czwartek, 26 lipca 2012

Zamiast się pakować

Powinnam być już trochę spakowana. Kiedyś robiłam to z tydzień przed wyjazdem. Ostatnio pakuję się w ostatniej chwili . Na pewno czegoś zapomnę. Mam nadzieję,że nie będzie to aparat fotograficzny (tak już miałam).Moja przyjaciółka jadąc do Italii zawsze zapomina butów i niekiedy torebki. Świetny pretekst ,żeby kupić kilka par nowych no bo przecież nie może chodzić w jakiś starych zdartych laczkach.Dlaczego pisze toskańskiego posta przed wyjazdem zamiast się pakować? Nie mogłam się po prostu powstrzymać. Jestem już tam jedną nogą a na pewno jedną półkulą mózgu . Nie chcę was tak zostawiać z niczym , dlatego zawieszam tu kilka starych widokówek . W tym roku będę w zupełnie innym rejonie Toskanii ale wierzę ,że będzie równie słonecznie i kolorowo. Nie jestem oryginalna- kocham ten region i tak mi już zostanie , choćbym poznała inne równie przyjazne miejsca. Na ile mi Los pozwoli będę wracać. W tym roku , jak nigdy wcześniej wiem na pewno jaką sobie przywiozę pamiątkę z wakacji. Jeśli jesteście ciekawi to można sprawdzić tutaj http://toskania.matyjaszczyk.com/2012/07/maszko-czekamy.html.Bardzo się cieszę również na spotkanie z autorką bloga. Miłośniczkom Toskanii chyba nie muszę reklamować. Dodam tylko ,że blog Małgosi Matyjaszczyk był absolutnie pierwszym jaki zaczęłam czytać. Inne odkryłam długo, długo po "Toskańskich zapiskach spełnionych marzeń".Z Toskanii przywiozę sobie również zapas oliwy z agroturismo, które będzie przez chwilę naszym domem. I tą oliwą chcę się podzielić z osobą , którą wylosuję z pośród komentatorów tego posta.Zakupiłam już piękną , ręcznie robioną ceramiczną butelkę w kolorze jasno oliwkowym , która po moim powrocie napełni się tym życiodajnym płynem. Myślę ,że uda mi się zdobyć do tego jakąś ładną etykietę . Do oliwy dołączam "Notes toskański". jest to autentyczny notes z tym ,że wydany w formie książki z numerowanymi stronami . Co ileś kartek możemy natrafić na urywki tekstów znanych polskich pisarzy podróżujacych po Toskanii(Herbert,Herling-Grudziński,Iwaszkiewicz, Zagajewski i inni).Są też zamieszczone czarno białe fotografie nadające wydawnictwu ciekawy klimat, jakby książki z "Epoki." Myślę , że wspaniała baza pod coś bardzo osobistego i niepowtarzalnego. Zabawa nie dla każdego niestety , bo żeby wziąć udział w losowaniu trzeba napisać , chociaż dwa zdania na temat , jak  i gdzie lubicie spędzać urlop. nie pogniewam się jak będą to całe referaty. mam nadzieję mieć na wakacjach dostęp do internetu :-) . Niestety uzależniłam się ale walczyć z tym będę jak wrócę .

34 komentarze:

  1. Ja się prawie poryczałam z radości! Nie znałam tego bloga, zaraz tam maszeruję... Pod słońcem Toskanii - taki banalny film, a ja i płaczę i smieję się i WIEM, że ja też tam kiedyś dojadę ;)
    Poznałam tylko bliżej i cieplej kalabrię - jestem zauroczona, a Toskania to wśród wielu jeszcze wciąż to wielkie moje marzenie :)
    Oj jak się już cieszę, że wrócisz i opowiesz i przesiąkniesz tymi zapachami, tymi oleandrami tą juką z drzew i cykadami, tym smakiem pomidorów, których tu szukam na próżno :) I przyprawy i widoki i OLIWA ;))))
    Och Maszko, wskakuję Ci do kieszonki, i jadę razem z Tobą :)
    p.s. pomysł z butami PRZEDNI - oni mają fantastyczne BUTY :))) hihihi

