piątek, 5 października 2012

To był ten dzień

Dzisiejszy post miał być o czymś ,co zapowiadałam wczoraj, ale wybaczycie ,że tamten będzie później a dziś podzielę się czymś innym. Miałam skoczyć do Krakowa po odbiór gzymsu do kominka.Wybrałam się po obiedzie . Jadę sobie kawałek i co widzę ? No właśnie. Ja wiedziałam od razu co to ale zastanawiam się nad tym ,czy jak ktoś w nizin jedzie i to pierwszy raz dajmy na to , to wie co to. Czy to góry ,czy to chmury ,czy to pałac kultury? Dni z taką widocznością nie ma zbyt wiele. Zazwyczaj albo pierwsze plany są przesłonięte krakowskim smogiem albo Tatry się maskują za grubymi warstwami chmurzysk. Przecież niejednokrotnie, nawet będąc w Zakopanem , można nie zobaczyć Giewontu ,no chyba ,że się na niego wejdzie. Więc ,gdyby ktoś nie wiedział, z odległosci ponad 100 km tak właśnie wygląda pasmo naszych najwyższych i poniższych  Karpat. Nie wiem , jak takie widoki działają na was ale na mnie działają tak ,że odebrałam błyskawicznie gzymsik i fruuuuuu. Byłam coraz bliżej i bliżej. I nie dotknęłam ich rękoma i nogoma ale nawet nie to dziś było mi potrzebne. Chciałam się nagapić na ich wielkość i coś sobie od nich zagarnąć. Przecież im nie ubędzie.Ostatnie spojrzenia to już niemal na wyciągnięcie ręki i tyle mi wystarczyło. W drodze powrotnej słuchałam Trójki i jeden ze słuchaczy dzwonił do Kuby Strzyczkowskiego  z informacją ,że stanął gdzieś na parkingu w okolicach Słomnik( to jakieś 20km od Krakowa w kierunku Warszawy) i nie może wyjść z podziwu jak pięknie widać Tatry. A ja się uśmiechnęłam tylko .Ciekawe czy też pojechał?

85 komentarzy:

  1. Wow, co za zdjęcia...
    Kocham takie właśnie góry... czarodziejskie...

    OdpowiedzUsuń
  2. drugie i czwarte od końca z chmurami niczym ufo moi faworyci ;), ode mnie do Karkonoszy ok. 80 km, a po drodze do pracy obok pól różanych zawsze ich wypatruję i niemal zawsze są dobrze widoczne, mimo to zachwycam się każdym razem od nowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jutro już je te uffowe chmurki opatula i po widokach.a może spadnie śnieg? Gdy jadę autostradą do Wrocławia to też wypatruję i też często widzę pasmo Sudetów majaczące w oddali. Szkoda tylko ,że trzeba głowę obracać w lewo ,bo nie za bardzo to bezpieczne.U Was powietrze czyściejsze zdecydowanie i dlatego lepiej widać, ponadto góry jednak niższe i chmury częściej są ponad a nie pod.

      Usuń
    2. ja akurat z drugiej strony, pewnie masz rację niższe, bo starsze i zmęczone schyliły się ku ziemi ;)

      Usuń
  3. uwielbiam twoje magiczne szaleństwo. ja ty teraz bym uslyszała, ze tyle roboty, tyle zczy i tyllle forsy na benzyne stracilam, bo mi sie widoków zahciało, osz ludzie z mała wyobraźnią
    ps-jestem prawie murzynka i nie chodzi o kolor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mnie dziś jedna blogowiczka miła od wariatek nazwała( na szczęście nie publicznie).Chyba jesteśmy siebie warte.Faktycznie tyle roboty o kasie nie wspominając jako dżentelmeny.Teraz się zastanawiam czy ja nie mam oby za małej wyobraźni? Przecież mogłam sobie te widoki powyobrażać i byłoby taniej i można by coś pożytecznego zdziałać w tym czasie.Murzynka czyli dzikuska? :-)

      Usuń
    2. nie dzikuska
      kolejna podpowiedz- moja metamorfosa bolała

      Usuń
    3. :-)
      ja piep.... jak to boli

      Usuń
    4. czekam na sońce co by se łeb obfocić i się pojawić w nowej wersji etnicznej hihi

      Usuń
    5. trzeba było zapytać tobym Ci powiedziała. a Ty chciałaś być piękna bez bólu? Nie ma tak dobrze. Cierp ciało i pokaż to koniecznie głuptaku. Wiesz ,że kiedyś będziesz musiała to zgolić?

      Usuń
    6. JAKIE ZGOLIC??????
      Oszalałas, przeciez ja mam włosy wlasne do dypci
      ONE mi przyrzekły, ze to się rozplacze i nic golic nie musze
      nie strasz mnie

      Usuń
    7. aaa no i nie jestem do końca pewna czy ja taka piękna w tych warkoczykach.
      fakt-zajefajnie wygodna sprawa-majtam gumka i mam fryz
      z tyłu-CUDO z przodu moja europejska mordka w przebraniu murzyńskim hihi

      Usuń
    8. Dobra, nic nie mówię bo będzie ,że wykrakałam ale szkoda byłoby gdybyś musiała zgolić. Może teraz są jakieś nowe metody ale generalnie na pewno ci się włosy przyniszczą. I na pewno jest oryginalnie .Taka afroeuropejka :-)

      Usuń
  4. Na pierwszych zdjęciach miałam wątpliwości ale kolejne.Nic tylko rozłożyć z kocykiem, dobrym winkiem i podziwiać))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie najbardziej zachwycają te lekkie zarysy.Ale jak już mi zamajaczą to przyciągają jak magnes .

      Usuń
  5. Zazdroszczę takich widoków tym bardziej, że ja do gór mam bardzo daleko bo aż z nad morza ;) Krajobraz zapierający dech w piersiach!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy mają i morze i góry jednocześnie. Ale to może za dużo szczęścia na raz:-)

      Usuń
  6. no ja się czuje wyróżniona bo mam taki widok po wyjściu z domu i przejściu kilku kroczków a jutro właśnie mamy z mężem 5 rocznice ślubu i jedziemy do Gliczarowa górnego żeby nacieszyć jeszcze bardziej ślipia no i marzy mi się Rusinowa polana wiec myślę że sie bez niej weekend nie obejdzie pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli byłam gdzieś blisko? Ależ Ci zazdroszczę i tej piątej rocznicy też. Młodości dodaj wam skrzydła ......

      Usuń
    2. myślę że nawet bardzo blisko;)Świątniki Górne:)?po trasie;)?

      Usuń
    3. faktycznie, z tego miejsca możesz dobrze widzieć. Ale przyznasz ,że to nie jest codzienny widoczek?

      Usuń
    4. no niestety pogoda musi być,nie ma pogody nie ma widoczków;)

      Usuń
  7. Cudowne!!!!!! ja kocham góry!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham na nie patrzeć ale boję się ich.

      Usuń
  8. Witaj Maszko! Kobieto Szalona!Także i tę Twoją cechę podziwiam, ale też podzielam!Uwielbiam tę błękitną wstęgę.Widzę ją pare razy w roku z moich okien ze środka Krakowa:)Ostatnio nawet częściej.

    A ja już po toskańskich łagodnosciach w krajobrazie.Wszystko co trzeba sprawdziłam i jest na swoim miejscu:), masz specjalne pozdrowienia od Voltery!

    Ciao Bella!

    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem gdzie się znajduje obecnie środek Krakowa? Kiedyś był to Wawel a teraz się rozeszło na wszystkie strony a ostatnio jak jechałam na wschód to byłam mocno zdziwiona , gdzie była tabliczka z napisem Kraków żegna :-). Miło mi bardzo ,że tam byłaś i że wszystko gra tzn.że gra gitara tzn.że ok.czyli wszystko w porządku.

      Usuń
  9. Widoki do pozazdroszczenia ... to w końcu gdzie Cię zawiało ,że tak dobrze je obfociłaś ...do Zakopca to już chyba rzut beretem Ci został?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ito, do Ludźmierza mnie zawiało, bo trochę bocznymi drogami pobłądziłam. Mężowi ostatecznie powiedziałam ,że tak sobie jeździłam to tu to tam.Zakopiec sobie darowałam . Zresztą tłumy weekendowe już tam nadciągały a ja nie przepadam.

      Usuń
  10. Mój mąż by zwariował na widok tych zdjęć. on kocha góry bezinteresownie.. za to że są! Widoki cudowne.. zdjęcia śliczne.. warto było dać się chwili ponieść i spontanicznie zagarnąć trochę gór dla siebie :-) zazdrościmy z mężem zazdrościmy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwono , zdjęcia są takie sobie ale nie chodziło mi nawet o ich jakość tylko o to ,żeby zamajaczyło Wam jak i mnie. Nie poprawiłam natury. dokładnie tak to dziś wyglądało.

      Usuń
  11. To miałaś oszałamiające widoki.Dzięki za zdjęcia.Przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Oszołomiło mnie totalnie.

      Usuń
  12. Och Ty Maszko, szalona kobieto! Jak blisko/daleko pojechalas?!
    Kocham Tatry, zawsze na ich widok dech mi zapiera(lo). Pozwole sobie uszczknac troche ich majestatu, przeciez,jak piszesz, im nie ubedzie ;-) dzieki za ten wpis
    Pozdrawiam
    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleksandro , cieszę się ,że zrobiłam Ci trochę przyjemności.Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  13. Kochany internet, a jednak.
    Bo podziwiam to prawie na gorąco.
    Jesteś szalona, przyznaję.
    Miłych snów o górach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to były gorące widoki chociaż w górach chyba już dość chłodno.

      Usuń
  14. Nigdy nie widziałam Tatr z tej perspektywy, faktycznie mogą odebrać mowę z podziwu i zadziwienia ich majestatem.U mnie płasko i płasko jak na stole ale morze rekompensuje mi wszystkie braki widokowe.Pozdrawiam i życzę Ci słoneczka ,byś mogła robić jeszcze wiele wspaniałych zdjęć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, morze.....Wszystko co piękne mnie zachwyca i morze też i płaskie krajobrazy też.

      Usuń
  15. niesamowite widoki.... cudnie rozpoczęłam sobotę z takimi zdjęciami:)))
    wspaniałej soboty i zapraszam do siebie na candy:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sobotę też było je widać ale już mniej wyraźnie. dziś ani śladu chyba bo zupełnie się zachmurzyło. Wpadnę , jak się odrobię ze swoim :-)

      Usuń
  16. Do gór mam nieco dalej, ale kiedy już do nich dojeżdżam, to za każdym razem mam wrażenie jakbym widziała je pierwszy raz, przecudne widoki trafiłaś:))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We mnie też zawsze wywołują te same emocje. O dziwo Alpy tak nie działają.Piękne są i zachwycam się nimi ale jakoś nie łaskocze tak po serduchu

      Usuń
  17. Ale Ci zazroszcze tej jednak mimo wszystko (w porównaniu ze mną) bliskości z Tatrami!!!
    Kocham je w każdej postaci, nawet za chmurzyskami. I zawsze będę tam wracać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslę ,że nie da się nie wracać , jak się już raz je zobaczyło

      Usuń
  18. aaaaa.....kocham góry i tęsknię za nimi....bo mam morze w odległości 70 km.
    Dziękuję Ci za te zdjęcia, za te widoki.....miodzio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety morza z odległości 70 km nie da się zobaczyć ale, jak się bardzo zachce to w sumie żadna trudność. Ja kiedyś też tak zatęskniłam za morzem ,że pojechałam. Ale to było naprawdę zupełne szaleństwo i bardzo niebezpieczne.

      Usuń
  19. Widok zapiera dech piersiach ;) Rok temu odpoczywałam na urlopie pod Giewontem, dla mnie, osoby mieszkającej w północnej Polsce to zupełnie inny klimat :) Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne , ludzie z nizin jeszcze inaczej je widzą.

      Usuń
  20. Piękne widoki, piękne zdjęcia, dla mnie taki widok mało osiągalny jest. Wyjazd w góry to już cała wyprawa, ale chciałabym kiedyś fotografować góry...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest osiągalne. Ludzie Himalaja zdobywają :-).A dla fotografa to naprawdę wyzwanie

      Usuń
  21. No tak, nawet jak się jedzie po gzymsik do Krakowa to trzeba wziąć aparat, bo może coś się wydarzyć!!!
    Potem jakiś świetny fotoreportaż ...
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem mi się uda nie zapomnieć.Przypadek ,że miałam w aucie ale chyba widząc co jest grane ,wróciłabym po niego do domu

      Usuń
  22. Takie bonusy od świata dostajemy... :) Ale trzeba umieć widzieć, widzieć tak jak Ty Maszko! To dar. I ten widok gór które w całej odsłonie przed Tobą stały i umiejętność widzenia, którą masz. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. od będąc dziewczęciem U W I E L B I A M Kubę Strzyczkowskiego, nie ważne o czym tam "plapla" uwielbiam słuchać tego uśmiechniętego jego głosu hihihi
    I w sumie nie byłam pod tym Krakowem, Tatr żem nie widziała, a co straciłam Maszka opowiedziała, pokazała i "nie byłam" staje się "nieaktualne"
    Uwielbiam też Maszkę jedna taka odkąd do niej się przyplątałam jak ten kot i tak krąży lisek w koło drogi i krąży no!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wrażenie ,że cały czas gdy mówi ,cieszy mu się mordka.Lubię gościa.Jak mogłas nie być pod Krakowem? A w Krakowie ? Maryś , nie mów. A wiesz ,że wszystkie drogi prowadzą do .....Maszki? Może Cię wreszcie kiedyś przywiodą. Mamy zatem stan wzajemnego uwielbienia. Ciekawe co z tego wyniknie?

      Usuń
    2. a nie, nie, nie... Nie, że wcale, że W TEJ CHWILI na TAKI WIDOK...
      A że prowadza do Maszki to nie wiem, bo Kraków to ja odwiedzam często chyba najczęściej z innych w Polsce miejsc to ja właśnie ów Kraków odwiedzam, i Kraków i "pod Kraków" i około Kraków - i jakimis slepami drogami chyba szłam skoro nie zaszłam

      A teraz zmykam kończyć zaczęte i nie miałam siły się zalogowac, wpadłam najeść oczy :D :D :D

      Usuń
  24. Zapraszam serdecznie do zabawy na Babylandii.
    Do wygrania aż 5 zestawów "Gryzmołów" od Czuczu :)

    http://babylandiaa.blogspot.com/2012/09/konkurs-z-czuczu.html

    Z góry przepraszam za spam...
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziękuję Ci za taki widoki, od razu człowiek chęci nabiera na wędrówkę górskim szlakiem (tylko niestety dzisiejsza pogoda weryfikuje plany).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak,dzisiaj już do bani.Może jeszcze będą fajne dni na spacer po górskim szlaku.

      Usuń
  26. Piekne widoki , musze się pochwalić ,że jak u mnie jest dobra widoczność to widzę Beskidy ;)a mieszkam koło Katowic ;)
    pozdrawiam
    AG

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudne widoki, ja uwielbiam góry, dlatego się zakochałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W górach czy w kimś będąc w górach?

      Usuń
  28. OOOOOjjjj...Łza się z tęsknoty w oku kręci...Studiowałam (kiedy to było ;D ) w Krakowie i czasem z akademika widać było Tatry...stałam i patrzyłam :) DZięki za chwile wzruszeń! Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ostatnich pieter było to rzeczywiście możliwe. Miło mi ,ze przywróciłam miłe wspomnienia

      Usuń
  29. Jak ja kocham góry...:) Chcę Ci podziekować za te zdjęcia ...akurat tak się złożyło że byłam wczoraj na weselichu w Jędrzejowie normalnie upał był +25 stopni liście drzew mieniące się różnymi kolorami,,,szeleszczące pod stopami .. bajkowa sceneria i młoda para...ach co to był za ślub...:)
    Nie dziwię się że miałas takie odczucia z górami...Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj był upał a dziś masakra , jakby chciało wszystkie deszczowe zaległości nadrobić. Z Jędrzejowa to chyba bardziej widać świętokrzyskie.Tez kochane pasmo

      Usuń
  30. Taki widok zapiera dech w piersiach - miałam szczęście coś takiego zobaczyć podczas niedawnych wakacji - śpiący rycerz jest niesamowity i taki spokojny!
    PS Super banner - ale kot jakiś wkurzony ( jak to zazwyczaj z kotami chyba bywa ... )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miałaś faktycznie szczęście Kasiu. Rycerz lubi się zasłonić chmurką i można się rozczarować będąc w Zakopanem i gór nie zobaczyć.A kicia mam na imię Chelsea ale to na cześć drużyny piłkarskiej a nie naszej wystawy tak ją poprzedni właściciel nazwał. A w rodowodzie to w ogóle ma takie cuda popisane ,że trudno przeczytać i jest taka dumna trochę,bo dziadek był mistrzem świata.A obrażona ,bo z miasta przyszła na wieś i trudno się jej z tym na razie pogodzić.

      Usuń
  31. Piękne!!! W piątek i nasze Karkonosze było widać jak na dłoni. Pogoda sprzyjała polskim górom :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Pod powiekami noszę jeszcze obraz innych cudnych gór, przez co w drodze powrotnej do domu te nasze wydały mi się takie skromniutkie... ale dzięki Twoim zdjęciom znowu doceniłam ich piękno i majestat. Zawsze się zastanawiam, czy osobom, które na co dzień podziwiają takie widoki, nie obojętnieją one. Ale chyba jednak nie, skoro ja mogę się wciąż zachwycać widokiem jesiennych mazowieckich pól porozdzielanych rzędami wierzb... A cóż dopiero taki cud :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne widoki :) Chodzić po górach nie lubię, ale tak siedzieć i patrzeć to bym mogła chyba całe dnie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kocham góry, ciągną mnie do siebie bliżej i wyżej, jak się pojedzie raz, to już nie można o nich zapomnieć!

    OdpowiedzUsuń