| Przy okazji tej rośliny przypomniała mi się historyjka , jak to moja teściowa kilka lat do tyłu ,zaczynając swoją przygodę z ogrodem (ponoć pod moim wpływem jak i z powodu przejścia na emeryturę) nie mogła mi się nachwalić jaką to piękną roślinę nabyła ale nie wie co to i chciałaby bardzo ,żebym ją odwiedziła i popatrzyła "fachowym " okiem bo zupełnie nie wie jak ją pielęgnować ale póki co to codziennie podlewa i nawozu jej dała najlepszego i osłania od wiatru , przymrozku i wszelkich kataklizmów. Powiem ,że ciekawość moja była wielka więc pojechałam na miejsce i myślałam ,że umrę ze śmiechu bo okazało się,że moja teściowa z taką pasją uprawia właśnie gwiazdnicę , największego chwaściora całego naszego globu bo ponoć rośnie na wszystkich kontynentach . Fakt ,że potrafi kwitnąc nawet w styczniu a gdy ma bardzo ubogą glebę to zakwita i wydaje nasiona , mając nie więcej, niż dwa listki. Ale nie można jej odmówić urody , gdy rośnie na obfitym w składniki pokarmowe i wilgotnym podłożu . Może wtedy sprawiać wrażenie jakiegoś szlachetnego poduszkowca. |
Oj koniecznie napisz proszę o pokrzywie. jUZ czekam.
OdpowiedzUsuńAAA no i zapomniałabym- tez mam 2 magnolie i rózne.
OdpowiedzUsuńNapiszę na pewno . Trafiłam na bardzo ciekawy siedemnastowieczny zielnik .Świetne teksty. Nie wiem czy można bo najchętniej zeskanowałabym tu . No to coś nas łączy. Cieszę się :-)
OdpowiedzUsuńMagnolie zachwycające. Niestety też nie potrafię wskazać ładniejszej, obie cudne.
OdpowiedzUsuńA bratki w trawie wyglądają uroczo. Ja bym zostawiła.
Też poproszę o pokrzywie;-)
Buziaki ślę i życzę pięknego dnia.
No to przegłosowane. Bratki zostają. o pokrzywie będzie tylko mi dokumentacji fotograficznej brak . również pięknego dnia życzę. Ja coś migrenowa dziś od rana.
UsuńMagnolie przecudne, a taki bratkowy trawnik chciałabym mieć u siebie. Jeżeli u Ciebie wszystko tak pięknie kwitnie, to znaczy, że wiosna już na całego.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Tak to chyba już wiosna. Nie nadążam obfotografowywać wszystkiego . Co dzień to jakieś nowości . Miłego dnia życzę
OdpowiedzUsuńMaszko, ja bym na łące zostawiła te piękne bratki. Nie wiem, mam do nich jakiś szczególny sentyment, no i łąka w bratkach, nie widziałam nigdzie takiego zjawiska.
OdpowiedzUsuńA co do Twojej teściowej, to mam podobną historię. Zasiałam piękne kwiatuszki z torebki (przyznam, że trochę przeterminowane były) i jak troszkę podrosły to te większe wywiozłam na wieś pod płot i czule pielęgnowałam. Potem gdzies wyjechaliśmy i jak pzyjechałam to coś mnie "tknęło". Jakies dziwne te kwiatki były... Na wsi okazało się że cały miesiąc czule gadałam i głaskałam pokrzywy.
