piątek, 28 września 2012

jesień czy nie jesień

Miało być dzisiaj o powidłach i o tym jak to nie tak miało być ( jak zwykle ) ale zanim zrobiłam powidła musiałam odbyć pewną drogę po śliwki. A droga , wiadomo, ma różne skrzyżowania  a ja zwykle się planów nie trzymam i sobie drogę do celu co nieco urozmaiciłam. Z tego powodu powstało trochę fotek z cyklu , który chciałabym zainaugurować -"Cudze chwalicie, swego nie znacie". To ,że kocham różne zamorskie czy zagórskie krajobrazy to pewnie niejeden tu już wie ale ,że nasze ojczyste bliskie memu sercu są szczególnie , to może jeszcze nie miałam okazji dowieść. Więc dziś obnażam swój lokalny patriotyzm i pokazuję Wam trochę Jury. Jura Krakowsko -Częstochowska pewnie większości kojarzy się z "Orlimi Gniazdami", z ostańcami , z jaskiniami . I słusznie ale Jura ma też inne swoje oblicze. Zresztą ma ich kilka. Czego tu nie ma ? Na pewno nie ma równiny i na pewno nie ma wielkich połaci pól. Górki, pagórki, wzniesionka , skarpeczki , wąwoziki , no i to rozdrobnienie tak charakterystyczne dla tej części Polski i stąd pewnie też te charakterystyczne zdrobnienia w słownictwie, po których ponoć Małopolanie są rozpoznawani w innych częściach kraju. No dobrze, może to nie jest zbyt chwalebne ale czasami urocze. Mam na myśli i to rozdrobnienie i zdrobnienia. Ja w każdym razie  staram się iść pod prąd tendencjom i scalam ,  skupując  ziemię wokół a to głównie po to ,żeby nie mieć jakiś nawiedzonych sąsiadów.Ale znowu zeszłam z tematu. Bo miałam pisać o tym ,że jadąc po te śliwki mijałam najbardziej rolnicze obszary Wyżyny Krakowsko Częstochowskiej czyli Ziemię Miechowską....Dlaczego pani fotografuje moje kapusty?-pyta mnie fajna ,młoda babeczka zza kierownicy srebrnego volkswagena.A bo są najpiękniejsze w całej wsi -mówię jej na to i dodaję pytanie czy ma coś przeciwko . Z dziwną miną , taką między zdziwieniem i rozpierającą dumą,mówi ,że skądże i odjeżdża dając nieźle po gazie.Ufff. Mogła zechcieć jakiś tantiem od ewentualnej publikacji na blogu. Udało się tym razem. ... A co pani tak obfotografowywuje ? -zapytał dziadzio .A kapusty -odpowiadam. A po co? -A bo ładne. -AAAAA-zabrzmiała jego odpowiedź ,chociaż miałam wrażenie ,że miał ochotę puknąć sięw czoło.Więcej spotkań trzeciego stopnia nie było. Więc trochę udało mi się pocykać , co zobaczycie na załączonych obrazkach. Czasami miałam wrażenie ,że to wcale nie jesień .Tylko te snujące się dymy z palonych ziemniaczanych badyli bezceremonialnie dawały znać ,ze to jesień właśnie.
I niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego biała kapusta jest zielona, czerwona jest niebiesko fioletowa a włoska nie nazywa się cavolo?

58 komentarzy:

  1. O Pani, te kapusty aż przeładne i te Wasze góry i pagóreczki... ! I kolory... I koniki i nawet jaskółki naradzające się przed podróżą... Piękne tam u Was...
    Wracam pooglądać jeszcze raz...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie udało mi się tym razem namierzyć dywanowego nasadzenia kapusty.Bywają artyści wśród rolników i robią pola we wzorki.

      Usuń
  2. Maszko a w którejże ładnej części naszej Małopolski mieszkasz? Bo i mnie widoki te ładne dobrze są znane:) Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dagmaro, rubieże zachodnie ale uwielbiam Miechowszczyznę za rolnicze tradycje.W mojej cześci ich brak.

      Usuń
  3. Cześć :)
    Jura jest znana mi i to nawet bardzo bliska mojemu sercu ponieważ tam właśnie się zaręczyłam :) Fajne zdjęcia jak zwykle z pomysłem :) A skąd te nazwy kapusty - to pojęcia nie mam ... Maszko - czekam u Ciebie na fotografie jesieni bo zapewne śliczne będą :) I kiedy Ty na wszytko znajdujesz czas ? Ja się z trudem wyrabiam z wygospodarowaniem czasu na fotografie, a dziś to nawet deszcz mnie zastał....ale byłam zdesperowana i coś tam jak zwykle pstryknęłam...buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania , to może i jakiś ślub na skałce albo na pustyni? Nie mam czasu kochana na nic,jak wszyscy pewnie i masę spraw czeka na lepsze czasy.Ciekawa jestem jak wyglądają zdjęcia zdesperowanej mistrzyni.Całusy

      Usuń
  4. Witaj Maszka, piszesz o ludziach, którzy Cię zaczepiali podczas fotografowania, myślę że takie spotkania "trzeciego stopnia" są przeważnie sympatyczne. Dodają smaku opowieściom i wprowadzają w atmosferę. A i zdjęcia, choć piękne, jeszcze lepiej się prezentują. Pozdrowienia z Mazowsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, bardzo lubię takie rozmówki z obcymi ludźmi. Sama jestem zaczepialska :-).

      Usuń
  5. śliczne zdjęcia :-) Nie zastanawiałam się nad nazwami kapusty.. ale widzę, że mam jednak nad czym ;-) Rzeczywiście dziwnie się nazywają ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ,że Ci się podobają okolice. Może ktoś rozwiąże tę zagadkę z nazewnictwem kapust. Liczę na to.

      Usuń
  6. To jak z tymi jagodami :) Te czarne są niebieskie, a jak niedojrzałe to zielone przecież, a o tej włoskiej nazwie to nawet nie słyszałam!!!
    Te pocięte na kawałeczki pola mi przypomniały z dawna pewna refleksje - ona nie ma puenty, raczej "zadziwienie" leciałam kiedyś od wysp brytyjskich do centrum Polski, te widoki tuz nad ziemią zanim się wciśniesz mechanicznym ptakiem w chmury są obłędne. Ale, do czego zmierzam... Nad wyspami pola kolorowe wyglądały jak wyrwane kolorowe kartki papieru, połączone takim śmiesznym jak rwie kartkę kolorową jasnym, lub ciemnym "ornamentem", a te nasze kawałki były równiuteńkimi paseczkami. Kolorowo pospinanymi cieniutką strużką miedzy. Niekiedy wąskie i długie prostokąty, niekiedy ciut bliżej kwadratu, ale wszystkie takie systematyczne. Takie poukładane, a tam, wyrwane z życia ziemi jakieś - niezwykłe to było porównanie, bez puenty, ale takie ciekawe. Może mi się uda zdjęcia jakieś odszukać, bo pstrykałam oczarowana, dobrze, że płaty ziemi nie zadają pytań "trzeciego stopnia" - o to bym się zdziwiła :))))
    Miłego dnia Maszko. Wiwat kapusta :)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak sobie pomyślałam ,że jak kapusta bardzo dojrzała zimą , to już jest bardziej biała niż zielona a czerwona robi się różowa ,gdy się ją ugotuje i skropi sokiem z cytryny . No ale nadal nie czerwona.Ślązacy mówią na nią modra i to chyba jest najbliższe prawdy.Jak rolnik miał trójke dzieci a bywało ,że i więcej to dzielił dla sprawiedliwości pole na tyle pasków ile dzieciaków a te dzieciaki znowu dzieliły i stąd te trzymetrowej szerokości zagony. Nie wiem jak w innych rejonach Polski ale może tam tyle dzieci nie mieli albo po prostu przepisy to regulowały. W Toskanii do tej pory nie można dzielić ziemi i ma to też sens i urok. A widoki z samolotu uwielbiam i też nosa od szyby nie odrywam ,jak już lecę.Koniecznie wygrzeb zdjęcia.Na cześć kapusty zrobię dziś bigos.:-)

      Usuń
    2. pogrzebię, mam plan pogrzebania w ramach porządków ;)))))

      Usuń
  7. Maszko znów nowy baner, oszaleje z Toba. Piekny i ten Koto auuuuuu.
    ps
    Juz slysze jak ta Pani po powrocie do domu małżonkowi opowiadała jak maszke biegajaca miedzy jej kapusta napotkała i ta miała chyba lekko nie....
    taka polska toskańska kapuściana sesja
    piekna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hania,ja prędzej oszaleję, bo to ciągle nie o to jeszcze mi chodzi.Może kiedyś wreszcie się uda. Koto to szlachta ,nasz ostatni nabytek.A niech sobie opowiadała. Nikt mnie tam nie zna:-)( chyba ).Też zauważyłaś to podobieństwo krajobrazów? Masz rację , gdyby nie zabudowania i te pocięte połacie pól, można by posadzic cyprysów i byłaby Toskania jak ta lala.

      Usuń
  8. Piękne Twoje kapuściane zdjęcia, aż oczy odpoczywają :) Ważne, by doceniać te ukryte piękno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda ,że dobrze te kolory robią na oczy. Ciągnie mnie tam bardzo i chyba znowu bedę musiała jechać po śliwki:-)

      Usuń
  9. Nieeee, allle śliczne te zdjęcia kapusty :-)
    Kto by pomyślał ?? ! :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie.Zwykła kapucha a cieszy.

      Usuń
  10. Maszko, dobrze, ze Cię za szpiegostwo nie ciągali :):) a zdjęcia piękne!!!!!Co do kapusty.....niestety nigdy się nad tym nie zastanawiałam, sama jestem ciekawa rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo , na szpiega to ja raczej nie wyglądałam . Z taką lufą ?Czekam na jedną dziewczynę, którą podejrzewam o wiedzę na temat tych nazw. Zobaczymy.

      Usuń
  11. Śliczne foty, aż odpłynęłam!

    pozdrawiam cieplutko:)

    moje aniutkowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo one takie morskie i faliste są więc pływanie wskazane.

      Usuń
  12. Oj Maszko, ale Ty kochana nasze oczy pięknem karmisz! Zakochałam się w Twojej kapuście bez pamięci, a że Ziemi Miechowskiej nie znam niestety, wyrzuty sumienia ogromne włączają mi się, że ja po Toskanii tego lata się błąkałam zamiast w te cudne kapuściane okolice zabłądzić. (jejku ale długie zdanie...!)
    A wiesz, Maszko... Ja jak te zdjęcia cykam i ludzie mi się przyglądają z zainteresowaniem to tak się czuję jakbym prawie coś komuś ukraść chciała! A przecież my chcemy tylko i aż "ku pamięci" obrazy zachować i jeszcze z innymi się podzielić, prawda?
    Na nazwach kapusty to się nie znam, ale to prawda, że ciekawostka to z nią jest i jej kolorami.
    Banerek śliczniasty! No to teraz jedź po te śliwki, bo pan na targu mówił mi, że już w zapomnienie odchodzą... :)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko, nie musi być nic zamiast tylko może być też. I ja po Toskanii się szwendałam i rumuńskim rolnictwem wzruszałam a pod nosem takie widokówki można zrobić.Zdanie nie takie długie. Ja raz napisałam na dwie strony w zeszycie do polskiego i miało sens. Niestety ostatnio pióro już nie to.Ja też nie zawsze dobrze się czuję robiąc zdjęcia.Jeśli wchodzę w czyjaś prywatną przestrzeń, to raczej pytam o pozwolenie ale przy polach kapusty nie przyszło mi to do głowy. Do tej pory ,tylko raz mi ktoś kategorycznie odmówił możliwości sfotografowania.Widocznie źle podeszłam do sprawy.Te ostatnio przywiezione śliwki bardzo już słodkie.Właśnie się dosmażają.Buziaki

      Usuń
  13. Piękne zdjęcia.
    lubię bardzo jesień i taką właśnie jak pokazałaś, nostalgiczną i kolorową .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o Jago , mnie też jakaś nostalgiczna nuta ogarnia jak patrzę na te dymy.

      Usuń
  14. Dlaczego Pani fotografuje? Hmm...?! Zawsze mnie to pytanie drażni. Może dlatego właśnie, że potrafisz dostrzec piękno w rzeczach tak prostych, że dla innych jest to niezrozumiałe... Piękne zdjęcia! Co do kapusty i ich nazw, pojęcia nie mam, ale nabrałam ochoty na gołąbki hihihi ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię fotografować starych ludzi. Mało kto rozumie dlaczego a to przecież oczywiste.Gołąbki może jutro? A najbardziej to lubię surowe listki chrupać.serdecznosci.

      Usuń
    2. O tak gołąbki. Mam teraz czysta lodówkę, opróżniona, rozmrożona, odszroniona, cud miód, trzeba zapełnić - to chyba kapustą i w końcu ten pierwszy raz zrobiłabym gołąbki, ale mi teraz brzuch burczy :)

      Usuń
  15. Dzięki Ci kobieto za tę czcionkę :)
    A co zrobiłaś, że i w komentarzach jest taka sama? U mnie w komentarzach pozostała drobna mimo, że w postach mam większą.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle mam problemy z tą czcionką. Mam nadzieję ,że już się unormuje.Nie pytaj , jak to zrobiłam ,bo sama nie wiem. Kombinowałam coś w projekcie i tak mi wyszło.trochę sie boję tam gmerać za bardzo ,żeby sobie całego bloga nie skasować.Miłego weekendu.

      Usuń
    2. Ta siwa poprzednia była mało czytelna, teraz jest zdecydowanie lepiej :)
      To jeszcze tam popatrzę, tam gdzie pokazuje wielkość czcionki to wszędzie mam ustawioną taką samą. Ale w komentarzach nadal jest mała. Jak się pisze posta też, wolałabym większą i tam.
      Pozdrawiam, miłego wieczoru.

      Usuń
  16. W Wielkopolsce mamy też całkiem przyjemne widoki :) ale nigdy nie będą mogły równać się z pięknem terenów pagórkowato-górowatych. Mieszkałam przez parę lat w Krakowie i do Jury wybierałam się jak przysłowiowa sójka :( Teraz, dzięki Twoim niezwykle nastrojowym zdjęciom, powrócił ucisk w żołądku za niespełnionymi marzeniami. Może kiedyś uda mi się pozwiedzać tamte tereny, a widoki które umieściłaś na swoich zdjęciach są kolejnym pretekstem do nawiedzenia tamtych rejonów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się,że Wielkopolska piękna ale zupełnie inna.Tutaj jest prymitywniej trochę ale ma to swój urok zwłaszcza na zdjęciach . Żyć pewnie trudniej.Jurę odwiedzić trzeba koniecznie. Będę jeszcze kusić nie raz :-)

      Usuń
  17. Te pola kapuściane co najmniej dorównują toskańskim widoczkom ;), są piękne, malownicze i, jak widać u Ciebie, niezmiernie fotogeniczne ;), tylko dobry fotograf potrafi zachwycić się czymś w pobliżu zamiast szukać "wielkich" plenerów
    pozdrawiam ciepło (ja z grzybów przytachałam 2 kleszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są malownicze , to prawda. Aż dziw ,że jakoś nie są natchnieniem artystów. A może są. Jo , skomplementowałaś i siebie przy okazji, bo to Ty pokazujesz zawsze piękno Twoich lokalnych plenerów.Może mnie nawet natchnęłaś,żeby pokazać to co mi się podoba od zawsze.Kleszcze nie żarty.Współczuje.

      Usuń
  18. Super fotki Maszko, wszystkie bez wyjątku, a szóste z kolei to mój faworyt ,chyba z kiełkującą oziminą a na drugim planie kapuściane pola , cudnie .
    To prawda , cudze chwalicie .......
    Dzięki za tak wspaniałe widoki.
    Buziak,cmok!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ito. Tak,to już ozimina i dlatego ta jesień taka nieoczywista , gdy w pobliżu nie ma złotych drzew.Cmoki

      Usuń
  19. Śliczna, srebrzysta kapustka, bardzo fotogeniczna, a ptaszki chociaż na trójlini zamiast na pięciolinii bardzo muzykalne:))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapucha sama wchodziła mi w obiektyw. A ptaszki jakoś nie świergoliły. Chyba to był taki tradycyjny polski przysiad przed podróżą.Pozdrawiam

      Usuń
  20. Niebo i kapusta. Czy kapusta to niebo w gębie? Chyba nie dla mnie, ale strawa dla ócz niepomierna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana,nie tylko dla ócz, uwierz. Fakt ,że ciężko o jakieś lekkostrawne kapusciane danie ale smaków nie można jej odmówić i różnorodności potraw z niej.

      Usuń
  21. Ja na Jurę trafiłam dopiero z pierworodnym wnukiem.
    Kadry cudowne.
    Kapusta bardzo fotogeniczna.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolando,lepiej późno niż później.Aż jestem ciekawa co ja odkryję dzięki wnukom :-).Całusy

      Usuń
  22. Zgadzam się z Jolandą- kapusta jest bardzo fotogeniczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem ,że trudno mi było zdecydować , która miss foto:-)

      Usuń
  23. Cudne te kapuściane pola:) Obok mnie też są, ale nie tak malownicze, albo ja tego nie zauważam....muszę się przyjżeć następnym razem. Jeśli byłaś po śliwki to znaczy, że byłaś w Rac... i jak tam domki ceglane stoją jeszcze? Cały czas mojemu M głowę o nich suszyłam, ale teraz marzenie o domu znów musi odejść na długi czas...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, obok Ciebie na pewno nie są na pagórkach a te pagórki,co tu dużo mówić dodają atrakcyjności krajobrazowi. Płaskie jest bardziej monotonne chociaż bywa też piękne. Zależy co i jak :-).Tak. byłam tam i domki chyba stoją chociaż głowy nie dam bo nie miałam czasu nawet zerknąć, przez to ,że mnie te kapuchy zbałamuciły.Niedobrze ,że znowu nie macie jasności.Współczuje.

      Usuń
  24. tam kwitnie przemysł kapusciany ,ostatnio przejeżdżałam tamtymi drogami i sie zachwacałam kapuscianymi polami :))) piekne widoki
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj,kwitnie. Mówią nawet na te tereny "kapuściane zagłębie"i wybierają króla i królową kapuścianą :-).Pozdrawiam

      Usuń
  25. Maszko ,tyle główek kapusty aż dziwne ,że nie znalazłaś tam żadnego noworodka .Ponoć można je tam znaleźć a nie czekać tylko na bociany.Oczywiście to żarty ale takie od razu skojarzenie mnie dopadło, buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez o tym myślałam i nawet nie miałabym nic przeciwko:-)

      Usuń
  26. Maszko, zdjęcia są pięknę!!! Kapusta, wóz z kapustą, zaorane pole skojarzyły mi się z obrazkami z "Elementarza" Falskiego... Piękne!!! Pachnię polską jesienią. Akurat jesień jest moją ulubioną porą roku. Najbardziej kolorowa, nastrojowa i trochę zapłakana...Pozdrawiam bardzo ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  27. Maszko, jestem oczarowana tymi krajobrazami, cudownie zatrzymalas je w kadrze... nie wiem dokładnie, jakie to rejony, ale podobne mijam między Osiekiem i Krakowem i za każdym razem marzę, żeby tam zamieszkać :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale kapucha. Takich ilości jeszcze nie widziałam. Ja w tym roku w ogródku miałam 4 główki cerwonej i myślałam ,że nic z nich nie będzie. Myślałam, że się głóki nie zawiązały tylko same liście. A jednak wyrosly maleńkie główi i zrobiłam z nich gotowaną czerwoną kapustę. Pyszna była.
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń