piątek, 31 sierpnia 2012
Dokad?
Dziś zagadka.Dokąd zabiorę was w następnym poście? Podpowiem ,że jest to miejsce , do którego wracam za każdym razem ,gdy jestem w Toskanii.Nawet nie potrafię powiedzieć dlaczego. W kolejnym poście będę podejmowała próbę wytłumaczenia tego Wam i samej sobie. Dodam ,że widoki z tego miejsca są niezwykłe i to może właśnie jest powodem moich powrotów? Miasto słynie z zupełnie czegoś innego ale ja zawsze kupuję tam jakieś błyskotki. Taka tradycja. W tym roku dziwnym sposobem przerwana bo przecież nie można nic na siłę.Przyznam ,że miałam trochę za mało czasu na podjęcie decyzji. Dla toskańskich koleżanek to zapewne nie jest trudna zagadka a dla wszystkich innych pewnie też nie bo teraz można wszystko wyguglować.Allora....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
obstawiałabym Sienę:)
OdpowiedzUsuńJo,dzielna jesteś ale do Sieny mamy na drogowskazie 51 km.:-)
Usuńbo ja blondynka i mi Siena się dobrze kojarzy ;)
UsuńBardzo Ci się dobrze skojarzyło i zbyt wiele sięnie pomyliłaś bo Sienę uwielbiam ale w tym roku niestety nie byłam. Skusiła mnie wizja czegoś nowego dyndajacego przy uchu albo na nadgarstku. A tu nic.Blondynką znowu jestem od tygodnia tylko jakąś taką wypłowiałą:-)
UsuńFlorencja:)
OdpowiedzUsuńDo Florencji jest 78 km na drogowskazie:-)
UsuńWięc Cecina,zero na drogowskazie:)
UsuńCecina zdecydowanie bliżej już ale podpowiem ,że nie jest to nadmorskie miasteczko
UsuńPontedera mi została:)
UsuńHmmm. Nie napisałam ,że drogowskaz był ustawiony dokładnie w miejscu ,o którym chce pisać :-). na drogowskazie są podane odległości z tego miejsca
UsuńMożna powiedzieć..bez walki się nie poddałam:)
UsuńWalczyłaś jak Lwica. Buziaki za to
UsuńArezzo? :)
OdpowiedzUsuńDo Arezzo nie ma na drogowskazie ale jest na pewno powyzej 100km
UsuńObstawiam LE BALZE. Podejrzewam, że uwielbiasz piękne widoki.
OdpowiedzUsuńLe Balze Margo tylko w jakim mieście?
UsuńFlorencja??
OdpowiedzUsuń♥
Ula, widzę,że to trudna jednak zagadka. Może wymyślę jakąś nagrodę? Kto zgadnie za flaszeczkę prawdziwego cabernet toscano rocznik 2011?
UsuńVolterra???
OdpowiedzUsuńJagoda, jednak winko to dobry motywator. Gratuluję. Będzie o Volterze.Fajnie ,że Tobie się udało , bo i tak mam zaległa przesyłkę dla Ciebie :-).Oszczędności poczynię
UsuńCieszę się bardzo, że udało mi się rozwiązać zagadkę:)
UsuńCała przyjemność po mojej stronie Jagódko
UsuńPoczekam na wyjaśnienie zagadki :-)))
OdpowiedzUsuńJasna ,chyba większość się poddała:-)
Usuńo i juz po konkursie :):) Gratulacje Jagoda :)
OdpowiedzUsuńJagoda ma farta i tym razem.Cos ją Toskania lubi
UsuńA JA I TAK MAM SENTYMENT do Sieny :)
OdpowiedzUsuńi ja mam przeogromny. mamy już nawet swój stoliczek skąd świetnie się obserwuje co się dzieje na Piazza del Campo.
UsuńNo cóż przyznaję,że o Volterze nie pomyślałabym. nigdy tam nie byłam więc czekam na Twój wpis. Jeżeli ja miałabym wybierać z tych miast na drogowskazach to byłaby Siena - moja miłość:)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Widzę ,że miłośniczek Sieny jest więcej. Wcale się nie dziwię.Dlatego będzie o mniej znanej Volterze
UsuńVolterrrra - byłam, lubię, czekam na reportaż
OdpowiedzUsuńa zreszta czego mozna nie lubic w toscanii
Repotraż to może zbyt dużo powiedziane. Bedzie pościk. Zdjęcia już się wkleiły ale nie mam czasu przysiąść i coś napisać. Może jak już wszystkich ululam :-). Masz rację. Toskania jest cała do kochania.
UsuńMaszko od dnia mam internet, ale jak wrócę, to będę miała sporo czytania i dobrze! Jesteś mi jak ta poranna rosa... Czuję się jeszcze jakby wciąż była noc po tej przeprowadzce, ale jak już wstanie świt to sobie pobiegam na bosaka po Twojej łące bloga :)***
OdpowiedzUsuńMaryś , bardzo się cieszę ,że się wygrzebałaś wreszcie.Tenckniłam.
UsuńMaszka szczęściara z Ciebie:)) Toskanię czuć,dotykać,oglądać...
OdpowiedzUsuńCzekam na post i rzecz jasna na zdjęcia:))
Właśnie powstał :-)
Usuń