czwartek, 13 września 2012

Koci konkurs+uzupełnienie z ostatniej chwili

Krysia z Klubu Kota Jasna 8 organizuje kolejny koci konkurs. Przyznam ,że pierwszy raz wezmę w czymś takim udział.Wybrałam to właśnie zdjęcie i nie dlatego ,że jest najlepsze lecz dlatego ,że to mój ukochany KotKot, którego niestety już nie ma.Uwielbiał się wylegiwać jak długi choć to chyba nie jest typowa kocia pozycja.
Nagrodą w tym konkursie jest piękna akwarelka obrazująca ziele wrotyczu, którą namalowała Hania inspirując się swoim zielnikiem. Zachęcam do wzięcia udziału jeśli oczywiście jesteście szczęśliwymi posiadaczkami kotka albo kilku.Ja od dziś jestem posiadaczką kolejnego ale póki co jeszcze za wcześnie na prezentację. Oswaja się .

21 komentarzy:

  1. Ale się wpasował KotKot w tło:)Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz ,że się wpasował w tło ale najciekawsze było to ,że uwielbiał się tak przytulać do skórzanej kanapy.Dzięki.Dla piesków też mają być konkursy :-)

      Usuń
  2. Dziękuję za umieszczenie informacji o Konkursie :-)
    Jaki piękny kot i zdjęcie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cała przyjemnośc po mojej stronie. A kotka już niestety nie mam ale za to mam wiele innych to może w kolejnych konkursach wystartują.

      Usuń
    2. Zapraszam, bo Konkursy będą przez cały rok :-)

      Usuń
  3. Maszko - ze mnie tez kociar straszna, ale czy zdążę wziąć udział w konkursie to nie wiem, bo weekend już mam zaplanowany..a sam pomysł bardzo mi się podoba :) To zdjęcie jest kapitalne ...a u mnie mój młodociany rudy - choruje...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, jak Ty weźmiesz udział, to ja już wiem czyja będzie akwarelka.Moje zdrowe ale jakaś taka dziwna atmosfera w domu przez tego nowego ale w sumie starego (6 lat) kota.

      Usuń
  4. no i kurczę blade, kota na stanie nie posiadam (za wyjątkiem tego w głowie, a tego ciężko uchwycić ;), kilka fotek kotów nie swoich mam, ale pewnie warunkiem jest stan ich posiadania, ale za to w wyniku mojej choroby i Twojego ostatniego postu, co byś nie mówiła, że Ty tak się pokazujesz a ja zawsze ukryta, pstryknęłam sobie autoportret i podmieniłam avatar - nie wiem czy to dobry pomysł, ale składam to na karb choroby ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, myślę ,że możesz wziąć udział, mimo ,że masz tylko tego głowowego.Chyba nikt tego nie będzie sprawdzał. Zresztą w regulaminie na ten temat nie ma nic.Autoportret piękny i nawet chciałam sobie powiększyć ale spryciulo zabezpieczyłaś sobie :-).A zdjęcie robione z raczki czy ze statywu? Trochę w tonie obrazów starych mistrzów.

      Usuń
    2. Kochana, nie zabezpieczone tylko zmniejszenie wynika z możliwości pixeli na pasku :) i żaden statyw, aparat na desce do prasowania (mówiłam, że nie całkiem zdrowie dopisuje ;), do tego wycięta część z całości, ale cieszę się, że się podoba ;)

      Usuń
    3. Jo, nie znam się na tych pikselach ale ciekawa jestem całości :-). Deska do prasowania nie jest zła chociaż lepszy byłby taki fajny fotograf jak Uli mąż. Kojarzysz chyba bo widziałam Twój komentarz u niej.

      Usuń
    4. Piekny dostojny KOT. Przykro mi-tulam.

      Usuń
    5. To było 2 lata temu. Był niezwykły. Wyleczył mi reumatyzm :-)

      Usuń
  5. Buhahha, zawiesilam kompa odpalam a tu takieee cudo z nowoczesna myszą.
    Piekny
    Buziole wielkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uwierzysz ale on cały czas jeszcze tu śpi, tylko teraz zwinął się w kłębek.

      Usuń
  6. Jaki cudny kocurek!!!!! sama słodycz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdziwiony, onieśmielony, w końcu znudzony ....bo jak się bawić z taką niemrawą myszą :))
    fajny szaraczek:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny kociak i fantastyczne fotki.. w ogóle ciekawy blog i bardzo sie cieszę, że tu trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj Maszko! Trafiłam do Ciebie z powodu konkursu, mam znajomą kocią mamę. Uważam, że Twój KotKot jest (był, niestety) osobą ze świetnym gustem, co kotom zdarza się i sama znałam pewnego pięknego czarnego kota, który ZAWSZE układał się wśród barw odpowiadających jego nastrojowi. Gdy był zdegustowany zalegał na czarnej kanapie, a gdy szczęśliwy, na czerwonych poduszkach!
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń