| Może zakwitną w sierpniu? Tylko ,że ja miałam być dziś tu i teraz więc wracam. Bo tu udało się nam z synem powiesić (tz. syn wieszał a ja trzymałam drabinę) kolejne dwie budki lęgowe dla szpaków. I wyobraźcie sobie ,że na drugi dzień z rańca co słyszę? Tak, tak, znajome pogwizdywania . Państwo szpakowie przylecieli. Uwielbiam , gdy mi świergolą przy ogródkowych porządkach. Tak już się dzieje ,że gdy jedni przylatują , inni odlatują. Od kilku lat zauważyłam taką prawidłowość ,że gdy tylko pojawią się szpaki, w ogrodzie zauważam też stadko gili. I mam wrażenie ,że z dnia na dzień jest ich coraz więcej. Czyżby miały u mnie punkt zborczy przed odlotem? Siedzą sobie na czubkach drzew owocowych i niby nic godzinami nie robią ale nie ze mną te numery. Przyuważyłam ,że coś namiętnie skubią i teraz to już pewna jestem ,że młode pąki czereśni. Nie żałuję im wcale , bo wiadomo ,że się muszą najeść przed podróżą a poza tym czereśnia jest dzika i służy tylko jako ozdoba wiosną , gdy kwitnie. Latem robi za stołówkę dla szpaków a jesienią znowu pięknie się przebarwia a ponadto upodobały sobie jej konary wiewiórki, które podkradają orzechy z pobliskiej leszczyny. Niech im wszystkim na zdrowie będzie |
Witaj.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że to już ostatnia odrobina śniegu i wiosna zagości na dobre. Pięknie wyglądają skrzynki w jutowych workach. Gratuluję pomysłu.
Pozdrawiam
Witam, też mam nadzieję ,że już mrozy nie wrócą , bo po tych kilku ciepłych byłoby to zabójcze dla roślin. Worki to nie mój pomysł. Widziałam coś takiego we Włoszech i odgapiłam. Zimowa kompozycja wygladała jeszcze lepiej ale zostawiłam póki co bo skrzynki plastikowe i mało ciekawe. Pozdrawiam
UsuńTo prawda skrzynkiw workach piękne, też gzdieś takie widziałam:) na tarasie masz piękne okrągłe donice z rózami, zdradzisz skąd pochodzą?
OdpowiedzUsuńA tej zmarzniętej rózy szkoda, ale miejmy nadzieję że pieknie odbije:)
pozdrawiam Aga
Witaj Bramasole( brzmi znajomo).Ta donica nie jest okrągła lecz w kształcie serca. Prosiłam koleżankę, która po sąsiedzku ma małą kwiaciarnię, żeby mi znalazła w hurtowniach coś odpowiedniego na cmentarz i wyszperała to. Obsadziłam hiacyntami i jakiś czas hartowałam na przydomowym tarasie . teraz jest już na grobie mojej mamy. To pierwsza wiosna , kiedy nie może obsadzić sobie donic hiacyntami sama. Koleżanka szukała tej donicy później bo chciałam też taką do ogrodu ale nie udało jej się znaleźć do tej pory. Nie potrafię Ci powiedzieć skąd pochodzą. Chyba import. Mam na dzieję , że nie z Chin.Pozdrawiam i widzę ,że muszę zajrzeć do Ciebie
UsuńDonica piękna - Twojej Mamie na pewno się podoba.. Czytałam twoje komentarze u mnie, także mi przykro z powodu mamy..
OdpowiedzUsuńnie będę odosobniona - pomysł z workami jutowymi super!
OdpowiedzUsuńPo za tym świetnie się Ciebie czyta :)
pozdrawiam serdecznie :)
Basia
dziękuję i również pozdrawiam
UsuńDotarłam tu...chociaż mam wrażenie że to nie początek Twojego blogu(bloga?) Gosia
OdpowiedzUsuń:)))))) Miód na moją duszę...
OdpowiedzUsuńU mnie szpaki mieszkają pod dachem, jesienią też się zbierają i ogałacają czeremchę jadalną trzymaną specjalnie dla nich.
Jeśli tylko czas pozwoli a skleroza nie odwiedzi, to lubię się trochę przedstawić, kiedy zaczynam podczytywać czyjś blog. Jestem miłośniczką ciepłych i serdecznych klimatów, szukam w necie spokoju i jeśli nie miłości to poszanowania przyrody. Uwielbiam czytać takie blogi. Niczego nie oczekuję w zamian, jedynie może cierpliwości do mnie, kiedy zacznę zbyt entuzjastycznie okazywać radość i dzielić się swoimi emocjami. Twój blog jest piękny :)
Doskonale rozumiem ,bo niejednokrotnie nie potrafię powstrzymać się przed wyrażaniem zachwytu u innych choć ostatnio staram się za dużo u innych nie pisać bo....to dłuższa historia i chyba nie na komentarz. Bardzo, bardzo mi miło ,że mój blog robi dobre wrażenie u budzi pozytywne emocje. Bardzo dziękuję za przedstawienie i oczywiście jak tylko się tu ogarnę z odpowiedziami , to złożę rewizytę bom bardzo ciekawa :-)
UsuńCześć Kochana :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że nie dostaniesz zawału. Tak, tak... postanowiłam przeczytać sobie od nowa, ale nie będę już wstawiała wszędzie komentarzy :D Uśmiechnęłam się do tej naszej pierwszej rozmowy, takiej oficjalnej. Dziś byśmy się witały zupełnie inaczej :D
Co z resztą widać w tym komentarzu :D
Są rocznicowe posty itd, ale chcę Ci podziękować tutaj za to, że założyłaś bloga i dzielisz się w nim swoim kawałkiem życia. Bardzo pozytywnie wpływa na moją codzienność, szczególnie bliska znajomość z Tobą. Dziękuję Ci.