poniedziałek, 2 lipca 2012

w warzywniku rózności bez liku

Chciałam Was przekonywać ,że warzywa potrafią również być ozdobne ale w większości chyba to już wiecie , więc po prostu zrobię migawki z mojego warzywnika. Odpuszczę sobie tekst , bo trochę mi spieszno na pewne wydarzenie ale o tym na pewno napisze . Kompresuję zdjęcia od tego posta z Transylwanii ( bo dużo ich było ) i widzę , że owszem szybciej się zgrywają ale chyba  tracą na jakości. No cóż zawsze trzeba wybierać. Śpieszę się . Zostawiam Was sam na sam w moim ogródku. tylko mi proszę wszystkiego nie wyjeść. Jak czegoś nie wiecie to pytajcie w komentarzach :-)

47 komentarzy:

  1. Masz szczescie Maszko, ze skubnac w sieci jeszcze nie mozna ;-) wszystko wyglada tak zachecajaco, ze faktycznie po takich skubnieciach odwiedzajacych nic by dla Ciebie nie zostalo!
    Buraczki i cukinia to iscie krolewska para w Twoim warzywniku
    Pozdrawiam
    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piractwo warzywne w internecie - poki co brzmi nieprawdopodobnie ale kiedyś coś takiego jak internet tez było nie do pomyślenia. Chyba chodzi Ci Aleksandro o botwinę , bo akurat zdjęć buraczków nie umieściłam. Ale wyglądają podobnie tylko mają bardziej buraczkowe łodyżki. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Nie uwierzysz mi ale miałam taki sam zamiar zrobić sesje zdjęciową warzywom,teraz nie wiem czy to zrobić.Masz bardzo ładny i okazały warzywnik.Pozdrawiam bardzo serdecznie,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierzę, bo też mam tak często ,że ktoś mnie uprzedzi. Tego posta zrobiłam tak trochę na siłę, bo nie chciałam ,żeby mi się znów zdjęcia zdezaktualizowały. Robiłam już kilka warzywnych sesji ale nie udawało mi się zrobić z nich uzytku na blogu bo po tygodniu okazywało się ,że warzywnik wygląda już inaczej. Wczoraj się zawzięłam ale na tekst brakło mi czasu. Pozdrawiam i ja

      Usuń
  3. buraczki, kabaczki super, pamiętam moje zdziwienie ze studenckich czasów we Francji i całe klomby w kapustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo, poddałaś mi pomysł na kapuścianego posta. :-). Ja w tym roku kapustek nie mam posadzonych nad czym ubolewam .

      Usuń
  4. Nrobiłaś apetytu takimi warzywkami, pięknie i dorodnie rosną:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak , rosną jak na drożdżach a to tylko kompost był. Teraz wyjadam głównie groszek cucrowy.Pozdrawiam

      Usuń
  5. Wszystko zdrowe i pięknie wygląda, więc i ozdobą być musi. A smak ... żadne sklepowe warzywa go nie zastąpią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda z tymi smakami. Schrupanie kalarepki to nieprawdopodobna przyjemność.

      Usuń
  6. Nasuwa mi się pytanie czego nie masz w ogródku??
    Dyni mi zabrakło:)chociaż jest cukinia a ona z dyniowatych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iga mam dynię ale trochę marna jeszcze jest. Siałam bardzo późno. Będę się chwalić owocami (mam nadzieję)

      Usuń
  7. No masz babko placek, ja mam już zdjęcia, ba nawet bardzo podobne, a tu proszę zdjęcia botwinki w sieci.
    Cudne fotki, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie stoi na przeszkodzie ,żebyś pokazała swoją botwinę. Chętnie skubnę u Ciebie. Pozdrawiam

      Usuń
  8. Maszko zdjęcia w internecie zawsze tracą na jakości, bo nasze monitory mają rozdzielczość 96 ppi. Tak mię uczył pewien pan na kursie obsługi Gimpa. Mnie się nie wydaje, żeby Twoje były złej jakości czy to od strony wizualnej czy technicznej. Nie jestem tu wyznacznikiem, ale prawie zawsze zmiejszam zdjęcia aby się szybciej ładowały. Bloger sam zresztą i tak je zmiejsza do swoich rozmiarów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Ty jesteś gościówa po takim kursie. Ja się nie znam na tych ppi ale widzę na oko ,że coś jest nie tak. W sumie to ja robię tylko fotoreportaże ale wolałabym ,żeby były miłe dla oka.