    OdpowiedzUsuń
  2. Maszko, nawet nie wiesz jak ja uwielbiam Twój blog, mogłabym tu siedzieć godzinami. Robisz cudne zdjęcia! A te z Toskanii są bajeczne! Marzy mi się, żeby tam pojechać i mam wielką nadzieję, że to marzenie kiedyś w końcu mi się spełni.
    A tymczasem, cóż, siedzę w domu z moimi małymi szkrabami i boję się z nimi gdziekolwiek wybrać, bo ogarnąć w obcym miejscu trójkę takich rozbieganych dwulatków to nie lada wyzwanie - w domu mamy wszystko zorganizowane i przećwiczone, działamy według pewnego schematu - wiedzą co im wolno, a czego nie. A w obcym miejscu, to różnie bywa z opanowaniem ich :-) Tak więc czekamy, aż podrosną jeszcze troszkę, nim wybierzemy się znów gdzieś na ten wyczekany urlop.
    A kiedy ich jeszcze nie było na świecie najchętniej jeździliśmy z mężem polatać po górach. Niezależnie od tego czy były to Tatry, Bieszczady, czy Słowacki Raj zawsze wracaliśmy szczęśliwi - zmęczeni ale szczęśliwi! Super jest pakować rano plecak i ruszać w drogę na spotkanie z naturą, przemierzać kilometry oddychając świeżym, rześkim powietrzem i w nagrodę za trud wspinaczki otrzymywać te cudne widoki... Taaaaaak, uwielbiam góry!
    A Tobie Maszko życzę bardzoooooo udanego urlopu, naładuj się Toskanią, odpocznij i przewieź nam dużooooo pięknych zdjęć :-)

    Pozdrawiam Cię serdecznie
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  3. Po pierwsze życzę Ci wspaniałego wypoczynku i niezapomnianych wrażeń z tak cudownego miejsca jakim jest Toskania.Po drugie,zauroczyło mnie inne miejsce, wybrzeże Turcji Egejskiej,które poznaję wciąż na nowo i za każdym razem inaczej.Nie z plaż hotelowych i morza powstał mój zachwyt ale z krajobrazów, ludzi,i smaku świeżych fig, cykaniu cykad nocną porą i niezwykłemu powietrzu zmniejszającemu znacznie trudy upałów.Uwielbiam spacerować po gajach oliwnych i pomarańczowych.Zabytki i niezwykłe cuda natury stają się dopełnieniem fascynacji tym regionem.Po trzecie zazdroszczę Ci wyjazdu w pozytywnym tego znaczeniu, to miejsce chciałabym jeszcze zobaczyć i poznać.Pozdrawiam i życzę wszystkiego dorego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie świetne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż mi się łezka w oku zakręciła.....Toskanię znam tylko z książek, zdjęć i opowiadań innych. Ja nigdy tam nie byłam, może kiedyś....
    Za pomidory, oliwę, wino i słońce kocham Hiszpanię.Mogłabym wracać tam każdego roku, ale marzeniem są Włochy i magiczna Toscania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Naturalnie staje w kolejce po buteleczke oliwy, wiem jak smakuje, sama robie zapasy jak jestem we Wloszech;)))
    W ostatnim roku robilismy "objazdowke" po tym pieknym kraju.W tym roku dodatkowo zaliczylismy Lagune Wenecka.Zdjecia mozesz zobaczyc na moim blogu...zapraszam.
    Bardzo sie ciesze jak wkladasz zdjecia z Krakowa i okolic (ja mieszkam ok.80km. od Krakowa w strone Tarnowa).Wiele przyjaciol mieszka w Krakowie, wiec mam sentyment:)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj Maszko Maszko, po tych samych miejscach krążymy. Tak drepczemy wokół siebie, drepczemy, może wreszcie i Ardeny i moje groty zechcesz zobaczyć.
    Co do odpowiedzi na Twoje pytanie-to na dzień dzisiejszy powiem Ci, że nie Gdzie, ale z Kim.
    W zeszłym roku bylam i w Libanie, Toscanii i Grecji, w życiu swym najdalej zawędrowałam chyba do Usa, przeleciałam Europe prawie wzdłuż i wszerz, ale w tym roku- w tym roku maze, aby choć 3 dni być sam na sam z moim mężem i moim synem.
    Nie ważne gdzie.
    Potrzebuje naszego trójkąta na wyłączność, bo tego najbardziej mi brak.