Sprawa o tyle żałosna, że ja z wykształcenia ogrodnik - wstyd się przyznać - oczywiście jako że świadkiem był tylko mój luby to zakazałam rozpowiadać o tym niecnym ataku pokrzyw na moją godność.
bratkom się dam rozrosnąć. Może faktycznie usunę nawet darń bo nawet gdybym chciała zakładać nowy trawnik to musiałabym to zrobić i poczekam z rok jaki będzie efekt jak ęedą same bratki. Może potem dodam jeszcze jakieś cebulki i jeszcze coś coby latem kwitło do późna i zrobi mi się swoista łaka kwietna. Faktycznie bratki nie rosną wszędzie. My tu mamy specyficzny teren a jest to Polska a nawet Małopolska. Z tą pokrzywą to znowu nie taka wpadka. Pokrzywy piękne są i bardzo pożyteczne. Kiedyś też chodowałam w samym centrum kwiatowej rabaty tylko mi się za bardzo zaczęła rozrastać więc poszła na obrzeża ogrodu , gdzie mało kto poza motylami zagląda.
UsuńMaszko, Ty chyba w jakichś cieplejszych regionach Polski mieszkasz, ze u Ciebie już tak wybuchło kwiecie wszelakie.
OdpowiedzUsuńU nas w lubelskim trochę zimniej jakoś. I też migrenka od dwóch dni, żyć się nie chce :(
Zazdroszczę zapachów w ogrodzie: z jednej strony magnolie, czereśnia, hiacynty - moze od zapachu główka boli?
Główka boli bo tak lubi co miesiąc poboleć . Zresztą w genach to odziedziczyłam i musiałam się pogodzić. U mnie może trochę cieplej ni żw lubelskim ale lubelskie bardzo mi się podoba i zawsze to cieplej niż w takich Suwałkach. Po prostu będziesz miała dłużej wiosnę. Ja też zazdroszczę tym z Wrocławia.
UsuńA ja nie wiem czy moja magnolia zakwitnie, na razie się na to nie zanosi. Też jestem za pozostawieniem bratków :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Magnolia kiedyś zakwitnie , Nie ma wyjścia. Bratki zostawiam a jakby co to zapraszam wszystkie co mi radziły zostawić na wielkie pielenie w przyszłym roku :-)
OdpowiedzUsuńTo ja pierwsza, uwielbiam pielić
UsuńAnia jak jesteś taka chętna to proszę bardzo. Nie tylko bratki sa do pielenia:-)
UsuńBratki sobie poradzą w murawie bez pielenia :) Uspokojona więc tym faktem również głosuję za pozostawieniem naturalnej łąki ;) Musisz mieć świetną ziemię, skoro tak pięknie tyle przeróżnych gatunków się u Ciebie wysiewa i rozwija. Śliczne są Twoje zdjęcia. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDoranma, ziemia jest podła i jedyne co ją ratuje to ten kompost i liście. popatrz sobie na zdjęcie kiełkujacej lilii . tam prawie sam piasek. Po prostu staram się dobierać rośliny do środowiska. U mnie nie rosną rododendrony więc ich nie nasadzam uparcie . Bratki akurat piasek lubią no to im nie bEdę odbierała przyjemności. na dodatek ten zapach , zwłaszcza gdy się na nich kładę ,żeby zrobić zdjęcie. Doczytałam też, że można je dodawać do sałatek z zieleniny więc jutro robię sałatkę bratkową. Ciekawe co na to rodzina
OdpowiedzUsuńTrudno wybierać między pięknymi magnoliami, bo jeszcze by się któraś pogniewała i przestała kwitnąć. Mnie nie tylko bratki się w trawie podobają i bym je tam zostawiła, ale pierwiosnki też ślicznie tam wyglądają. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńToteż właśnie nie próbuję bo jeszcze przestałyby kwitnąć. Cudne są też te formy drzewiaste ale zawsze mi się wydawało ,że nie doczekam żeby urosły . Nie myślałam o potomnych. Teraz trochę mi się myślenie zmienia . Pierwiosnki rosną naturalnie na łące więc ich nie tykam . Też je lubię. Pozdrawiam. Wybieram się do Ciebie w odwiedziny (wirtualne oczywiście)
UsuńAch... szkoda, że już... czyta się Ciebie jak najlepszą książkę :) A polne kocham...
OdpowiedzUsuń