I kto powiedział, że warzywa nie są piękne? Kłamał ;) A to zdjęcie maciejki... nie wiem jak je zrobiłaś, ale efekt jest czarowny. Widzę, że masz bardzo zdrowiutkie i apetyczne pomidorki - coś im zapodałaś, czy to jakaś odporna na choroby odmiana? Miłego dnia :)
No właśnie ,czy ktoś coś takiego powiedział?Warzywa mogą pięknie zdobić. Ja w tym roku nie mam kapust a te są ogromną ozdobą warzywnika.Na zdjęciu maciejki na pierwszy plan wepchała się drugi raz kwitnąca szałwia:-). Pomidory chyba po prostu miały w tym roku dobre warunki . Nic specjalnie im nie dawałam.Pozdrawiam
Maciejka jak najpiękniejsza! Aż u mnie czuć jak jej zapach wieczorem roznosi się po całym Twoim ogrodzie... Pomidory faktycznie obrodziły. Po tym jak zrobiłam 20 kg sosu pomidorowego w ciągu 2 dni, nie mogę chwilowo na nie patrzeć :) Pozdrawiam z Pistoi
Zdjęcia jak zwykle bajeczne... Ale tak patrzę na Twoje buraczki i nie widzę żadnej plamki na liściach. Moje już wyrwane, bo były okropne... same plamy i dziury. Obiecałam sobie że już nigdy nie będę ich uprawiać :(
Pewnie Ci chodzi o moją botwinę. Ona rzeczywiście ma piękne liście. Buraczki są mniej udane. Wprawdzie mają zdrowe liście ale bardzo słabo rosną w bulwkę. Ja się specjalnie nie martwię bo nawet wolę takie małe ale w żadnym konkursie nie mogą brać udziału
Oczu nie da się oderwać od Twojego bloga, od ogrodu, od tych kwiatów. Robisz przepiękne zdjęcia. Muszę tutaj również wykorzystać troszkę miejsca, żeby napisać, że każdy Twój komentarz na moim blogu jest jakiś taki wyjątkowy. Kiedy coś piszesz to mam wrażenie, że piszesz, bo chcesz wyrazić swoje myśli, a nie po to, żeby tylko pisać. Jestem pewna, że jesteś wyjątkową babeczką. Mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy na jakimś zlocie bloggerek i będę miała zaszczyt Cię poznać. Póki co, ściskam mocno i całuję:-)
Gosiu, dziękuję za te miłe słowa. Wszystkie jesteśmy na swój sposób wyjątkowe. Może Los da ,że się spotkamy. Ściskam również i wszystkiego dobrego Ci życzę
Maszko prawdziwy 'Secret Garden'. Każde ze zdjęć nadaje się na obraz - a te pomidory to już wogóle. Chyba jakieś malinówki? Musisz mieć wielką przyjemność z tego ogrodu - mam nadzieję, że znajdujesz czas na spokojny relaks i chwilę z książką. U nas dziś nadal prace przy elewacji - cieszę się bo jesteśmy blisko - coraz bliżej wykończonego balkonu, wejścia (porch) i dużego tarasu (na którym kiedyś stanie ogród zimowy) - wtedy i ja będę mogła sobie klapnąć z lampką wina i cieszyć się ogrodem. Ściskam mocno, K
Kasiu,sporo mu brakuje ale i tak go lubię. Pomidor krakowski o ile Ci to coś mówi. takie kupiłam sadzonki na targu.Brakuje mi ostatnio czasu na książki. Zimą nadrobię mam nadzieję.Na pewno Kasia to wszystko o czym piszesz uda Ci się zrobić bo masz ogromnie dużo energii i wiary w to co robisz.Załuję ,że nie mogłam wpaść tym razem ale wracaliśmy w sporym pospiechu, Sciskam również
Maszko, Twoje zdjęcia są śliczne, a Twój ogród jest cudny! Ja raczej nigdy nie doczekam się tak pięknego ogrodu, dlatego moje oczy cieszą się mogąc oglądać zdjęcia Twojego ogrodu :-)
Ślicznie u Ciebie! Tyle spokoju i lata...:). Uwielbiam takie impresje, kocham...! Dysk pełen takich kadrów, bo ciągle cieszę się nimi od nowa. Czasem próbuje się nimi podzielić na blogu, ale czasem mam wątpliwości czy nie nudzą... Pozdrawiam Cie Maszko Ewelina
Pięknie te impresje wyszły, ciągle jest lato na zdjęciach :-)
OdpowiedzUsuńA jednak jesień już też daje znać o sobie. Czas zbierania nasion już się zaczął.
UsuńI kto powiedział, że warzywa nie są piękne? Kłamał ;) A to zdjęcie maciejki... nie wiem jak je zrobiłaś, ale efekt jest czarowny. Widzę, że masz bardzo zdrowiutkie i apetyczne pomidorki - coś im zapodałaś, czy to jakaś odporna na choroby odmiana? Miłego dnia :)
OdpowiedzUsuńNo właśnie ,czy ktoś coś takiego powiedział?Warzywa mogą pięknie zdobić. Ja w tym roku nie mam kapust a te są ogromną ozdobą warzywnika.Na zdjęciu maciejki na pierwszy plan wepchała się drugi raz kwitnąca szałwia:-). Pomidory chyba po prostu miały w tym roku dobre warunki . Nic specjalnie im nie dawałam.Pozdrawiam
UsuńPięknie Maszko,te rzędy buraczków ,kiście pomidorów a i dynia.Jaka to odmiana?
OdpowiedzUsuńIgo,jak zwykle zostawiłam opakowania po nasionach ale pewnie je znajdę dopiero przy jesiennych porządkach.Ładna jest,taka gładka i póki co żółta.
UsuńWięc zaczekam z tym pytaniem do jesieni.U mnie ani jednej żółtej odmiany,pomijając środek(mam nadzieje:))
UsuńJa chce pomidora. Takiego pomidorowatego. Co to jest i pachnie pomidorem a nie udaje.
OdpowiedzUsuńBuziolki na nozy dzień
To prawda. Są nieprzyzwoicie pomidorowe. Buziam też
UsuńMmmmmmm, wreszcie...
OdpowiedzUsuńAleż tam musi pachnieć !! :)
O tak, pachnie . Maciejka to oczywisty zapach ale są też takie trudne do zidentyfikowania. Chyba po prostu ziemia pachnie dojrzałością.
UsuńJakie pomidory!!! A myslałam ,ze ja mam ładne!!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Nie wiem czy moje takie ładne. Mają piękny kolor i fantastycznie smakują.
UsuńMaciejka jak najpiękniejsza! Aż u mnie czuć jak jej zapach wieczorem roznosi się po całym Twoim ogrodzie... Pomidory faktycznie obrodziły. Po tym jak zrobiłam 20 kg sosu pomidorowego w ciągu 2 dni, nie mogę chwilowo na nie patrzeć :) Pozdrawiam z Pistoi
OdpowiedzUsuńA maciejki to tam nie macie,co?:-) Dałabyś Joasiu ten przepis ,bo chętnie zamknęłabym trochę lata do słoiczka.
UsuńPięknie u Ciebie :)Ja mieszczuch z samego centrum zawsze bardzo zazdroszczę takich cudnych ogrodów.Pozdrawiam D.
OdpowiedzUsuńMoże warto pomyśleć o swoim kawałku ziemi? Dobra zazdrość niekiedy dopinguje.Pozdrawiam
UsuńZdjęcia jak zwykle bajeczne...
OdpowiedzUsuńAle tak patrzę na Twoje buraczki i nie widzę żadnej plamki na liściach.
Moje już wyrwane, bo były okropne... same plamy i dziury.
Obiecałam sobie że już nigdy nie będę ich uprawiać :(
Pewnie Ci chodzi o moją botwinę. Ona rzeczywiście ma piękne liście. Buraczki są mniej udane. Wprawdzie mają zdrowe liście ale bardzo słabo rosną w bulwkę. Ja się specjalnie nie martwię bo nawet wolę takie małe ale w żadnym konkursie nie mogą brać udziału
UsuńPiękny ten Twój warzywnik. Zwykłe pomidory, buraczki, maciejka...na Twoich zdjęciach stają się niezwykłe, bajeczne.
OdpowiedzUsuńTeż lubię te obrazki.Zwłaszcza lubię sobie usiąść wśród nich i patrzeć . Gorzej jak trzeba wziąć konewkę i wszystko nawodnić.
UsuńPrzeslicznie! ile radosci z warzywnika! ile estetycznych przezyc!
OdpowiedzUsuńTo prawda Grażynko. Nawet jedzenie ich nie jest tak istotne:-)
UsuńNawet warzywnik cudnie się może prezentować. Przyjemnie się ogląda te zdjęcia :) brawo.
OdpowiedzUsuńCieszę się,że wpadły Ci w oko moje warzywka. Dziękuję
UsuńPodziwiam pracę włożoną w tak duży ogród i warzywniak :)
OdpowiedzUsuńDzięki Elle.To rzeczywiście sporo pracy i niezłe uwiązanie
Usuńmoże mogłabym się zakraść do Twojego warzywniaka? oj, pobuszowałbym tam co nieco...
OdpowiedzUsuńA mogłaś się zakradać , bo mnie nie było kilka dni.Wróciłam dziś,gdy było już ciemno i prawdę mówiąc nie wiem co się tam dzieje.
UsuńPrzepięknie!sierpniowy ogród:-) pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDzięki Ola .Pozdrawiam również
UsuńOczu nie da się oderwać od Twojego bloga, od ogrodu, od tych kwiatów. Robisz przepiękne zdjęcia. Muszę tutaj również wykorzystać troszkę miejsca, żeby napisać, że każdy Twój komentarz na moim blogu jest jakiś taki wyjątkowy. Kiedy coś piszesz to mam wrażenie, że piszesz, bo chcesz wyrazić swoje myśli, a nie po to, żeby tylko pisać. Jestem pewna, że jesteś wyjątkową babeczką. Mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy na jakimś zlocie bloggerek i będę miała zaszczyt Cię poznać. Póki co, ściskam mocno i całuję:-)
OdpowiedzUsuńGosiu, dziękuję za te miłe słowa. Wszystkie jesteśmy na swój sposób wyjątkowe. Może Los da ,że się spotkamy. Ściskam również i wszystkiego dobrego Ci życzę
UsuńAch jak pachną te pomidorki!!! Mniam mniam
OdpowiedzUsuńHania,to chyba ze 100 km. Ale wierzę,że czujesz.Wyobraźnia może wszystko
UsuńPrawdziwa dżungla a nie warzywniak!!! Obrodziło tego lata , nawet u mnie na piachu się rozbujało.
OdpowiedzUsuńBuziaki.
Oj,prawda -dżungla na pustyni. Dobry rok chociaż początek był marny.Ciekawa jestem jak to u Ciebie wygląda. Ogródkowo dawno nie pokazywałaś .Całuski
UsuńJak widać w Twoim ogrodzie nawet warzywa dorównują kolorem kwiatom:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Mój warzywnik trochę kwiatowy.Nie byłabym sobą gdybym nie przemyciła tu czy tam jakiegoś kwiatuszka
UsuńMaszko prawdziwy 'Secret Garden'. Każde ze zdjęć nadaje się na obraz - a te pomidory to już wogóle. Chyba jakieś malinówki?
OdpowiedzUsuńMusisz mieć wielką przyjemność z tego ogrodu - mam nadzieję, że znajdujesz czas na spokojny relaks i chwilę z książką. U nas dziś nadal prace przy elewacji - cieszę się bo jesteśmy blisko - coraz bliżej wykończonego balkonu, wejścia (porch) i dużego tarasu (na którym kiedyś stanie ogród zimowy) - wtedy i ja będę mogła sobie klapnąć z lampką wina i cieszyć się ogrodem.
Ściskam mocno, K
Kasiu,sporo mu brakuje ale i tak go lubię. Pomidor krakowski o ile Ci to coś mówi. takie kupiłam sadzonki na targu.Brakuje mi ostatnio czasu na książki. Zimą nadrobię mam nadzieję.Na pewno Kasia to wszystko o czym piszesz uda Ci się zrobić bo masz ogromnie dużo energii i wiary w to co robisz.Załuję ,że nie mogłam wpaść tym razem ale wracaliśmy w sporym pospiechu, Sciskam również
UsuńO matko, alez u Ciebie musi PACHNIEĆ! :-)))
OdpowiedzUsuńPachnie, pachnie.
UsuńOj, jak zazdroszczę...
OdpowiedzUsuńmam nadzieję,że coś dobrego z tej zazdrości wyniknie
UsuńAle poroslo...Czerwone buraczki maja takie piekne liscie!
OdpowiedzUsuńSerdecznosci
Judith
To botwina Judith. Nie mają jadalnych bulwek tylko liście.
UsuńMaszko, Twoje zdjęcia są śliczne, a Twój ogród jest cudny! Ja raczej nigdy nie doczekam się tak pięknego ogrodu, dlatego moje oczy cieszą się mogąc oglądać zdjęcia Twojego ogrodu :-)
OdpowiedzUsuńIza,doczekasz jeśli zechcesz. Ja w Twoim wieku........ Naprawdę nie wszystko na raz.Warzywnik mam trzeci sezon:-)
UsuńAleż pięknie...:)
OdpowiedzUsuń:-) Cieszę się,że Ci cieszy oko
UsuńBędzie co jeść do późnej jesieni ;)
OdpowiedzUsuńZ głodu nie pomrzemy chociaż gdybyśmy mieli ziemniaczki i kapustkę to byłabym spokojniejsza :-)
UsuńI love the combination of flowers and edible plants. Beautiful and useful at the same time.
OdpowiedzUsuńVery nice.Thank you.
OdpowiedzUsuńo właśnie. Mnie też się podobają takie zestawienia. I liściowe buraczki w rządku:-)))
UsuńŚlicznie u Ciebie! Tyle spokoju i lata...:). Uwielbiam takie impresje, kocham...! Dysk pełen takich kadrów, bo ciągle cieszę się nimi od nowa. Czasem próbuje się nimi podzielić na blogu, ale czasem mam wątpliwości czy nie nudzą...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cie Maszko
Ewelina