czwartek, 6 grudnia 2012

na moim prywatnym straganie czyli z serii o skrzynkach

Wbrew temu co wokół moje skrzynki podokienne nadal mało odświętne. Ponieważ kapusty zasadzone jesienią mają się całkiem dobrze , to poszłam ich tropem i dodałam trochę kuzynostwa. Kompletnie nie wiem jak z tego wybrnę na święta ale póki co do świąt to jeszcze hohoitrochę i jeszcze wszystko się może zdażyć , więc nie będę sobie teraz tym zaprzątała głowy. Ale pokażę jako ciekawostkę ,że tanim kosztem można sobie zrobić w miarę trwałą  zimową dekorację.



60 komentarzy:

  1. Ty je wyhodowałaś z nasionka, czy kupiłaś małe kapustki w doniczce?
    Wygladają rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie hodowałam niestety. Te ozdobne kapusty są tak u mnie od pażdziernika a ostatnio dodałam im kapustę włoską i brokuła. I taki mini straganik wyszedł.

      Usuń
  2. piękne są !!!! miałam taką kapustkę w wazonie .. zjawiskowo wyglądała ... pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te ozdobne nadają się też do wazonów. Ponoć w skrzynkach mogą się trzymać do wiosny. Właśnie to sprawdzam

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś źle nacisnęłam. Przepraszam.
      Śliczne te dekoracje a i smaczne jak będzie trzeba coś przekąsić. U mnie też jeszcze jesiennie ale właśnie spadł śnieg i pomyślę o czymś zimowym. Świąt u mnie jeszcze malusio ale nie wpadam w panikę bo jeszcze trochę czasu i zrobię co zdażę. Nie popadajmy w paranoję.

      Usuń
  4. I kto by pomyślał ,że kapusta jest taka ładna ? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze mi się podobały włoskie kapusty a od kiedy są ozdobne to już nie ma wątpliwości że są ładne

      Usuń
  5. Ale świetnie to wygląda! Też bym chciala mieć taki straganik, gdybym tylko miała gdzie... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba na to zbyt wiele miejsca.Ładnie też wyglądałyby w okrągłej donicy.A jak im jeszcze dołożę czerwonych jabłuszek to juz będzie istna sałatka

      Usuń
  6. Ładnie:)
    Ciekawe,o czym myśli kot?:))
    O kapuśniaku?)))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak o kapusniaczku na sikorkach ,bo mu akurat nad głową latały

      Usuń
  7. Ładnie:) I nie zaszkodził im wczorajszy, nocny mróz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmarzły ale wygląd ich na tym nie ucierpiał.Gorzej byłoby gdyby teraz rozmarzły. Niech sobie trzyma ten mrozik jaknajdłużej

      Usuń
  8. Ja swoją kapustę wniosłam do domu, bo przysychała,a ciągle zapominałam ją podlewać.I wyobraź sobie też pięknie się trzyma w donicy na parapecie kuchennym :-)Na dworze podobno wytrzymuje do wiosny, tak twierdził pan w kwiaciarni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swojej tez raczej nie podlewam . Obłozyłam mchem i tyle ma wilgoci co naciągnie z powietrza. W domu uważaj na mączniaka ,bo może się wdac jak będą miały zbyt ciepło

      Usuń
  9. O widzisz jakaś ty bardzo przydatka E-Ciotka.
    Przyjedziemy z Dzidziolem, to Dzidziol Ci pożre brokuły-bo uwielbia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię brokułki ale oddam dzidziolowi swoją porcję. Taka jestem ciotka pożyteczna :-0

      Usuń
  10. oooooooooooo:)) kochana ja jak i te twoje kocieta pod ogromnym wrażeniem:))) co za cudowności...i te kolorki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten biały kociak to dzikusek, który na razie tylko na parapet ośmiela się wchodzić i nie da się pogłaskać. Oswajamy.Moja córa nazwała go mało pieszczotliwie Hitler przez tego wąsika ale ja mu mówię plamka.

      Usuń
    2. hahaha.ale ma dziewczę poczucie humoru...ja swojego Koksa już z 1,5 roku oswajam...i jeszcze go nie pogłaskałam:(((...ale spi sobie bardzo chetnie na moich parapetach...ale tych wewnątrz domu:))))

      Usuń
    3. Wiem ,że nie ma lekko ale z czasem może się do nas przekona.