    OdpowiedzUsuń
  8. Maszko, anioł mi szepce na ucho, że nic nie musisz zabierać ze sobą, jeno siebie :) Przyjeżdżaj, żeby słonecznik nie usechł :) Musi być podlewany Twoim uśmiechem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Maszko Ty wiesz, że pojechać do Toskanii to moje wielkie marzenie:) Pod wpływem wielu przeczytanych książek (nie tylko tej związanej z tytułem mojego bloga) zakochałam się w tym regionie:) Notes toskański już od Ciebie mam, przeglądam go często i wyobrażam sobie że kiedyś w trakcie mojej wymarzonej podróży zapełnię go moimi wrażeniami:)
    Prezent przywieziesz sobie cudny, piękny jest! I samo spotkanie z Małgosią...ach. No i tej oliwy Ci zazdroszczę:)
    My już dawno na urlopie nie byliśmy, ale kiedyś to zawsze były góry. Jakiś wysokich szczytów nie zdobywaliśmy, ale powłóczyć się po górach lubiliśmy:)
    Kochana cudnego wyjazdu Ci życzę, przywieź nam mnóstwo tak pięknych jak te powyżej zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Toskanię obiecywałam sobie na 40 - stkę, ona już za tydzień a ja nie rusze do Toskanii :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Maszko:), dziękuję za te migawki, bo Toskania to moje chyba nr 1 na liście "muszę zobaczyć", no może zajmuje pozycję kolejną po liście "zobaczyć i umrzeć" czyli Syria, Jordania, Izrael ;).
    W Toskanii bywam myślami i duszą, też czasem za sprawą bloga Małgosi - mogę z jej przewodnictwem zwiedzać cudowne galerie starych mistrzów, przemykać w cieniu chłodu kamiennych uliczek kryjąc się przed skwarem palącego słońca, kosztować lodów na Placu Św.Marka i płoszyć gołębie ;).
    Nauczyłam się nie planować wyjazdów, gdy mój M. zachorował i 3 lata spędzał w szpitalu, choć podróżuję myślami codziennie ;). Dlatego nasze dłuższe podróże są spontaniczne, niczym łapanie chwili, maksymalnie 3 dni przed pada pomysł i wtedy nie trzeba czekać za długo na realizację ;). Jest tyle miejsc wartych zobaczenia, że wybór nie jest problemem, bo najważniejsze, że ten czas spędzamy razem :).
    Jedyna słabość to Lourdes, od którego się zaczęła nasza miłość do Francji i w którym spędziliśmy niemal pół roku, do niego chcemy za rok-dwa wrócić ;)
    A Twoje zdjęcia przepiękne, tyle w nich słońca i w tym przedostatnim też ;), nie liczę na przedmioty z niego, ale chętnie bym taka odbitkę u siebie widziała, więc jak już może wrócicie i ochłoniecie, uśmiechnę się do Ciebie poza granice uszu ;)
    Bawcie się nieziemsko, smakujcie wszystkiego do woli, chłońcie światło jak gąbka wodę i szczęśliwie wracajcie z bagażem samych dobrych wspomnień ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Toskania na Twoich zdjęciach cudowna jest, może kiedyś się tam wybiorę. Udanego wyjazdu Ci życzę, baw się dobrze, rób dużo zdjęć ;)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Maszko! Zdjęcia są piękne!!! Czekamy na Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jej...ja też wybieram się do Toskani! Tyle,ze we wrześniu więc muszę jeszcze trochę poczekać,ale bardzo chętnie wypytam cię o wszystko i dowiem się co warto gdzie warto i co najpiękniejsze! Wczasuj się pięknie i dziel się wrażeniami po powrocie!

    OdpowiedzUsuń
  15. oj Maszko, przypomniałaś mi, żebym tez na bloga wrzuciła kilka zdjęć z naszych czerwcowych toskańskich wędrówek... jak ten czas biegnie... juz minął miesiąc odkąd stanęłam na tej pieknej ziemi...
    zakochałam się w tej włoskiej krainie i co dziwne, mój mąż początkowo scpetyczny do kierunku naszej wakacyjnej podróży, też pokochał to miejsce
    ...śmiejemy się, że "każdy ma jakieś miejsce na ziemi, do którego chętnie powraca.."
    my już wiemy - zarok ponownie Toskania i kto wie, może znowu z naszym domkiem na kółkach..
    pozdrawiam i życzę bogatych we wrażenia wakacji!!!

    ps może weźmiesz mnie do plecaka?

    OdpowiedzUsuń
  16. wspaniałe zdjęcia ! robią wrażenie :)) ah te ulice.. Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie dziwie się,że tak chętnie wracasz do tego miejsca.To wyjątkowy region pięknej Italii.Sama też zakochałam się w Toskanii od pierwszego wejrzenia.Kocham Florencje, ze jej elegancje, kocham Siene za jej szalony Piazza del Campo, ale najbardziej kocham małe, urocze miasteczka.Wśród nich Montalcino (rozpoznałam uliczkę na Twoim zdjęciu szóstym od góry, bo też urzekły mnie te kolorowe kamieniczki po lewej stronie), Pienza,niezwykłe Montepulciano, gdzie obiecałam sobie spędzić następnym razem, przynajmniej tydzień.San Giminiano z niezwykłymi wieżami, w ktorych mieszkają od stuleci potomkowie tych samych rodzin.I ten łagodny krajobraz, zwłaszcza południowej Toskanii, gdzie tyle spokoju i harmonii.Ja także nie rozstaję sie z aparatem! Mam setki zdjęć, do ktorych często potem wracam i przenoszę się w smaki i zapachy, w to niepowtarzalne światło...bella Toscana!

    OdpowiedzUsuń
  18. Toskania to i moja miłość. Byłam tam w maju tego roku, zresztą nie pierwszy raz i za każdym razem jestem tym regionem Włoch zachwycona. Jeśli masz ochotę zajrzyj na mój blog do postu "Wakacje minęły , zostały wspomnienia i zdjęcia" i do następnego . Tam są moje wrażenia z Toskanii. Tobie życzę miłych przeżyć i wspaniałych wakacji. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wypoczywaj... i koniecznie zgub, zagub buty... aby kupic choc jedne z tamtych stron! To piekne miejsce, do ktorego jedziesz wiec zrob bardzo duzo zdjec...i odpoczywaj, leniuchuj po prostu i... rozmyslaj!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzień dobry. Proszę Pani Maszko ja już wiem w jakim stylu ma Pani urządzoną kuchnię! Tak wiedziałem że znam ten klimat i to jest właśnie to. Ja nie byłem w Toskanii ale kto to jeszcze w życiu wie co się zdarzy. Ja marzę o Irlandii bo od młodości wiele się nasłuchałem o tej pięknej wyspie i bardzo chcę ją zobaczyć i ruiny zamków najbardziej. Znam wiele legend irlandzkich. Ale marzę też o Francji nawet dlatego uczę się języka od pierwszej klasy, żeby tam kiedyś wyjechać na stałe. Tam będę miał moją restaurację i będę szefem kuchni, bo ja uwielbiam gotować. Ale jak Pani u mnie bywa to Pani wie o tym. Ale wakacje marzeń to chyba bym chciał spędzić na Malcie. Bardzo mi się podobają te kolory a zwłaszcza wody. Ja nie za bardzo lubię wodę bo się jej trochę boję jak jest w dużej ilości ale dla samego widoku to chyba warto. Napisała Pani że żeby spróbować te toskańskiej oliwy trzeba napisać gdzie lubimy spędzać urlop. No ja raczej urlopu jeszcze nie miałem nigdy ale jak będę miał to będę go spędzał z moją mamą i wtedy nie ważne gdzie będziemy, ale będziemy zawsze razem i nie tylko na urlop oczywiście. Bo moja mama jest taka dobra i miła że się chce z nią spędzać każdą chwilę a nie tylko urlopy. Jak nawet nie dostanę tej oliwy to nic nie szkodzi chociaż jestem bardzo ciekawy jak może smakować na przykład w sałatce i myślę że na sto procent lepiej niż ta ze sklepu z Lidla. Ja czekam razem z moją mamą na świetny referat ze zdjęciami, ja jeszcze nie umiem pisać referatu niestety. Bardzo pozdrawiamy razem z moją mamą a moja mama się ucieszyła z pozdrowień od Pani ja oczywiście też się ucieszyłem. No to trochę szkoda że Pani wyjedzie i nie będzie zdjęć ale chyba warto trochę poczekać, bo te zdjęcia z tej notki są niesamowicie interesujące że chyba się zainteresuję Toskanią i to bardziej. Udanego urlopu i bardzo wielu miłych chwil i żeby Pani nie zapomniała niczego, no butów to można zapomnieć żeby zrobić świetne zakupy, bo kobiety lubią buty i torebki. Ja to bym wolał coś niesamowitego spróbować jakiegoś przysmaku na przykład, a nie tam biegać do obuwniczego. No ale kobiety są inne od facetów. Życzę Pani pięknej pogody. I idę odwiedzić blog który Pani poleca, bo może się czegoś więcej dowiem o Toskanii.
    Super wakacji chociaż na 100 procent będą super. Czekam niecierpliwie na Pani powrót, Kuba.

    OdpowiedzUsuń
  21. Pozazdrościć urlopu - ja w tym roku po zmianie pracy mogę tylko pomarzyć o urlopie, ale najbardziej lubię słoneczne uliczki małych miasteczek w klimacie znacznie cieplejszym od naszego. Życzę udanych "łowów" fotograficznych w tych pięknych miejscach:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba najważniejsze, to zabrać aparat fotograficzny, kartę kredytową i telefon. Resztę można dokupić u "tubylców". A ich produkty będą z pewnością bardziej dostosowane do klimatu niż przywiezione z Polski...
    Zazdroszczę wyprawy!
    Wszystkiego dobrego, baw się dobrze i pochwal się zdjęciami, żeby można było się wczuć w klimat!
    Pozdrawiam,
    K.

    OdpowiedzUsuń
  23. od dobrych kilku lat urlop spędzam na Wyspach Greckich, ale po obejrzeniu tych zdjęc, moje marzenie to Toskania, mam nadzieję, ze się spełni, bardzo, bardzo bym tego sobie życzyła :):)

    OdpowiedzUsuń
  24. Toskanię mam na swojej liście zaraz obok Fiordów i innych,wielu...
    Pewnie wyda się to dziwne ale wakacje spędzam w biegu chce zobaczyć jak najwięcej i chociaż wracam z urlopu zmęczona to jednak szczęśliwa...bo spełniło się moje kolejne małe marzenie

    OdpowiedzUsuń
  25. Maszko, udanych wakacji Ci życzę i rychłego powrotu tu do nas.
    Będę cierpliwie czekać na Twoje zdjęcia, które z przyjemnością obejrzę.
    Ja dopiero wybieram się na kilka dni w Bieszczady i Ukrainę... taka krótka wycieczka... jak co roku zresztą. Ale satysfakcja gwarantowana :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Maszko, miłego wypoczynku! Wracaj pełna wrażeń i planów na tematy blogowe. Możesz nawet Toskanię podzielić na kilka postów, a nie pogniewamy się, jak sobie poblogujesz na bieżąco i wrzucisz jakąś świeżą informację, typu: dziś jadłam na sniadanie to, a na obiad to, a wy sobie popatrzcie drogie czytelniczki na zdjęcia :)

    Ja udziału w zabawie nie biorę :( Nie mogę się pochwalić wyjazdami, bo nie wyjeżdżam. Wakacje od lat takie same, parę dni na wsi na siedlisku po prababci. Kiedyś marzyłam o bodajże wycieczce do Włoch, kocham włoską kuchnię i język. A ponieważ wolę marzyć o czyms co ma jakieś realne szanse na spełnienie, o włoskim wyjeździe marzyć przestałam. Oglądam zdjęcia, słucham wspomnień osób, które były i jakoś mi tak mniej żal, bo tak naprawdę, to chyba nie wiem, co mnie omija. Chociaż, z drugiej strony jak słucham kogoś, kto wraca z Włoch i opowiada co jadł i pokazuje co przywiózł (kokosy!)to myślę, choroba, człowieku, ty więcej straciłes niż ja, przerąbałes szansę na esencję Włoch, na smaki, na ludzi, na miejsca... Straciłam wątek, więc kończę.

    Maszko, pisz i wrzucaj zdjęcia. I chłoń esencję. AAAA, i pozdrów Toskanię ode mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania , jak to nie bierzesz udziału? bardzo ładnie napisałaś o swoich wakacjach , o marzeniach i o tym ,że można coś ominąć będąc bardzo blisko.Nie mogę za dużo siedzieć przy komputerze bo moi współwakacjusze ciężko to znoszą. Póki co zabawiamy się w morsy i głównie wypełniamy basen (zrobiłam dziś 50 rundek )ale mamy w planach gdzieś wyruszyć i coś zobaczyć. Dziś tylko byłam w pobliskiej Pistoi na spotkaniu z dwiema miejscowymi blogerkami. Nie obyło się bez przygód ale o tym może napiszę kiedyś. Teraz brzydko się tu na mnie patrzą ,więc pozdrawiam wszystkich i do później.

      Usuń
  27. A może ja w tym czasie twój ogródek będę doglądać? I karmić koty. Tak, tak będzie, a Ty sobie jedź i niczym się nie martw.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo dziękuję wszystkim za komentarze i życzenia. Szczęśliwie dotarliśmy na miejsce chociaż o mało co....Jest pięknie . Tyle na razie mogę napisać. Resztę w swoim czasie. Całusy

    OdpowiedzUsuń
  29. Wiedziałam, że Toskania jest piękna. Ale po obejrzeniu Twoich zdjęć po raz pierwszy jakoś pociągnęło mnie w tamta stronę. Może kiedyś :)
    Póki co dla mnie ukochanym miejscem na wakacje są nasze Tatry. Najchętniej poza sezonem. Mogłabym rzucić wszystko i tam pojechać - nawet na zawsze - wystarczy hasło :)
    Niestety z małym Piotrkiem konkretnie wędrowac się jeszcze nie da, ale mam nadzieję że wyrośnie z niego prawdziwy piechur:)
    Miłego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  30. Zazdroszczę Ci tej Toskanii Maszko:) Marzy mi się, żeby tam pojechać i mam wielką nadzieję, że to marzenie kiedyś w końcu mi się spełni.
    W tym roku na urlopie byliśmy w Beskidach, spędziliśmy go głównie na placu zabaw, w lesie i na basenie, wypoczynek całkowicie był podporządkowany rytmowi dnia naszej małej Zuzi:) Ale cieszę się, że mogliśmy go spędzić razem, bo tak najbardziej lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj!!!!
    trafilam do Ciebie zupelnie przypadkiem i ..zakochlalam sie w tych widokach...
    Jak tam pieknie!!!!!
    Przegladam posty i nie moge sie oderwac...istny raj!!!!

    Zostane u Ciebie na dluzej-jesli pozwolisz!!!

    Milego dnia zycze!!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Cześć Maszko :)

    Ale tam pięknie, śliczne te zasłony ...ale ska pomysł pojechania własnie tam a nie na przykład gdzieś indziej?

    całuje Ania

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie cierpię się pakować, z wiekiem coraz bardziej. Ostatnio mocno "przeginam" pakując się tuż przed wyjściem i zapominając oczywiście niektórych rzeczy. Ech, następnym razem powalczę z tym, na razie wychodzę zwycięsko zmniejszając ilość czasu poświęcanego na czytanie blogów. U Ciebie nie byłam zbyt dawno, ale wkrótce spodziewam się równowagi w tej dziedzinie :) Bo warto tutaj wracać, wyjątkowo!

    OdpowiedzUsuń