
 |
| Ostatnia taka piękna , bo choćby były jeszcze tak słoneczne dni , to już na pewno nie tak złociste. Gdy dziś patrzę przez okno swojej komputerowni widzę obraz nędzny. Dzięsięć, może w porywach trzydzieści liści ni to zółtych ni to rudych i szara otchłań białymi kłębkami usłana. Będzie śnieg. Stary góral spod Giewontu mówi;bedzie śnieg Hej! No to niech sobie już będzie. Macie jedyną okazję zobaczyć , jak wychodzą zdjęcia z migreną.Niektóre ujęcia były już całkowicie zamroczkowane ale nie mogłam sobie odpuścić ,mając świadomość ,żer taka okazja może trafić się dopiero za rok a migrena za miesiąc zapewne. Odchorowałam tę sesję ,nie powiem . Do dziś czuję się niewyraźnie a pierwszym posiłkiem od niedzieli była dziś kiść winogron ,bo tylko na to miałam ochotę. Za to opanowałam tzn. przymierzyłam się do opanowania polecanej przez Was kiedyś picasy.I mam mieszane uczucia czy was wychwalać pod niebiosa czy pognać do czorta. Bo to bardzo fajny program jest ,tylko wiadomo ,że to co fajne potrafi wciągnąć bez pamięci a ja mimo ,że stara to taka trochę mała dziewczynka jestem. Ten jesienny kolaż to tak tylko na dowód tego ,że juz uzywam ale kolejny post będzie mocno skolażowany . I jeszcze jedna wiadomość- Megi0041 odezwała się na maila i paczka do niej została wysłana. Prosiłam aby dała znać też na blogu ale....z niewiadomych mi powodów tego nie uczyniła. I w między czasie rozmyśliłam się- będę Was wychwalać ku niebiosom i jeszcze wyżej, bo bardzo dużo pożytecznych rzeczy się od Was uczę, a czas........... nie zajec. |
jakiś pstryczek elektroniczek bawi się moim blogiem ale nic na to chwilowo nie poradzę. Zobaczymy co bedzie przy kolejnym poście.

Może się pobawi i przestanie i wrócą mi zdjęcia na swoje miejsca ? Co ty na to Pstryczku?
jakiś pstryczek elektroniczek bawi się moim blogiem ale nic na to chwilowo nie poradzę. Zobaczymy co bedzie przy kolejnym poście.
pięknie
OdpowiedzUsuńZłoto ciepło , no pieknie
UsuńAle śliczne lampiony w tle!
OdpowiedzUsuńDziękuję>już się chyba zdążyły opatrzeć ale w sumie mnie jeszcze nie :-)
UsuńMaszko, czy ja Ci już pisałam, że uwielbiam Twoje motylki... Juz z tylu zdjęc na mnie zerkały, a ja nie pamietam, czy je zachwalałam - bo w myślach - to bardzo! Cudne są. Zdjęcia z migreną bezcenne. Współczuję, choć miewam maleńkie tylko "migrenki" są nie do zniesienia, to co dopiero świadomość, że ktoś ma większe! No i też kiedy piszesz, ja się w to wczytuję, a i tak zawsze nie mogę się wrażeniu takiemu oprzeć jakbym gdzieś w tych liściach obok na krześle może przycupnęła i słuchała, bo jednak barwa głosu i żywy gest, ta mimika i wiele wzruszeń. Za każde zawsze serdeczne Ci DZIĘKUJĘ. I wygoń precz te migreny, a ponoć jest jakiś dobry napój, On chyba działa na to ciśnienie w głowie, gdzieś u którejś dziewczyny czytałam, poszukam, jak znajdę to prześlę - może akurat...
OdpowiedzUsuńMotylki,no tak. Ze ja wcześniej na to nie wpadłam ,że mogą Ci się spodobać:-).Maryś to ja dziękuję za słowa ,choć wypowiedziane tylko na papierze i za gesty ,które poruszają powietrze i z miłym wietrzykiem do mnie docieraja. ech, Ty to jesteś.Napój kawowo cytrynowy przetrenowałam i owszem utrzymuje mnie czas jakiś ale i tak kończy się pyralginą w żyłę tym razem.
Usuńalez u ciebie pieknie wokół altanki....
OdpowiedzUsuńtaka niedziela nie zdarza się często!
Och żal. Teraz tylko wielkie grabienie pozostaje.:-)
UsuńTak pięknych zdjęć jesieni to jeszcze nie widziałam. Domyślam się ile Cię to kosztowało z migreną, bo też wiem co to znaczy migrena. Pozdrawiam Cię ciepło mając nadzieję, że już lepiej.
OdpowiedzUsuńTo i ja Tobie współczuję. jak robiłam zdjęcia miałam nadzieję,że te czarodziejskie mikstury pomogą ale tym razem nie. Dziś już chodzę w miarę prosto .
UsuńPrzepiękne zdjęcia...Masz rację jesień zdecydowanie zbyt prędko zamienia się ze złotej na szarą..ale cóż - kolej losu...będzie na co czekać :) Migreny współczuję...prócz motyli i lampionów KRZESŁA urzejające!!! Ściskam!!
OdpowiedzUsuńWszystko jest takie ulotne. Motyle, lampiony i krzesła zostawię na zimę. Tak na przekór aurze
Usuńale przepięknie! te lampiony w tle złote liście i nasza ciepła polska jesień. szkoda, że to taka ostatnia ciepła jesień była... teraz już ma być coraz chłodniej... masz co wspominać:) buziaki
OdpowiedzUsuńTeraz będą lampiony w odsłonie zimowej :-). Też bedzie ładnie obiecuje.Buziaki
UsuńZdjecie z krzeslami w tle wydaje mi sie najpiekniejsze, sama nie wiem dlaczego, moze daje duzo do myslenia i dziwnie nastraja. motylki tez mi sie podobaja...podejrzewam,ze w zimie tez pieknie beda sie prezentowac, oby tylko fruwaly wsrod sniegow. Mam nadzieje,ze migrena juz przeszla do historii, sciskam
OdpowiedzUsuńGrażynko, bo są puste, bo są dwa , bo czekają na kogoś ,kto być może już nigdy na nich nie przysiądzie. To krzesła po poprzednich właścicielach. Migrena na szczęście odchodzi.Pozdrawiam serdecznie
UsuńKocham jesień w Twoim wydaniu. Zdjęcia są tak cudowne, że w każdym miejscu chciałoby się być i wszystkiego dotknąć. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńA tu trzeba nie tylko oglądać i dotykać ale i posprzątać przez zima ale nie bedę psuła nastroju. :-)
UsuńPiękne te Twoje zdjęcia . Na nich i jesień o wiele ładniejsza niż w rzeczywistości. Czekam zawsze z utęsknieniem na kolejne foty.
OdpowiedzUsuńUwierz ,że tym razem była taka naprawdę.Sama byłam zdumiona ,że tak żywo kolory wyszły., Troszkę tylko skróciłam czas naświetlania :-)
UsuńAle uchwyciłaś pięknie te chwile złoto-jesienne. U mnie tak ładnie było w sobotę, od niedzieli dni są szare, pochmurne, mgliste. A właśnie, zdejmujesz te motylki na zimę?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Ja od niedzieli nie pamiętam jak było. dziś pochmurno. Motylki zawsze zdejmowałam , gdy robiłam świąteczne dekoracje ale nie wiem jeszcze co to będzie w tym roku więc i może motyle się wpasują.
UsuńCudowne zdjęcia dla nas zrobiłaś mimo migreny, Maszko. Jesień u Ciebie cudna, jak i lato i wiosna. W pięknym miejscu i w odpowiednim spojrzeniu o każdej porze roku uroki przyrody dostrzec można. :)
OdpowiedzUsuńTo prawda. Przyroda jest jak kochana kobieta. Zawsze ją można ładnie pokazać:-)
UsuńAz mi dech zaparlo !!!! Przepiekne zdjecia !
OdpowiedzUsuńPomiziam kotka jeśli można za te miłe słowa a i bez słów bym pomiziała bo lubię.
Usuń5i6 i ta Twoja altanka żółcią obsypana CUDNIE aż ciepło mi się zrobiło
OdpowiedzUsuńTak sobie pomyślałam ,że jak to dobrze ,że ludzie mająróżne gusty i każde zdjęcie ma szanse komuś się spodobać.(ale co tam zdjęcie- każdy człowiek ma taką szansę. To jest Cud Natury.
UsuńCudne zdjęcia. I kolory. I altanka. I liście. I motyle. I wszystko!! :)
OdpowiedzUsuńIzo ,może to pomysł na jesienną kartkę ?
UsuńNo jesteś Malarką, złoto się leje jak u Klimta :), zapraszam na akwarelę jutro, jeśli nie pójdę z Karolą do lekarza bo coś niewyraźna jest :(.
OdpowiedzUsuńzapomniałam ,że mam jutro stawić się w pewnej instytucji , której nie lubię ale jak zdążę to przyjdę w boa i kapeluszu jak "Malarcia"
UsuńMaszko kochana - jakie to wszytko jest piękne, wspaniały ogród cały w złocie, dosłownie niczym królewski...i te lampioniki - cudo...altanka bajkowa...całusy Ania
OdpowiedzUsuńPs. jeszcze sobie popatrzę tak pięknie tu u Ciebie ...
Cieszę się Aniu ,że Ci się podoba
UsuńPiękne kolory ! ;)
OdpowiedzUsuńsama natura
UsuńDziekuję . Niestety cierpię na brak róż tej jesueni
OdpowiedzUsuńUWAGA UWAGAMAM JAKIES TECHNICZNE PROBLEMY POLEGAJĄCE NA TYM ,ŻE NIEKTORE ZDJECIA MI SIĘ MNOŻĄ A INNE ZNIKAJĄ. pOST TEN W PIERWOTNEJ FORMIE WYGLADAL NIECOINCZEJ. ZA USTERKI RZEPRASZAM CHCOCIAZ NIE WIDZE TU ZADNEJ MOJEJ WINY.CHOCHLIKI TAKIE JAKIES
OdpowiedzUsuńNo właśnie zajrzałam żeby dodać w końcu komentarz a tu nie było posta, teraz jest ale jakiś pokręcony.. Mi się tak zrobiło ostatnio nie wiem ile razy, jak pisałam tekst i wciskałam enter to robił mi się właśnie taki bałagan. Nawet mój prywatny programista mi nie pomógł bo powiedział że to wina blogera. Samo jakoś przeszło..
OdpowiedzUsuńCo do zdjęć i ostatniej niedzieli to toż magia jakaś:) Cudnie było i Ty to pieknie pokazałaś:) U mnie na podwórku takich widoków nie uświadczysz, ale troszkę rekompensuje mi to las za oknem:) Nawet bardzo mi rekompensuje:) Całe szczęście że jest bo bez niego chyba bym uschła..
buziaki ślę
No nie wiem Aguś co się porobiło ale póki co się nie naprawiło i mnie ten post denerwuje w takiej postaci. jak będę bardziej czasowa to może zmienię.U mnie drzew sporo i liści do zgrabiania też :-) a park mam na przeciwko i też cieszy moje oczy chociaż dziś już wszystko leży na ziemi.Buziaki dla Ciebie
Usuńprzepięknie !!!!!!!!!!!!! aż trudno oderwać się od komputera .....
OdpowiedzUsuńLepiej wybrać się na spacer ale teraz już leje więc rzeczywiście chyba tylko komputer nam pozostał:-)
UsuńBoże jakie te zdjęcia prześliczne!! Sama nie wiem które ładniejsze! Cudowne wprost!! gratuluję zdjęć i współczuję migreny :-(
OdpowiedzUsuńIwonko, wybierz , które chcesz . Wszystkie są dla Ciebie.Z migreną już niby się zaprzyjaźniułam ale czasem da jeszcze popalić:-).Całusy
UsuńWczoraj zauważyłam, że jakieś dziwne rzeczy się dzieją u Ciebie, ale chyba już ok? Przepiękne widoki...takie relaksujące :)
OdpowiedzUsuńJakieś złośliki małe psikusowały i narobiły mi bałaganu ale damy rade.Masz rację . Trzeba sięzrelaksować
UsuńPieknie tam u Ciebie i współczuje z powodu migreny , bo wiem co to znaczy...miewam teraz rzadziej ,ale kiedys....eh
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ag
To i ja współczuję Tobie. Można wiedzieć co Cię wyleczyło?
UsuńPrzepiękne! Ja właśnie wczoraj jadąc do pracy nie mogłam się napatrzeć na te drzewa, żółciutkie liście, dywany liści na chodnikach...
OdpowiedzUsuńA dziś już wszystko mokre i tylko można się ślizgać. Coś straszą śniegiem . BRRRRR
UsuńPiękna jesień u Ciebie.
OdpowiedzUsuńA migrenom mówię stanowcze NIE.
Haniu, ja też im mówię nie ale one uparcie mówią tak. Kiedyś je pokonamy.
Usuńpróbowałam wczoraj kilka razy i psikus :), szkoda że to ostatnia taka bardziej letnia niż jesienna, ale w jesiennych barwach :), światełko u Ciebie słoneczne, takie za jakie polubiłam Twoje kadry :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko :)
Psikusy wczoraj za bardzo się tu rozgościły. Dobrze ,że dziś norma. Ja się zastanawiam za co ja twoje lubię . Wiele jest tych elementów -niektóre za refleksy , niektóre za ulotność . Nie wiem . Lubię bo lubię ,bo Ty je robisz i już.
Usuńależ cudne zdjecia:))prawdziwie złotem dałaś po oczach:)
OdpowiedzUsuńpiąte od końca- aaaaa!
OdpowiedzUsuńmiód i złoto.
Też miałam taki złocisty, ciepły i zdjęciowy dzień. A migrenę za to dzisiaj.
Ja muszę do Ciebie przyjechać! Twój ogród (przynajmniej ten ze zdjęć) jest taki baśniowy... A jesień to moja ulubiona pora roku więc teraz jest PIĘKNY!!! Buziaki. Asia
OdpowiedzUsuń