czwartek, 25 października 2012

Jestem w klubie pożądanego nasionka

Pewnie niejedna porządna ogrodniczka pomyślałaby sobie o mnie to i owo i nie najlepsze mniemanie miałaby o mnie I głupio by mi było z tego powodu bardzo ale KIEDYŚ, bo teraz to sobie już każdy może myśleć co tam chce,bo ja jakby już swoje wiem :-) Nie przeczę ,że miło, jak ktoś miło ale jak niemiło to trudno ,mówię sobie i robię swoje a właściwie nie robię ,bo to wszystko z nieroboty właśnie wynika. Bo mój ogród taki trochę zachwaszczony można powiedzieć.  O wszem są i królewskie róże i lilie i inne cebule i nawet dalie się pojawiły. No i jest trochę takich niby rarytasów ,które ani to zdobią za bardzo a żal trochę wyrzucać. Są,bo pozostały po czasach kiedy to i ja byłam ogrodniczką kolekcjonerką i żadnej nowości nie przepuściłam. Potrafiłam pokonywać setki kilometrów pociągiem na tzw. wystawę lilii , gdzie raptem trzech sprzedawców miało po pięć cebulek i na dodatek pan oznajmiał ,że mi nie może sprzedać bo komuś obiecał.  do dziś  mój M rzuca hasło "liliowce" i przypomina mi tym  , jak gnaliśmy z małymi dzieciakami do znanej szkółki liliowców , która okazała się zarośniętą perzem łąką.Po róże raz pognałam aż za Warszawę ale okazało się ,że to była miejscowość o tej samej nazwie ale w całkiem innym miejscu na mapie. Ale byłam zbieraczką wiec i te wszystkie wysyłkowe sklepy obce mi nie były. Nie zapomnę do dziś jak oczekiwałam na moją wymarzoną prymulkę i dostałam malutką doniczkę z ziemią. Czekałam aż coś może wyrośnie ale spokoju mi nie dawało więc zaczęłam namacywać czy tam w ogóle coś jest- sama ziemia. Stwierdziłam ,że to musi być nasionko więc tym bardziej chuchałam i dmuchałam na tę doniczkę. Po pół roku odpuściłam. Nie było nic. Tak więc pasja zbierania ciekawych , egzotycznych roślin była mi dość bliska i przyznam ,że gdy miałam do dyspozycji niewielki ogródek mamy , jakoś to nawet nie najgorzej wyglądało. Ale wiadomą rzeczą jest ,że jak się ma trochę , to chciałoby się więcej. No i złota rybka dała mi wieli ogród. Był piękny ,bo był wielki. Nie ważne ,że piasek, że chwasty po pas, że stare popruchniałe drzewa.Miał być raj. Pomijając walkę z chwastami , czymś  ten raj  trzeba było obsadzić. Więc oczywiście płożące iglaki o zgrozo) i wszelkiego rodzaju rododendrony (najlepiej jak już były takie wyrośnięte w dużą ilością pąków). Koszty? Bagatelka. Z roku na rok te wypasione rododendrony stawały się jakieś  mało ozdobne.Ale w sumie nie o nich miałam pisać. Miałam pisać o tych, które gdzieś tam między tymi trawskami i chaszczami przetrwały lata .Ostatania osoba , która dbała o ogród zmarła , gdy ja miała m 9 lat i wyobraźcie sobie ,że są takie rośliny, które mają tak niewiarygodną wolę życia ,że gdzieś zamnknione w swoich nasiennych skorupkach doczekały czasu aż ktoś(tzn.ja) znowu im dał kawałek ziemi , i przestrzeni do rozbujania.Tak się składało ,że dotąd  nie zbierałam nasion ze swoich roślin , chyba ,że ktoś mnie o to prosił. Zazwyczaj rozsiewały się same a wiosną...cóż ,smutne ale cześć musiała od razu iść na kompost,bo jednak trochę muszę kontrolować ten mój raj.Jednego jestem pewna-gdy mnie zabraknie , rudbekie, dziewanny,naparstnice, miesięcznice , orliki -będą pamiętały ten czas ,gdy się tu panoszyłam . Kasia Bellingham Zaczęła tej jesieni piękną akcję i ja za jej inspiracją zrobiłam to czego ,wcześniej nie robiłam bo raz brak czasu a dwa - i tak się nasieją. Sąsiadki i znajomi zwykle dostają gotowe już siewki bo tak łatwiej ale z tym też różnie bywa. Oczywiście wiele nasion zdążyło się już wysiać tak ,że wiosną będzie co robić ale poświęciłam kilka chwil ,żeby zostać klubowiczką pożądanego nasionka. Pełna lista moich nasion u Kasi w komentarzach do posta . Tutaj tylko chciałam jeszcze wspomnieć ,że to niezwykła frajda poznawać kształty kwiatów zamkniętych w nasiona. Każde jest inne i niepodobne do żadnego. Mają tak niebywałe formy i kształty ,że trudno sobie nie zadawać pytania dlaczego tak to jest stworzone?Przyznam,że nawet ja stara wyjadaczka , miałam problem niekiedy z rozpoznaniem co jest właściwym nasionkiem a co tylko osłonka. Niektóre brałam po prostu pod lupę.
Rudbiekia..........................................................................Roslina w zasadzie dwuletnia ale potrafi kwitnąć na roslinach z nasion, które wzeszły wiosną. Wabi swoimi jaskrawymi żółcieniami wszystkie najpiękniejsze motyle.Ma wiele różnych form .Są dwukolorowe albo i wielokolorowe oraz jednobarwne jasno żołte lub ciemniejsze.Mają charakterystyczne ciemnobrązowe koszyczki, w których to ulokowane są łatwowysiewające sięnasiona. Jeśli nie przypilnujemy odpowiedniego momentu ,aby się koszyczków pozbyć , na drugi rok mamy rudbekiową łąkę. Moje rudbekie pochodzą wszystkie od jednej odnalezionej rośliny zaplątanej w stosie porzuconych gałęzi. Od 20 lat nie mogę się jej pozbyć ale szczerze mówiąc nie chcę się jej pozbyć. Kwitnie nadal mimo,że już były przymrozki. Rośnie nawet między kostką brukową.
Dziewanna drobnokwiatowa  Wiem . dla niektórych to chwast ale ja nic nie poradzę ,że ją kocham a ona mnie. Idealna na moją piaszczystą i słoneczną ziemię.Wabi wszystkie bzyczące.Pachnie miodem.Sieje się niemiłosiernie . Po przycięciu przekwitłych kwiatostanów , zakwita raz jeszcze. Niby dwuletnia ale zakwitnie też późną jesienią z tego rocznych siewek.W moim ogrodzie ma miejsce dozgonne.
Naparstnica Nasiona ma chyba najdrobniejsze jakie widziałam i potrafi się rozsiać tworząc tajgę nie do przebycia. Koniecznie trzeba usuwać młode siewki i zostawiać najwyżej co 20 cm. Wtedy mają duże kwiatostany. Jest dwuletnia i rozety te które widać na zdjęciu zakwitną w czerwcu ale gdy zima jest mroźna i bez sniegu mogą wymarzać.Jest rośliną trującą ale i leczniczą. Czarownice już wiedzą co z nią robić.Niestety bardzo łatwo zapylają się między sobą dlatego trudno jest uzyskać powtarzalność kolorów. Przeważnie są to białe , różowe i purpurowe. Niektóre nakrapiane inne nie.
Floksy Lubimy je głównie za zapach i za to ,że przypominają nam babcine ogródki.Tak, to te same.Rosły w tym ogrodzie a Pani Stanisława była babcią . Wprawdzie nie moją ale cieszą mnie bardzo. Mam kilka krzaków ,które wyrosły z nasion i są już zmiksowane . dlastego o kolorach trudno mi mówić. Nie wiem co wyjdzie z nasion zebranych w tym roku. A nasionka to takie okrąglutkie sporawe kuleczki. Cała tajemnica czy będzie floks z kropką czy nie , tkwi w nich.
Miesięcznica Mówią o niej "judaszowe srebrniki" bo blaszki, w których schowane są płaskie okrłągłe nasionka ,błyszczą na słońcu właśnie teraz.A ja lubię tę roślinę w każdej facie rozwoju.Już teraz ładnie wyglądają zielone krzewinki ,które z nastaniem wiosny bardzo szybko wybijają w pędy kwiatowe i przystrajają się delikatnym fiolrtowawym kwieciem. Zielone nasienniki też stanowią ciakawą ozdobę choćby do mieszanych bukietów. Najgorzej , gdy niekontrolowanie nam się wysieje . Slimaki uwielbiają ja pasjami.
Kocimiętka  Obalam mit. moje koty się wcale na niej nie wylegują . Za to wiewiórki chowają w nich orzechy na zimę.Jest to bylina.Zakwita wczesną wiosna. Gdy przytniemy przekwitłe, kwitnie jeszcze i jeszcze aż to przymrozków. U mnie obwódka  na warzywniku ale rośnie też miedzy innymi bylinami. Lubię ją w bukietach z pastelowymi różami.Sieje się potwornie , dlatego lepiej od razu przycinać. Można rozmnażać przez podział.Zapach , rzecz gustu. Siostra , gdy wpadła a ja akurat obrywalam kwiaty do suszenia zawołała ; co tou tak śmierdzi? No to macie rozeznanie.Nasionka są sliczne. Czarne , błyszczące z jedną białą plamką i są tyci,tyci
KOSMOSY Jaki kosmos jest , każdy widzi . W tym roku od nadmiaru uratowały mnie późno majowe przymrozki. Powschodziły tak gęsto ,że mysłalam ,że miesiąc mi przyjdzie siedzieć w nich i przerywać a tu przyszedł mrozik nieoceniony i zrobił segregację. Szczerze mówiąc przestraszyłam się w pierwszym momencie ,że nic z kosmosów nie zostało ale po kilku dniach spryciule co siedziały głębiej w ziemi zaczęły wyciągać rączki.Tym razem zbierałam nasiona oj zbierałam. Wyselekjonowałam nawet białe. Okaże się jak skutecznie :-)
Ogórecznik  Raz posiany , nie da żyć. Ale jest uroczy i przydatny w kuchni. Polecam liscie do sałatek i kwiaty do ozdoby. Jedyne czego mu trzeba to próchnicy i wody i jakiś podpórek . Już się głupek nasiał ale chyba mrozu nie przetrwa.
Nagietki Co to za warzywnik bez nagietków? Byle jaki śmiem twierdzić. Przede wszystkim ochrona przed nicieniami a dwa to kolory. Znane motylowe wabiki


