czwartek, 27 grudnia 2012

Święta ,święta i ....poświętnie

Poświętnie zabiorę Was na krótki spacer po miejscu zaczarowanym.Myślałam ,że taka nazwa ulicy to żarcik jakiś ale sprawdziłam w google i okazuje się ,że nawet stolica ma ulicę poświętną. Nie wiem na pamiątkę lub ku czci czego taka nazwa ale spodobała mi się. Było to w lutym tego roku czyli juz bardzo mocno poświętnie (ciągle podkreśla mi ten wyraz więc pewnie tak naprawdę go nie ma) i mocno mroźno. Wywiało mnie daleko na wschód Polski i musiałam zanocować w pewnym dziwnym miejscu.
Sama jedna w kilkuwiekowym budynku. Rano chciałam się zebrać i ruszyć w drogę ale....nie miałam komu zapłacić za nocleg bo obsługa hotelu jeszcze nie przyszła. Było mi dziwnie. Ani żywej duszy w całym miasteczku.



Pokręciłam się więc trochę po okolicy i napotkałam tylko psa z kulawą nogą pod największą zachowaną w Polsce synagogą. Miałam też bliskie spotkanie się z hetmanem Żółkiewskim na samym środku rynku i wspomniałam Agnieszkę (Osiecką oczywiście) ,bo to w sumie dzięki Niej tu dotarłam.



To zapewne na tej ławeczce przysiadywała dając sobie oddech w podróży na ukochane Mazury.
Widać ,że ktoś poświętował po swojemu. Około dziewiątej pojawiła się  obsługa hotelu. Zapłaciłam i opuściłam to opuszczone miejsce z obietnicą ,że kiedyś tam wrócę .Może latem w innej scenerii (mróz był prawie trzydziestostopniowy), przy innym świetle przyjrzę się temu miejscu raz jeszcze .W tym roku nie udało się ale nie może mi to uciec. Zapomniałam. Miejsce akcji -Tykocin

56 komentarzy:

  1. Ciekawy pobyt :-))
    Ale żeby żywej duszy ??

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie klimaty. W przyszłym roku bardzo chciałabym pobłąkać się po wschodzie. Buźka wielka - 'poświętna' - K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu polecam ale jednak w cieplejszych okolicznościach

      Usuń
  3. Pobyt może nie taki ciekawy bo krótki i właściwie przypadkowy ale miejsce ciekawe. Pewnie wszyscy przestraszyli się mrozu i siedzieli w domciach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam
    To rodzinne strony mojego męża. Dla mnie magiczne, jeśli zapoznałas się z historią tego maleńkiego miasteczka, to wiesz, że teraz cisza i spokój, nostalgia a kiedyś niesamowity gród i zamek i oblężenie i walki i handel i ....Trudno to sobie wyobrazić....Inny magiczny świat. Ja Podlasie odkryłam dzięki mężowi i zakochałam się . Pozdrawiam serdecznie Gosia T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , oczywiście. Musiałam się zapoznać po tym co zobaczyłam. Wcześniej znałam tylko z Sienkiewicza i Osieckiej.Fantastyczne miejsce i pewnie ludzie ciekawi.Zabrałam po drodze jedną starszą panią i naopowiadała mi tyle ,że och.Oczywiście wiele rzeczy już nie pamiętam

      Usuń
  5. Ale klimat! Ulica Poświętna, wspaniała nazwa i fajny post :)
    pozdrawiam poświętnie, bo czemu nie?
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe co tak naprawdę to słowo oznacza ale chyba nic brzydkiego skoro ulice się tak nazywa. Polecam wycieczkę.

      Usuń
  6. Nawet pies sie nie blaka, jak w filmie s.f. Mam pytanie , a co to jest pomiedzy golabkiem i perfumami? a makowiec ...........juz go prawie nie ma, wspominalam Cie czesto , bo i goscie tez byli njim zachwyceni tak ze mowilam skad mi przepis!! normalnie z PL!
    usciski
    Basia z S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu , jak się dobrze przyjrzysz to widać pieska koło synagogi ale nie dał się pogłaskać i uciekł.To prawda, otoczka trochę horrorkowa. Miedzy gołabkiem a perfumami jest stara broszka , którą dostałam od mojej cioci(siostry mamy a mojej chrzestnej matki).Nosze ja przypietą do czapki.Cieszę się,że zrobiłaś to ciasto bez ciasta i że smakowało.u mnie jeszcze trochę zostało więc może zrobię zdjęcie i napiszę posta :-)z przepisem dla wszystkich. Myślisz ,ze warto puścić go w świat?

      Usuń
    2. i ja myslalam ze to broszka, tak ze jeszcze jest o.k.z mojimi odczuciami, ladna.
      a makowiec jest I liga, u mnie sie juz rozprzestrzenia tak ze i na blogu warto go dac. jeszcze nas czekaja wypieki, teraz sie przymierzam do sernika, a moze bylby post dla makowca i sernika, nawet sie rymuja, ha,ha
      u mnie slonce i sle go do ciebie
      Basia z S

      Usuń
    3. Basia,mama Marysia (teściowa) robiła kiedyś makosernik. Od lat juz nie robi ale może jeszcze przepis ma.Wypytam a jak nie to faktycznie udostępnię swój . W tym roku robiłam sernik z 24 jaj i 2kg sera. Już nie ma.Z kim ja mieszkam?Nienażarte towarzystwo.

      Usuń
    4. po prostu masz zdrowe towarzystwo w domu!! ha,ha
      czekamy na przepisy!
      Basia z S.

      Usuń
  7. Najserdeczniejsze na poświętach. No własnie bo dlaczego nie?
    Tykocin - nie byłam, ale zaintrygowałaś mnie, postaram się zapamiętać, że warto.
    Pięknie w poprzednim poście... magicznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Po świętach to dopiero trzeba zdrowia i szczęścia.:-)Tykocin może tak nie całkiem po drodze ale czasem warto zboczyć. Ja zobaczyłam drogowskaz jadąc do Białegostoku i w drodze powrotnej postanowiłam zajrzeć.

      Usuń
  8. miejsce brzmi znajomo, tylko chwilowo nie kojarzę skąd :), w ten mróz to ani psa z kulawą nogą ani kotów bym nie wygoniła :), pozdrawiam ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, bo pewnie dawno temu "Potop" czytałaś.Ale może jakieś tam wspomnienia Osieckiej później? Ona miała sentymenty do tego miejsca. Na wspomnienie tego mrozu też mnie dreszcze przeszły. Pozdrawiam również

      Usuń
  9. Marzy Mi się marzy wschód,ciekawe jak wygląda Tykocin wiosennie:)
    Keks upieczony i zjedzony(jako pierwszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa jak to wszystko wygląda w innych barwach. Czyżbyś polubiła keksa?

      Usuń
  10. O matko jak ja kocham takie miejsca!! takie zapomniane! czuję wtedy wyjątkowość bo moja stopa taka uprzywilejowana stąpa po tej ziemi zapomnianej.. pięknie nas oprowadziłaś po tym pięknym miejscu! Aparat Ci przypadkiem nie przymarzł? ;-)) No a to że nie było obsługi to po prostu mnie zatkało!! No bo w zasadzie to mogłaś sobie pojechać i nie płacić tak? Bardzo dziwne ;-) Zastanawiam się chwilę... i chyba w Ameryce to jednak takich miejsc nie ma .. wszędzie ten człowiek wejdzie .. w każdy zakamarek.. wszystko wykorzysta na zrobienie biznesu, rozkręcenie interesu.. itd.. Pozdrawiam poświątecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko,aparat też już chwilami odmawiał posłuszeństwa ale moje ręce po godzinnym spacerku miały dość.Spacerowałam ze dwie godziny:-: ale już nie dałam rady fotografować.Sama nie miałam pojęcia,że w nocy tam nikogo nie ma z obsługi.Dokładnie mogłam sobie pojechać bo przecież nawet danych mych nie spisano. Jedynie może rejestracje samochodu mogli mieć.Ten hotel chyba jest w rękach duchownych ale pewności nie mam.Pozdrawiam również

      Usuń
  11. Miejsce warte zapisania na mapie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie .Ja już mam wyryte w pamięci na zawsze

      Usuń
  12. Tykocin jest całkiem ładny i w zimę i w dni słoneczne :) po drugiej stronie znajdziesz spokojne z całkiem urokliwą urbanistyką - Supraśl :)

    Wszystkiego najlepszego po świętach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę ,że mogłabyś służyć za przewodnika po okolicy. Jestem chętna. Te chaty drewniane to coś dla Ciebie , nieprawdaż? Musze tam kiedyś na dłużej

      Usuń
  13. Twój wpis czyta sie jak początek jakiegoś horroru :-)
    Sama miałam podobną przygodę- mieszkałam nad oceanem, w starej drewnianej tawernie pirackiej, opuszczonej przez Boga i ludzi... Wieczorami mogłam siedzieć tylko w jednym małym pokoju, bo bałam się chodzić po trzeszczących podłogach i shcodach... I ten wiatr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiatru nawet nie było ale za to cisza też była groźna. I mróz trzaskający.Sceneria jak w "Nieustraszonych pogromcach wampirów" :-)

      Usuń
  14. Staramy się z dziećmi jeździć przede wszystkim po Polsce, aby ją lepiej poznały zanim ruszą w egzotyczne strony, ale na Podlasiu nie byliśmy jeszcze w ogóle :( W szczecinie mieszka sporo osób z tych stron i słyszałam już niejedno. Dla nich nie ma piękniejszego miejsca niż to właśnie :)
    Musimy tam pojechać.
    Maszko,ja też proszę o przepisy na makowiec i sernik! :)Jestem bardzo ciekawa! Pozdrowienia ślę!:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak robiliśmy , gdy dzieci były małe. Efekt taki ,że w drodze powrotnej z Hiszpanii gdzie zachwycałam się gajami migdałowymi , moje dziecko po przekroczeniu granicy przy pierwszym napotkanym byle jakim sadzie krzyknęło " o jaki piękny gaj wiśniowy" a koleżance ze Szwajcarii pisał kartkę ,że alpy piękne ale takich gór jak nasze Tatry nie ma nigdzie.

      Usuń
    2. Przepisy postaram się jeszcze w tym roku :-)

      Usuń
  15. No nazwa ulicy super sprawa, a ostatnie zdjęcie hmm "to jest polska właśnie, tu się ciężko oddycha".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takich mrozach jakoś się trzeba rozgrzać. Tak to sobie tłumaczę.

      Usuń
  16. Ależ piękny kościół - chylę czoła przed architektami sprzed wieków. A co do nazwy ulicy, to pochodzi ona od określenia gruntów należących do Kościoła. Moja działka leży w gminie Poświętne :) Wróć koniecznie do tego miejsca, jeśli tylko będziesz miała możliwość. Nawet patrząc na zdjęcia ma się wrażenie, że tamtejsze mury mogą mówić. Zatęskniło mi się za taką wycieczką...Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ciekawości obejrzałam hotel i cennik - jejku, w takim hotelu i za taką cenę to można pomieszkać :)

      Usuń
    2. Wiedziałam ,że Ty coś powinnaś wiedzieć w kwestii tej nazwy ale ja tego słowa wcześniej nie znałam mimo ,że mieszkam po sąsiedzku z gruntami kościelnymi czyli pewnie poświętnymi.I cały czas mi podkreśla ten wyraz.Powiem ,że mury z połowy siedemnastego wieku więc pewnie niejedno widziały.Ceny faktycznie dostępne.Ty masz znacznie bliżej.Polecam mocno

      Usuń
  17. może uda mi sie kiedyś tam dotrzeć ;)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dotarłam zupełnie bez takich planów a teraz jak już zaplanowałam ,że chcę to jakoś nie mogę:-)

      Usuń
  18. Czasami człowiek szuka takiego miejsca zapomnianego i na odludziu a czasami niespodziewanie to miejsce znajduje nas :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak Alicjo. Mnie to miejsce odnalazło w podróży chociaż dzwoniłam z drogi do syna ,żeby mi sprawdził w necie czy jest tam jakiś hotel i dał na niego namiar .Udało się

      Usuń
  19. I ja w swoim Nadarzynku mam ulice Poświetną ;)) nazywamy ja przekornie pokątną :))i skracamy sobie przez nią drogę na rynek, nam tez nieraz udaje się trafić w czasie podróży w jakieś nieznane urocze miejsce.
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadarzynek to też chyba magiczne miejsce . Dla mnie w każdym razie brzmi bardzo tajemniczo. Już wiem Ula jak do Ciebie trafię z rynku.Pokątnie się przecisnę Poswiętną.To prawda, przypadkowe odkrycia zwykle porażające są.

      Usuń
  20. Uwielbiam Tykocin. Jest jeszcze trochę zapomniany, zaspany, ale tak urokliwy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam szczęście widzieć go całkowicie zaspanym ale pewnie i są chwile kiedy tętni zyciem , bo sporo się tam jednak dzieje . gdy kręcą filmy to pewnie już tak uroczo nie jest

      Usuń
  21. Cudne zdjęcia. Mam nadzieję, że uda mi się tam kiedyś dotrzeć....Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę aby się udało bo to przecież nie Daleki Wschód lecz całkiem "U pana Boga za miedzą"(ponoc tam to kręcono)

      Usuń
  22. Tykocin...
    ciekawe, czy droga prowadząca do cmentarza żydowskiego dalej jest z piasku. Pod śniegiem nie wiadomo.
    We wro jest dzielnica- dawna wieś Poświętne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Megi, ja i tak cudem odnalazłam synagogę bo zapytać nie było kogo ale wiedziałam ,że gdzieś musi być. Do cmentarza nie dotarłam .Wszystko kiedyś . Wrocław tez.

      Usuń
  23. Klimatycznie - kocham takie miejsca zapomniane...Sama je wyszukuję, ale na prawidłowe chłonięcie takiej atmosfety potrzebna jest bratnia dusza lub samotność:) Wyjazd z moim Synem skończyłby się rozstrojem nerwowym (moim i jego:)) no bo tam przecież NIC nie ma....a cisza w uszy aż kłuje, jak to stwierdził ostatnio:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej samotnie choć bywa niebezpiecznie.Fajnie rzeczywiście mieć kogoś kto potrafi się zachwycić tym samym choćby to było "byle co"

      Usuń
  24. Właśnie, gdzie są ci wszyscy ludzie? Obawiam się, że w Irlandii albo Londynie, została tylko obsługa hotelu i parę osób na ławce (właściwie tylko ślad po nich),Boże żeby nie była to miejscowość o nazwie Tita Nic ... Dzięki też za to, że są jednak takie miejsca jak dawniej dwór polski, gdzie można zobaczyć dużo książek, skosztować pysznego ciasta, pogłaskać kota i serce wypchać przyjacielską atmosferą :), dziękuję Maszko za wczorajszy wieczór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młodzi pewnie tak.Tej siły emigracj nie jesteśmy w stanie powstrzymać ale o polityce obiecałam na blogu nie pisać żeby się nie denerwować tutaj jeszcze.A pro pos ksiązki nie zabrałaś , ciasta nie spróbowałaś no a ja dziś obudziłam siez migreną chyba spowodowaną stresem ,że przegrałam w te skrable :-)

      Usuń
  25. Oj tam oj tam jednym punktem :), polityka dobra jest po to aby nie stresować się tym, co jej nie dotyczy :), a może nie jest to z polityką związane tylko z instynktem samozachowawczym :)? Na migrenę najlepsza kąpiel w czekoladzie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Tak samo zauroczyłam się tym miejscem ,byłam tam dwa lata temu w lecie.Magiczne miejsce dwóch kultur,jak w piosence o dziewczynie żydowskiej i chłopcu Polaku i ich nieszczęśliwej miłości.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Maszko, Tykocin jest naprawdę wyjątkowy. Z mojego rodzinnego miasta to 50 km. Często jeździałam w te strony. Nawet teraz, jak wyjeżdźam do Polski, to tak planuję swój pobyt, żeby być w pierwszą niedzielę miesiąca. Wtedy organizowany jest targ staroci w pobliskich Kiermuzach! Koniecznie musisz to zobaczyć. Weź ze sobą worek pieniędzy... Buziaki, Asia (to ja usunęłam poprzedni komentarz)

    OdpowiedzUsuń
  29. Maszko,zajrzyj koniecznie do Tykocina latem...o jego historii i zabytkach nie będę pisać bo sobie możesz w necie wyczytać.Podpowiem tylko,że masz 'krok' bo Biebrzy i jej rozlewisk z mnóstwem ptactwa, do Pentowa(wioski bocianiej-ponad 30 gniazd bocianich w jednym miejscu!!!),Kiermus (sympatyczne miejsce na złapanie oddechu,odpoczynek)itd....Julia

    OdpowiedzUsuń