poniedziałek, 1 października 2012

Pomarańczowo czyli marchewka

Dalszy ciąg zabawy  kredkami  w malowanie jesiennej tęczy. Kolejny kolor to pomarańczowy. Czy lubię ? Hmmm . Lubię zwłaszcza w jedzeniu ,bo i pomarańcze i marchewka często goszczą w moim jadłospisie.Odkąd na blogu , chyba u Uli  z "Anielskiego zakątka"znalazłam przepis na pomarańczową konfiturę , często z niego korzystam i chyba nawet mam już na niego znowu ochotę. Zauważyłyście ,że dość trudno kupić u nas dobrą pomarańczową konfiturę? Teraz już wcale nad tym nie ubolewam . Uwielbiam taką jeszcze ciepłą. Marchewkę robiłam dzisiaj więc podaję wam jeszcze taką gorącą w przenośni i dosłownie. Kroję ją na kawałki i blanszuję. Ja lubię taką lekko chrupką. Rozpuszczam na patelni masełko z przyprawami . Ja daję czosnek , paprykę słodką, trochę vegety curry i pieprz i szybciutko obsmażam w tym marchew, żeby przeszła aromatem przypraw i masła. Najlepiej smakuje z ryżem i białym mięskiem . A w szafie? No nie za wiele tego . Mam jeden sweterek z białym kołnierzem i mankietami i wełnianą spódnicę ale jakoś nie specjalnie lubię. Natomiast  akcenty marchewkowe do brązu , do  szarości to tak. I to nawet niekoniecznie jesienią. W tym roku moją ulubioną letnią torebką była dość sporych rozmiarów odWojewodzica . Korale oczywiście od Iwonki z"Zapachu sztukli"  a szalik z jakiegoś sklepu. Chyba ma ze sto lat więc mogę nie pamiętać.

68 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Też tak myślę.jak się ma we własnym ogródku to dopiero frajda zjeść taką świeżutka

      Usuń
  2. Pychota taka marchewka, a wiesz, że ja i buraczki ugotowane i pokrojone w plasterki tak na tym maśle z curry obrabiam, też smakują wybornie ;)), ależ ta twoja torebka smakowicie wygląda ;))), wiesz, że nie mam ani jednej pomarańczowej rzeczy w swojej szafie, najmniejszej nawet :( sama nie wiem dlaczego??
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę Ulu, że i buraczki mogą być pycha . na pewno spróbuję.Ja mam niewiele ale czasem trzeba się doenergetyzowaćkolorem

      Usuń
  3. Witaj sąsiadko :) Piękne Twoje pomarańcze :) Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sąsiadko , już myślałam ,że jesteś Dagmarą od Ewy i Zbyszka ale chyba jednak nie. Więc skąd? Pozdrawiam

      Usuń
  4. Marcheweczka i u mnie gościła:)zwana dada:)Pięknie pomarańczowo u Ciebie.
    Chyba muszę szybko szukać swojej pomarańczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlaczego "dada". o znalezienie pomarańczowego teraz nie jest aż tak trudno. Ale musisz się pospieszyć z fotką bo niewiele zostało chyba czasu ba pomarańcz. Całusy

      Usuń
  5. Marcheweczka apetyczna - smacznego życzę, a pomarańczowy lubię w kwiatach w odzieży jakoś nie bardzo mi odpowiada:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i polecam .A ja jakoś pomarańczowych kwiatów unikam ale i tak zawsze mam , bo rudbekie mi się same sieją no i nagietki. Wole chłodniejsze kolory.A w odziezy też bez przesady.

      Usuń
  6. A;le mi narobiłaś apetytu na marcheweczkę i pomarańczową konfiturę;-)
    Pomarańczowy kolor jakoś mi się najbardziej spożywczo kojarzy.
    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konfitura jest świetna i to zawsze świeżutka ,bo nie trzeba robić zapasów tylko na bieżąco. Nie jest pracochłonna. Przy okazji obiadu można zrobić z kilku pomarańczy.Aż muszę poszperać u Uli za tym postem.

      Usuń
  7. taka dymiąca, że niemal pachnie, dla mnie z masłem i pietruszką wystarczy ;), a dodatków pomarańczowych w szafie brak, ale Twoje bardzo, bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście ,że z pietruszką . Zapomniałam tym razem. Pietruszka w ogóle niesamowite rzeczy potrafi czynić. Moje dodatki bardzo ,bardzo pomarańczowe :-)

      Usuń
  8. Parująca marchew- cudo. Skorzystam z przepisu. Pomarańczowy kolor mnie najbardziej kojarzy się z kwiatami nagietka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ,będziesz zadowolona .Kwiaty nagietka to kwintesencja pomarańczowości w ogrodzie

      Usuń
  9. i jak podróż do Wrocławia? Tak niewiele brakowało..
    Pozdrawiam ciepło :DDDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko ,lipa wielka wyszla. Mogłam jednak przyjechać w sobotę ,bo w niedzielę okazało się ,że mogła z córą jechać tylko jedna osoba(tak dopakowała auto) i padło na syna ,bo młody i prężny i mógł to wszystko poznosić na czwarte piętro bez windy.Potwornie mi żal . Ani mi się nie chce mówić o tym.

      Usuń
  10. hmmm - też o marchewce myślałam... Wciąz myslałam, i myślałam i jedno to ta marchewka, chodziła mi po głowie, bo i piosenkę LP o marchewkowym lubie, i marchewkowe ple to sama bym mieć chciała, a tu proszę zadżemiła się ;))))))))))
    No i teraz jeszcze mam 2 plan i 3 plan :)))
    Ale Twoje korale, choć pomarańcz mam tylko w szafie w postaci (uwaga) butów hihihi) do niczego mi nie pasują, bo to jedyny pomarańcz - to Twoje korale na tych cudnych sznurkach w sam raz pod te buty hihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ad) torebki no to ja się przyznam... marzę o Braccialini (ale o której nie wiem, bo najchętniej to wszystkie)

      Usuń
    2. Marchewkowe pole często sobie podśpiewuję tak ni z tego ni z owego .Te korale do butów do dobry pomysł. Coś z tym trzeba zrobić.Torebki Braccialini to istny zawrót głowy.Chyba nie umiałabym wybrać jednej a potem nie wiem czy umiałabym ją nosić , gdybym np.zdecydowała się na dynię albo jeża. Jeszcze najbardziej pasowałaby mi torba szeryfa .W ogóle to mysle ,że nie trzeba by mieć nic na sobie tylko taką torebkę i gwarancja ,że każdy by się obejrzał.

      Usuń
    3. Prawda? Mi sie jeszcze ruskie cerkiewki podobały i dokładnie o tym samym myślę, że nic tylko torebka hahaha :)
      Z marchewkowym mam tak samo :D :D :D

      Usuń
  11. witaj:) ale piękne to pierwsze zdjęcie!!!mniam:)))))))
    też muszę zrobić jakieś pomarańczowe zdjęcie:)
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zrób. Podoba mi się jak całkiem inne spojrzenia można mieć na temat koloru i jesieni.

      Usuń
  12. Rzeczywiście marchewka jest pomarańczowa :-)
    Ale ja bym miała problem z tym kolorem, jakoś nie widzę go u mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wbrew pozorom kolor jest twarzowy . Spróbuj może od apaszki.

      Usuń
  13. Piękne marchewkowe zdjęcie!!! Aż się ciepło robi. A dziś mi tego właśnie trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo , u mnie już dziś też przydałoby się wiecej ciepełka bo deszcz spadł i od razu posmutniało

      Usuń
  14. świetny ten Twój pomarańczowy :) przypomniałaś mi ze tez mam torbe w tym kolorze ;p
    a konfitury z pomarańczy nie jadłam chyba sobie zrobie ;)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na dzisiejszy pochmurny , deszczowy dzień taka torebka jak znalazł. A na konfiturę z pomarańczy też już sezon.

      Usuń
  15. Nie mam nic do ubrania w pomarańczowym kolorze... jakoś mi nie pasuje :)
    Fajna ta zabawa... pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, każdemu pasuje choćby rękawiczki. Przyłącz się.

      Usuń
  16. Smaka na taką marchewkę i konfiturę z pomarańczy mi zrobiłaś:) A wczoraj u mnie był dyniowy dzień, na obiad zupa krem na ostro z chilli, świeżym imbirem..pyszna i pomarańczowa, ale natchnienia na robienie zdjęć nie było.
    A pamiętasz nasze pierwsze spotkanie, moją uwagę zwróciła Twoja pomarańczowa torba, jakoś mi do Ciebie pasowała nie wiem czemu i dlatego Cię zaczepiłam:)
    Muszę poszukać swojego pomarańczu..
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to może ja dzisiaj dynię zrobię tylko nie wiem czy dziadek będzie zadowolony bo on nie lubi kolorowego jedzenia.

      Usuń
    2. Rzeczywiście miałam tą torbę :-) na szczęście

      Usuń
  17. taka torbe i korale tobym ci buchnęła jak nic:))))))))))))lece do iwonki...bo korale obłędne:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leć , leć bo ja swoich nie dam za nic.

      Usuń
  18. mniam...mniam...marchewkę duszoną uwielbiam:) Szkoda tylko, że reszta mojej rodziny nie uwielbia jej razem ze mną...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reszta się nie zna ,ale może się przekonają. Mój syn najstarszy długo się nie tykał a teraz dopytuje kiedy będzie.

      Usuń
  19. No lecę dzisiaj po marchewkę jak nic ! mniam !

    Do tego duszone piersi z kurczaczka i opiekne ziemniaczki. Nie mogę doczekać się obiadu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz marchewki ze swojego ogródka to zdecydowanie polecam mini marchewkę mrożoną horteksu. Na 5 minut na parze i reszta tak jak pisałam.

      Usuń
  20. Maszko ja mam dwa ulubione przepisy na marchewkę do obiadu. Pierwszy: gotuję marchewkę krótko, żeby nie była miękka w lekko osolonej wodzie, następnie odcedzam i dodaję masło, sól i pieprz, zamerdam garnkiem i gotowe. Drugi: trę marchewkę na tarce o grubych oczkach, dodaję starty czosnek, śmietanę lub gęsty jogurt i sól. Proste i pyszne:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pierwszy to nawet podobny do mojego tylko bez masełka. spróbuj dodać trochę takiego dobrej jakości.A drugim mi smaka narobiłaś. Muszę wypróbować przy najbliższej okazji.Chyba musi być pyszna z tym jogurtem

      Usuń
  21. Hmnnn ale pachnie chyba się skuszę:))))

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajne te Twoje marchewkowe klimaty. Ja znów mogę nie zdążyć zrobić fotografii, ale niedawno nabyłam żakardowy, pomarańczowy bieżnik i od razu przypomniała mi się ta zabawa :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś sobie nie wyobrażam tego bieżnika w takim kolorze wiec jest okazja ,żebyś pokazała.Ciekawy musi być. Spiesz się bo kolejny kolor to żółty

      Usuń
  23. Takiej marchewki z czosnkiem jeszcze nie jadłam, będe musiała spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robię ze świeżym zmiażdżonym czosnkiem ale może tez być taki granulowany z torebki. Trochę wtedy jest mniej ostro.

      Usuń
  24. Pięknie, energetycznie i zdrowo:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne zdjęcie z tą parą. Ja jeszcze nie jadłam dobrej konfitury pomrańczowej chyba muszę zrobić swoją. Ależ przytulne u Ciebie.
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam problem ze znalezieniem dobrej. Przeważnie będąc na południu Europy obkupowałam się ale tylko dla słoiczków było warto bo ładne. Może ze dwa razy konfitura była godna mojego chlebusia. Ale ta robiona ... pycha. U Ciebie też milusio. Pozdraiwiam

      Usuń
  26. Marchewka jest the best:))Moja rodzinka bardzo ją lubi.Jadamy często pod rózną postacią.W sobote np. było ciasto marchewkowe.Są ludzie, którzy nie cierpią tego słodkigdo smaku. Do nich należał mój ojciec. Dla niego marchew była niezjadliwa :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto robi moja córa i jest specjalistką już. znika w tri miga. Mój tatuś też niestety nie lubi marchewki. Muszę mu coś innego robić wtedy. Ale on nawet do rosołu by nie dawał .Za słodko mu.

      Usuń
  27. marchewkowe szaleństwo u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie szaleństwo jak bedę musiała ją z ziemi wyciągnąć. Nie wiem kiedy to zrobić bo dobrze,żeby jak najdłużej tam była ale nie chciałabym ,żeby zmarzła.

      Usuń
  28. no jeszcze pomarańczowej konfitury nie robiłam.....ale , ale przeciez mogę spróbować, prawda?
    za to marchewkę, bardzo podobną do Twojej baaardzo lubię :)
    Bardzo lubię i Twoje zdjęcia :) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba musze wyszperwc ten przepis od Uli ,bo ja też już nie pamiętam proporcji. I czas ,żeby zapachniało w domu pomarańczom.

      Usuń
  29. Świetne zdjęcia !! a tą pomarańczową konfiturką Uli to mi smaczku narobiłaś .. muszę spróbować koniecznie .. i tak sobie rozmyślam czy mam coś w pomarańczu i mam 1 sweterek morelowy i koszulkę - dobre i tyle :) pozdrowionka grzybkowe ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morelowy to chyba jednak nie pomarańczowy ale może to jakieś takie bardziej pomarańczowe morele:-) Ktoby się w tym wyznał.u mnie też się grzybkowo zrobiło ale nie prawdziwkowo :-(

      Usuń
    2. Pierwsze zdjęcie jakby w 3D, ta para, niesamowite.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Az sobie okulary założę :-) Ale faktycznie para fajnie się zakręciła. Całusy

      Usuń
  30. TY Managerko kolorów! Potrafisz wypromować każdy, dziękuję :), a Qrę Domową zabieram do "domu" :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to?Mnie zabierz. Kurki tak łatwo nie oddam :-)

      Usuń
  31. Lubię pomarańcz, lubię innych w pomarańczach, sama nie najlepiej w nich wyglądam, ale mimo to też czasami coś pomarańczowego do stroju dokładam. I trochę akcentów w kuchni pomarańczowych mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby nie było, że gołosłowna jestem - wczoraj kupiłam brązowo-pomarańczową bluzeczkę, wybrałam ją z uśmiechem na ustach i Twoim postem w pamięci :)

      Usuń
    2. Cieszę się bardzo, bardzo

      Usuń