionek podśpiewywałam sobie zasłyszaną w galerii "Winter Wonderland" (najbardziej lubię w wykonaniu Macy Gray http://www.youtube.com/watch?v=MFRIskD12qU) . W efekcie powyciągałam pudła z ozdóbkami ale jeszcze nie otworzyłam. Może jutro wybiorę się na sklepy znowu (tym razem na płaskim) i w końcu coś ruszy w temacie świąt.Nie wiem ,czy któraś z Was pamięta ale przed tegoroczną Wielkanocą też załatwiłam sobie tę kostkę i informowałam o tym na moim ledwo co poczętym blogu. Czyżby to jakaś niepisana tradycja się działa ,że jak roboty nawał to ja zaniemagam? A może to mój podświadomy leń mi tę nogę źle ustawia na podłożu? Tak czy siak jestem zła ,bo nie nadążam. Jedyne co zrobiłam z okazji świąt to wianek ,którego pewnie nie zrobiłabym , gdyby nie ta kontuzja,bo po prostu nie usiedziałabym przed TV kręcąc te pergaminowe różyczki. Wianek jest pomysłu ludków z "Naszego wiejskiego zacisza" a przepis na niego w jesiennym wydaniu "Green Canoe". A żeby jakoś tego posta zrobić ciut przyjaźniejszego dla oczu to wrzucam kilka ujęć ,w których udało mi się złapać promyki słońca zaglądające przez częściowo umyte okna.Tak było w minioną sobotę:




81 komentarzy:

  1. Wiesz Maszko jak dla mnie to trochę wszystko za szybko z tymi świętami i mimo że ozdoby już robię to świąt nie czuje nic a nic
    Wianek uroczy a i zdjęcia takie ciepłe aż by się zasiadło na tej kanapie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś w nocy pięknie przypruszyło. Gdyby tak chciało wytrwać do świąt ,to byłoby pieknie ale znając złośliwość natury ,pewnie tak nie będzie.Dziś mam ochotę zrobić zewnętrzną iluminację :-)

      Usuń
    2. Będzie pięknie zobaczysz:)u mnie słonko

      Usuń
  2. Jak ja uwiebiam te Twoje drobiazgi. W "dupciastej" sie zakochałam... I mamy prawie takie same szafy kute, ach.....
    ps-a ja za tydzien ide sie uczyc wyplatac
    ps2-tez masz 2 stronny kominek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie są dupciaste.Dosyć dużo mamy podobieństw różnych.Ciekawe co nam upleciesz jako wykształcona pleciarka.Nie mam dwustronnego chociaż kiedyś ,dawno temu miałam taką koncepcję ,która padła .

      Usuń
  3. a ja Twoje kadry Maszko mogłabym oglądać bez końca :) pięknie mieszkasz i wianek pięknie zrobiłaś , a do tego piękne drzwi w moim ulubionym kolorze :) pozdrowionka przesyłam - piękne :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wianek taki trochę niedorobiony ale zrobiłam 50 różyczek i padłam. Może jeszcze nad nim popracuję. Pierwowzór bardziej mi się podoba ale ja i tak nieżle sobie poradziłam pierwszy raz z klejeniem na gorąco. Tylko dwa razy palucha spiekłam.:-)

      Usuń
  4. Maszko, jak pięknie mieszkasz:)Bardzo mi się podobają kadry z Twojego domku:)Wianek cudny, ale mnie zaintrygowało w co ubrany jest manekin???
    Pozdrawiam cieplutko.
    P.S.
    Ja też jeszcze nie czuję świątecznego nastroju:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mańka jest trochę przestrojona ale nie mogłam się zdecydować.Najpierw ubrałam jej śląską jaklę a na to serdak od starej cyganki przywieziony z mojej podróży do Transylwanii a do tego Iwonowe korale.Przymierzam się dziś do pieczenia keksów. Może poczuję?

      Usuń
  5. Póki co upiekłam pierniki i suszę pomarańcze. Szoruję też domek, potem poprawię tuż przed świętami:) Stroiki w tygodniu, ale bez ciśnienia...a galerie handlowe działają mi na nerwy już od 2 listopada:(Nie czuję świąt, tylko okres przedświąteczny-okres najbardziej przyziemnych prac domowych (czyli jazda na mopie z włączeniem detali i wszelakich możliwych "kątów" do ogarnięcia:)
    Maszko, bardzo podoba mi sie połączenie brązu i turkusu, a niebieskie drzwi są przeurocze. Jak i wianek zresztą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zapach świąteczny już masz a to już sporo.Ja lubie ten ostatni tydzień przed świętami. Wtedy już co zrobione to zrobione a resztę sobie odpuszczam. Słucham piosenek z dzwoneczkami i pozwalam domowi zapachnieć przyprawami i choina.

      Usuń
  6. U mnie też świąt nie widać... i za bardzo nie będzie widać ;)

    Koniki Twoje prześliczne są!

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam takie domy ,gdzie nie świętują ale jakoś nastrój i tak się udziela w tajemny sposób.:-). Koniki to mój konik .

      Usuń
  7. No to przybij piatkę, mam to samo, obiecałam sobie że już od jesieni będę miała przynajmniej wszystko poplanowane a tymczasem adwent, jutro mikołajki a ja nawet wianka nie zrobiłam, kartek, prezentów - NIC! Ale w sobotę sa w Poznaniu targi rękodzieła artystycznego, pojadę i liczę że tam dostanę napadu inspiracji :)
    Zrobiłaś piękny wianek - a TE DRZWI!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie sama nie wiem czy dobrze jest się tak napędzać? Może jednak mamy właściwe podejście do tematu. Koniec końcem ,jeśli zdrowie dopisze to na pewno to znowu będą piękne i wyjątkowe święta jak każde inne:-)

      Usuń
  8. Świetne kafle przy kominku - super! Śliczny wianek, bardzo mi się podoba taki styl, cudny - choć sama pewno zabiorę się za wianek bardziej obfity, ponieważ jestem zachłanna ;-) i nie mogę się oprzeć bogactwom świąt. Słońca zazdroszczę. Maszko uważaj na tę nóżkę, bo tak na obcasach ze skręconą kostką to źle. Nu Nu Nu. Ściskam bardzo mocno, K
    PS U nas wali śnieg jak w Alpach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa Twojego wianku. Na pewno będzie kolorowy-tyle wiem.Słońca nie było przez kilka dni ale dziś znowu wyszło.Śnieg i słońce i bajka po prostu.To może ja na kaszuby na narty pojadę .Zawsze to ciut bliżej chociaż czasowo niewiele krócej jak się postoi we Włocławku 2 godziny w korku.

      Usuń
  9. wianek cudny
    zdjęcia cudne
    konik na punkcie koni-zdrowy objaw:)
    no a drzwi- dopiszę jak dojdę do siebie
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martwię się,że jeszcze nie doszłaś:-)a tak serio to się cieszę ,że się podoba

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Dziękuję z tym że wieniec kojarzy mi się z pogrzebem :-).To moje to raczej wianeczek :-)

      Usuń
  11. Maszko śliczne zdjęcia i te wszystkie przepiękne figurki i koniki super. A kafle przy kominku podbiły moje serce są wspaniałe. Ja też jakoś jeszcze nie czuję świąt, chyba mi się trochę za bardzo smutnych rzeczy nawarstwiło i to dlatego, aj....
    Pozdrawiam Cię ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję ,że rzeczy smutne Ci się szybko odwarstwia. Też lubię te kafle coraz bardziej chociaż gdy je kupowałam nie miałam pewności czy ktos sobie z nimi poradzi ,żeby je umiejętnie wkomponować. Trochę zachodu było bo to przecież nie były kafle na wymiar

      Usuń
  12. Wianek i naszyjnik powaliły mnie nakolana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie korale moja koleżanka ma zamiar wystawić w swoim Candy ale szczegółów na razie nie znam.Bedzie na pewno u mnie jej banerek jakby co.:-)