      Usuń
  9. Wyjadłam, a resztę wyniosłam w koszyczkach po cichaczu :)

    Jak Ty to robisz, ze masz tak pieknie nawet w zwykłym warzywniaku? Ja sadzę, sadzę i ciągle jakoś mało tego wszystkiego. Właściwie to nie powinnam do ciebie zaglądać, bo jak pojadę do siebie na wieś, to tak ubogo w porównaniu w twoim ogrodem, że żal ... ściska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, aż zaraz pobiegnę sprawdzić ale mam wrażenie że przez noc odrosło. Twój ogród pewnie z tęsknoty za Tobą marnieje a może już wszystko urosło jak Cię nie było.Ja Cię ściskam ,nie żal.

      Usuń
  10. Ale pięknie i kolorowo! Nic, tylko podziwiać i zazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można też z tej zazdrości wpaść na pomysł zrobienia sobie podobnego. Polecam :-)

      Usuń
  11. Mniam, mniam, ale smacznie :)) To ja poproszę o ekologiczne porady na temat uprawy kalarepki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm. Kalarepka , to moja słabość bo uwielbiam ją zjadać taką młodziutką na surowo.Bardzo też lubię w zupie.A ekologiczna uprawa sprowadza się do tego ,że wsadzam i sobie rośnie . Obok wysiałam cynie . tak więc zajmą miejsce kalarepy , gdy już wyjem wszystkie. Najbardziej mnie martwi ,że nie jest ona całosezonowa , bo potem przerasta i nie da się jeść.

      Usuń
    2. Zapomniałam jeszcze o uprawie współrzędnej. Najlepiej koło kalarepy posadzić seler i sałatę . Tak też jest u mnie (obok cynii)

      Usuń
    3. Głupie pytanie zadałam, przecież u Ciebie wszystko tak dorodne, że i kalarepka na pewno nie wybrzydza :) Jednak to warzywo kapustne i zawsze sądziłam, że mogą być problemy ze szkodnikami, ale jeśli uprawa współrzędna eliminuje problem, to dopisuję zakup nasion na przyszłą wiosnę :)

      Usuń
  12. A wiesz... Na śmierć zapomniałam rozsiać maciejkę... Posadziłam sobie między takimi cegiełkami jakby słoneczniki, a w nie wsiałam maki i bławatki, tak ad hoc, i zupełnie zapomniałam o maciejce, a u Ciebie nie tylko wilga śpiewa, ale jak wchodzę, uwierz (nie ma "lub nie") to czuję jej magiczny zapach. To niezwykły kwiat, tak "nieefektowny" niepozorny, a jednak wspomnień potrafi obudzić miliony i zawsze błogość wlewa w duszę...
    I jak tu przychodzę to odpoczywam tak po prostu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to są jakby słoneczniki ? Siałaś bławatki? Też mam taki zamiar . Pięknie to musi wyglądać. maciejka sieje mi się sama. ta , która pachnie Ci na zdjęciu rośnie między ceglanym brukiem. trzeba tylko wiosną zwracać uwagę na maleńkie siewki żeby sobie niechcący nie pousuwać. Oj pachnie , pachnie. Bez niej się nie da. Siej jeszcze.

