poniedziałek, 14 maja 2012

Fioletowo różowe ochłodzenie

Ochłodziło się nagle i to bardzo nagle. Wczoraj zaczynałam robić wianki ubrana jak przystało na maj , czyli letnio a zrywałam konwalie i miętę odziana w ...UWAGA! kożuszek. Mąż się niedawno całkiem zapytywał , co ten kożuch robi w podręcznej szafie , gdy temperatury dochodzą do 30. Trochę się zawstydziłam , że taka jestem nieodrobiona i nawet porządków wiosennych a właściwie letnich w szafie nie zrobiłam ale dziś śmiało mogłabym się tłumaczyć ,że przeczuwałam ,że tak będzie. Ogrodnicy w tym roku nie odpuścili.Dodam ,że do tej baranicy komplet stanowiły moje bose nogi w klapkach jedynie. mam tę przypadłość , jak wiele innych całkiem normalnych kobiet , że nie lubię mieć za ciepło w stopy w ciągu dnia. W ciągu dnia , podkreślam , bo w nocy nie zasnę z zimnymi. zaopatrzyłam się nawet w pierzowe kapciuszki i w nich sypiam a gdy wstaję , wiadomo , zdejmuję.Oprócz tego ,że ochłodziło się temperaturowo , czego pewnie każdy kto w tym kraju mieszka doswiadcza , to jeszcze ochłodziło się kolorystycznie, przynajmniej  u mnie w ogrodzie. Bo kolory różowe i fiolety jak i niebieskości , są barwami z tonacji chłodnych.Najwięcej zimna robią teraz czosnki .
Zaczyna się też orlikowa orgia . To dopiero początek a co będzie to się okaże. Jak już pisałam kiedyś , te wszystkie kolory to potomstwo białego i fioletowego .
To chyba będzie biała mama
I dwaj ewentualni tatusiowie
Są też rośliny z całkiem innej bajki. Tu lilak miniaturkowy jakiś ale pachnie dokładnie tak samo jak jego wielki brat.
Zaczynają też głogi. przypominają mi czasy szkoły podstawowej. Mieliśmy dwa takie przy szkolnej alejce.
Najpóźniej rozkwitające tulipany. Bardzo subtelne moim zdaniem
Bratki to już wiadomo . też mieszańce i też wszelkie możliwe barwy nie pominając nawet żółtych ale w tym poście ich nie umieszczę za nic w świecie.
W bodziszkach jestem zakochana. wiem ,że są ich setki odmian i bardzo czekam aż je dziewczyny kolekcjonerki pokażą. Oj bedę pewnie zazdrościć.
Niektóre rośliny są tak mocno fioletowe ,że nawet w pąkach to widać. Tu mamy szałwię.
Zwykły szczypiorek też już fioletowieje
I na koniec rutewka orlikolistna . ta się z orlikami nie zadaje i koloru nie zmienia . A szkoda , bo byłoby ciekawie.
Jutro , jeśli koleżanka migrena mnie nie odwiedzi , to zaproszę do warzywnika.Miejsce na szklarnię tęsknie oczekuje .

22 komentarze:

  1. Piekny ogrod, ja bardzo lubie zimne kolory w kwiatach. A orliki odkrylam nie tak dawno w ogrodzie mego brata, mam duze zaleglosci kwiatowe,w Wenezueli rosnie co innego przecie, i te orliki bardzo mis sie spodobaly, a Ty masz taki bialawy, sliczny jest. Czyli one sie mieszaja jak groszek? moj brat ma niebieski i rozowy, to moze cos ciekawego sie namiesza? widze ,ze sie rozsiewa , jest mnostwo orliczat malutkich wokolo. Pozdrawiam sedecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę ,że możesz wziąć trochę nasion do Wenezueli i spróbować mieć orliki tam. To chyba roślinom w drugą stronę czyli tamtejszym tu jest trudniej.Warto spróbować. Wszystko u mnie się zaczęło od białego pełnego , bo uwielbiam wszystko co białe. A gdzieś na łące dziki rosły fioletowe ( bardzo odporne bo dosłownie rosną w trawie). Gdy zobaczyłam siewki koło białego byłam przekonana , że bedę miała dużo białych orlików . Okazało się,że są różne i na dodatek jedne pełne , inne nie. Obawiam się,że one jednak w końcu wszystkie dążą do tej dzikiej fioletowej formy. Może kilka lat im to zabierze. Tak czy inaczej będę miała cała orlikową łąkę bo sieją się bardzo. Cieszę się z tego .Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  2. Nie jestem specem ogrodowym.
    To ogród raczej uczy mnie siebie.
    Kierując się instynktem, ostatnio sobie wydumałam, ze aby nie popełnić nietaktu i jakiś dziwactw, wszystkie kwiaty do sadzenia będę wybierała pod kontem ich koloru.
    Biały ogród.
    Tylko co ja zrobię w dwoma olbrzymimi fioletowymi bzami? I czy ja się nadaje na biały ogród? Ja szaleniec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dobrze mieć jakieś założenie przy robieniu ogrodu. Ten biały ogród to wyzwanie nie lada. Mam nadzieję ,że będziesz konsekwentna. Ja mogłabym mieć jedynie biały kącik . bo białe kwiaty uwielbiam ale inne tak samo. Jesteś szalona więc duża szansa ,że Ci się to uda:-). Masz moje błogosławieństwo

      Usuń
  3. Fantastyczny ogród i piękne zdjęcia.
    Pozdrowienia.
    Ps. Zdjęcie głogów nastroiło mnie sentymentalnie, pamiętam, że podobne rosły nieopodal domu moich rodziców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mojej ciotecznej babci rósł w formie krzaczastej. Gdy byłam małą nie wiedziałam ,że to głóg . Mówiłam na niego różyczki . Pzdrawiam

      Usuń
  4. Piekna wiosna u Ciebie, czosnki...uwielbiam, zresztą to jedyne cebulowe, których nie ruszyły robale i nornice... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czosnki faktycznie nie są przysmakiem dla zwierzaczków. Pozdrawiam

      Usuń
  5. I znowu pieknie :-) jak duzy musi byc Twoj Ogrod!
    Mnie zachwycily piekne, prawie czarne (!) kwiaty w ogrodzie mojego tescia (ogrodnik, niestety juz odszedl - ogrod pozostal) teraz wiem, ze to orliki
    Pozdrawiam
    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zal ,że ogrodnicy zostawiają swoje ogrody. Mój ogród jest duży . Czasem zbyt duży i uwierz ,że nie wszystko nadaje się do pokazania:-).

      Usuń
  6. U Ciebie nawet te chłodne kolory wyglądają ciepło, tak bujnie wszystko kwitnie, widać, że żadna pogoda im nie szkodzi.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca tak jest, Liście czosnków są przyschnięte na końcach. susza dała im w kość.Pozdrawiam

      Usuń
  7. Podziwiam Twój ogród i marzy mi się coraz bardziej taki sielski dom...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenia się zazwyczaj spełniają. :-) Pozdrawiam

      Usuń
    2. ale nie wtedy i nie w takiej formie, jakbyśmy sobie życzyli :)

      Usuń
  8. U mnie dzisiaj było ciepło, różowe kolory jakieś cieplejsze odcienie miały :) Orliki jeszcze nie kwitną, czekam na ich kwiaty ale niedużo ich będzie, kępki chyba mniejsze są niż w ubiegłym roku.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mam wrażenie,że w ubiegłym roku były bujniejsze . na dodatek kilka kępek uwiędło nie wiedzieć czemu.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie dzisiaj trochę cieplej... orlików masz co niemiara.
    Zastanawiam się skąd wiesz który to tatuś a kto mamusia ? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się ,że te białe jakby subtelniejsze , więc to kobiety :-)

      Usuń
  11. Zwiedzając Twój warzywniak przeniosłam się w czasie do ogrodów warzywnych i ziołowych z epoki renesansu.Miałam wrażenie,że uczestniczę w spektaklu barw, zapachów i czarów,pieknie.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dziękuję za tak zaskakujące acz miłe porównanie. Brakuje mi trochę żywopłocików. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. I jak tu się wciąż nie zachwycać nad ogrodem? :))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń