| To jest bukiet dla Doranma z bloga "Pod niebem szerokim" , nie tylko za to ,że dostałam on Niej wyróżnienie ale też za Jej upodobanie Natury , jej wiarę w Nią (co symbolizują te zwykłe, łąkowe , oroszone jaskry ) i za szlachetność ( zawartą tu w pąkach tulipanów , które lubię najbardziej bo są to te z "babcinych ogródków"). Dziękuję ,że jesteś. |
Piekny bukiet :-) Mnie wiele razy zdarzylo sie wykorzystywac bukiety z jaskrow, nawet do dekoracji dosc 'powaznych' uroczystosci...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Aleksandra
Mam ich całą łąkę. Lubię też w takiej bardziej snopkowatej formie ale ten miał być taki własnie ułożony. Dziękuję i Pozdrawiam
UsuńKochana, dziękuję Ci serdecznie - bukiet piękny, zwłaszcza ten ułożony z ciepłych słów, nie spodziewałam się... Jestem wzruszona, spuszczam oczy skromnie i dygam przed Tobą w podzięce :)
OdpowiedzUsuńBrawo! - widzę, że udało Ci się zamieścić wyróżnienia :)
OdpowiedzUsuńBukiet przekwitnie, słów nie rzucam na wiatr. Wiesz ,że tulipany już się zaróżowiły. Zadziwiająco pięknie wygląda ta żółcień z różem. Udało się zamieścić ale sama nie wiem jak to zrobiłam i czy rzeczywiście prawidłowo. Ja dziękuję , Pozdrawiam
UsuńUwielbiam to zestawienie kolorów na porcelanie, więc różowe tulipany w bukiecie też na pewno cudnie wyglądają na słonecznym tle. U nas sobota cała w deszczu, więc nici z ogrodniczych planów, może jutro się uda? Pozdrawiam :)
UsuńMaszko przecudne naturalne bukiety (rowniez te z poprzednich postow) - widac, ze masz artystyczna dusze. Twoj zdjecia tez piekne. Uwielbiam zagladac na Twojego bloga. Pozdrawiam z deszczowej Anglii, K
OdpowiedzUsuńKasia chyba się szykuje bukiet dla Ciebie , tylko wracaj.Te ich trawniki przynajmniej zadowolone. U nas skwar znowu ok. 30. Fajnie ,że zaglądasz
OdpowiedzUsuńMaszko,
OdpowiedzUsuńjestem u Ciebie dzisiaj po raz pierwszy, ale bardzo, bardzo się cieszę, że odkryłam Twój piękny blog:)
Pozdrawiam.
Też bardzo się cieszę ,że odkryłaś .Ja będę odkrywać Twój.Pozdrawiam
UsuńMaszko, proszę przyjmij wyróżnienie jeszcze raz ode mnie :)))))
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję:-)
OdpowiedzUsuńParę dni mnie tu nie było (choroby, kinderbale, awarie pieców CO itp.) a tu tyle do czytania i oglądania. Bukiet przecudnej urody. Szczególnie mnie zachwycił piękny "skręt" równiutko przyciętych łodyżek. Wygląda to bardzo profesjonalnie. Czy jesteś Maszko po kursie bukieciarstwa czy po prosto taki samorodny talent?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Agata B.
Bukiety robię od zawsze więc chyba po prostu jakoś się wprawiłam. Nie zazdroszcze chorób i awarii . Mnie też piec zacząl nawalać. Dobrze, że już nie trzeba grzać. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńGrzać nie ale ciepła woda baaardzo by się przydała, bo ja nie z tych, co to się kąpią w przeręblu.
OdpowiedzUsuńDo środy niestety muszę grzać wodę w wielkim kotle na kuchence.
Agata B.
Kto wie czy nie trzeba będzie i grzać. Strasznie zimno się zrobiło. U mnie wodę grzeje na szczęście. Trzeba się pocieszać ,że awaria nie przyplątała się w lutym .
OdpowiedzUsuń