      Usuń
  11. piękne, kapusta też może być na świątecznie np z brokatem ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam ,że na blogowiczki można liczyć. Pomysł kupiony .Spróbuje obrokacić.

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Kapusniaczku jednak z nich nie bedzie

      Usuń
  13. Moje kapustki już zmarzły ,wyglądają w opłakanym stanie.Twoje wprost przeciwnie ,wyglądają kwitnąco.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. samo zmarznięcie chyba im tak nie szkodzi jak rozmarznięcie i przesuszenie. U mnie się trzymają dzielnie ale ile tak potrwa to nie wiem

      Usuń
  14. wianek (nawet nie wiesz jak ja nie pożądam wianków!) - ten z poprzedniego posta wianek i ozdoby w Twoim domu... Byłam wcześniej, ale tak późno, ze nie zapisałam słów, ale zachowała je w sercu, a dziś widzę te radosne kapusty!!!
    Maszko, ach Maszko, ile mi dajesz uśmiechu to nawet nie wiesz, a może wiesz... :))))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego Maryś nie pożąda wianków? Rzadko spotykana przypadłość. Bylaś wcześniej ale zbyt późno- super tłumaczenie (przypominają mi się czasy szkoły podstawowej i różne takie komiczne usprawiedliwienia kolegów:-).Też się śmieję

      Usuń
  15. Bardzo lubię kapustki ozdobne a gdyby tak samemu zasadzić:)jak myślisz maszko?tak w domowych warunkach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam w ubiegłym roku na kapuscianej grządce i wyszły takie średnio piękne. Pewnie ,że wszystko się da ale na pewno samo się nie zrobi tylko trzeba odpowiednio zadbać.

      Usuń
  16. Prawie "Na straganie w dzień targowy..." Toczą rozmowy? Śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha, muszę Ci powiedzieć Gaju ,że też mi ten wierszyk cały czas chodził po głowie i nawet myślałam nad takim właśnie tytułem. Rozmowy się toczą dzięki Wam.

      Usuń
  17. Piękne te kapustki, jak zaczarowane:)Aż trudno uwierzyć, że już mamy zimę!
    buziaki przesyłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy się widzi tyle kapustki to trudno ale jak się popatrzy szerzej to brrrr -Jenak zima

      Usuń
  18. Hehe straganik rewelacja:) Moja kapustka też się dobrze trzyma:) W zeszłym roku sama posiałam ozdobne, przeżyły 2 i rosły na warzywniku jak głupie:) BYły sliczne tylko dużo większe niż te sklepowe i trzymały się naprawdę do wiosny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba będzie pomyśleć o wysianiu na wiosnę. ja polowałam w tym roku na rozsadę ale nie trafiłam. Fakt, że ten rok to ja miałam trochę za bardzo wyjazdowy wtedy jak trzeba się było zająć ogrodem.

      Usuń
  19. Piękne osłonki, len + drut? i piękne okno. Wspaniały efekt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te druciane osłonki to nie moja produkcja a gotowce z LM (chyba) a worki jutowe tak sobie od wiosny otulają skrzynki plastikowe brzydkie.

      Usuń
  20. Dobra spokojnie bo jestem w SZOKU! Co za pomysł. Czyli te brokuły i kapusta rośnie w ziemi tak jak i ta ozobna? Wszystko rośnie w ziemi w koszyczkach czy dołożyłaś coś z warzywniaka? Coś wspaniałego. Szczerz Ci powiem że pomysł będę papugować - cudo. W Anglii padliby na kolana! Buźka!!! A wygląda całkiem i świątecznie - przcież śnieg jest to zima, a to znaczy, że święta. Dodaj tu i ówdzie jakiś bajerek czerwony i będzie gotowe. Kxxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu , nie ma tak dobrze. Brokuły i włoska kapusta tylko się położyły do skrzynek. Ale to byłby dobry pomysł wyhodować sobie w doniczkach żeby potem wsadzić z korzonkami.Myslę ,że pomysł można udoskonalić. Myślę o czerwonych niewielkich jabłuszkach tuż przed świętami i coś białego ale na razie nie powiem co bo chyba jeszcze nie wiem :-)

      Usuń
    2. Dekoracja doskonała - a ile takie położone do skrzynek warzywa wytrzymują? Po co sadzić, jeśli można położyć? Ale takie sadzoneczki można uprawiać na grządkach i jak zima nadchodzi to siu do doniczek - no kapusty to na 1000 procent, możnaby było spróbowawać też czerwoną kapustę i miniaturowy jaruż (donoszę, że niektóre osoby otrzymają ode mnie w wymianie nasiona mianiaturowego jarmużu i w przyszłym roku powinno być tego więcej). Buźka!

      Usuń
  21. Bombowe ! ! ! Marysiu, nie waż się z nich bigosu robić, a zdjęcia czym prędzej opublikuj w magazynie wnętrzarskim, co by Twój styl królował na salonach ;), a pod choinką niech też takie głowy się wychylają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby sam się bigos nie zrobił bo jak odtaje to się mogą ugotować bez mojego wkładu.Nie przesadzaj Jo , proszę. Jeśli głowy się przechowają do choinki to na pewno ich nie wyrzucę.

      Usuń
    2. w prezencie gościom wręczaj, to niezwykle oryginalny prezent będzie ;) - sama bym takie chętnie podostawała ;)

      Usuń
  22. Absolutnie zachwycające kapuściane skrzynki;-)
    Buziaki ślę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Maszko, Twoje kompozycje "zaokienne" zawsze mi się podobają :) Kapusta ozdobna była królową naszego pierwszego letniego sezonu w domu. Mimo po budowlanego misz-maszu, wytyczały granice tworzących się rabat. Rzeczywiście były z nami długo, do listopada. Część musiałam wyrwać, bo prowadziły zupełnie przyziemny żywot, nie to co Twoje -niebiański. Wobec tego były bardziej sfatygowane ;)
    Ale brokuła, i generalnie warzyw, boję się używać do kompozycji. Wyjątkiem jest dynia i ew. kapusta, choć to był jedyny moment, kiedy się u nas pojawiła (i to z wysiewu, ma się rozumieć ;)).
    Ale, ale ! Co tam kapusta i brokuły! Na pewno będę miała za rok takich modeli w bieli i czerni jak Ty ! :) Właśnie zaadoptowaliśmy dwa kocurki :) Maluszki mają dopiero 8 tygodni :) Jednym słowem, domek się wypełnia :) Ciekawa jestem, jaki wkład własny wnoszą Twoje koty do ogrodu ? Ja na razie znam psie możliwości ;) Miałam kiedyś kotkę (przez 15 lat), ale to stare czasy.
    Mam nadzieję, że z nóżką coraz lepiej :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko zawsze kiedyś jest ten pierwszy raz.Nie mogłam kupić tych brokułów po 2 zł. Wiem ,że to jedzenie i nie powinno się nim zabawiać ale pocieszam się ,że pewnie w sklepie też by zmarnowali. takie maluskie kocurki to jest świetny ubaw. Ostatnio była u nas w odwiedzinach nasza mała Bożenka ,która znalazła lokum u koleżanki córki. Wyrosła strasznie ale jeszcze kociak z niej bardzo zabawny.

      Usuń
    2. Jak nie chodzę za dużo to jest ok. dziekuję.

      Usuń
  24. Maszko jedno wielkie wow dla Ciebie i pokłon za te kolory i zdjęcia:))))))))))
    rewelacja i już:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo . Też się odkłaniam po japońsku.

      Usuń
  25. Kapusta to kapusta :) Ja nie jestem jej zwolenniczką, mimo tych kolorków ciągle widzę kapustę i jak byś jej nie poukładała to i tak widzę kapustę :) Kocurek śliczny!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Talibro, bo to przecież właśnie kapusta i niczego ma nie udawać :-)

      Usuń
  26. Te kapusty sa przepiekne, bardzo dekoracyjne, w Warszawie widzialam je w kilku miejscach na klombach miejskich! a Twoja aranzacja z wielkim gustem zrobiona..pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie się kiedyś dziwiłam ,że nie wykorzystuja tych ozdobnych kapust w miejskich nasadzeniach. Przeciez są takie odporne i ozdobne jednocześnie.Ale piszesz ,że w Warszawie już są więc moze i inni podpatrzą.

      Usuń
  27. Fantastycznie wygląda :)))) Niesamowite te twoje uprawy skrzynkowe... kurcze... jakby śp babcia powiedziała ,,nad podziw" :)))

    OdpowiedzUsuń