      Usuń
    2. Cegiełkami jakby - bo to nie cegiełki - zrobię zdjęcie, taka kostka, czy coś... A słoneczniki to za gęsto, ale nie mam śmiałości przesadzać, bo jeszcze tam coś małego się podsiało.
      A MACIEJKĘ posieję i Tobie za przypomnienie dziękuję, ja taki mam zapominalski okres, że gdyby nie Twoja moja by szansy nawet na późnolecie zapachnieć nie miała :)))

      Usuń
    3. Ach, jakby cegiełki . No to już mam jasność. Musisz to pokazać . Ja w tym roku uszczykiwałam słoneczniki bo wysiały mi się same, ubiegłoroczne. A była to jakaś gigantyczna odmiana. Po 3 metry miały wysokości z tym ,że kwiatki drobne. Ciekawe co z tego wyniknie. Ja też jeszcze raz posieję maciejkę żeby mieć późnym latem

      Usuń
    4. Zaraz, zaraz - posiać teraz maciejkę? I co zakwitnie późnym latem, tak?

      Usuń
    5. ania siej a nie pytaj. Posiać można. U mnie kiedyś kwitła do grudnia bo mrozów nie było.

      Usuń
    6. u mnie też hihihi - bo się zgapiłam, teraz bym w ogóle nie miała, gdyby nie te zapachy od Ciebie :)))
      p.s. zrobiłam zdjęcia, bo padał u nas wczoraj grad wielkości DORODNEJ TRUSKAWKI i powgniatał nam dach samochodu, bosmy gapy nie schowali do garażu i mail Ci posłałam, ale potem wrócę :)))

      Usuń
  13. nie wiem jak Ty to robisz że tak Ci wszystko pięknie rośnie. U mnie pomidory dopiero kwitną, cukinia i ogórki nawet jeszcze nie, sałata i marcheweczki tyci - malutkie... Lepszy jakiś chyba klimat masz :) No i rękę do roślin - to pewne . Albo raczej serce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Izo , ja też mam odczucia ,że wszystko w tym roku później . Marchewkę w ubiegłym roku jadłam od połowy maja. W tym sezonie długo utrzymujące się zimno trochę wstrzymało wegetację. Ale od jakiegoś czasu na brak ciepła nie mogę narzekać. Wczoraj było znowu 35. Pokropiło ciut przed chwilą ale nie czuję orzeźwienia.Chociaż tyle ,że nie muszę nawadniać. Podstawa warzywnika to jednak ciepło i woda. Niektórzy mówią ,że mam zawzięcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Apetyczny post, bardzo apetyczny i estetyczny! Moją faworytką w kategorii "Najpiękniejsze warzywo Maszki" jest cukinia. Ta soczysta zieleń - cudowna uczta dla oka, już bym nawet nie musiała jeść, wystarczy się napatrzeć. W tym roku nie dałam rady ale w przyszłym muszę koniecznie posiać cukinię Twoim sposobem. I ten cudowny kolor naturalnie poszarzałego drewna skrzyni - uwielbiam ten kolor, już od dawna zastanawiam się, czy można sobie "zrobić" taki kolor drewna, bez kilkuletniego wystawiania na warunki atmosferyczne? Może któraś blogowiczka wie jak?
    I mam pytanie o kwiatki - co to jest te małe niebieskie kwiatki (zdjęcie nad lawendą), które potem trafiły do sałaty?
    I jeszcze jedno - zawsze myślałam, że botwinka to po prostu młodziutkie buraczki. To nie to samo?
    Agata B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukinia kwitnie jak wariatka. Chyba zacznę spożywać jej kwiaty w cieście naleśnikowym. Myślę ,że dziewczyny mają sposoby na wszystko i na kolor starego drewna pewnie też. Ita z "Jagodowego zagajnika" osiąga każdy stary kolor. Polecam. Te niebieskie kwiatki to ogórecznik. Jest to zielsko, którego nazwa wzięła się stąd ,że pachnie świeżymi ogórkami. Jego młode liście i pędy używa sięjako dodatek do sałatek. Kwiaty są może mniej smakodajne ale za to ozdobne. Rośnie jak chwast , bo raz wysiany rozsiewa się po ogrodzie , tak że trzeba kontrolować. Polecam bardzo tym bardziej ,że jest to roślina również lecznicza. Ponoć wspomaga serce i działa kojąco przy chorobach reumatycznych.