>

 
Orliki    Z tymi jest problem , bo trudno okiełznać. rosną nawet tam , gdzie nic nie rośnie pod warunkiem ,że mają pruchnicę. Kolory zmienne ,bo nigdy mateczna nie powtarza cech w nasionach. Niby bylina ale nie długowieczna. Cieżko rozmnaża się przez podział ale z nasion ho ho
Oregano  Tym , co gotują nie muszę pisać o walorach zapachowych.Rosnie wszędzie ,byleby w słońcu i raczej suche stanowisko. nawet na gruzowisku wyrośnie. Rozsiewa się jak ...po prostu oregano z bardzo drobniutkich nasionek.Motyli raj
Szałwia  kupiłam kiedyś trzy krzaczki; biała , różowa , niebieska. Biała padła.Niebieska jest ale się nie rozmnaża  przez nasiona ale za to różowa .... bardzo płodna. Oczywiście oprócz walorów zdobniczych ma i te kulinarne. Rośnie na bardzo byle jakim suchym podłożu.Na motyle tylko nad szałwię ale bez siatki.
Ostróżka  Ta ma swoje fanaberie ale jak już się posieje to tworzy las. Z nasion wychodzą różne miksy ciekawe . W tym roku się zagapiłam i niewiele udało mi się zebrać ale coś tam jest.
Rukola Chciałabym mieć jej trzy dorodne krzaczki i tyle by mi wystarczyło. Od wiosny do jesieni walcze i walczę,żeby można było chodnikiem przejść , bo ona najlepiej lubi miedzy kostkę granitową się wcisnąc. za to lubię , gdy teraz pachnie orzeszkami i przypomina wczesną wiosnę. Jeszcze trochę  i znowu będę musiała podjąć walkę. Na szczęście będzie jej ciut mniej bo kilka nasionek udało mi się zebrać.
Słoneczniki To dziwna odmiana ,bo rośnie bardzo wysoko nawet gdy je uszczykuję za młodu ale kwiaty ma raczej drobne. Można przesadzać dość łatwo już nasiane egzemplarze. Niestety mają bardzo silny system korzeniowy i w zasadzie nic wokół nich nie ma szans na zdrowy wzrost.
Złocienie       Te złoecienie mile mnie zaskoczyły w tym roku,bo sadziłam je pierwszy raz. trafiły do donic na tarasie . Pełne słońce , oczywiście podlewanie ale bez przesady. Nie były chronione ani od deszczu ani od wiatru. Kwitły nieprzerwanie i czynią to nadal i ......miedzy płytkami tarasowymi pojawiły się ich młode siewki. Wiec zebrałam nasionka z myslą ,że może coś z tym można będzie zrobić. Być może tylko w szklarni ale roślina naprawdę warta rozmnażania.
Cynie  Z cyniami też eksperymentowałam w tym roku po raz pierwszy i jestem zachwycona. Wygospodarowałam im miejsce na warzywniku i było im tak znakomicie.Zebrałam nasiona co do jednego tak ,że samosiejek raczej się nie spodziewam.
Cukinia     Trudno powiedzieć ,żebym się zachwaściła cukinią ale ......zacukiniłam się. tak plennej odmiany jeszcze nie miałam. Oddam w dobre ręce :-)
A tak się już co poniektórym spieszy do wiosny. Mnie też

70 komentarzy:

  1. Niesamowity post!!!!! ja kocham kwiaty i ogrody cudze podglądać :-)) a tu tyle informacji na raz!! Będę na pewno wracać do tego posta.. latem za rok ;-)) już sobie zapisałam link :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosną Iwonko będzie pewne uzupełnienie. Taki mam zamiar a co wyniknie zobaczymy.

      Usuń
  2. Ale rozmach! Gratuluję!
    Zbieram tylko nasiona niskich aksamitek, takich z działki po Rodzicach, głównie z sentymentu. Poza tym zabawę zakończyłam, za dużo pracy, za duży ogród. Co ma się wysiać, wysiewa się samo i rośnie. Czekam na len trwały, którego jedna sadzonkę miałam. Drobne to-to, ale cudny kolor.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gaju, Ty to masz ogród bardzo dopieszczony i wygląda to tak ,że tam nic przypadkiem się nie pojawia. Zbieram nasiona od tej jesieni za sprawą "Klubu pożądanego nasionka":-)ale i tak całe mnóstwo się wysiało zapewne, bo Kasia dość późno ogłosiła akcje.W przyszłym roku zaczynam od zbierania krokusów i fiołków .Miałam kiedyś len ale się nie rozsiał.Masz rację -cudny modry kolor.Pozdrawiam

      Usuń
  3. To ogród botaniczny, Maszka ! Może wiatr będzie od Twojego ogrodu i posypie ten przy dworski park i moją słonecznikową grządkę ?Czekam na halny :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivna, gdybym nie wiedziała ,że byłaś okularnicą prymuską to bym Cię posądzała ,że nie wiesz ,z której strony halny wieje. Ty się módl o wiatry z północy bo jak halny zawieje to nam nosy pourywa zapach wysypiska . A naparstnicę i orliki przypadkiem wysypywały mi się z kieszeni przy ostatnim spacerze po parku.Może te urocze rośliny nie zniweczą naturalistycznego projektu nasadzeń w naszym zabytkowym drzewostanie .

      Usuń
  4. Maszko, Ty masz chyba jakąś cudowną ziemię i bardzo dobrą rękę do kwiatów a najpewniej jedno i drugie!!! :)
    Ogród masz niesamowity - u Ciebie "rośnie na byle czym" a u mnie jedna licha roślinka na którą chucham i dmucham i różnie to bywa. Cukinie miałam 1 (jeden owoc!!) a rukola - szkoda słów. ledwo wyszła to coś ją zeżarło.
    Z nasionek mam tylko nagietki i powój, nie wiem czy to starczy żeby się zapisac do klubu? :)
    Za rok sie bardziej postaram.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo. One naprawdę tak same sobie.Ziemia piaszczysta i przepuszczalna z duża ilością próchnicy i ziemi liściowej. tak jak w parku. Tylko na warzywniku mam lepszą ziemię.Może po prostu rzuć nasionka i niech same sobie znajdą odpowiednie dla siebie miejsce.Zeby być w klubie nie musisz mieć nasion. wystarczy ,że będziesz je chciała od tych co mają .A podzielisz się na drugi rok.:-)

      Usuń
  5. bardzo ciekawy post! a ten Twoj ogrod to musi byc jak laka, nie taki ogladzony , takie wlasnie mnie sie bardzo podobaja. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko,bo i trochę łąki też mam i kawałek sosnowego lasku i las osikowy i .... jest tego kawałek.

      Usuń
  6. Dech mi zaparło! Przepięknie to wszystko ujęłaś, opisałaś, pokazałaś
    Pozdrawiam
    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Aleksandro , nie tyle z zapartego tchu , co z tego ,że Ci się spodobało :-). Serdecznosci.

      Usuń
  7. Ale się uśmiałam z twoich poszukiwań :D Ja zupełnie "nie czuję" bawienia się ziemią, niestety. Niestety, bo mam dość sporo miejsca przed domem, a pomysłu brak, i chęci jakoś też ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się z nich teraz śmieję ale kiedyś to były emocje i przeżycia. Grzebaniem w ziemi trzeba się zarazić. jak spróbujesz to już po Tobie. Może jeszcze masz czas a może nigdy nie przyjdzie . Najlepiej rzuć kilka garści nasion jednego gatunku i zobacz co będzie się działo. Polecam rudbekie. Niezawodne na początek i nic przy nich nie trzeba robić. Można tylko ścinać na bukiety.

      Usuń
  8. Maszko, Twoja pasja ogrodnicza i jej rezultaty zapierają dech w piersiach. Mam nadzieję, że w kolejnym sezonie też będę mogła podglądać maszkowe "wariacje z przyrodą". Póki co jestem - z moim skromnym asortymentem- klubowiczką. Oferta nasienna niektórych babeczek (i Twoja też) jest taka,że chciałabym wszystko, po prostu wszystko! Tylko żeby potem tak rosło jak na załączonych obrazkach :-)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem , jak to Kasia chce logistycznie przeprowadzić więc poczekamy na jej kroki. Ja w każdym razie wyślę wszystkie nasionka chętnym a jak coś zostanie to rozsieję na nieuzytkach .

      Usuń
  9. Maszko ja też kocham "wiejskie" kwiatki i obce mi są rododendrony, yukki i inne takie fanaberie. Ostatnio miałam zabawną historię z pewnym panem. Pan zachwycał się takimi nowo wybudowanymi nibyruinami w ogrodzie sąsiada. Powiedział, że ma ogród na wsi i chciałby go ładnie zagospodarować. Ja zaprosiłam go do siebie i pokazałam jak może wyglądać wiejski ogródek. On popatrzył i powiedział, że nic pięknego tu nie ma, taki zwykły ogródek, zwykłe kwiatki ale miło, że zaprosiłam.
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie myśle jak się bezboleśnie pozbyć juki bo mi została po starych czasach. Ludzie mają bardzo dziwne wyobrażenia o wiejskich ogródkach. Niby ruinka,niby studzienka, niby wiatrak ,niby kwiatek.Ale czasem jak się spotka ogród jakiejś starszej babci to aż ...ech dech zapiera . Fajnie ,że coraz młodsze te babcie .

      Usuń
  10. Maszko, no padłam. I jak ja mam cokolwiek teraz robić z poziomu podłogi? Nie dość, że pracowicie zebrane, to z pietyzmem opisane, wszystko razem lepsze od jakiejkolwiek profesjonalnej torebki z nasionami. Wstałam. Chylę czoło i znowu widzę tylko podłogę!
    A chcesz może nasionka tej papryczki, którą pokazywałam u siebie?
    Miałabyś mocny czerwony akcent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosia a ja właśnie myślę nad torebkami na nasionka :-).Czy Ty mi musisz w mózgu siedzieć ? Nie powiem bo miłe to nawet ale ciągle mnie zaskakuje .Pewnie ,ze chcę papryczki. Nie wiem czy Ci Asia pokazywała zdjęcia moje z targu w Pistoi? Obfotografowałam wszystkie kolory. Niezwykłe.Ciekawa jestem coby u Ciebie z tych naszych urosło?

      Usuń
    2. No to wyślę, gdy je obrobię, pewnie po niedzieli :) A z tymi zbiegami okoliczności, to tylko potwierdzenie, żeśmy pokrewne dusz, Aniołku :)

      Usuń
    3. Aha, a zdjęć wszystkich od Ciebie jeszcze nie oglądała u Asi, ale na pewno nadejdzie ten czas :) I już się boję, że się od nich nie odkleję :)

      Usuń
    4. Jato zawsze myślę po czasie.Wczoraj Wysoka Sędzina pytała mnie czy mam jakieś rodzeństwo z poza małżeństwa moich rodziców? No i co mi szkodziło powiedzieć ,że mam taką Małgosię bratnią? Posiedziałabym trzy lata ale Ciebie miałabym już zawsze :-)

      Usuń
    5. No przecież prawdę byś powiedziała, to za prawdę już też zamykają? Przecież jestem z "poza małżeństwa" Twoich rodziców, hi hi hi. Nawet obydwojga :)

      Wybacz, ale dopiero teraz zobaczyłam, jak mi literki pozjadało w poprzednich komentarzach. Ki pies?

      Usuń
    6. Małgosia, Ty całkiem logicznie myślisz.Aja zalałam sobie klawiaturę herbatką i mi spacja niedziała tzn dziła ale muszę ekstramocnonaciskać. Nie zauważyłamżadnego pożerającegopsa

      Usuń
  11. Jejku - ale się napracowałaś! Piękne zdjęcia tych wszystkich cudnych roślin. Za miesięcznicę, dziewniannę i naparstnicę oddam królewstwo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, królestwo sobie zachowaj. Za Twój kochany uśmiech już je masz.

      Usuń
  12. Maszko super post:) Ty wiesz, że mój warzywnik w tym roku swój wygląd i skład zawdzięczał w dużej mierze Tobie. Twoje wiosenne posty i książki które polecałaś, z nich otrzymałam masę wiadomości. Dziękuję Ci za to:) Nasion masz takie niesamowite ilości..Ja zaczęłam zbierać nasionka dość późno i mam ich niewiele, ale coś tam jest. Akacja nasionkowa Kasi to super sprawa musze się dopisać do klubu. A Twoje kolaże są przecudowne:) Aż się troszkę wzruszyłam bo te zdjęcia przypomniały mi ogród naszej sąsiadki z naprzeciwka, jak byłam dzieckiem chodziłam do Pani Czesi i bawiłam się w jej ogródku robiąc laleczki z kwiatów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga , jestem dumna jak paw.Może kiedyś pobawimy się w moim ogródku razem ?

      Usuń
    2. Maszko z Tobą zawsze i wszędzie:)

      Usuń
  13. Fajnie ,że o nich napisalas , przynajmiej wiem teraz co i jak ;)
    pozdrawiam
    AG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dopiero ociupinka wiedzy ale na początek wystarczy :-).serdeczności

      Usuń
  14. Znam te wszystkie rośliny. I u mnie kiedyś rosły i nagietki i orliki, dziewanny, kosmos...Teraz mam mniej czasu więc i roślinki wyprowadziły się z ogrodu. Drzewa i krzaki zacieniły ogród i zajęły miejsce kwiatom. Żeby nie było tak smutno to coś tam kolorowego zostało. Wiosną kwitną tulipany i oczywiście całe łany niezapominajek , potem bratki, stokrotki, aksamitki i moja ulubiona lobelia. Właśnie ją wysiewam w różnych kolorach wiosną do skrzynek a potem robię sadzonki do ogrodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda ,że drzewa i krzewy dają zbyt dużo cienia ,żeby te jednoroczne mogły się prawidłowo rozwijać. Pewnie ich nasiona gdzieś tam drzemią.Oj bedę ja miała tej wiosny urwanie głowy z niezapominajkami. Już są wszędzie . No i bratki.w przyszłym roku zbieram z nich nasiona.Nie wysiewałam nigdy lobelii.Nie trzeba w szklarni?

      Usuń
    2. Lobelie wysiewam wczesną wioosną do skrzynek i trzymam w domu aż do wysadzenia

      Usuń
  15. Ostróżka... jaka uśmiechnięta, ba... wszystkie się uśmiechają, a te kosmosy, nawet nie wiedziałam, że im tak na imię!
    Co za wspaniały klub, postaram się w przyszłym roku doń dołączyć... Na razie wg koncepcji Pani Katarzyny zasadziłam cebule wiosenne w donicy, i już doczekać się nie mogę ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak mają się nie uśmiechać , skoro są takie piękne i wszyscy się nimi zachwycają. Też bym się uśmiechała.Wiosna niebawem. Pisz Maryś czym chcesz obsiać swoje hektary .

      Usuń
    2. korzonki dalii kupiłam, a w donicach wiosenne wyjdą irysy (białe i niebieskie), szafirki i żonkilki (białe)
      A reszta nasionek czeka, np niebieskie maki, które mam nadzieję wzejdą i zakwitną, i jeszcze mam słonecznikowe nasionka, bławatki kupię i maki na pewno... A poza tym mam w donicach dwie wielkie anielskie trąby :)
      I resztę zobacze, bo wiosna troszkę kopania będzie, jeszcze nie układam planu, wyjdzie spontanicznie, pewnie się skuszę na groszki, bo Ci pozazdrościłam i jeszcze mieczyki bym chciała, ale zobacze, czy się da je gdzies upchnąć!

      Usuń
    3. A Ty chcesz wszystko w donicach czy masz kawałek ziemi?

      Usuń
  16. Lepsza byłaś w pokonywaniu lenistwa, niż ja - więcej uzbierałaś :) Zdjęcia śliczne, ale ja póki co chętnie od roboty ziemnej trochę odpocznę. Gdyby nie Kasia, to na pewno nie zbierałabym nasion kosmosów czy groszku :) Pozdrawiam z łóżkowo-chorobowych nizin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mi to ogromną przyjemność sprawiało. Taki relaksik w słoneczku.Ja Kosmosy zbierałam jeszcze zanim Kasia załozyła klub, bo ktoś o nie pytał. Mam już kilka chętnych osób i ze dwa kilo nasion.Innych mam mniej ,bo faktycznie nie myslałam ,żeby zbierać.Groszkowi nie pozwalałam zawiązywac nasion więc nie mam ale kwietnie jeszcze do tej pory.Och , współczuję choróbska .Zeby chociaż było takie coby się czytać dało :-)

      Usuń
  17. Napracowałaś się, i z nasionkami, i z kolażami :) Ja niestety nie mogę dołączyć do tego klubu, wszystkie przekwitłe kwiaty usuwałam na bieżąco, zdążyłam też obciąć resztę zanim Kasia napisała swój post. Może w przyszłym roku :)
    Rukolę siałam już parę razy, nie wiem co robię źle ale nie chce się tak rozrastać bujnie jak u Ciebie, spróbuję w przyszłym roku jeszcze raz bo bardzo ja lubię.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz dołączyć do klubu jako osoba pragnąca nasionka. Rukola po prostu wpada w szczelinkę miedzy kostką i wyrasta. w tym roku musiałam już zwalczać ją na warzywniku bo w przyszłym nie dałabym sobie rady . Już jest ich mnóstwo nasianych a niby starałam się zrywać kwiatostany.

      Usuń
  18. Dziewanna i naparstnica i orliki piękne gdybym ja ogród miała.Niestety skazana jestem na łaskawość rodziców.W tym roku kawałek ziemi pożyczyli na dynie moje cudowne ale po tym jak rozrosła na inne grządki nie wiem czy w przyszłym roku będą łaskawi.Nasionka dyni tez mam do oddania ale jakoś chętnych brak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz zasiać jakby nigdy nic i udawać ,że to ptaki przyniosły. A Dynię chcę .bo widziałam ,że piekną masz. Ja swoją też mam ale nie dokopałam się jeszcze co to za odmiana (wstyd)

      Usuń
    2. Chytry plan:)Więc jak tylko rozkroje pozostałe te najlepsze,najsmaczniejsze ci wyśle.Chyba że będziesz chciała wszystkie(5 odmian)

      Usuń
    3. Pewnie ,że chcę ale po dwa nasionka tylko ale takie grubasne :-)

      Usuń
  19. Ile ja bym dała za własny ogród ! Piękne rośliny, piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Ile wart jest ogród? Kiedyś myślałam o sprzedaży domu . To można wycenić ale ogród? Niby jak?

      Usuń
  20. zaintrygowałaś historią ogrodu, zachwyciłaś kadrami i przemyconym domkiem w kosmosach :), a nasionek masz tyle, że do banku nasion tego wielkiego, gdzie podobno każdy gatunek jest pozostawiony dla przyszłości, też byś mogła wkład mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia to może będzie , jak wreszcie spotkam się z koleżanką córki pani Stanisławy. Już byłyśmy umówione na herbatkę i coś wypadło . Ale mam wrażenie ,że sporo się dowiem ciekawych rzeczy. A Domek w kosmosach to tylko mój salonik, który to chciałam przerobić na oranżerię :-).To jest pomysł Jo z tym bankiem nasion.Zaczynam od wiosny na bank.

