Jagoda , odradzam niedzielę. Omijam to miejsce w weekendy. Ja byłam w poniedziałek. Tylko pani w księgarni i jeden braciszek medytujący na cmentarzu , nawet pracowników na budowie nie było. Mieli chyba wolne.
Nie wytrzymałam tej ciszy. U nas też słonca sporo ale chłodny wiatr. Muszę przygotować swój ogród ,zwłaszcza warzywnik, na moją tygodniową nieobecnośc.
Maszko, znajdziesz w moim poście http://wirtualnyogrod.blogspot.com/2012/05/z-ksiazka-do-ogrodu.html coś specjalnie dla Ciebie przygotowane. Może nawet trochę to coś pasuje do klasztora.
Chyba faktycznie wypada napisać. Ja wczoraj wcale nie miałam zamiaru milczeć, tylko próbowałam nowej metody pisania posta i pomieszały mi się zdjęcia . Wkurzyłam się i wolałam już nic nie mówić :-). Kiedyś :-) . Wiem , dużo mi się zbiera zaległości. Pozdrawiam serdecznie
Gabi , polecam. Ja w tym miejscu nie gadam nawet sama z sobą. całkowite wyciszenie (oczywiście pod warunkiem ,że nie przyjedzie kilka autokarów szkolnych wycieczek)
Co to za piękne miejsce ?
OdpowiedzUsuńPewnie jakieś sanktuarium.
Pozdrawiam Hania
Haniu,
Usuńto Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Czernej:)
No to już wszystko jasne:-).
UsuńZawsze się zastanawiałam ile bym wytrzymała w cichym zakonie :), piękne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńJa miałam zamilknąć w tym poście i wytrzymałam ale w komentarzach już nie daję rady :-)
UsuńCzy kruk pilnuje ciszy:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Kruk to źródło św . Eliasza. Pyszna woda .Pozdowienia
UsuńJuż wiem, gdzie tym razem wybierzemy się na niedzielną wycieczkę:)
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia:)
Pozdrawiam Jagoda.
Jagoda , odradzam niedzielę. Omijam to miejsce w weekendy. Ja byłam w poniedziałek. Tylko pani w księgarni i jeden braciszek medytujący na cmentarzu , nawet pracowników na budowie nie było. Mieli chyba wolne.
UsuńDziękuję, ciekawe co ten cichy dzień przyniesie.
OdpowiedzUsuńps- dziś w belgii pełnia słońca, ja plany ogrodowe
Nie wytrzymałam tej ciszy. U nas też słonca sporo ale chłodny wiatr. Muszę przygotować swój ogród ,zwłaszcza warzywnik, na moją tygodniową nieobecnośc.
UsuńDobrze, ze sa takie miejsca. Swiatu potrzebne sa chwile wyciszenia...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Aleksandra
To prawda , Dobrze ,że mogą z nich korzystać zwykli ,pragnący wyciszenia ludzie. Pozdrawiam serdecznie
UsuńMaszko, znajdziesz w moim poście
OdpowiedzUsuńhttp://wirtualnyogrod.blogspot.com/2012/05/z-ksiazka-do-ogrodu.html
coś specjalnie dla Ciebie przygotowane. Może nawet trochę to coś pasuje do klasztora.
Ogromne dzięki. Tego mi było trzeba. Cudowne , wspaniałe, bajka. Zaraz pędzę na poszukiwania. Buziaki dla Ciebie
UsuńMaszko - niesamowita atmosfera i piękne foty - widać oko kobiety z duszą artystyczną. Pozdrawiam ze słonecznej już wreszcie Anglii - Kxxx
OdpowiedzUsuńBo to piękne miejsce jest. Nie dało się inaczej tego ująć.Fajnie ,że się rozświeciło . Przydałoby się nam tu trochę angielskiej ,wilgotnej mgiełki.
UsuńZagadkowo... napiszesz coś o tym miejscu? kiedyś ...
OdpowiedzUsuńChyba faktycznie wypada napisać. Ja wczoraj wcale nie miałam zamiaru milczeć, tylko próbowałam nowej metody pisania posta i pomieszały mi się zdjęcia . Wkurzyłam się i wolałam już nic nie mówić :-). Kiedyś :-) . Wiem , dużo mi się zbiera zaległości. Pozdrawiam serdecznie
UsuńChętnie bym pomilczała w tym miejscu :)
OdpowiedzUsuńGabi , polecam. Ja w tym miejscu nie gadam nawet sama z sobą. całkowite wyciszenie (oczywiście pod warunkiem ,że nie przyjedzie kilka autokarów szkolnych wycieczek)
UsuńGrazie Giancarlo. Felice anche e te :-) . ciao
OdpowiedzUsuńCudowne miejsce. Tam prawie 15 lat temu przyjęłam szkaplerz. Byłam też nie dawno z całą rodzinką na rekolekcjach.
OdpowiedzUsuńPięknie!
Pozdrawiam
Pięknie ale nie dałabym rady... moje myśli są za głośne a co dopiero wzdychania nad pięknem mnie otaczającym...
OdpowiedzUsuń