      Usuń
  13. Maszko, zdjęcia jak z bajki :) Też mi się podoba ten turkus w Twoim domku. Manekin CUD urody! Chętnie bym go tak sobie prze szybkę ekranu sięgnęła, jak w bajce ustawiła w miłym kąciku i na niego patrzyła :) To taki piękny rajski ptak :)
    Do świąt jestem mobilizowana mimo woli. Zawsze są u nas, więc zjadą Dziadkowie i może ktoś jeszcze. A z powodu dwóch dziewczynek w domu, jestem zmuszona pomóc w przygotowaniu prezentów dla nich. Na (nie)szczęście szybko rosną ;) Też lubię ceramikę, nawet chodzimy na takie zajęcia.:))) Piękny ten obraz na ścianie! Nie no, w ogóle co ja tam będę pisać, ładnie jest i już ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Turkus na ścianach to była bardzo szybka akcja sprzed kilku lat. Rano było jeszcze biało a po południu ot tak. Przyznam ,że też go lubię.Maż mnie dziś spytal po co własciwie nam choinka jak dzieci już duże a wnuków jeszcze nie ma. Popatrzyłam na niego brzydko i juz głupio nie gadał. Bedzie świątecznie tylko jeszcze troszke.

      Usuń
  14. Ja trochę nie rozumiem tego "czucia "świąt.Wiadomo ,ze sklepy zasypują nas towarami świątecznymi od listopada,to już norma i chyba nie za wiele mamy na to wpływu. Wiadomo,ze każda z nas chce trochę dokładniej posprzątac dom bo tak sie już utarło,ze przed świętami większy szlif.Kwestia dekoracji świątecznych...A co z tymi z poprzednich lat? Rozumiem,ze nikt nie marynuje choinki z zeszłego roku ale ozdoby na nią są.
    Blogi to fajna zabawa i inspiracja ale mam chwilami wrażenie ,że dla niektórych są żródłem nadmiernego stresu,wynikającego z porównywania się z innymi.
    Maszko ,tak się napracowałas przy swoim remoncie,umyłas okna, i na pweno każą najmniejszą rzecz wytarłas z kurzu.Czym się stresujesz?Upiecz ciastka korzenne zamiast pierników,nie musza tyle stac i dojrzewac.Boli Cie noga-może faktycznie bronisz się podświadomie przed dodatkową pracą bo miałas jej ostatnio po uszy?
    Mam sprawdzony i niezawodny /dla mnie/ sposób na tę gonitwę -także myślową o nawale spraw przedświątecznych.Robię ile chcę i mogę-i żadnych "mantr" w głowie,ze tyle tego,ze nie lubię,ze czasu mało itp.Co nie zrobione -nadal lezy i czeka. Czy te święta będą mniej warte bo szafek w kuchni mogę nie zdążyc umyc albo nie będzie wianka jak u blogowej kolezanki?
    MASZKO-lecz stópkę -ściskam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak Izo , masz całkowitą racje. Porównujemy się i stąd to wszystko. Asia z GC umieściła wczoraj swoje święta i cóż , nawet nie potrafię krytycznie spojrzeć na to ,że tak wcześnie ,bo wszystko jest takie nastrojowe i piękne i porównuję i zazdroszczę.I martwi mnie to ,ze zazdroszczę i nic z tego nie wynika bo jednak nasza tradycja jest na tyle silna ,ze w niej trwam dzielnie póki co. Choinke zawsze wnosiło się do domu w wieczór poprzedzający wigilie a ubieraliśmy w wigilijny ranek. Pamietam ,ze nie mogłam spać tej nocy i czasami ten ranek zaczynał się wyjatkowo jak dla mnie wcześnie. No i staram się w tym trwać chociaż wydaje mi się ,że robię to coraz bardziej na siłę.Święta są urocze , gdy mają swój czas, swój nieprzeholowany czas. Dwa tygodnie świąt mi wystarczy.Po dwóch miesiącach miewam przesyt.Jesli chodzi o porządki to też już jestem na tyle duża i mam świadomość , że nie to jest najważniejsze i magia świąt nie zamyka się w poukładanych szufladkach.Dziękuję Izo za słowa wsparcia :-)

      Usuń
  15. Pieknie mieszkasz.Ja tez daje opor przedswiatecznemu szalenstwu,mysle,ze wiele osob sie napedza,niepotrzebnie.Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne ,żeby robić według własnych potrzeb i sumienia a nie zerkać na innych.

      Usuń
  16. Marysiu, sadowię się wygodnie grzejąc przy Twoim kominku ;), patrzę na zaśnieżone pola w słońcu przez okno przede mną, odsuwając leżące papiery, które wołają, że są na dziś ;) i tak mi dobrze powyciągać się jak kot, pomruczeć z zadowolenia, patrząc na stadninę w Twoich progach, światło pełgające po ścianach, zdradzające to co na parapecie ;),
    ja z tych, gdzie na blogu tylko w banerku świątecznie ;), a w treści nadal nie ;), choć lubię grudniową magię, tak jak wczoraj, z dziećmi z roratnimi kagankami w dłoniach, przystając przed jedyną ozdobioną świątecznie księgarnią w rynku, niemal pustym teraz, z wirującymi płatkami śniegu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i zdrowiej przykryta kocem, z dobrą książką w ręku i filiżanką najlepszej herbaty - tej zrobionej z sercem ;)

      Usuń
    2. Jo , jak to miło ,że nie dałaś się tej gorączce i potrafisz spokojnie usiedzieć i pogapić się na promyki słońca i na to co za oknem. Od razu mi się raźniej.Chodzisz na roraty? Jestem pod wrażeniem bo to przecież środek nocy.Jesteście niesamowite dziewczyny.Na książce trudno mi się ostatnio skupić ale uwielbiam z herbatką z tymi malinami i poziomkami com je sama suszyła ,zasiąść przed kominkiem i pościągać z sufitu trochę bardziej i mniej realnych pomysłów.

      Usuń
    3. u nas cywilizowane roraty o 17 ;), choć takie ranne pewnie mają większy urok, takie są w soboty ;),a w domku mam całoroczne światełka choinkowe, co je mąż do belek zszywaczek tapicerskim rok temu przymocował i żal było ściągać, żeby dziur większych od tych po kornikach nie było ;) i doniczkę mam z borówką czy żurawiną, dwa pudełka po zapałkach i orzeszek ;)

      Usuń
  17. O ja!!! Wieniec jest bombowy! A jakie Ty masz drzwi fantastyczne :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sówko, na szczęście nie jest wybuchowy. Brakuje mu jeszcze kokardy ale w tą go wystroję na święta ,żeby poczuł się świąteczną ozdobą , bo teraz to on jeszcze nie jest świadomy z jakiej okazji zawisł

      Usuń
  18. Przepiękne lokum:))) niesamowite te koniki i wieniec na drzwiach! no i kolor drzwi jest cudny:)))
    Maszko podziwiam wszystko co masz w domku:) pięknie u Ciebie że HEJ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego to ja sprytnie nie pokazuję ,bo na pewno być nie podziwiała ale o tym szaaaa.

      Usuń
  19. Wieniec cudowny, Twoje różyczki są śliczniutkie!!!
    Ach lubię podglądać Twój domek, taki klimatyczny!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę było z tymi różyczkami zabawy ,bo ja do cierpliwych nie należę .50 zrobiłam ale chyba powinno być ze 100. Może jeszcze dorobię ale nie obiecuje:-)

      Usuń
  20. A ja tam spokojnie podchodzę do świąt :-)
    Pięknie masz w domku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niby spokojnie ale się denerwuję ,że może nazbyt spokojnie :-).Miło ,że Ci się podoba

      Usuń
  21. Wianek na tle niebieskich drzwi wygląda cudnie a kafle kominkowe po prostu zjawiskowe.
    Miłego przedświatecznie nieświątecznego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę ,że też lubisz niebieski ?dziękuję i wzajemnie.

      Usuń
  22. Ale piękny ten wianek :-)) A ja jakoś nie muszę zmuszać siebie do tej gorączki świątecznej ;-) Choć w tym roku to i tak jakoś późno wszystko.. rok temu mieliśmy już choinkę o tej porze :-) W Ameryce zawsze wszyscy tak wcześnie przystrajają. No cudny wianek no :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko, ja doskonale wiem ,że u Was to wszystko inaczej wygląda i bez sensem byłoby trwać w naszych tradycjach bedąc tam. A do nas to przecież przychodzi wszystko stamtąd więc jeszcze pare lat a juz nikogo nie bedzą dziwiły choinki na św.Barbary.Wianek mozesz sobie zrobic. We cztery to wam szybko pójdzie a dziewczynki będą miały ekstra zabawę.Całusy

      Usuń
  23. Wianek prześliczny. Dzięki za odrobinę słoneczka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoneczko jest zbawienne o tej porze roku. Dziś znowu było.Pozdrawiam

      Usuń
  24. Uzbierałaś pokaźną kolekcje koni,moim marzeniem jest taki koń z karuzeli w pokoje przy oknie na taras.Pojawił się na Allegro ale nie udało mi się go wylicytować.Widzę ,że piec działa pełna parą ,żywy ogień to dla mnie coś pięknego.Też muszę się zebrać i zrobić wianek na drzwi ale to jak poczuję się lepiej.Twój wianek z gałązek w połączeniu z pergaminowymi różyczkami tworzy piękne połączenie.Życzę poprawy kondycji kostki i pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem. Widziałam takiego u Karoliny Wajdy. Widziałam tez pokaźnych rozmiarów niekaruzelowego ale równie pieknego ale cena była zaporowa.Też zyczę Ci zdrówka

      Usuń
  25. Ale masz śliczne konie i koniki! Klimat Twojego domu mnie powala, jest przecudnie, bardzo bardzo mi się u Ciebie podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że dobrze się u mnie czujesz. Koni przybywa .

      Usuń
  26. No to uważaj z tą kostką!
    Wianek jest cudowny, a turkusowe drzwi to mnie powaliły. Masz tak mnóstwo ślicznosci w domu, ze nie wiem, na czym oko zawiesić: koniki, lampy, wazony, manekin, korale! niesamowity klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się uważać ale jak oszczędzam kostke to czuję kolano. Stare kości niestety.Cieszęsię ,że Ci się podoba bo mnie się podoba u Ciebie

      Usuń
  27. Oglądam Twoje zdjęcia z zachwytem.
    Moje szaleństwo świąteczne nadeszło wywołane potrzebą, ale samej atmosfery nie czuję jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ciut poczułam wyciągnąwszy bakalie na keksa. Coś powoli zaczyna się dziać

      Usuń
  28. Jeśli chodzi o mnie, to jestem w lesie z dekoracjami, pomału przygotowuję się do tego ważnego Dnia.
    Nie jesteś więc sama:)
    Zaszalałaś z pięknymi zdjeciami! Otwieram szeroko oczka! Śliczny jest Twój doM!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lesie czyli będzie prawdziwa choinka? Moja już też rośnie .Zaszalałam i teraz nie wiem czy to dobrze czy źle.

      Usuń
  29. Maszko, jaki piękny dom!!!! No proszę! Świetnie zrobione zdjęcia:)
    Pozdrawiam e

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motylku, wiesz ,że mam kompleksy na punkcie moich wnętrzarskich zdjęć . Miło mi że jesteśdla mnie taka miła. Całusy

      Usuń
  30. Po remoncie masz Maszko piękny domek, ogień w kominku buzuje, za oknem śnieg, czegóż więcej chcieć. Im bliżej Świąt tym i nastrój się poprawi, ale z nóżką uważaj, bo co to za Święta bez dreptania po kuchni:)) Ciekawa jestem co będzie w tych niebieskich saganach za oknem?
    Pozdrawiam przedświątecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Remont jest chwilowo zawieszony ale cieszę się,że mogłam się odpylić przynajmniej. Nogę oszczędzam poza tym jednym wybrykiem z obcasami. A wiesz ,że nie mam jeszcze pomysłu na te garnki.Pewnie coś jednak wykombinuję , to i pokażę.Sciskam

      Usuń
  31. Pięknie masz :)
    Zachwycam się
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachwyt to bardzo pozytywne uczucie. Lubię się zachwycać. Twoje rysunki zachwycają i rozweselaja.

      Usuń
  32. Mnie bardzo zaintrygował ten strój ludowy.
    Tak wisi sobie bo Ci się podoba, czy go czasem nosisz!!! Może ma jakąś fajną historię???
    Te secesyjne kafle do pieca są obłędne(uwielbiam takie stare rzeczy) i jak pasują do ptaszków kolorkiem:)))
    Fajny masz domek:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, wisi ,bo gdy zobaczyłam ten serdak u starej cyganki to mi się oczka zaświeciły i pomimo ceny jak za markowy ciuch musiałam go mieć. na historię ,bo toze jej matki więc ze 100 lat pewnie ma ale bariery językowe nie pozwoliły na to aby dowiedzieć się czegoś więcej.To prawda ,że kafle wybierałam do ptaszków:-). Ptaszki były wcześniej.Może kiedyś wpadniesz ?

      Usuń
    2. Tak myślałam, że to jakiś zagramaniczny strój, obstawiam południowo-wschodnią Europę.
      Dziękuję za zaproszenie, niestety to aż 400 km:(((
      Ale kto wie, może się kiedyś przytrafi:)))

      Usuń
  33. Przeuroczo i przytulnie u Ciebie, z chęcią oglądam i obłędny wieniec powitalny na drzwiach.

    Co do przedświątecznego szaleństwa, też nie przepadam, ale zauważam że co rok zaczyna się wcześniej, ludzi ciągle tłumy, już niedługo cały ten szał zacznie się w listopadzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję . to miło gdy się komuś podoba to co stworzymy.Lubie te kilka ostatnich dni przed świętami ale nie w sklepach broń boże.Mój mąż zawsze robi ostatnie zakupy sam.Ja to nazywam "pójściem na ryby" bo jakaś rybka na wigilię musi być

      Usuń
  34. Maszko mam nadzieję że nie utopiłaś się w lukrze komentarzy?
    Ja zapraszam do obejrzenia na swoim blogu propozycji świątecznych dekoracji z wykorzystaniem "darów natury".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, są miłe to prawda ale moge tak bez końca czytać i nic mi nie bedzie :-).Tak . natura nam bardzo dużo ślicznych rzeczy zostawia na swięta ,chocby te rajskie jabłuszka. taki sam wieniec ale z jabłuszkami zamiast różyczek byłby piekny tylko mnie jabłuszka marzły i zabrakło

      Usuń
  35. Czytamy te same pisma :). Śliczny wianek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się inaczej;. za mała wieś. Ciekawa jestem co Ty upleciesz

      Usuń
  36. Piękny wianek, uwielbiam takie naturalne ozdoby. Bardzo podobają mi się Twoje wnętrza, a szczególnie ujął mnie ten zamotany cudny naszyjnik na manekinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ku scisłości naszyjników na manekinie jest kilka a kolezanka , która je produkuje właśnie urządziła u siebie candy z niebieskim więc zapraszam do wzięcia udziału w zabawie. Link z boku

      Usuń
  37. Maszko:))) dziękuje za te zdjęcia///odleciałam...jak u ciebie cudnie:)))))))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  38. Kurki są nielotki przecież. :-)Wróć kurko

    OdpowiedzUsuń
  39. Maszko piękne drzwi masz - ten kolor... I te garnuszki na tarasie. W ogóle pełno fajnych bibelotów (ile Ci zajmuje wycieranie kurzów?!).
    A łączę się z Tobą w pospiesznym wyłażeniu z galerii. Poza tym ja nawet nie myślę o wyjęciu ozdób! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alucha , nie przesadzam z tym kurzem. Zauważyłam ,że im częściej się to robi tym go więcej. Najlepiej lubi osiadać na świeżo wypucowanych powierzchniach:-).Bibelotów nie ma aż tak dużo . Widuję więcej choćby tu na blogach.O ozdobach też jeszcze nie myślę chociaż dziś pewnie będę na kiermaszu i trudno się będzie oprzeć.

      Usuń
  40. Jestem pod wrażeniem Twojego świata,a te koniki i LAMPY=cudo!

    OdpowiedzUsuń