Pozwoliłam już wczoraj zrobić sobie losowanie ,mając nadzieję,ż ee nikt więcej do zabawy się nie dopisze:-).I tak też się stało. Grono tym razem bardzo kameralne i o to chodziło. Losowanie wczoraj,bo spotkałam się z jedną miłą blogowiczką ,która zgodziła się odegrać rolę sierotki. Zadnego kumoterstwa nie było ,chociaż sierotka też miała swojego losa. Wyrała:
Aga nie patrzyła , więc poprosiłam ,żeby odwróciła i okazało się ,że to Ataboh. Wiem ,że jej teraz nie ma .Prosiła aby poczekać , więc poczekam.Dziękuję wszystkim , które chciały się bawić. Tymczasem ,po wczorajszym pięknym słońcu i duzym mrozie , dziś przyszło ocieplenie ale za to bez słońca. Dobrze ,że chociaż śnieg rozjaśnia te najkrótsze dni w roku. Mnie natomiast ogarnął jakiś kryzys blogowy. Może to normalne po takim okresie bardzo aktywnego blogowania. Nie wiem jak się to skończy ale póki co mam dość. Wrzuce Wam kilka dzisiejszych fotek ,bo wczoraj nie mialam w ogóle natchnienia chociaż okoliczności były o wiele ciekawsze. Dzisiejsze jakieś takie smutne .Nie , nie , to nie dlatego ,że ja smutna. Taka jakaś senna tylko jestem.Może powinnam na zimę
zasnąć, jak mój ogród? Jak się obudzę , dam znać :-)
Wróć szybko! :))) Miło do Ciebie wpadać :)
OdpowiedzUsuńJa, po dzisiejszym czterogodzinnym odśnieżaniu czuję się ... pełna sił, choć z deka obolała ;)))
Pozdrawiam!
Agnieszko ,mam problem z dodaniem się do Twojego bloga. Chyba też muszę popracować trochę fizycznie .Nasionka poszły.
UsuńHmm, sprawdzę co i jak. Dzięki, że mi to uświadomiłaś. Postaram się coś zadziałać :)
UsuńMaszko, jakbyś jednak zechciała nasionek to pisz nawet wiosną. Ja będę też kilkakrotnie w okolicach Krakowa o tej porze, więc i sadzonki mogę przywieźć. Jakby co ;)
Nas znowu zasypało, więc kolejne godziny odśnieżania mnie czekają. Nawet drzewa dostały białe pończoszki, tak, że pni słabo widać :)Pięknie jest, tylko u nas pługi nie jeżdżą po dzielnicy. Pa! Do miłego!
Różnie to bywa z blogowaniem :-)
OdpowiedzUsuńGratulacje dla zwycięzcy ...
Ja się spóźniłam na poprzedni, a uczciwie przyznam czytałam tak póxno w nocy, że powieki mi spadły na tęczówki, które zgłupiały, że liter nie widzą, palce nie wiedziały co począć i zamiast się skupić na bezwzrokowym czytaniu nacisnęły guzik "idź spać - sierotko" - no mam taki guzik, ale dziś dyktuję im "pisać, nie baczyć na powieki" piszą do Ciebie tu słowa, że nie wiedzą co napisać bo zachwyt tym zaczarowanym śniegiem wszystkim i olśnienia, że zima nie jest taka zła - mimo, że też wolałabym ją przespać, a gratuluję wylosowanej tak szczęśliwie, a Tobie wysyłam gorące uściski żebyś nie spała zbyt długo, bo i ja zasnę
OdpowiedzUsuń(zastanawiam się, czy na swój pogrzeb się spóźnię? Taki mam czas, że gdyby mnie nie wołali - to pewnie zapomniałabym własnego imienia)
Ach Maszko, dobrych snów
Maryś, ważne ,że wiem ,że jesteś .
Usuńbudzu, budzu :) nie śpimy :) Za dwie chwile przyjdą słoneczne dni. Zaśnieżone, ale słoneczne (mroźne przy okazji;). ale to przemilczę) piękne dni. Proszę nie zasypiaj - dopiero co Cię odnalazłam w tej blogowej dżungli :) i chcę dalej tu u Ciebie oglądać i podglądać i podczytywać. :) Odpocznij, ale nie zasypiaj ;)
OdpowiedzUsuńps.
gratuluję wygranej
no i obudziło mnie to budzu, budzu:-). Nie da się spać jak wołają
UsuńKryzysy przychodzą i odchodzą, mój mam nadzieję, że już się kończy i znowu zacznę coś pisać. Oczywiście dopiero wtedy, gdy będę mogła znowu zacząć dodawać zdjęcia :) Zdjęcia nie są smutne, zima jest raczej nostalgiczna. I piękna :0 Wracaj do nas jak najszybciej się da, na pewno będziemy bardzo stęsknieni i spragnieni Twojej obecności :)
OdpowiedzUsuńZ tego co wiem kryzys minął. Cieszę się ,że zachowałam tego maila od Maryś. Masz rację jestem chomikiem. Nie wyrzucam do kosza , chyba ze spam.
