wtorek, 26 marca 2013
optymistycznie
Nie wiem kochane jak tam u Was , ale u mnie spokojnie można już biegać po tarasie na bosaka. To nie są ślady Yeti zapewniam , lecz moje prywatne .
Pięknie na biało kwitnie też mirabelka tylko jakoś nic nie chce tego kwiecia zapylać.
Lilak też na biało choć zwykle kwitł na fioletowo. Widocznie się wyrodził.
Na kwitnącej (a jakże ) na biało sośnie wykluły się żółte ( o dziwo ,że nie białe ) kurczaczki.
Gęsi normalnie białe sfrunęły na stół.
No ja wiem ,że te bazie mogą dziwić .No bo świat dziwny jest . Jednak zakwitły.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ależ piękne kwiaty u Ciebie :) I w jakiej obfitości ;) A Ty na ten taras na boso, to tak dla sportu, czy za karę? ;)
OdpowiedzUsuńDla zdrowia kochana :-)
UsuńFaktycznie wszystko w tym roku kwitnie na biało, bazie też ;)
OdpowiedzUsuńDobrze ,że w ogóle je znalazłam ,bo dużo nie brakowało abym zaprzestała poszukiwań. Ciężko było ale są.
UsuńPodobnie, jak ja. Już zwątpiłam, że takowe znajdę, wstyd, jak dym, na Mazurach żeby bazi nie znaleźć. Ciężko było, ale są:) Fajna wiosna u Ciebie.
UsuńPozdrawiam
U mnie bazie są od dawna... czyli pojawiły się przed tą falą mrozów... tak, że wiedziałam gdzie szukać :)
UsuńMimo, że biało to i tak cudnie. Gęsi wymiatają:) W czwartek jadę szukać takich:)
OdpowiedzUsuńUśmiałam się ostatnio jak zobaczyłam swoją teściową jak wyrzuca makaron pod drzewem i tłumaczy, że to dla tych dziwnych, zielono-żółtych wróbli:) Cała wieś gada, że u nas jakieś dziwne te wróble.. (chodzi o czyżyki)więc i Twoje kurczaczki na sośnie mnie nie dziwią:)
Ciekawa jestem czy znajdziesz te gąski. Błagam Aga , nie porównuj mnie ze swoją teściową :-)
Usuńhehe nie porównuję..:)))
UsuńMaszko, ja w Twoich literkach i zdjęciach akty desperacji wyczytuję i ironii wielkiej pod adresem wiosny! hehehe Ale, wiesz... tak jest jak się widzi! Przyjmuję Twoją wersję z pokorą. Na razie! :D
OdpowiedzUsuńKiedyś gdzieś usłyszałam ,że kłamstwo powtórzone po wielokroć staje się prawdą. sprawdzam czy to faktycznie działa :-)
OdpowiedzUsuńprzeziębisz się.
OdpowiedzUsuńTe kurczaki to kanarki.
WYRODZIŁ SIĘ, piękna formuła=DDD
Hartuję się.Tak to kanarki zapewne a szpaki odfrunęły chyba do ciepłych krajów ,bo też ich nie słychać jak i u Ciebie.Wyrodził albo zapylił . Wiem ,że sie narażam :-)
UsuńO u nas też się tak mówi.
UsuńWiosna idzie, bo budzę się coraz wcześniej, dziś o 5 czydzieści :) Na tarasie zalega śnieg, obce koty znaczą mi wejścia do domu i okna, brak mi endorfin, bo się odtłuszczam, generalnie jest do bani.
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać, kiedy na własnym wolnym wybiegu zacznę szlifować to, co chcę pomalować. I remont stoi pokoi.
Chyba karmiłaś ptaki, na bosaka . Czapkę chociaż zakładaj i szalik :) tula
Czuję się "w obowiązku " przeprosić, że pesymistycznie . Oglądam sobie " Panny z Wilka", też mało optymistyczne, ale jak w tym nierealnym świecie pięknie. U Ciebie też :) tula
UsuńDobrze ,że się zreflektowałaś w ostatniej chwili :-). Czapkę zawsze . Ostatnio nie zdejmuję bo odrosty na dwa centymetry. Za to stopy mogę pokazywać to pokazuję.Uwielbiam "Panny z Wilka" a jeszcze bardziej " Brzezinę" i tę scenę,w której się gonią po łące pełnej kaczeńcy na bosaka. Też bym wolała po mokrej łące niż po śniegu.
Usuńte ślady to efekt krioterapii czy nocnego lunatyzmu ;)?
OdpowiedzUsuńdobrze, że humor się Ciebie trzyma ;)
Można powiedzieć ,że i to i to. Pełnia już prawie.Jestem ostatnio humorzasta :-)
UsuńJest pięknie ;)
OdpowiedzUsuńAle Ty to odważna jesteś :)))
Gęsi cudne :)
Słoneczne pozdrowienia przesyłam, u nas śnieg już tylko miejscami, tam gdzie słońce nie dochodzi ;)
Dziękuję sówko choć nie wiem czy to oznaka odwagi czy głupoty. Po prostu po domu tak biegam i niekiedy się zapomnę. U mnie śniegu zdecydowanie więcej niż na Boże Narodzenie. Tak ,że generalnie nie jest źle. Pamiętam o Tobie .Całuski
UsuńTak obficie okwiecilo Twój ogród, ze dech zapiera :):):):)
OdpowiedzUsuńWiatr się zerwał silny i kwiecie obleciało.Ciągle ze wschodu brrrr
Usuńihiihihihihihihi wiosno przybywaj !!!
OdpowiedzUsuńDobrze ,że humorek w kondycji :-). Pewnie sobie szelma skręciła kostkę i się wlecze
UsuńOglądając wczorajszą pogodę od razu pomyślałam o Tobie.Na święta u Ciebie zapowiadają 18 stopni a u mnie 3:)Wychodzi na to że Twoje kłamstwo stanie się prawdą..może i Ja zacznę kłamać:)
OdpowiedzUsuńWierzę we wszystkie prognozy . Niech tak będzie ,choć mnie dziwi ,że u Was tylko 3.
UsuńTo wyobraź sobie jakie było moje zdziwienie:)
UsuńPrzez chwile pomyślałam żeby uciec stąd na święta:)
oj Maszko nie rozchoruj sie ;) piekna zima tej wiosny :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ag
Ani myślę chorować.Limity na chorowanie już wyczerpane.Buziaki
UsuńMaszko, piękna wiosenna zima u Ciebie..ale u Ciebie zawsze klimatycznie, niezależnie od pogody i pory roku....Stópki mnie rozbawiły..:)))Zdrówka:)
OdpowiedzUsuńDziękuję. Przydałby mi się przeszczep łba bo znowu zaniemogłam na pół dnia.
Usuńnajwazniejsze ze masz dobry humor!! pomimo ze i u mnie pada dzisiaj snieg to juz jest wiosennie.
OdpowiedzUsuńa i w perspektywie jest pobyt w Pl ,tak ze jest o.k
usciski
Basia z S.
Basiu ,mam nadzieję ,że przyjedziesz i bedzie już naprawdę wiosennie. Inaczej sobie tego nie wyobrażam.Całusy
UsuńKwiatów nie zazdroszczę, coś zbyt monochromatyczne, ale te gęsi - miodzio!
OdpowiedzUsuńMałgosiu,pokaż trochę Waszej zieleniny,bo faktycznie u nas już nudy.Wszyscy o pogodzie. chyba zacznę o polityce , bo tak naprawdę to wina rządu :-)
UsuńMaszko, kochana, ja wręcz dlatego nie pokazuję tego wszechobecnego tu kwitnienia, bo nie chciałam Was dobijać. Na pocieszenie mogę tylko napisać, że u nas z kolei mało słońca, deszcze się uwzięły i nie chcą nas opuścić, więc w ogrodzie bywam i coś tam dłubię między jedną a drugą chmurą.
UsuńNo chciałabym zobaczyć Ciebie pląsającą na tym śniegu;)))
OdpowiedzUsuńBardzo dowcipny post, uśmiałam się, buziaki:)))
Hania, pląsami to ja bym tego nie nazwała. Nie jestem tak wiotka jak Ty. Coraz mniej mi do śmiechu. Natura chce nam wynagrodzić brak śniegu na Boże Narodzenie. Buziaki
UsuńCudacznie teraz u Ciebie, ale wesoło - mam nadzieję, że na katarek się nie zanosi:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Fantastyczne te gęsi, fantastyczne, jeszcze takich zmyślnych nie widziałam. Maszka, ty masz poukrywane niezłe cuda w tym domu.
OdpowiedzUsuńA co do zimy, u nas już ciepławo się robi, ale i tak zmarzłam jak licho po kilku godzinach na dworze. To chodzenie po śniegu to tak normalnie czy jakieś przesilenie dzisiaj? Pytam nie złośliwie bo dziś sama siebie nie poznając poszłam do solarium. Tak mnie naszło, a jaka wyszłam szczęśliwa i jaka wygrzana! Codziennie zaglądam na portale pogodowe, bo taka robota i co widzę? W piątek ma padać śnieg.
Uuuuuu Maszko, zapewne w gołe stópki poczułaś zmarzlinę niemalże palącą jak ogień !
OdpowiedzUsuńPodziwiam, mnie nawet w obute stopy przeraźliwie zimno a co dopiero jakbym je zdjęła ?!
Uśmiałam się. Dzięki:))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko
Piękne masz to "zielsko" :) Gęsi obłędne !
OdpowiedzUsuńświetne! Kwitnące wiśnie w Japonii niech się schowają, skoro u Ciebie nawet sosna zakwitła!
OdpowiedzUsuńchciałam zrobić to samo, ale mój śnieg zdecydowanie zimniejszy, a nie ma desek tylko kamienie - poddałam się
OdpowiedzUsuńDobrych i spokojnych dni dla Was Maszeńko :)
No popatrz u mnie też tak kwitnie! A te lilaki to jakaś plaga moje też zbielały, zaczełam się martwić ale skoro u Ciebie też tak to wygląda to znaczy że widać taki rok.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Wielkanoc-nie i CIEPŁO ;)
Chciałabym złożyć Tobie
OdpowiedzUsuńserdeczne, słoneczne i gorące
życzenia:
Niech to będzie dobry, owocny, rodzinny czas...
:***
Zdrowych i radosnych Świąt Maszko!
OdpowiedzUsuńAgata B.
Wesołych, ciepłych i rodzinnych Świąt :) Pozdrawiam - M.
OdpowiedzUsuń