Dzisiejszy post miał być o czymś ,co zapowiadałam wczoraj, ale wybaczycie ,że tamten będzie później a dziś podzielę się czymś innym. Miałam skoczyć do Krakowa po odbiór gzymsu do kominka.Wybrałam się po obiedzie . Jadę sobie kawałek i co widzę ? No właśnie. Ja wiedziałam od razu co to ale zastanawiam się nad tym ,czy jak ktoś w nizin jedzie i to pierwszy raz dajmy na to , to wie co to. Czy to góry ,czy to chmury ,czy to pałac kultury? Dni z taką widocznością nie ma zbyt wiele. Zazwyczaj albo pierwsze plany są przesłonięte krakowskim smogiem albo Tatry się maskują za grubymi warstwami chmurzysk. Przecież niejednokrotnie, nawet będąc w Zakopanem , można nie zobaczyć Giewontu ,no chyba ,że się na niego wejdzie. Więc ,gdyby ktoś nie wiedział, z odległosci ponad 100 km tak właśnie wygląda pasmo naszych najwyższych i poniższych Karpat. Nie wiem , jak takie widoki działają na was ale na mnie działają tak ,że odebrałam błyskawicznie gzymsik i fruuuuuu. Byłam coraz bliżej i bliżej. I nie dotknęłam ich rękoma i nogoma ale nawet nie to dziś było mi potrzebne. Chciałam się nagapić na ich wielkość i coś sobie od nich zagarnąć. Przecież im nie ubędzie.Ostatnie spojrzenia to już niemal na wyciągnięcie ręki i tyle mi wystarczyło. W drodze powrotnej słuchałam Trójki i jeden ze słuchaczy dzwonił do Kuby Strzyczkowskiego z informacją ,że stanął gdzieś na parkingu w okolicach Słomnik( to jakieś 20km od Krakowa w kierunku Warszawy) i nie może wyjść z podziwu jak pięknie widać Tatry. A ja się uśmiechnęłam tylko .Ciekawe czy też pojechał?
Wow, co za zdjęcia...
OdpowiedzUsuńKocham takie właśnie góry... czarodziejskie...
Prawda, czarują i wabią.
Usuńdrugie i czwarte od końca z chmurami niczym ufo moi faworyci ;), ode mnie do Karkonoszy ok. 80 km, a po drodze do pracy obok pól różanych zawsze ich wypatruję i niemal zawsze są dobrze widoczne, mimo to zachwycam się każdym razem od nowa ;)
OdpowiedzUsuńPewnie jutro już je te uffowe chmurki opatula i po widokach.a może spadnie śnieg? Gdy jadę autostradą do Wrocławia to też wypatruję i też często widzę pasmo Sudetów majaczące w oddali. Szkoda tylko ,że trzeba głowę obracać w lewo ,bo nie za bardzo to bezpieczne.U Was powietrze czyściejsze zdecydowanie i dlatego lepiej widać, ponadto góry jednak niższe i chmury częściej są ponad a nie pod.
Usuńja akurat z drugiej strony, pewnie masz rację niższe, bo starsze i zmęczone schyliły się ku ziemi ;)
Usuńuwielbiam twoje magiczne szaleństwo. ja ty teraz bym uslyszała, ze tyle roboty, tyle zczy i tyllle forsy na benzyne stracilam, bo mi sie widoków zahciało, osz ludzie z mała wyobraźnią
OdpowiedzUsuńps-jestem prawie murzynka i nie chodzi o kolor
Już mnie dziś jedna blogowiczka miła od wariatek nazwała( na szczęście nie publicznie).Chyba jesteśmy siebie warte.Faktycznie tyle roboty o kasie nie wspominając jako dżentelmeny.Teraz się zastanawiam czy ja nie mam oby za małej wyobraźni? Przecież mogłam sobie te widoki powyobrażać i byłoby taniej i można by coś pożytecznego zdziałać w tym czasie.Murzynka czyli dzikuska? :-)
Usuńnie dzikuska
Usuńkolejna podpowiedz- moja metamorfosa bolała
Dredy?
Usuńchmmmmmm gorąco
UsuńNo to warkolki? :-)
Usuń:-)
Usuńja piep.... jak to boli
czekam na sońce co by se łeb obfocić i się pojawić w nowej wersji etnicznej hihi
Usuńtrzeba było zapytać tobym Ci powiedziała. a Ty chciałaś być piękna bez bólu? Nie ma tak dobrze. Cierp ciało i pokaż to koniecznie głuptaku. Wiesz ,że kiedyś będziesz musiała to zgolić?
UsuńJAKIE ZGOLIC??????
UsuńOszalałas, przeciez ja mam włosy wlasne do dypci
ONE mi przyrzekły, ze to się rozplacze i nic golic nie musze
nie strasz mnie
aaa no i nie jestem do końca pewna czy ja taka piękna w tych warkoczykach.
Usuńfakt-zajefajnie wygodna sprawa-majtam gumka i mam fryz
z tyłu-CUDO z przodu moja europejska mordka w przebraniu murzyńskim hihi
Dobra, nic nie mówię bo będzie ,że wykrakałam ale szkoda byłoby gdybyś musiała zgolić. Może teraz są jakieś nowe metody ale generalnie na pewno ci się włosy przyniszczą. I na pewno jest oryginalnie .Taka afroeuropejka :-)
UsuńNa pierwszych zdjęciach miałam wątpliwości ale kolejne.Nic tylko rozłożyć z kocykiem, dobrym winkiem i podziwiać))))
OdpowiedzUsuńA mnie najbardziej zachwycają te lekkie zarysy.Ale jak już mi zamajaczą to przyciągają jak magnes .
UsuńZazdroszczę takich widoków tym bardziej, że ja do gór mam bardzo daleko bo aż z nad morza ;) Krajobraz zapierający dech w piersiach!!!
OdpowiedzUsuńNiektórzy mają i morze i góry jednocześnie. Ale to może za dużo szczęścia na raz:-)
Usuńno ja się czuje wyróżniona bo mam taki widok po wyjściu z domu i przejściu kilku kroczków a jutro właśnie mamy z mężem 5 rocznice ślubu i jedziemy do Gliczarowa górnego żeby nacieszyć jeszcze bardziej ślipia no i marzy mi się Rusinowa polana wiec myślę że sie bez niej weekend nie obejdzie pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńCzyli byłam gdzieś blisko? Ależ Ci zazdroszczę i tej piątej rocznicy też. Młodości dodaj wam skrzydła ......
Usuńmyślę że nawet bardzo blisko;)Świątniki Górne:)?po trasie;)?
Usuńfaktycznie, z tego miejsca możesz dobrze widzieć. Ale przyznasz ,że to nie jest codzienny widoczek?
Usuńno niestety pogoda musi być,nie ma pogody nie ma widoczków;)
UsuńCudowne!!!!!! ja kocham góry!!
OdpowiedzUsuńKocham na nie patrzeć ale boję się ich.
UsuńWitaj Maszko! Kobieto Szalona!Także i tę Twoją cechę podziwiam, ale też podzielam!Uwielbiam tę błękitną wstęgę.Widzę ją pare razy w roku z moich okien ze środka Krakowa:)Ostatnio nawet częściej.
OdpowiedzUsuńA ja już po toskańskich łagodnosciach w krajobrazie.Wszystko co trzeba sprawdziłam i jest na swoim miejscu:), masz specjalne pozdrowienia od Voltery!
Ciao Bella!
Katarzyna
Ciekawa jestem gdzie się znajduje obecnie środek Krakowa? Kiedyś był to Wawel a teraz się rozeszło na wszystkie strony a ostatnio jak jechałam na wschód to byłam mocno zdziwiona , gdzie była tabliczka z napisem Kraków żegna :-). Miło mi bardzo ,że tam byłaś i że wszystko gra tzn.że gra gitara tzn.że ok.czyli wszystko w porządku.
UsuńWidoki do pozazdroszczenia ... to w końcu gdzie Cię zawiało ,że tak dobrze je obfociłaś ...do Zakopca to już chyba rzut beretem Ci został?
OdpowiedzUsuńIto, do Ludźmierza mnie zawiało, bo trochę bocznymi drogami pobłądziłam. Mężowi ostatecznie powiedziałam ,że tak sobie jeździłam to tu to tam.Zakopiec sobie darowałam . Zresztą tłumy weekendowe już tam nadciągały a ja nie przepadam.
UsuńMój mąż by zwariował na widok tych zdjęć. on kocha góry bezinteresownie.. za to że są! Widoki cudowne.. zdjęcia śliczne.. warto było dać się chwili ponieść i spontanicznie zagarnąć trochę gór dla siebie :-) zazdrościmy z mężem zazdrościmy ;-)
OdpowiedzUsuńIwono , zdjęcia są takie sobie ale nie chodziło mi nawet o ich jakość tylko o to ,żeby zamajaczyło Wam jak i mnie. Nie poprawiłam natury. dokładnie tak to dziś wyglądało.
UsuńTo miałaś oszałamiające widoki.Dzięki za zdjęcia.Przepiękne.
OdpowiedzUsuńTo prawda. Oszołomiło mnie totalnie.
UsuńOch Ty Maszko, szalona kobieto! Jak blisko/daleko pojechalas?!
OdpowiedzUsuńKocham Tatry, zawsze na ich widok dech mi zapiera(lo). Pozwole sobie uszczknac troche ich majestatu, przeciez,jak piszesz, im nie ubedzie ;-) dzieki za ten wpis
Pozdrawiam
Aleksandra
Aleksandro , cieszę się ,że zrobiłam Ci trochę przyjemności.Pozdrawiam serdecznie
UsuńKochany internet, a jednak.
OdpowiedzUsuńBo podziwiam to prawie na gorąco.
Jesteś szalona, przyznaję.
Miłych snów o górach
Tak, to były gorące widoki chociaż w górach chyba już dość chłodno.
UsuńCudowne widoki...
OdpowiedzUsuńDlatego się nimi dzielę:-)
UsuńNigdy nie widziałam Tatr z tej perspektywy, faktycznie mogą odebrać mowę z podziwu i zadziwienia ich majestatem.U mnie płasko i płasko jak na stole ale morze rekompensuje mi wszystkie braki widokowe.Pozdrawiam i życzę Ci słoneczka ,byś mogła robić jeszcze wiele wspaniałych zdjęć
OdpowiedzUsuńAch, morze.....Wszystko co piękne mnie zachwyca i morze też i płaskie krajobrazy też.
Usuńniesamowite widoki.... cudnie rozpoczęłam sobotę z takimi zdjęciami:)))
OdpowiedzUsuńwspaniałej soboty i zapraszam do siebie na candy:)))
W sobotę też było je widać ale już mniej wyraźnie. dziś ani śladu chyba bo zupełnie się zachmurzyło. Wpadnę , jak się odrobię ze swoim :-)
UsuńDo gór mam nieco dalej, ale kiedy już do nich dojeżdżam, to za każdym razem mam wrażenie jakbym widziała je pierwszy raz, przecudne widoki trafiłaś:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
We mnie też zawsze wywołują te same emocje. O dziwo Alpy tak nie działają.Piękne są i zachwycam się nimi ale jakoś nie łaskocze tak po serduchu
UsuńAle Ci zazroszcze tej jednak mimo wszystko (w porównaniu ze mną) bliskości z Tatrami!!!
OdpowiedzUsuńKocham je w każdej postaci, nawet za chmurzyskami. I zawsze będę tam wracać.
Myslę ,że nie da się nie wracać , jak się już raz je zobaczyło
Usuńaaaaa.....kocham góry i tęsknię za nimi....bo mam morze w odległości 70 km.
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci za te zdjęcia, za te widoki.....miodzio :)
Niestety morza z odległości 70 km nie da się zobaczyć ale, jak się bardzo zachce to w sumie żadna trudność. Ja kiedyś też tak zatęskniłam za morzem ,że pojechałam. Ale to było naprawdę zupełne szaleństwo i bardzo niebezpieczne.
UsuńWidok zapiera dech piersiach ;) Rok temu odpoczywałam na urlopie pod Giewontem, dla mnie, osoby mieszkającej w północnej Polsce to zupełnie inny klimat :) Pięknie!
OdpowiedzUsuńZapewne , ludzie z nizin jeszcze inaczej je widzą.
UsuńPiękne widoki, piękne zdjęcia, dla mnie taki widok mało osiągalny jest. Wyjazd w góry to już cała wyprawa, ale chciałabym kiedyś fotografować góry...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Wszystko jest osiągalne. Ludzie Himalaja zdobywają :-).A dla fotografa to naprawdę wyzwanie
UsuńNo tak, nawet jak się jedzie po gzymsik do Krakowa to trzeba wziąć aparat, bo może coś się wydarzyć!!!
OdpowiedzUsuńPotem jakiś świetny fotoreportaż ...
Pozdrawiam:)))
Czasem mi się uda nie zapomnieć.Przypadek ,że miałam w aucie ale chyba widząc co jest grane ,wróciłabym po niego do domu
UsuńTakie bonusy od świata dostajemy... :) Ale trzeba umieć widzieć, widzieć tak jak Ty Maszko! To dar. I ten widok gór które w całej odsłonie przed Tobą stały i umiejętność widzenia, którą masz. :)
OdpowiedzUsuńTaki widok chyba każdego porusza
Usuńod będąc dziewczęciem U W I E L B I A M Kubę Strzyczkowskiego, nie ważne o czym tam "plapla" uwielbiam słuchać tego uśmiechniętego jego głosu hihihi
OdpowiedzUsuńI w sumie nie byłam pod tym Krakowem, Tatr żem nie widziała, a co straciłam Maszka opowiedziała, pokazała i "nie byłam" staje się "nieaktualne"
Uwielbiam też Maszkę jedna taka odkąd do niej się przyplątałam jak ten kot i tak krąży lisek w koło drogi i krąży no!
Też mam wrażenie ,że cały czas gdy mówi ,cieszy mu się mordka.Lubię gościa.Jak mogłas nie być pod Krakowem? A w Krakowie ? Maryś , nie mów. A wiesz ,że wszystkie drogi prowadzą do .....Maszki? Może Cię wreszcie kiedyś przywiodą. Mamy zatem stan wzajemnego uwielbienia. Ciekawe co z tego wyniknie?
Usuńa nie, nie, nie... Nie, że wcale, że W TEJ CHWILI na TAKI WIDOK...
UsuńA że prowadza do Maszki to nie wiem, bo Kraków to ja odwiedzam często chyba najczęściej z innych w Polsce miejsc to ja właśnie ów Kraków odwiedzam, i Kraków i "pod Kraków" i około Kraków - i jakimis slepami drogami chyba szłam skoro nie zaszłam
A teraz zmykam kończyć zaczęte i nie miałam siły się zalogowac, wpadłam najeść oczy :D :D :D
Zapraszam serdecznie do zabawy na Babylandii.
OdpowiedzUsuńDo wygrania aż 5 zestawów "Gryzmołów" od Czuczu :)
http://babylandiaa.blogspot.com/2012/09/konkurs-z-czuczu.html
Z góry przepraszam za spam...
Pozdrawiam cieplutko
Ale o co chodzi?
UsuńDziękuję Ci za taki widoki, od razu człowiek chęci nabiera na wędrówkę górskim szlakiem (tylko niestety dzisiejsza pogoda weryfikuje plany).
OdpowiedzUsuńO tak,dzisiaj już do bani.Może jeszcze będą fajne dni na spacer po górskim szlaku.
UsuńNiesamowite zdjęcia!
OdpowiedzUsuńNiesamowite góry
UsuńPiekne widoki , musze się pochwalić ,że jak u mnie jest dobra widoczność to widzę Beskidy ;)a mieszkam koło Katowic ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
AG
Beskid cały jak na dłoni z dumną Babią.
UsuńCudne widoki, ja uwielbiam góry, dlatego się zakochałam :)
OdpowiedzUsuńW górach czy w kimś będąc w górach?
UsuńOOOOOjjjj...Łza się z tęsknoty w oku kręci...Studiowałam (kiedy to było ;D ) w Krakowie i czasem z akademika widać było Tatry...stałam i patrzyłam :) DZięki za chwile wzruszeń! Pozdrawiam!!
OdpowiedzUsuńZ ostatnich pieter było to rzeczywiście możliwe. Miło mi ,ze przywróciłam miłe wspomnienia
UsuńJak ja kocham góry...:) Chcę Ci podziekować za te zdjęcia ...akurat tak się złożyło że byłam wczoraj na weselichu w Jędrzejowie normalnie upał był +25 stopni liście drzew mieniące się różnymi kolorami,,,szeleszczące pod stopami .. bajkowa sceneria i młoda para...ach co to był za ślub...:)
OdpowiedzUsuńNie dziwię się że miałas takie odczucia z górami...Pozdrawiam.
Wczoraj był upał a dziś masakra , jakby chciało wszystkie deszczowe zaległości nadrobić. Z Jędrzejowa to chyba bardziej widać świętokrzyskie.Tez kochane pasmo
Usuńa dziś leje...niebo płacze...
OdpowiedzUsuńTaki widok zapiera dech w piersiach - miałam szczęście coś takiego zobaczyć podczas niedawnych wakacji - śpiący rycerz jest niesamowity i taki spokojny!
OdpowiedzUsuńPS Super banner - ale kot jakiś wkurzony ( jak to zazwyczaj z kotami chyba bywa ... )
To miałaś faktycznie szczęście Kasiu. Rycerz lubi się zasłonić chmurką i można się rozczarować będąc w Zakopanem i gór nie zobaczyć.A kicia mam na imię Chelsea ale to na cześć drużyny piłkarskiej a nie naszej wystawy tak ją poprzedni właściciel nazwał. A w rodowodzie to w ogóle ma takie cuda popisane ,że trudno przeczytać i jest taka dumna trochę,bo dziadek był mistrzem świata.A obrażona ,bo z miasta przyszła na wieś i trudno się jej z tym na razie pogodzić.
UsuńPiękne!!! W piątek i nasze Karkonosze było widać jak na dłoni. Pogoda sprzyjała polskim górom :) Pozdrawiam! :)
OdpowiedzUsuńPod powiekami noszę jeszcze obraz innych cudnych gór, przez co w drodze powrotnej do domu te nasze wydały mi się takie skromniutkie... ale dzięki Twoim zdjęciom znowu doceniłam ich piękno i majestat. Zawsze się zastanawiam, czy osobom, które na co dzień podziwiają takie widoki, nie obojętnieją one. Ale chyba jednak nie, skoro ja mogę się wciąż zachwycać widokiem jesiennych mazowieckich pól porozdzielanych rzędami wierzb... A cóż dopiero taki cud :)
OdpowiedzUsuńPiękne widoki :) Chodzić po górach nie lubię, ale tak siedzieć i patrzeć to bym mogła chyba całe dnie :)
OdpowiedzUsuńKocham góry, ciągną mnie do siebie bliżej i wyżej, jak się pojedzie raz, to już nie można o nich zapomnieć!
OdpowiedzUsuń