UsuńNo to jesteś, czy nie jesteś chomikiem??? :) :) :) Dziękuję pięknie za skuteczną pomoc :)
Usuńpiekny ogród , odpoczywaj i wracaj :)
OdpowiedzUsuńdziekuję za zabawę :)
pozdrawiam
Ag
Maszko, ja już ze dwa razy miałam kryzys blogowy, ale on w końcu mija. Potem publikuje się ze zdwojoną siłą.
OdpowiedzUsuńDzięki za zabawę. Coś mam z klawiaturą i uśmieszków nie mogę zrobić, ech.
Nie , nie kochane . Nie żegnajcie się ze mną. Okazało się ,że dzisiejsze spanie miałam na tyle intensywne ,że wystarczyło na zregenerowanie chęci do bloga. :-).Wczorajszy post był trochę na siłę ale chciałam ogłosić wyniki losowania . Pewnie stąd to wszystko.
OdpowiedzUsuńJuż chciałam napisać "śpij szybko" ale widzę, że nie ma takiej potrzeby :) Zima rozhuśtała się na dobre, u mnie też jest tak biało i cały czas dosypuje świeżego puchu.
UsuńPozdrawiam serdecznie.
Maszko...ogród masz bajkowy...ale to wiesz:)))..dziękuje za zabawę))...i ciesze się ,że zregenerowałaś siły ...bo bardzo lubie tu zagladać:))-pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJakie zimowanie jakie zasypianie???Ja protestuje!!!bo zrobię strajk głodowy:)))
OdpowiedzUsuńMaszko -bardzo Cię rozumiem i ten kryzys "twórczy" takoż.Sama tkwię w stanie "właściwie nie mam nic do powiedzenia" a ponieważ lubię czasami ten stan,a ostatnio coraz bardziej- na moim blogu nuda starzyzny.Blogowanie to trochę sinusoida i mnie żadne tam " powinnaś cos napisac" nie zmusi do napisania.Przychodzi czas i moment,ze się chce i wtedy są posty.Ale też realna jest perspektywa,ze nie przyjdzie i blog się skończy.Każde rozwiązanie jest dobre.ALE ŚCISKAM CIĘ I POZDRAWIAM BARDZO CIEPŁO I MAŁO WIRTUALNIE
OdpowiedzUsuńMaszko, zaczęłam błądzić po Twoim ogrodzie od momentu , gdy ujrzałam pergolę z różami. Dalej było równie intrygująco a nawet inspirująco. I tu mam na myśli, między innymi, latarenkę zawieszoną na łuku pergoli ( Ty masz ich tam pewnie kilka ). W kazdym bądź razie zauważyłam ją w poprzednim poście :). Ja chcę tak samo. Znam efekt podświetlenia roślin z dołu, ale z góry - nie. Napisz mi proszę, czy lubisz ten efekt ?
OdpowiedzUsuńJa wiem, wszyscy o Świętach a ja jeszcze w ogrodzie Twoim marznę.
W zamian zostawię , jeśli będziesz chciała, przepis na grzyby wigilijne lub sernik Stefanii Przypkowskiej :)
Gratuluję sCANDYzowanej koleżance :)
O 9:29 pisałam ja, tula :)
OdpowiedzUsuńTula . lubię ten efekt :-)ale tu w zasadzie nie chodzi o podświetlenie roślin ale oświetlenie ścieżki ze schodkami. Inaczej goście mogliby sobie nogi połamać. fakt ,że kwitnące róże oswietlone z góry wyglądają bajecznie.
UsuńTwój ogród jest magiczny nawet zimą. a może zwłaszcza i tym bardziej zimą.
OdpowiedzUsuńOdpocznij, zwolnij, zaśnij - tylko wróć. Bo nie wyobrażam sobie wiosny bez Twojego ogrodu i Twoich o nim opowieści!! :)
Jak to dobrze Maszko, że wystarczyło tylko dobre spanie...
OdpowiedzUsuńAch ten Twój ogród niesamowicie wygląda pod tą białą kołderką:) A ta sosna to ogromna jest, robi wrażenie:)Zdrzemnij się Kochana, ale nie zasypiaj na długo..
OdpowiedzUsuńBanerek masz cudny, ten gołąbek i broszka przepiękna:)
buziaki ogromniaste ślę:)
Piękna Twoja zima, piękna. Magia w bajce, bajka w magii, jak wolisz. Kocyczek, ciepełko, śpij i śnij same dobre sny.
OdpowiedzUsuńMaszko to piąty post w grudniu, ja mam tyle w ciągu miesiąca, więc nie dziwię się żeś zmęczona.
OdpowiedzUsuńKochana wypoczywaj aż zatęsknisz, mam nadzieję, że szybciutko. Pozdrawiam:)))
śliczne zdjęcia zimy u Ciebie:)))
OdpowiedzUsuńfantastyczny czas z białym śniegiem wokół:)
gratulacje dla zwyciężczyni!
Takich widoków mi trzeba :)
OdpowiedzUsuńJa widzę tylko beton... beton... i parę drzew :)))
Pozdrawiam.
Acha... i nie przejmuj się kryzysem blogowym.
UsuńMnie dopada często i czasami mam takie myśli aby go w ogóle przestać pisać, albo wręcz usunąć.
I nad tym się zastanawiam... chyba też jestem zmęczona :)))
Kryzys blogowy , chyba wszystkim nam sie to przytrafia, wiec trzeba to przetrwac a my poczekamy, Twoje zdjecia sa przepiekne!!!! bardzo lubie Twoje spojrzenie na swiat ktory Cie otacza...sciskam serdecznie
OdpowiedzUsuńAlez piekne zdjecia... kryzysy bywaja i przemujaja ;)Powidzenia
OdpowiedzUsuńNie ma mowy!!!nie może być zadnej przerwy zimowej.Po pierwsze nie wytrzymasz, po drugie nie damy Ci w tym niepisaniu wytrwać! Zbyt miło i ciekawie tu u Ciebie, Maszko:)Pisz, dawaj zdjęcia.Przecież bez zbliżających się akcentów świątecznych, nie może sie obyć.
OdpowiedzUsuńNajpiękniejsze pozdrowienia ze środka biało-szarego, grudniowego Krakowa.Pisałaś kiedyś,że nie wiesz właściwie gdzie ten środek?Może w obrębie Plant, nie sądzisz?a ja tuż obok, koło Filharmonii.
ps.I jednak będę na Wunderze, ale w niedziele, bo gra dla AM:)))
Katarzyna
Też mam taką piękną zimę, tylko zdjęć nie mam kiedy zrobić, bo rano przed pracą jeszcze za ciemno, a po pracy już za ciemno, mam nadzieję, że do soboty się nie roztopi:)))
OdpowiedzUsuńZafunduj sobie czasem króciutką drzemkę, ale nie za długą, bo taka więcej szkodzi niż pomaga, a nam Twój humorek potrzebny:))
Pozdrawiam serdecznie
Piękna ta zima na twoich zdjęciach. Pokazuj ile możesz , ciesz nie tylko moje oczy.
OdpowiedzUsuńZapomniałam napisać, że jako członkini Klubu Pożądanego Nasionka, otrzymujesz ode mnie wyróżnienie - do odbioru :)
OdpowiedzUsuńCUdowne zdjęcia.. już to dziś pisałam na innym blogu - matko jak ja zazdroszczę śniegu wam w tej Polsce :-) Bardzo! :-) Przepięknie pokazujesz swój świat nam.. pięknie uchwyconymi chwilami :-)
OdpowiedzUsuńPrzepiękną zimę masz w swym ogrodzie :-)
OdpowiedzUsuńTakie zdjecia mozna OGLADAC i podziwiac zime, ktorej u mnie jak na lekarstwo!
OdpowiedzUsuńSerdecznosci
Judith
Piękna zima :))
OdpowiedzUsuńA to heca. mam problem z dodawaniem komentarzy u siebie. Może tym razem się uda? Chciałam Wam wszystkim razem i każdej z osobna podziękować za miłe słowa i za motywację do dalszego pisania. mam już 100 pomysłów na nowego posta i muszę tylko się zdecydować , w którego tchnąc życie.Pewnie niebawem zarwę jakąś nockę i tym samym dam pożywkę swoim worom pod oczami. Ale co tam.Mój M przecież nie za urodę mnie kocha.(mam nadzieję). Idę do was pobuszować. Całusy
OdpowiedzUsuńZgubo jak dobrze, że jesteś:) Już miałam dzwonić co z Tobą..Buziak
UsuńWróciłam wcześniej, niż miałam wrócić... tak wyszło. Ale widocznie miałam, bo tu taka uciecha mnie czeka. Nawet nie wiesz jak się cieszę... a moja kuchnia, aż podskoczyła z radości... a piec zamruczał ogniem pod blachą. DZIĘKUJĘ.
OdpowiedzUsuńWracałam szosami z takimi widokami jak u Ciebie, i to rekompensowało mi wcześniejszy powrót. Wracałam z przyjemnością, takie widoki mogą wiele wynagrodzić.
Zaraz napiszę maila.
Nie piszę, że masz nie odchodzić... widzę, że już jest kolejny post. Pozdrawiam serdecznie Beata
Blacha jest u mnie. Baaardzo dziękuję za prezent w samą wigilię. Zaskoczyłam nie wielkość, ze zdjęcia miałam wrażenie, że jest mniejsza, ale ta jest rewelacyjna, super. Pewnie trochę potrwa zanim ją powieszę, ale jak tylko to wykonam pokażę u siebie na blogu. Pozdrawiam serdecznie i spokojnych, zdrowych świąt. Beata
Usuń