poniedziałek, 10 września 2012
Michaś zrobił to tak:
6 żółtek wymieszał z tabliczką gorzkiej czekolady rozpuszczonej w kąpieli wodnej.Osobno wymieszał 400g nutelli z 125 g miękkiego masła.Połączył masę jajkowo czekoladową z masą masłowo nutellową i dodał 100g zmiażdżonych laskowych orzechów oraz łyżkę wody. Wymieszał i do tego dodał białka ubite ze szczyptą soli.Piekł w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 40 minut. Po wyjęciu ostudził do wystygnięcie( tak twierdzi)a nastepnie posmarował ciasto nutellą jak kanapkę ( tak mówi)i poprzyklejał maliny gęsto ,gęsto na całej powierzchni.50ml śmietany 30%połączył z 200g nutelli mieszając na niewielkim ogniu do połączenia się. Polał tym maliny i dał do lodówki do schłodzenia. Potem wszystko zjedliśmy.Było to ciasto urodzinowe dla mojego 21 letniego dziecka płci żeńskiej a przygotował najbliższy jej sercu kolega Michaś.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Musi kochać Twoje dziecko płci żeńskiej:) Ciasto wygląda smakowicie, a jak dodać fakt, że przygotowane przez meżczyznę, no to poezja:)
OdpowiedzUsuńKocha nie kocha ale rozpieszcza bardzo i nas przy okazji też.
UsuńChyba tylko zakochany mężczyzna mógł tak zasłoooodzić, ale wygląda smakowicie:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Jest słodkie z odrobiną kwaskowośći przez te malinki.Pycha, pycha
UsuńWygląda ciekawie :-)
OdpowiedzUsuńMoże powinien zostać cukiernikiem ?
Może to będzie jego drugi fach. Dodam ,że to pierwsze jego samodzielne ciasto. Do tejpory był tylko pomocnikiem ale chyba uczeń przerósł mistrza.
UsuńDopingować, tylko dopingować, wychwalać pod niebiosa, żeby się nie znudził i żeby mu nie przeszło. Wypiekanie, rzecz jasna.
OdpowiedzUsuńNasłuchał się pochwał tyle ,że chyba mu się aż za słodko zrobiło nawet bez jedzenia ciasta
UsuńAle szczęściara z tej twojej córy,mi nigdy nie było dane posiadać mężczyzny z talentem kulinarnym.Z drugiej strony jakbym takiego posiadała nie wiem czy dopuściłabym go do kuchni:)))bo co niby ja bym miała wtedy robić:)))))
OdpowiedzUsuńTo ma być ten stracony dzień:))?
UsuńFotografowałabyś Iga.A to było w piątek ,a w czoraj to już ani śladu.
UsuńWygląda smakowicie, przyznam zaskakująca receptura,maliny i czekolada królewskie doświadczenie.Życzenia dla córci ,piękny wiek
OdpowiedzUsuńRecepturę zaczerpnął w z dwóch różnych przepisów a na maliny wpadł sam. Dla mnie to bardzo erotyczne ciasto :-)
UsuńMmmm cudnie to wygląda!!!
OdpowiedzUsuńWygląda też ale smak przebija wszystko a nie jest jakieś specjalnie skomplikowane. Michał pozwolił udostępnić recepturę.
UsuńUmmmm... Wygląda przepysznie :)
OdpowiedzUsuńz gorzką kawką na śniadanie w sam raz
Usuńa najważniejsze, że doprawione szczyptą uczucia ;)
OdpowiedzUsuńO wróciłaś!Ja zawsze dodaję odrobinę serca jeśli chcę żeby zadziałało jak trzeba.
Usuńwróciłam, może coś dziś wieczorkiem jeszcze wrzucę, ale z poprzedniego weekendu ;), a że Ty dodajesz serduszka, nie wątpię :)
UsuńMiałam napisać kropka w kropkę to samo, co Jo :-)
OdpowiedzUsuńA po opisie poczułam się tak, jakbym zjadła kawałek ;-))))
Niestety u mnie tak nie działa.Muszę zjeść i to najlepiej od razu dwa kawałki .Wtedy dopiero czuję pełnię szczęścia i wyrzuty kaloryczne.
UsuńWygląda bosko...
OdpowiedzUsuńPodałam przepis ,żeby nie tylko oglądać:-)
Usuńo rety, jakie to romantyczne... jak się chce zjeść kawałeczek, o rety i z orzechami... Ale początek tygodnia się zapowiada... A niech mnie, a niech Cię :)
OdpowiedzUsuńJa też prawie łezkę uroniłam , tym bardziej ,że robił to potajemnie i była niespodzianka.Na dodatek uszył jej kamizelkę do odstraszania konkurentów taką z kolcami hehe. Jak mi pozwolą to kiedyś pokażę(Dobrze ,że nie pas cnoty)
UsuńA mi to do łba kudłatego całkiem inna mysl przyszła.
OdpowiedzUsuńBo statystycznie to ONI wszyscy tak słodza i cukierkuja i kawka i ciasteczko i skarpety nawet wiedza gdzie odłozyc. Wiedzą PRZED
Potem zapominają, defekt taki. Nie potrafią nic. Stajemy sie kuchnia, pralka, sprzataczka
Z okazji więc swieta Twojej córy-zycze jej aby na swojej drodze spotykala zawwsze ta mniejszość co to nie zapada na Alzheimera po slubnego.
Buziole w noch
Za bardzo kudłata jesteś. Czasem po prostu taj bywa. Mój M przed nic a teraz niejednokrotnie zakłada fartuszek i nawet się cieszy przy tym. Skarpetki to inna sprawa ale pedanta też nie chciałabym bo musiałabym i ja być porządnicka bardziej
Usuńno tak z rana takie słodkości pokazywać... a my tu po powrocie do domu tylko suchą bułkę mamy i jakiś przeterminowany jogurt..powtórzę za Maryś a niech Cię:))
OdpowiedzUsuńNajlepsze życzenia dla Córki:)
Aga, juz nawet wczoraj tego ciasta nie było zaledwie mgliste wspomnienie.Dziś sucharki jak Ty
UsuńTak, to bardzo erotyczne ciasto. Też tak pomyślałam, patrząc na wilgotną czekoladę i maliny. Wie co robi...Sucha babka, czy drożdżówka nie wywołałaby tyle emocji.Przez żołądek do serca wybranki, a i u rodziców "plusy dodatnie" zdobyte:)) Tak, czy inaczej jestem na tak :))
OdpowiedzUsuńJa też jestem na tak ale jeszcze nie poprosił:-).Ale gdyby zrobił drożdżowe to by dopiero zaplusował.Ja pierwsze upiekłam ze dwa lata temu :-)
UsuńAle bomba! Z okazji urodzin się należy :))) Wszystkie najlepszego dla Dziecka!
OdpowiedzUsuńJa to bym mogła mieć codziennie takie urodziny.Dziękuję w imieniu dziecka
UsuńSama słodycz. Ostatnio jadłam ciasto czekoladowe ale trochę w innym wykonaniu ( mojej mamy) i z innego przepisu. Było pycha.
OdpowiedzUsuńciacho wygląda przepysznie. Musze wypróbować zanim skończą się maliny:)
OdpowiedzUsuń