      Usuń
  21. Witam,chcę podziękować za prezent który wygrałam w candy,jest przepiękny i znalazł już swoje przeznaczenie,dzbanek stoi na półeczce w kuchni, wiaderko po brzegi wypełnione jabłkami postawiłam na szafce,mydelniczka czeka na zamontowanie w łazience.Pierwszy raz brałam udział w zabawie,i takie szczęście.Dziękuję bardzo i pozdrawiam.megi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo Megi,że prezent dotarł i że jesteś zadowolona.Dziekuję ,że napisałaś. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  22. Tyle nasion... I w takim malym nasionku tyle energii i zycia...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóz to .Taka niebywała energia w takiej ociupince. To cud jakiś , nie prawdaż?

      Usuń
  23. Maszko przeczytałam jednym tchem , chodź muszę przyznać, że ja w temacie ogrodniczym dopiero raczkuję ;)
    Moja babcia od lata zbiera nasiona i nic nie potrafi mnie tak rozczulić jak podpisane zawiniątka przywiezione właśnie od niej. Czasem pomylę , czasem zasadzę w nieodpowiednim miejscu, ale metodą prób i błędów pracuję nad własnym rajem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno kiedyś dorównasz babci doświadczeniem. Ważne ,że bakcyl połknięty

      Usuń
  24. Kolejny raz się u Ciebie zachwyciłam :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne roślinne kolaże:))
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dzień dobry Maszko :)
    W czasie pisania ostatniego mojego komentarza internet mi się rozłączył, więc jakby był jakiś niedokończony to możesz skasować jeśli chcesz.

    no i teraz zaczynam : Maszko jak to się dzieje ze masz tak dużo zdjęć zrobionych? pozostaję w permanentnym szoku...kiedy na to wszytko znajdujesz czas? Jesteś naprawdę niesamowita....ja z trudnością nadążam fotografować kwiatki u mnie, ale u ciebie to wysyp totalny :) Maszko powiedz jak znajdujesz czas na to wszytko? Taki duży ogród potrzebuje przecież pracy każdego dnia... Ilość nasionek tez jest imponująca :) całuski - Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,mam dużo zdjęć bo robię je szybko .Ty robisz piękne aranżacje,bukiety. To zajmuje mnóstwo czasu. To ja Cię podziwiam ,że masz czas.Ja ,gdy idę po marchewkę do zupy to zabieram aparat i zawsze coś mi wpadnie w kadr :-). Buziaki

      Usuń
  27. Ten post kopiuje i trzymam KU PAMIĘCI.
    Jak to fantastycznie ze wiosną do mnie przyjedziesz i mi pokarzesz co i jak
    no i te białe nasionka kosmosów-lofam
    i cukinie posadzimy i między nia nagietki-no bo chocby mój miniaturowy ogród powienien nagietki mieć
    jestes moją OGRODOWĄ MUZĄ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze w ramkę opraw:-).Poszalejemy na wiosnę.Dziś latałam po ogrodzie z ciężkim sprzętem i ukopałam trochę tego i tamtego.Ty to masz fajną ogrodową muzyke albo nie koniecznie ogrodową.Te nasiona lepiej ,żeby nie przemarzły. Cukinia jest wrażliwa na mrozy. Dynie można przemrozić.Niech mężo się wykaże.

      Usuń
  28. aa kochanie napisz mi jeszcze czy i jak ja moge pobrac nasiona od mojej cukinii. Jedną największa, która lekko podgniła zostawiłam na krzaku w ogrodzie. Teraz jestem juz w legnicy wieć co ja mam zrobić? ona moze poczekac na mnie do 10 listopada na tym ogrodzie, czy mam zadzwonic do męża aby cos znia zrobil??
    napisz mi maila

    OdpowiedzUsuń
  29. Masz bardzo piękne kwiaty! A akcja z nasionami to super pomysł! Ja co roku zbieram nasiona ze swoich jednorocznych i z bylin. Dzięki temu mogę tworzyć całe pola kwiatów co bardzo mi odpowiada. Jak ktoś ma duży ogród to "zbieractwo" samo wchodzi w krew po pewnym czasie ;) u mnie tak było i teraz mam całe kartony nasion różnego typu.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. chciałabym mieć łączkę z tego wszystkiego... i jeszcze z bratków, i niezapominajek. Znalazłam piękne torebki na nasionka, zaprezentuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie naparstnica nie chce być ..koniec i kropka. za diabełki nie wiem czemu jak jeden krzaczek był 4 lata temu tak do tej pory jeden jest:(

      Usuń
  31. Poproszę o telefon do Złotej Rybki ;-) !

    OdpowiedzUsuń