      Usuń
    2. Gapa ze mnie. Skupiłam sięna ogóreczniku i już nie pamiętałam o buraczkach. Otóż młode buraczki , faktycznie spożywać można z liśćmi ale są też buraczki liściowe , których obrywa się zewnętrzne liście i cały sezon mamy młodą botwinę. Nie jest rzeczywiście u nas zbyt popularnym warzywem ale oprócz walorów użytkowych jest też zdecydowanie bardzo ozdobna. Jedyne co wymaga , to sporego nawodnienia jak wszystkie , których spożywa się liście (sałaty , szpinak). W każdym razie polecam bardzo.

      Usuń
  16. Maszka, Twój ogród to istny raj dla oczu, dla ducha i dla ciała. Ja szczerze przyznam, że zemdlałam na jego widok. Jak Ty to robisz? No cuda, cudeńka... Pozdrawiam Cię ogrodniczko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia , dosłodziłaś mi tak ,że wzięłam sobie prince polo do kawusi i zdecydowałam się jednak nie zjadać. Więcej takich komentarzy a wreszcie będę mogła się obejść bez wafelków i czekoladek. Dziękuję bardzo i też pozdrawiam bardzo

      Usuń
  17. Bardzo dorodne warzywka i pięknie zaprezentowane na zdjęciach. Nie wiadomo czy jesteś lepszą ogrodniczką czy fotografką:))) No i jeszcze się pochwalę, że mam dokładnie takie same sałaty w ogródku z rukolą włącznie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Hania , nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytanie bo ja nieobiektywna względem siebie jestem. Wierzyłam w Ciebie tzn. w to że masz te sałaty a nawet podejrzewam ,że możesz mieć więcej . Zielarki tak już mają. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Maszko, a powiedz przecie,
    jak Ty to robisz, że masz pomidorki zdrowe, nie czepia się zaraza czy masz jakieś sposoby czarodziejki. Ja trzecie podejście, bez oprysków żadnych, tym razem malutkie, podobno odporne, z poprzednich lat poszły w las.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania , tak to robię ,że nic szczególnego nie robię. Rosną posadzone w bratkach , bo miałam jedną grządkę taka zasianą na wiosnęi żal mi było ich wyrywać i sobie teraz kwitną. Ale to nie jest powiedziane ,że kiedyś mi pomidory nie padną. w ubiegłym roku miałam piękne i zdechły z dnia na dzień . Obiecałam ,że już w gruncie nie posadzę ale jak to ja , strasznie niesłowna jestem.

      Usuń
  20. Maszko ale masz różniastych warzyw w warzywniku..Cudnie:)
    A ja dzięki Tobie w tym roku ośmieliłam się bardziej i też nasiałam różności u siebie, bo w zeszłym miałam tylko pomidory i cukinie, ale za to w hurtowych ilościach:) A tak na wiosnę napatrzyłam się u Ciebie i zainspirowana nasiałam co tam miałam, mój warzywnik mały,ale i tak cieszy ogromnie:)
    I nie pisz, że nie będzie więcej zdjęć z warzywnika, muszą być i już:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Już kiedyś pisałam u Ciebie, że Twój warzywnik to mistrzostwo świata :) Nigdy mi takie dorodne warzywa nie urosły, cukinię w tym roku siałam drugi raz bo pierwsze siewki zmarzły chyba i przepadły. Sałatki kolorowe aż ślinka leci, kwiatki ogórecznika super :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zauważyłem kwiaty cukinii. Są i piękne i bardzo pyszne. Najlepsze w lekkim cieście naleśnikowym. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję,że mogłem pobuszować w takim cudnościowym i bardzo smakowicie - apetycznym miejscu. ;-) Miłego dnia. Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne zdjęcia, szczególnie podświetlone przez słońce łodygi botwiny.
    Warzywa również dorodne, wspaniale się prezentują.
    Na Mazurach wszystko później kwitnie i owocuje.
    Pozdrawiam serdecznie - jolanda

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny warzywniaczek, nie tylko smakuje ale i wygląda:) - można taki założyć przed domem zamiast klombu z kwiatami.
    pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń